Choćby takie gumowe, "błyskawiczne" choinki (sam na inne z trudem mogę patrzeć). Świetnie izolują od co bardziej cichych dźwięków, dalszych rozmów, jak i wysokich składowych głośnych źródeł, natomiast całkiem nieźle przepuszczają głos z bliskiej odległości (w tramwaju czy polskim pociągu wręcz lepiej słychać rozmówcę niż z hałasem w pełnej skali w tle).
Czytam, jak to Fischer co chwila żądał przenosin do innej sali albo wyłączenia kamer w meczu ze Spasskim...
Czy przepisy to regulują? Co o tym sądzicie? Niby wspomaganie, ale przecież jak ktoś słyszy już trochę gorzej, to już ma lepiej bo nie słyszy tak szumu jak osoba młoda, dbająca o słuch itp. Aparat słuchowy też można ustawiać na różną czułość...
Udziału w turniejach nie biorę, w prywatnych partiach używać nie zamierzam. Pozostaje oczywiście net... Proszę o teoretyczne rozważania o uczciwości takich pomocy

Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Sro Mar 23, 2005 11:49 am, w całości zmieniany 2 razy