Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Sob Mar 19, 2005 2:56 pm Temat postu: Do tutejszych znawców skandynawskiej...
Skandynawska to chyba najpopularniejsza obrona na tym forum(nie wiedzieć czemu...). Jednak po za jednym tematem analizę zawsze zaczyna się po 2.e:d5. Pozwolę więc sobie założyć nowy temat(a co!). Mam pytanie co forumowicze grają na 2. Sc3!! (jeden wykrzyknik za pomysł, drugi za ciekawe pozy jakie niekiedy powstają) ?
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 4:56 pm Temat postu: Re: Do tutejszych znawców skandynawskiej...
Last_Knight napisał:
Skandynawska to chyba najpopularniejsza obrona na tym forum(nie wiedzieć czemu...). Jednak po za jednym tematem analizę zawsze zaczyna się po 2.e:d5. Pozwolę więc sobie założyć nowy temat(a co!). Mam pytanie co forumowicze grają na 2. Sc3!! (jeden wykrzyknik za pomysł, drugi za ciekawe pozy jakie niekiedy powstają) ?
Z tymi wykrzyknikami to bym nie przesadzał... Po pierwsze po 2...Sf6 powstaje skandynawski wariant obrony Alechina, gdzie białe za wielkiej przewagi nie wywalczą, po drugie jeśli ktoś gra warianty z wyjściem hetmana to może spokojnie zabić na e4 - 2...d5:e4 i po 3.S:e4 zagrac 3...Hd5, i jeśli 4.Sc3 to 4...Ha5 z przejściem do głównych wariantów.
Po trzecie nawet 2...d4 nadaje się moim zdaniem do gry. Jedyną wartość ruchu 2.Sc3 upatruję w zaskoczeniu przeciwnika, jeśli natomiat ma on opracowane odpowiedzi na ten ruch to lepiej grać główne warianty.
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 5:09 pm Temat postu:
2.Sc3 jest właśnie bardzo dobre by zaskoczyć przeciwnika, szczególnie zagrane w pierwszym posunięciu . Po 2.... d4 często dochodzi do ataku królewsko-indyjskiego z tempem więcej. Po 2.... d:e4 mało kto powraca do głównego wariantu i wielu się gubi w nietypowej dla nich grze. Po 2.... Sf6 białe mogą po 4.e5 próbować forsować francuza. I przede wszystkim unika się wariantów, w których czarne nie wprowadzają hetmana do gry (2.H:d5)tylko wyprowadzają skoczka na f6! Mało kto ma opracowane warianty na ten ruch, większość jest zmuszona grać na "boisku" przeciwnika....
2.Sc3 jest właśnie bardzo dobre by zaskoczyć przeciwnika, szczególnie zagrane w pierwszym posunięciu . Po 2.... d4 często dochodzi do ataku królewsko-indyjskiego z tempem więcej. Po 2.... d:e4 mało kto powraca do głównego wariantu i wielu się gubi w nietypowej dla nich grze. Po 2.... Sf6 białe mogą po 4.e5 próbować forsować francuza. I przede wszystkim unika się wariantów, w których czarne nie wprowadzają hetmana do gry (2.H:d5)tylko wyprowadzają skoczka na f6! Mało kto ma opracowane warianty na ten ruch, większość jest zmuszona grać na "boisku" przeciwnika....
Wcale nie unikasz wariantów ze Sf6, bo może zagrać 2...Sf6, i wymusić francuską też się nie uda, po 3.e5 czarne nie mają obowiązku grać 3...Sd7 na co zresztą jest obiecujący atak Spielmanna - poświęcenie piona 4.e6!? -tylko bez problemu grają 3...d4 albo 3...Se4 i stoją całkiem dobrze. Nie udzielam się już na tym forum więc nie będę rozwijał tematu - w każdym razie dla mnie ruch 2.Sc3 nie jest groźny - grałem zawsze 2...de4, i to białe na siłę szukały komplikacji- unikając wariantów z Ha5 - odchodząc skoczkiem na g3 i się gubiły.
2.Sc3 jest właśnie bardzo dobre by zaskoczyć przeciwnika, szczególnie zagrane w pierwszym posunięciu . Po 2.... d4 często dochodzi do ataku królewsko-indyjskiego z tempem więcej. Po 2.... d:e4 mało kto powraca do głównego wariantu i wielu się gubi w nietypowej dla nich grze. Po 2.... Sf6 białe mogą po 4.e5 próbować forsować francuza. I przede wszystkim unika się wariantów, w których czarne nie wprowadzają hetmana do gry (2.H:d5)tylko wyprowadzają skoczka na f6! Mało kto ma opracowane warianty na ten ruch, większość jest zmuszona grać na "boisku" przeciwnika....
Wiesz co?Jak przeczytałem twoje wypociny to głośno beknąłem:AAHRRHHHRHRRRHAAA
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 7:41 pm Temat postu:
Dzambus napisał:
Wcale nie unikasz wariantów ze Sf6, bo może zagrać 2...Sf6, i wymusić francuską też się nie uda, po 3.e5 czarne nie mają obowiązku grać 3...Sd7 na co zresztą jest obiecujący atak Spielmanna - poświęcenie piona 4.e6!? -tylko bez problemu grają 3...d4 albo 3...Se4 i stoją całkiem dobrze. Nie udzielam się już na tym forum więc nie będę rozwijał tematu - w każdym razie dla mnie ruch 2.Sc3 nie jest groźny - grałem zawsze 2...de4, i to białe na siłę szukały komplikacji- unikając wariantów z Ha5 - odchodząc skoczkiem na g3 i się gubiły.
Wiem, że wymusić francuza się nie da, ale zarówno po 3... d4 jak i 3... Se4 powstają pozycje nietypowe dla skandynawskiej. Mam przeciwnika, który zwykle gra właśnie w skandynawskiej(po 1.e4 d5 2. e:d5) 2.... Sf6 i te warianty ma dość dobrze opanowane(jak się gra to samo od 10 lat to nietrudno o to ), nie lubi wyprowadzać wcześnie hetmana, więc nie muszę się tego obawiać i zwykle decyduje się na 2.... d4. Czarne mają w tym dobrą pozycję, ale nie swoją! Co powoduje problemy ze znalezieniem planu gry....
PS Po 3.... Se4 4. d4 najczęściej czarne decydują się na przejście do francuza....
Miałem nie odpowiadać bo nie podobało mi się sformułowanie pytania ale jak się już rozgadaliście to powiem tylko , że nie ma nad czym rozmyślać.Last_Knight Twoja propozycja jest wprost proporcjonalna do tego , żeby grać białymi zamiast hiszpańskiej włoską.Gdyby wszyscy mi ruszali 2.Sc3 to chyba miałbym już mm.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Pią Lut 22, 2008 9:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
A co do tego wariantu to sam chciałem się kiedyś o ten wariant zapytać.
Możemy to przeanalizować , jeżeli tylko Last_Knight będzie miał coś do powiedzenia , osobiście nie widzę tu żadnych zagrożeń dla czarnych i prawdę mówiąc Dzambus napisał wszystko (no prawie wszystko)na ten temat , a jeżeli Knight masz jakieś wzmocniemia to DAWAJ - wspólnie je obalimy - chyba , że też nie chcesz zdradzać swoich koncepcji.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Pią Lut 22, 2008 9:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 9:13 pm Temat postu:
estoril napisał:
Możemy to przeanalizować , jeżeli tylko Last_Knight będzie miał coś do powiedzenia , osobiście nie widzę tu żadnych zagrożeń dla czarnych i prawdę mówiąc Dzambus napisał wszystko (no prawie wszystko)na ten temat , a jeżeli Knight masz jakieś wzmocniemia to DAWAJ - wspólnie je obalimy - chyba , że też nie chcesz zdradzać swoich koncepcji.
Ja tylko uważam, że można w ten sposób uniknąć wariantów powstających po 1.e4 d5 2.e:d5 Sf6. Często "wybija to rywala z rytmu", przez co gra on słabo i można odnieść zwycięstwo nad przeciwnikiem o znacznie wyższym rankingu. I właśnie taka jest zaleta większości "lewych" posunięć! I co ty masz do włoskiej?
PS Gdyby wszyscy grali mi skandynawską to miałbym GM:)
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 9:25 pm Temat postu:
estoril napisał:
Dobre sobie.Gdyby wszyscy mi grali włoską to byłbym mistrzem świata.
We włoskiej czarne mogą liczyć najwyżej na remis, brak szans na inicjatywę! Mistrzostwo będzie ci ciężko zdobyć. A wracając do tematu to co byś grał na 2.Sc3, gdy nie grywasz wariantów z wczesnym wyprowadzeniem hetamana?
Dobre sobie.Gdyby wszyscy mi grali włoską to byłbym mistrzem świata.
We włoskiej czarne mogą liczyć najwyżej na remis, brak szans na inicjatywę!
Przemyśl to co napisałeś.Jeżeli białymi drecydujesz się na włoską 3.Gc4 to czarne mogą zagrać 3. ... Gc5(włoska) , 3. ... Ge7(węgierska) , 3. ... Sf6(obrona dwóch skoczków) i widzisz , że czarne mają tu duży wybór i nawet grając 3. ... Gc5 nie rozumiem twojej opinii o braku szans na coś więcej niż remis.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Pią Lut 22, 2008 9:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 10:19 pm Temat postu:
estoril napisał:
Przemyśl to co napisałeś.Jeżeli białymi drecydujesz się na włoską 3.Gc4 to czarne mogą zagrać 3. ... Gc5(włoska) , 3. ... Ge7(węgierska) , 3. ... Sf6(obrona dwóch skoczków) i widzisz , że czarne mają tu duży wybór i nawet grając 3. ... Gc5 nie rozumiem twojej opinii o braku szans na coś więcej niż remis.
Nijak to się ma do głównego tematu ale odpowiem. Obrona dwóch skoczków jest dość ciekawa, ale sama statystyka mówi jasno, większość partii wygrywają białe(sam nigdy w niej nie przegrałem). Dlatego też arcymistrzowie częsciej decydują się na 3. ... Gc5. I zarówno we włoskiej jak i węgierskiej, przy poprawnej grze obydwu stron, to białe cały czas mają minimalną przewagę. Dlatego 3.Gc4 gra się gdy wystarcza ci remis, lub wiesz, że przeciwnik słabo się broni w trochę gorszych pozycjach...
PS Białymi decyduję się na 3.Gc4 to czarne mogą się zdecydować na włoską...
Jak to ma się nijak do głownego tematu?Być może nie zrozumiałeś mojej głównej myśli , więc to sprecyzuję.Chodzi mi o to , że jeżeli po 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 mając możliwość zagrania znacznie silniejszego 3.Gb5 wybierasz słabsze 3.Gc4 to jest to wprost proporcjonalne do 2.Sc3 zamiast 3.e:d5 w skandynawskiej.Napisałem to w skrócie "włoska zamiast hiszpańskiej" żeby się nie rozpisywać a fakt , że 3.Gc4 nie oznacza jeszcze włoskiej jest na tyle oczywisty , że nie musiałem tego wyjaśniać.Oczywiście jeżeli gra się czarnymi skandynawską to trzeba znać warianty z 2.Sc3 i tak naprawdę fakt , że grasz białymi 2.Sc3 i to co o tym pisałeś nie budziłoby mojego zdziwienia (znasz to grasz) gdyby nie te dwa wykrzykniki.2.Sc3 nazwałbym ruchem słabszym a 2.Sc3!! żartem.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Pią Lut 22, 2008 9:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach