Nie wiem czy na forum był już taki temat, ale przejrzałem wątki i nie znalazłem takowego. Otóż chciałbym zapytać o wasze nietypowe przygody związane z występami w turniejach "na żywo".
Ja na przykład na Mistrzostwach Gdańska 2005 miałem taką sytuację, że mój przeciwnik spóźnił się na I rundę. Sędzia wyczytywał kojarzenia i byłem przekonany, że powiedział że gram białymi. Usiadłem więc po stronie białych. Przeciwnik przyszedł po kilku minutach i usiadł na miejscu czarnych. Partia zakończyła się remisem. To, że grałem białymi nieco mi chyba pomogło w tym remisie (mój rank wtedy - 1400, przeciwnika 1800). Gdy zgłaszałem wynik okazało się, że miałem grać czarnymi. Nie wiem czy ja się pomyliłem, czy sędzia w każdym razie jedno jest pewne - nie opłaca się spóźniać!
Jakieś 2 albo 3 lata temu był u mnie w Gryfinie jak zwykle co roku turniej 1-majowy. Turniej na ok.120 zawodników więc wiele osób się nie zna. Mój kolega i ja, jako pomocnicy w organizacji tego turnieju, zawsze siadaliśmy do swoich desek jako ostatni ze względu na obowiązki. Turniej dopiero się zaczynał, 1 runda. Kolega poszedł więc do jedynego wolnego miejsca i zaczął grę. W środku partii okazuje się, że źle usiadł i jako zawodnik rozstawiony gra z innym rozstawionym, podczas gdy obok grają między sobą dwaj nierozstawieni starsi panowie. U nich padł remis, więc gdyby mój kolega również zremisował to może by się rozeszło po kościach. Jednak kolega wygrał ciężką końcówkę, a troskliwa mamusia jego młodego przeciwnika natychmiast złożyła zażalenie do sędziego i trzeba było wpisać całej czwórce zera. Inne rozstrzygnięcie sporu nie wchodziło w grę, bo nie było czasu na powtarzanie partii przy prawidłowych parach.
Aj to bolesna przygoda. Swoją drogą czy nie sądzicie, że nadgorliwe mamusie niektórych młodych zawodników to dobry temat do osobnej dyskusji ? Czy na przykład zwrócić takiej pani uwagę, że nie powinna uzupełniać zapisu swojego synka, gdy ten właśnie wyszedł do toalety, a przeciwnik wykonał posunięcie? Nie zapomnę jak siedzący obok dziesięciolatek pokręcił jedynie głową z wyzarem nie skrywanej dezaprobaty na twarzy.
Mysle ze podane wczesniej w tym watku przykłady dowodzą niezbicie, że jak już się spóźniamy to warto zasięgnąć wiedzy u sędziego gdzie powinniśmy grać. Nawet jeśli jest tylko jedno wolne miejsce. A nuż okaże się, że nasz właściwy przeciwnik też jeszcze nie przyszedł i powinniśmy usiąść przy pustej szachownicy
Ja jak grałem regularnie w turniejach to miałem pare podobnych sytuacji, że chcę usiąść przy swoim stoliku a tam miejsca zajęte . Na szczęście ja zawsze dokładnie słucham(w późniejszych rundach patrze) gdzie i z kim mam grać.
Sytuacja z troskliwą mamusią którą przedstawił arkoski niestety odzwierciedla chamstwo naszego narodu - matka tego dziecka będąc oburzona tym, że jej syn przegrał, postanowiła zaszkodzić innym zawodnikom nie mając w tym żadnego interesu...
Sędzią nie jestem, interpretacja jakichkolwiek polskich przepisów też u mnie kuleje, włącznie z kulinarnymi ale wpisanie wszystkim zawodnikom zer uważam za logiczne. Jakby nie patrzeć, zawodnicy olali kojarzenie i usiedli sobie jak chcieli nawet nie sprawdzając kim jest ich przeciwnik. Kiedy w środku partii ktoś spostrzegł, że jest błąd i może dałoby radę rozegrać poprawnie wszystkie partie przy zmniejszonym czasie do namysłu to panowie obok już byli po remisie i wyparowali z sali gry. Każdy z zawodników popełnił błąd więc każdy za to zapłacił, a to że sobie zagrali towarzyskie partie zamieniając się miejscami to już ich sprawa.
Ale czemu obustronną przegraną (0:0), a nie obustronny walkower (-:-) i anulowanie partii niezgodnych z kojarzeniem? (wymazanie partii z kojarzenia). Wszyscy zawodnicy powinni być traktowani tak samo, a ci co przegrali to "nic im się nie stało".
arkoski napisał:
Jakby nie patrzeć, zawodnicy olali kojarzenie i usiedli sobie jak chcieli nawet nie sprawdzając kim jest ich przeciwnik. {...} Każdy z zawodników popełnił błąd więc każdy za to zapłacił, a to że sobie zagrali towarzyskie partie zamieniając się miejscami to już ich sprawa.
Nie każdy popełnił błąd bo część z nich "była na swoim miejscu". Nie ma obowiązku sprawdzania danych przeciwnika, zawodnik przeważnie siada przy szachownicy zgodnie z kojarzeniem i gra.
arkoski napisał:
Kiedy w środku partii ktoś spostrzegł, że jest błąd i może dałoby radę rozegrać poprawnie wszystkie partie przy zmniejszonym czasie do namysłu
Wszystkie partie turnieju muszą być rozegrane na takich samych warunkach czasowych (dogrywki to inna inszość). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Ja jak grałem regularnie w turniejach to miałem pare podobnych sytuacji, że chcę usiąść przy swoim stoliku a tam miejsca zajęte . Na szczęście ja zawsze dokładnie słucham(w późniejszych rundach patrze) gdzie i z kim mam grać.
Sytuacja z troskliwą mamusią którą przedstawił arkoski niestety odzwierciedla *** naszego narodu - matka tego dziecka będąc oburzona tym, że jej syn przegrał, postanowiła zaszkodzić innym zawodnikom nie mając w tym żadnego interesu...
Wszystko to dla mnie dziwnie brzmi, bo jeszcze nie grałem w turnieju, w którym sędzia wyczytuje kojarzenia! Ja spotkałem sie tylko z praktyką wywieszania listy kojarzeń. czasami ktos siepomyli i jest trzech chętnych do jednej szachownicy, więc podchodzi sie do listy i sprawdza.
Byłem już na takich "czytanych" turniejach.
Ostatnio drukarka (2 sztuki) nie chciały współpracować z kompem, dlatego pierwszą rundę "puściłem" czytając. Kojarzenia i listę startową wywiesiłem po kilkunastu minutach, ot drukarkom przeszkadzała dodatkowa klawiatura przy laptopie.
Również w turniejach szkolnych i młodszych juniorów stosuję ten system (rundowy lub opiekun wtedy pilnuje i wskazuje miejsce) bo często "dziwnie" siadają. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach