Wysłany: Sro Lut 23, 2005 3:19 pm Temat postu: Moja przeszłość
Skoro mamy "tajne" forum, to widzę możliwość napisania kilku słów o moich ostatnich przemyśleniach. Dobrze, że niezarejestrowane osoby tego nie czytają, bo co prawda nie piszę rzeczy niecenzuralnych ani intymnych, ale po co cała Polska ma wiedzieć kim jestem i co robię(łem). Ciekawe jakie jest Wasze zdanie na mój problem, rzekłbym szachowo-etyczny: kiedy rozpoczynałem studia na politechnice, wtedy w ramach sekcji na WF-ie proponowano m.in. sekcję szachową. Niestety, wtedy nie zgłosiłem się do niej (a szkoda). No ale załóżmy, że zgłosiłem sie i aktywnie działałem w tej sekcji, zdobywałem kategorie, jeździłem na turnieje itp. A potem po roku rzuciłem studia na politechnice i rozpocząłem je na uniwersytecie (te dwa fakty są akurat prawdziwe). Tutaj już nie było żadnej sekcji szachowej. I jak uważacie, czy w takim wypadku powinienem zrezygnować z szachowych barw politechniki? No bo z jednej strony, to uczyłem sie i pracuję na innej uczelni, i miałbym np. przeciwko swojej walczyć przy szachownicy? Przeciwko swojej uczelni to trochę głupio. No, ale rzucać tamtą sekcję na polibudzie i za *** podpiąć się pod uniwerek to też głupio wobec polibudy, która jednak zainwestowała we mnie czas trenerów, jakieś pieniądze, itp. Co w takiej sytuacji byście zrobili na moim miejscu? Sytuacja jest oczywiście hipotetyczna, bo nie zapisałem się do tamtej sekcji. Z perspektywy czasu widzę, że powinienem to zrobić. Miałbym teraz pewnie "jedynkę". Szkoda, że na uniwersytecie gdańskim nie ma sekcji szachowej. W wykazie nie figuruje, napisałem maila do AZS-u, ale oczywiście nie odpisali. Chyba będę musiał osobiście się do nich przejść. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
To są rozważania każdego zawodnika, który przechodzi (może przejść) do innego klubu. I to nie jest ważne z jakiego powodu. Ważny jest sam fakt przejścia i odczucia moralne związane z tym faktem.
Osobiście uważam, że powinno się przejść do nowej sekcji bez żadnych plam na honorze. To jest sport amatorski i trenerzy poprzedniego klubu będą miel/mają satysfakcję z postępów zawodnika. W przypadku zawodowców klub otrzymuje stosowną gratyfikację. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
No właśnie, ale oni nie dostaliby za mnie "zadośćuczynienia" po moim przejściu do innego klubu. Ale w moim przypadku opisywany problem jest czysto hipotetyczny. Ciekawe, czy wśród użytkowników naszego forum jest jeszcze ktoś ze studentów lub pracowników uniwersytetu gdańskiego? No bo ostatnio ciągle chodzi mi po głowie ta sekcja szachowa na UG. Podobno na Wydziale Prawa i Administracji odbywają się turnieje szachowe (na które bezskutecznie próbował mnie namówić CzerwonySmok), ale mi nie chodzi o samo granie, lecz bardziej o pracę z szachami. Wiecie o co mi chodzi: ćwiczenia z debiutów, końcówek, analiza pozycyjna, analiza partii GM, itp. To mnie pasjonuje. Jeżeli jest tu ktoś z UG z podobnymi zainteresowaniami, to napiszcie coś, może uda się obgadać sprawę w AZS-ie. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Już zacząłem ją "obgadywać" w AZS-ie. Są chętni do stworzenia takiej sekcji. W trakcie najbliższych tygodni wywieszę trochę ogłoszeń na Chemii i Mat-Fizie. Być może, że pod koniec marca zrobimy jakieś zebranie w tej sprawie. Oczywiście, o ile będą chętni. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Będą chętni, szczególnie jeżeli nie będziecie zamknięci (tylko uczelnia), a otwarci na miasto (w szczególności młode pokolenie, które za kilka/kilkanaście lat wstąpi na Waszą, a nie inną uczelnię) _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach