
2006_06 Magazyn Szachista
SPIS TREŚCI
 |
| Od redakcji | 1 |
| O tym się mówi | 2 |
| Sofia, M-Tel 2006 | 3 |
| Olimpiada Szachowa, Turyn 2006 | 6 |
| Kongres FIDE 2006 | 13 |
| 80 lat PZSzach (1926-2006) (3) | 16 |
| Atak angielski w obronie sycylijskiej | 20 |
| MP przedszkolaków, Rybnik 2006 | 23 |
| W sędziowskim kotle (27) | 24 |
| Nauka gry (30) | 26 |
| Poradnik sędziego (26) | 30 |
| Prenumerata | 31 |
| Rozwiązania kombinacji | 31 |
| Kombinacje | 32 |
|
Od redakcji
Superturniej w Sofii kończył się w dzień po rozpoczęciu olimpiady w Turynie i to nie było przypadkowe. Chodziło, aby uczestnicy nie wzięli udziału w Olimpiadzie i usprawiedliwili w ten sposób nieobecność mistrza świata FIDE Topałowa, który nie chce reprezentować barw narodowych na olimpiadach, mimo że z nim Bułgaria byłaby bardzo silnym zespołem. W Sofii Topałow triumfował, nie speszony słabym startem. Udowodnił, że ma doskonałą kondycję i odporność psychiczną. Wygrał decydujące partie. Doskonale pokazał się Gata Kamski, wkrótce pretendent do korony szachowej.
Lewon Aronian odmówił gry w Sofii, bowiem dla niego start w drużynie Armenii jest zawsze najważniejszy. Dzięki temu, że Aronian grał od początku i uzyskał 7 p. z 11, Armenia zdecydowanie zdobyła złoty medal i była triumfalnie witana po powrocie do kraju.
Zawodnik nie może przyjeżdżać na olimpiadę zmęczony, a przede wszystkim nie powinien pojawiać się na rozgrywkach po II czy III rundzie, wtedy, gdy inni zawodnicy weszli w rytm turniejowy. Swidler i Kamski przyjechali do Turynu po Sofii. Swidler uzyskał 4,5 p. (z 8), a Kamski na finiszu miał zaledwie 1 p. (z 4).W drużynie USA popisali się inni gracze i zespół wywalczył brązowe medale, ale Rosja znalazła się dopiero na 6 miejscu, co dla tego zespołu jest klęską. W drużynie Rosji zagrali najlepsi z Kramnikiem na czele, który doszedł do zdrowia i rozegrał kilka znakomitych partii, uzyskując najlepszy wynik rankingowy. Wynik meczu z Kramnik - Topałow jest otwarty.
Nie ulega wątpliwości, że zawód sprawiły polskie zespoły, mimo odmłodzonego składu. Inne drużyny były jeszcze młodsze i spisały się lepiej. Cóż, trudno było przewidzieć, że nasi podstawowi zawodnicy Macieja i Kempiński oraz zawodniczki Radziewicz i Zawadzka, z różnych przyczyn, nie będą nadawali się do gry. Dobrze spisali się tylko debiutanci i debiutantki, a szczególnie popisał się Radosław Wojtaszek. Dobrą ocenę można też wystawić liderowi Bartoszowi Soćko, najlepszemu zawodnikowi „Polonii“, który w klubie, nie wiadomo dlaczego, jest jakby dyskryminowany i spychany na dalsze deski.
W kraju pozostali zawodnicy, których nie interesuje podporządkowanie się regulaminowi PZSzach i gra w drużynie olimpijskiej. Ich udział nie mógł niczego zmienić, bowiem rzeczywistym poziomem i wynikami turniejowymi nie odbiegają od członków drużyny, a same rankingi nie grają, czego jednym z dowodów są występy drużyn Rosji i Chin, zarówno męskich, jak i kobiecych. Kobieca drużyna Ukrainy zdecydowanie zdobyła złoty medal, a faworyzowane, też bardzo młode Rosjanki o mały włos nie zostały wyprzedzone przez Chinki, w składzie których zabrakło trzech mistrzyń świata Xie Jun, Zhu Chen (po wyjściu za mąż reprezentuje Katar) i Xu Yuhua.
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny
|
|