| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Czy gdyby Campomames nie przerwał meczu to czy Karpow wygrałby 6 partię i zachował tytuł??? |
| Tak |
|
52% |
[ 11 ] |
| Nie |
|
47% |
[ 10 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 21 |
|
| Autor |
Wiadomość |
K_M_K Hetman


Dołączył: Dec 08, 2003 Posty: 851 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 12:57 pm Temat postu: |
|
|
|
A ja czekam na tom "Moich wielkich poprzedników" G.Kasparowa, poświęcony meczom z Karpowem o MŚ. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny. |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 953
|
|
| Powrót do góry |
|
malutki1989 Nowy


Dołączył: Jul 28, 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 3:53 pm Temat postu: |
|
|
|
A kto mądry ocenia sytuacje w której sam się znalazł obiektywnie???
Zarówno Garrik jak i Anatolij oceniają sytuacje meczową subiektywnie. |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1909
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 6:11 pm Temat postu: |
|
|
|
Karpow pewnie by wygrał. W końcu to tylko 1 partia. Kasparow powinien skakać z radości moim zdaniem, że mecz przerwano. |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 953
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 6:13 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | | Kasparow powinien skakać z radości moim zdaniem, że mecz przerwano. |
Krótka piłka: bzdura. _________________ pay attention or pay the price
 |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1307 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lip 30, 2005 6:17 pm Temat postu: |
|
|
|
| lk85 napisał: | | Karpow pewnie by wygrał. W końcu to tylko 1 partia. Kasparow powinien skakać z radości moim zdaniem, że mecz przerwano. |
Przecież Karpow zachował tytuł... |
|
| Powrót do góry |
|
Vishyy Nowy


Dołączył: Jul 10, 2005 Posty: 45 Skąd: starogard gdański
|
|
| Powrót do góry |
|
K_M_K Hetman


Dołączył: Dec 08, 2003 Posty: 851 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2005 9:49 am Temat postu: |
|
|
|
Myślę, że nawet gdyby Karpow wygrał pierwszy mecz, to i tak za 3 lata Kasparow by go zwyciężył. Przecież G. robił takie postępy, że już nikt z szachistów nie był w stanie go zatrzymać w drodze do tytułu MŚ. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny. |
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1909
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2005 11:18 am Temat postu: |
|
|
|
No nie wiem czy taka bzdura. Mecz został powtórzony, a tak Karpow by wygrał i zachowałby tytuł.
Gdybym ja z kimś przegrywał 3-5 w meczu do 6 zwycięstw, to moim marzeniem byłoby, żeby mecz zaczął się od nowa, nawet gdybym był "na fali" tak jak Kasparow. |
|
| Powrót do góry |
|
brainw0rker Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005 Posty: 953
|
|
| Powrót do góry |
|
Last_Knight Goniec


Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2005 4:19 pm Temat postu: |
|
|
|
Znów się zgadzam z brainw0rker'em  . Przerywając mecz, praktycznie przyznano zwycięstwo Karpowowi, który w ten sposób zachował tytuł!! Sorry Garry, wiesz jak jest... wcale nie przegrałeś.... ty tylko nie zdążyłeś wygrać, bo Karpow się wcześniej zmęczył....
PS A co gdyby maraton przerwano, bo jeden z uczestników nie wytrzymał fizycznie  _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde// |
|
| Powrót do góry |
|
malutki1989 Nowy


Dołączył: Jul 28, 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Pon Sie 01, 2005 6:02 am Temat postu: |
|
|
|
Karpow byćmoże zachował tytuł ale przy "normalnym" zwycięztwie miałby spokój na 3 lata a tak musiał po roku rozpoczynać nowy mecz od stanu 0:0 mimo iż poprzedni wygrywał 5:3 |
|
| Powrót do góry |
|
malutki1989 Nowy


Dołączył: Jul 28, 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Wto Sie 02, 2005 9:06 am Temat postu: |
|
|
|
Zapraszam wszystich do głosowania w ankiecie!!!
Chcałybym poznać wasze zdanie na pytanie tam przedstawione!!! |
|
| Powrót do góry |
|
krisow Nowy

Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 6
|
Wysłany: Wto Sie 02, 2005 11:48 am Temat postu: |
|
|
|
Osobiście uważam, że mecz wygrałby jednak Karpow. Co nie zmienia faktu, że Kasparow w końcu uzyskałby ten tytuł. karpow grał po prostu z roku na rok coraz gorzej, a Kasparow był na fali wschodzącej, a swoją wielką klasę utrzymał aż do tego roku.
PS. Bez limitu partii to mozna było grać w XIX wieku o tytuł, a nie pod koniec XX gdzie wiekszość partii kończy się remisami. Już pierwszy mecz Karpow - Korcznoj przeciągał się niemiłosiernie. Potem drugi, kiedy Karpow dominował uśpił czujność sterników FIDE i mieliśmy to co mieliśmy...
24 partie to był chyba ideał, sprawdzał się wielokrotnie. Chciałbym powrotu do podobnego systemu. Może w dzisiejszych szybkich czasach nie ma na to miejsca, ale obecne mistrzostwa świata to troszkę nieporozumienie. Kasparowa zna każdy, a kto wie, że Chalifman był mistrzem świata? |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1307 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 05, 2005 11:33 pm Temat postu: |
|
|
|
Wywiad z Awerbachem:
http://www.worldchessnetwork.com/English/chessNews/evans/040329.php
Evans: Why do you think the first K-K match was stopped in 1985?
Averbakh: For me it's completely clear. Because Karpov couldn't continue at all.
Evans: Was he suffering from nervous exhaustion?
Averbakh: The chief of his delegation Baturinsky told me that he tried his best to convince Karpov to play on, but that Karpov simply couldn’t play despite his two-game lead. He needed a postponement.
Trafiłem przypadkiem na tę, wklejam, nie żebym wierzył bezkrytycznie  |
|
| Powrót do góry |
|
|