Jak przeglądam polski zapis partii, to mówię po polsku, ale jak mam przed sobą zapis angielski, to zdarza się (omawiając z kimś tą partię), że "z rozpędu" używam angielskich słów. Z gońcem i skoczkiem w zasadzie masz rację, ale taka zmiana może wyglądać nieco sztucznie. Poza tym figura przedstawiająca skoczka nie przypomina rycerza. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ale wiadomo, że konie to tylko reprezentacja rycerza z włócznią, same do bitwy nie chodzą. Duchowny tez mi bardziej w bitwie pasuje niż goniec, ale to pewnie przez obronę Częstochowy w Potopie
Pionka nie trzeba zmieniać na piechura, w końcu piechur to tylko pionek w rękach marszałków wysyłających mięso armatnie na rzeź. Idzie z reguły w pierwszej linii, więc nazwa jak najbardziej adekwatna
A królówka to tak, jakby mówić czerwo czy wino zamiast kier i trefl (czy to drugie, już nie pamiętam, nie gram w karty od jakichś 20 lat)
Osobiście używam (chociaż inne nazwy nie są mi obce):
czerwień (kier, herc)
dzwonki (karo, szele)
żołądź (trefl, krojc)
wino (pik, grin)
wojtzuch napisał:
Ale wiadomo, że konie to tylko reprezentacja rycerza z włócznią, same do bitwy nie chodzą. Duchowny tez mi bardziej w bitwie pasuje niż goniec, ale to pewnie przez obronę Częstochowy w Potopie
O ile wiem rycerz nie skacze (w odróżnieniu od konia - skoczyrucha), a biskupi też na wojnie są na tyłach frontu. Goniec zaś jest bardzo użyteczny dla łączności pomiędzy dowództwem a linią frontu. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
O ile wiem rycerz nie skacze (w odróżnieniu od konia - skoczyrucha), a biskupi też na wojnie są na tyłach frontu. Goniec zaś jest bardzo użyteczny dla łączności pomiędzy dowództwem a linią frontu.
Acha, czyli koń może skakać, ale tylko bez jeźdźca? Hmmm... to jakiś kaleki koń
Duchowni (no, niekoniecznie biskupi ) zatapiają oręż w ciałach przeciwnika, wznoszą oczy ku górze i szepczą: Wybacz mi Panie. Choćby na filmach, np. Highlander
Oczywiście mówię to wszystko pół żartem, aczkolwiek skoczka nie lubię i nie polubię - rycerze jest przy tym jak najbardziej uzasadniony (i jest w angielskim, i Kasparow-jeden-wie-gdzie-jeszcze).
O ile wiem rycerz nie skacze (w odróżnieniu od konia - skoczyrucha), a biskupi też na wojnie są na tyłach frontu. Goniec zaś jest bardzo użyteczny dla łączności pomiędzy dowództwem a linią frontu.
Acha, czyli koń może skakać, ale tylko bez jeźdźca? Hmmm... to jakiś kaleki koń
Oczywiście mówię to wszystko pół żartem, aczkolwiek skoczka nie lubię i nie polubię - rycerze jest przy tym jak najbardziej uzasadniony (i jest w angielskim, i Kasparow-jeden-wie-gdzie-jeszcze).
A kto i gdzie napisał, że koń może skakać tylko bez jeźdźca?! Ja lubię naszego skoczkorucha, a że w angielszczyźnie jest rycerz to ich kłopot (problem) a nie nasz (szczególnie w zapisie partii) _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
A kto i gdzie napisał, że koń może skakać tylko bez jeźdźca?! Ja lubię naszego skoczkorucha, a że w angielszczyźnie jest rycerz to ich kłopot (problem) a nie nasz (szczególnie w zapisie partii)
Eeeee... zrozumiałem, że pisząc "rycerz nie skacze w odróżnieniu od konia" miałeś na myśli rycerza na koniu (gdzie rycerz tam i koń, nawet gdy jeździec zejdzie za potrzebą)
(gdzie rycerz tam i koń, nawet gdy jeździec zejdzie za potrzebą)
jak rycerz może zejść z konia gdy był wciągany tam (na niego) dzwigiem?! Może musi spaść ale jak potem na niego ma wsiąść w wirze walki _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 12:43 am Temat postu:
Odchodząc od tematu knight'a
Król, Pasożyt
Hetman, Królówka, Dama
Skoczek, Koń, Kobyła, Jezdziec(to po czesku )
Goniec, Laufer
Wieża... i nic więcej
To chyba wszystkie nazwy jakie kiedykolwiek widziałem i póki wiadomo o co chodzi to jak dla mnie żadna różnica jak kto mówi... A różnych amatorów mówiących "Dama" czy "Koń", poprawiają na "Hetman" i "Skoczek" zwykle jedynie domorośli "profesjonalni szachiści"....
Ja używam Królowa/Hetman (w dzieciństwie królówka) i goniec/laufer (kiedyś częściej to drugie). Zasadniczo zależy, w jakiej postaci obije mi się o oczy tuż przed użyciem
Odchodząc od tematu knight'a
Król, Pasożyt король (Kp), King
Hetman, Królówka, Dama ферзь, Queen
Skoczek, Koń, Kobyła, Jezdziec(to po czesku ) конь, kNight
Goniec, Laufer слон, fou, loper, Bishop
Wieża... i nic więcej ладья, Rook
To chyba wszystkie nazwy jakie kiedykolwiek widziałem i póki wiadomo o co chodzi to jak dla mnie żadna różnica jak kto mówi... A różnych amatorów mówiących "Dama" czy "Koń", poprawiają na "Hetman" i "Skoczek" zwykle jedynie domorośli "profesjonalni szachiści"....
wstawki tpp Owszem, jak wiadomo o co chodzi (w małopolsce mówią biega) to jest wszystko w porząsiu. W tradycji polskiej jest Hetman (najważniejszy dowódca) i Skoczek. Sukcesem jest to, że nie mamy kłopotów z pierwszą literą przy zapisie partii (w odróżnieniu od pisowni angielskiej i rosyjskiej co zaznaczono we wstawkach). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Sukcesem jest to, że nie mamy kłopotów z pierwszą literą przy zapisie partii (w odróżnieniu od pisowni angielskiej i rosyjskiej co zaznaczono we wstawkach).
Co do angielskiej to "N" jest nawet zgodne z wymową, aż tak źle nie mają
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Nie Mar 20, 2005 12:45 pm Temat postu:
tpp napisał:
Owszem, jak wiadomo o co chodzi (w małopolsce mówią biega) to jest wszystko w porząsiu. W tradycji polskiej jest Hetman (najważniejszy dowódca) i Skoczek. Sukcesem jest to, że nie mamy kłopotów z pierwszą literą przy zapisie partii (w odróżnieniu od pisowni angielskiej i rosyjskiej co zaznaczono we wstawkach).
Wszystko jest kwestią umowy i przyzwyczajenia, i nie widzę powodu by na siłę poprawiać damy na hetmany(sam najczęściej mówię dama )... A małopolska wcale nie ma wyłączności na biega ....
Wszystko jest kwestią umowy i przyzwyczajenia, i nie widzę powodu by na siłę poprawiać damy na hetmany(sam najczęściej mówię dama )
Ja najczęściej mówię kobyła (rycerz jest mi zdecydowanie obcy).
Zwracam jednak uwagę na zapisywanie partii na turniejach. Jak ktoś się zdecyduje na Damę to nie może nagle ruszać się Hetmanem - konsekwencja (zapis musi być czytelny, a nie tylko wyraźny). Znam zawodników, którzy zapisują różnie np. Skoczek, Dama, Wieża i Leufer (oczywiście jest też i Król). Jednak cały czas tym systemem.
Last_Knight napisał:
A małopolska wcale nie ma wyłączności na biega ....
a kto powiedział/napisał o wyłączności ... _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach