Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
Wysłany: Pią Wrz 10, 2004 3:39 pm Temat postu:
Ja miałem taki przypadek ze zostały po obu stronach po 1 wieży i oczywiście król no i remisu nie było. Na kurniku nie ma sędziego a program który tam jest nie za dobrze rozpoznaje pozycję remisowa.
Ale jak nie kurnik to pamiętajcie o innych serwerach szachowych _________________ "Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll)
... pod pozostaniu na szachownicy samego króla i skoczka czas dalej płynie a powinien być remis...
Jest to tzw. "martwa pozycja" czyli żadna ze stron nie może dać mata - partia kończy się natychmiast gdy taka sytuacja powstanie.
szyk napisał:
Wprawdzie raz miałem tak, że wygrałem mając skoczka i króla, ale tylko dlatego, że przeciwnik oprócz takich samych figur miał jeszcze piona, więc miał szansę na zwycięstwo, ...i zabrakło mu czasu na wykonanie jednego ruchu (!), aby wystawić swojego piona na bicie.
Jakbyś zbił tego piona to Ty nie miałbyś szans na zwycięstwo _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Jakbyś zbił tego piona to Ty nie miałbyś szans na zwycięstwo
Ponieważ kończył mu się czas, to na pewno podłożyłby piona, żeby zremisować (chociaż, jak się tutaj dowiaduję, "kurnik" może nie zareagować na sytuację remisową). Ale rzeczywiście, jakby miał jeszcze np. pół minuty, to musiałbym mu zbić tego piona (nie miał szans na jego wybronienie), bo zamieniłby go na hetmana i mógłby mnie zamatować, ale jakby miał np. kilkanaście sekund, to raczej by nie zdążył, więc nie musiałbym go zbijać.
Ale podejrzewam, że jakby miał nawet parę sekund czasu, to bym spanikował i zbił tego piona.
Mam małą uwagę do tego tłumaczenia. Cytuję punk 3.6.b:
"Pionek w pierwszym posunięciu może pójść naprzód o jedno pole, jak przedstawiono w (a), lub alternatywnie o dwa pola na tej samej linii, na której się znajduje pod warunkiem, że oba pola są niezajęte."
Wyobraźcie sobie że spotkałem ludzi którzy uważają że pionek może się poruszyć o dwa pola tylko w pierwszym posunięciu PARTI (!!!) a potem już nie. Wiem że jest to śmieszne i nie ma się czym przejmować, ale próbowałem sięgnąć do tego tłumaczenia żeby ich przekonać że tak nie jest i okazało sie że ten tekst tak można zinterpretować Mocno naciągane ale da radę. Może powino być "Każdy pionek w SWOIM pierwszym posunięciu...". Mak toś może linka do oryginału tych przepisów Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach