
2004_11 Magazyn Szachista
SPIS TREŚCI
Od redakcji
Olimpiady szachowe są niepowtarzalnymi imprezami. W żadnej dyscyplinie sportu na jednej sali nie udaje się zgromadzić reprezentantów ponad 130 krajów, walczących w jednej konkurencji. W lekkiej atletyce na Igrzyskach Olimpijskich występuje blisko 200 federacji, ale uczestniczą oni w różnych konkurencjach, natomiast szachiści mierzą swoje siły bezpośrednio w jednej wielkiej grupie i wszystkie zespoły są klasyfikowane od pierwszego do ostatniego miejsca.
Zgodnie z dewizą FIDE GENS UNA SUMUS na olimpiadach mamy pełną integrację środowisk szachowych, reprezentujących różne rasy, religie czy poglądy polityczne. Szachy nie mają specjalnych para olimpiad, bowiem w ramach olimpiady startują także międzynarodowe drużyny szachistów niepełnosprawnych i niewidomych, przy czym ich uczestnicy nie wymagają żadnych przywilejów, ani specjalnych regulaminów. Akceptują oni w pełni wszystkie przepisy olimpijskie i na równych prawach rywalizują z szachistami wielu krajów. Jest to szczególnie warte podkreślenia, gdyż otwiera drogę do udziału w olimpiadach tysiącom ludzi poszkodowanych lub pokrzywdzonych przez los. Idea mobilizuje całe środowiska ludzi niepełnosprawnych i inspiruje ich do organizacji turniejów integracyjnych na świecie.
W Calvii na Majorce wystartowało 129 zespołów męskich. Z czołówki światowej zabrakło jedynie Kasparowa, Kramnika, Leko i Judit Polgar. W ostatecznej klasyfikacji XXXVI Olimpiady na czele znaleźli się aktualni faworyci – zespół Ukrainy, chociaż niewątpliwie sensacją była porażka Rosji, która po raz pierwszy od olimpiady w Buenos Aires w 1978 (1. Węgry!) i po raz drugi w histori zajęła II miejsce. Cóż, tym razem poważnie dał się odczuć brak lidera Kasparowa czy Kramnika. Nasz zespół też, niestety, od dziesiątków lat nie ma lidera zaliczającego się do pierwszej dziesiątki czy dwudziestki świata, co powoduje, że ograniczamy się do walki o pozycję w pierwszej dziesiątce, chociaż średni ranking naszej pierwszej czwórki plasuje nas już w tym gronie. Jednakże „rankingi nie grają”, a nieubłagana statystyka wielu ostatnich lat pokazuje, że tego planu nie możemy zrealizować. Sukces może przynieść tylko zwiększona rywalizacja o miejsce w zespole i wielomiesięczne przygotowania.
W Jarnołtówku odbyły się półfinały MP mężczyzn i kobiet, które od kilku lat są jednocześnie eliminacją do mistrzostw Polski do lat 20. Niestety kolejny raz z frekwencją nie było najlepiej. Cóż, koszty udziału w rozgrywkach są wysokie, a do finałów MP awansuje zaledwie 4 zawodników. Nowi gracze stanowią mniej niż 1/3 uczestników finałów, co jest absolutnym nieporozumieniem, gdyż niszczy rywalizację i powoduje stagnację w czołówce krajowej.
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny
|
|