2005_08 Magazyn SzachistaStrona: 2/2 (416 słów w tym tekście) (3754 ) 
Od redakcji
Czołówka światowa spotyka się corocznie na turniejach w Wijk aan Zee, Linares, Monte Carlo i w Dortmundzie. W tym roku doszedł jeszcze superturniej w Sofii, rozegrany w maju, w oparciu o oryginalną formułę - zawodnicy nie mogli w trakcie partii zamienić ani jednego słowa, czyli nie mogli nawet zaproponować remisu.
W pewnym sensie konsekwencją sofijskiego eksperymentu była bojowa gra wszystkich uczestników w turnieju w Dortmundzie. Partie, pełne walki, dały wiele satysfakcji licznym widzom obserwującym pojedynki z zapartym tchem. Formuła turnieju Sparkassen została zmieniona, zagrało aż 10 zawodników, a w tej silnej stawce triumfował Arkadij Naiditsch, co było nie lada sensacją. Poważny zawód sprawili niedawni uczestnicy meczu o MŚ w szachach klasycznych Kramnik i Leko, którzy uplasowali się na 6 i 8 miejscach.
Dla nas przyjemnym wydarzeniem był występ pań na ME w Mołdawii. Iweta Radziewicz i Marta Zielińska awansowały do MŚ kobiet i wspólnie z Moniką Soćko wystąpią w Jekatierinburgu w marcu 2006 roku. Mistrzostwa Europy były zorganizowane znakomicie, ale jak zwykle prasa dodała łyżkę dziegciu. Rozdmuchano incydent z Mają Cziburdanidze, która nie przyjechała do Kiszyniowa, bo organizatorzy nie spełnili jej żądania i nie dali honorarium w wysokości 1.000 USD. Decyzja organizatorów była całkowicie słuszna, bo ME nie są turniejem komercyjnym i żadna z zawodniczek nie powinna mieć przywilejów na starcie. Prasa jednak nie zostawiła suchej nitki na organizatorach.
Ligi juniorów, pierwsza i druga, doskonale zorganizowane i w atrakcyjnych miejscowowściach były świetnym przeglądem naszych młodych graczy. Mistrzem Polski została drużyna Juveny Hańczy z Suwałk, która oparta o własnych wychowanków okazała się bezkonkurencyjna. Nowy regulamin rozgrywek narzuca klubom konieczność pracy z młodzieżą, gdyż poważnie ograniczono możliwość transferów najmłodszych graczy.
Przed 70 laty rozegrano w Warszawie olimpiadę szachową. Było to największe wydarzenie organizacyjne w dziejach polskich szachów. Gościliśmy najlepszych szachistów i najlepsze szachistki świata, które grały w równoległych MŚ kobiet. Przybyli też wybitni działacze, z prezydentem FIDE Aleksandrem Ruebem na czele, którzy uczestniczyli w obradach Kongru FIDE . Wzorowa organizacja i sukcesy sportowe - brązowy medal drużyny i wicemistrzostwo świata Reginy Gerleckiej - potwierdziły wysoką pozycję naszego kraju w hierarchi szachowej i w Międzynarodowej Federacji Szachowej. Czy doczekamy się kolejnej olimpiady w Polsce, w 2010 roku w Poznaniu?
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny
|