Jakoś nikt nie pisze o Akibie Rubinsteinie. Jakby miał więcej kasy to by był mistrzem świata (b.duże wymagania finansowe Emmanuela Laskera aby z nim zagrać - gdy przeciwnik był silny). Kto tyle wniósł do teorii, kto tak rozgrywał końcówki (o wieżówkach wspominał nie będę). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
A np Akiba Rubinstein tez pretendowal do mistrza Swata i pewnie by go zobył gdyby niewyboch I wojny Swiatowej. I co a moze on był najwiekszym geniszem ,tylko splot okolicznosci niepozwolił mu tego udowodnic.
A Emanuel Lasker on był mistrzem swiata najdłuzej. I co? Fischer jako jedyny w histori szachow zdobwal mistrzostwo z czystym kontem 11 + i co?
Zreszta porownywanie ludzi z roznych epok przypomina mi klimat kto by wygrał Indiani Apache czy np samuraj?
Macie rację - Rubinstein prawdopodobnie tylko przez przypadek nie był mistrzem świata.To wybitny szachista , który dla polskich szachów - wspólnie z Tartakowerem - zrobił najwięcej.Niestety , jak zdobywał punkty na olimpiadach to był bohaterem , a jak już nie mógł grać , to został opuszczony i zapomniany przez wszystkich i przyszło mu umierać w zupełnej samotności.
Jeżeli chodzi zaś o porównania szachistów z różnych epok , to ja porównuję talent szachowy i uważam , że to ma sens.I powtórzę jeszcze raz: największy , niespotykany talent miał Aleksander Alechin.Zaraz za nim bym postawił Roberta Fishera.Trzecie miejsce byłoby już trudne do określenia ale na pewno w scisłej czołówce znalazł by się również Tal.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Czw Lut 21, 2008 11:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wkład A. Alechina do teorii jest ogromny. Praktycznie, chyba z każdej pozycji czy debiutu, potrafił sprowadzić grę na tory kombinacyjne, a jako człowiek posiadał wszystkie cechy potrzebne do osiągnięcia szczytów. Jestem przekonany, że gdyby miał do dyspozycji dzisiejszą technikę (komputery, bazy partii) i literaturę, to również by to wykorzystał i panował na szachowym tronie, bo taki już był - dążył do doskonałości.
Uważam, że partie i komentarze A. Alechina można wykorzystać na każdym etapie rozwoju szachowego.
Jeżeli chodzi zaś o porównania szachistów z różnych epok , to ja porównuję talent szachowy i uważam , że to ma sens.I powtórzę jeszcze raz: największy , niespotykany talent miał Aleksander Alechin.Zaraz za nim bym postawił Roberta Fishera.Trzecie miejsce byłoby już trudne do określenia ale na pewno w scisłej czołówce znalazł by się również Tal.
Moze i to ma sens ale, nie do konca bo na zycie człowieka ma wpływ wiele rzeczy od niego niezaleznych. Widzisz talent szachisty mozna tylko porownac z szachistami zyjaymi w jego czasie. I moze np Fischer by gromił Alekchina, ale o tym niewiemy i sie o tym nieprzekonamy. Bo to jest nieprzeliczalne i niesprawdzawalne. A co do porownania talentow szachowych to byc moze Alechin miał najwiekszy ale to jest takie zwykłe przypuszczenie...
Mylisz się Kimbul - talent , umiejętności i poziom szachisty można poznać , określić , ocenić zawsze - bez względu na epokę w której grał.
Mamy przecież do dyspozycji praktycznie wszystko co jest do tego potrzebne : jego obraz historyczny jako człowieka i szachisty - jaki był , czego dokonał , jego wkład w teorię i rozwój szachów oraz przede wszystkim materiał szkoleniowy , czysto szachowy , czyli cały życiowy dorobek szachisty stworzony bezpośrednio przy szachownicy - wszystkie jego partie.Na ich podstawie każdy może podjąć się oceny : w jaki sposób grał , jaką grę preferował , jaki miał zmysł kombinacyjny , na jakim poziomie grał , jakie zrobił błędy i w jakiej rangi turniejach się mu zdarzały (czyli można również określić siłę jego psychiki) , poziom gry jego przeciwników itp itd.
Tym bardziej dzisiaj dysponując programami o poziomie gry arcymistrza można analizować partie , debiuty , grę środkową ,końcówki , kombinacje czy błędy szachistów z różnych epok i wywnioskować kto w jakiej grze był lepszy , kto zrobił więcej błędów , kto znalazł lepsze posunięcie , kto lepiej obliczał warianty , kto grał lepiej kombinacyjnie itd.
Można pójść dalej : ustawiając partie chronologicznie możesz dowiedzieć się jak ewoluował jego sposób gry , jakie robił postępy i w jakim czasie je robił.Możesz porównywać każdego z każdym i w jakiej tylko chcesz dziedzinie szachów , możesz uczyć się gry od kogo chcesz - nawet od samego Alechina czy Fishera - po to masz właśnie te wszystkie bazy partii , tę bezcenną spuściznę największych szachistów tego świata.
I czyż nie według tych samych kryteriów ocenia się poziom szachowy np Kasparova?
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Czw Lut 21, 2008 11:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Lysy - pięknie to ująłeś.
To prawda - wkład jego jest przeogromny a styl gry przepiękny.Za to jeszcze go podziwiam , że kiedy miał kilka dróg do zwycięstwa , wybierał tę najbardziej efektowną , nierzadko najtrudniejszą i nie bał się ryzyka , bo znał swoją wartość i swoje umiejętności , więc nie było to dla niego ryzyko.
I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa , którą poruszyłeś.Gdzież podziała się dziś ciężka praca starych mistrzów w dążeniu do odkrywania nowych dróg teoretycznych czy głębia analiz Tarrascha , Alechina , Botwinnika?
Przecież dziś autorami wszelkich nowinek teoretycznych czy też analiz w odłożonych partiach są komputery o olbrzymiej mocy obliczeniowej.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Czw Lut 21, 2008 11:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Moim zdaniem Alechin gdyby żył to nie pokonałby np. Kasparowa lub Karpowa. Alechin w ostrej partii może by i miał szanse, ale jakby ci dwaj zagrali mu spokojny debiut i doprowadzili do końcówki, to Alechin miałby spore problemy.
Powiem tak naprawde to niema dla mnie najmniejszego znaczenia, kto byl/jest najlepszym szachisto na swiecie. I masz sporo racji ze na podstawie zapisu parti mistrzow mozemy sie dowiedziec o jego stylu, kombinacjiach, debiucie itd. I mozna w sposob statystyczny wyliczyc wygrane, błedy itd. I mozna ocenic talen mistrza w jego miejscu w histori i czasie, ale niemozna porownywac i mowic ze np Alechin był lepszym szachistom od Morphiego. Tak jak niemozna stwierdzic czy legionista rzymski wygrałby z samurajiem. Dlaczego?, gdyz zyli oni w innych czasach, miejscach i warunkach. Znasz takie powiedzenie " w krainie slepych, jednooki to król ? ' Troszke sobie polifozofowaem, ale mam nadzieje ze zrozumiałes to co ci przekazałem, bo ja zrozumiałem to co ty napisałes, i zgadzam sie z tym ale nie do konca. Pozdrawiam
Przytoczę wam pewien przykład absolutnego geniuszu A.Alechina.
Partia z 1916 roku : Alechin - Feldt:
1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 Sf6 4.e:d5 S:d5 5.Se4 f5 6.Sg5 Ge7 7.S5f3 c6 8.Se5 0-0 9.Sgf3 b6 10.Gd3 Gb7 11.0-0 We8 12.c4 Sf6 13.Gf4 Sbd7 14.He2 c5 - i tu nieprawdobodobna kombinacja: 15.Sf7 K:f7 (po odejściu hetmanem nastąpi 16.H:e6 z nieuchronnym matem Beniowskiego lub matem na f7) 16.H:e6+ Kg6 (jeżeli K:e6 to 17.Sg5 mat a jeżeli Kf8 to 17.Sg5 z nieuchronnym matem na f7) 17.g4 Ge4(groziło 18.Gf5 mat) 18.Sh4 mat.
I teraz najciekawsze : partia była grana podczas seansu gry na ślepo.Alechin grając na wielu szachownicach jednocześnie , na żadną z nich nie patrząc , na jednej z nich stworzył takie właśnie cudeńko.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Czw Lut 21, 2008 11:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wkład A. Alechina do teorii jest ogromny. Praktycznie, chyba z każdej pozycji czy debiutu, potrafił sprowadzić grę na tory kombinacyjne, a jako człowiek posiadał wszystkie cechy potrzebne do osiągnięcia szczytów. ...
Gdyby nie jego pycha to M.Euwe nie byłby mistrzem świata. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Gdyby nie czyja pycha? Co ty bredzisz tpp?
Porażkę z Euwe spowodował zaawansowany już w tym czasie alkoholizm Alechina.Ale jego silna wola i wiara w zwycięstwo pozwoliły mu przezwyciężyć chorobę i jak wiemy w rewanżu już Euwe nie istniał.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Czw Lut 21, 2008 11:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Aliechin do pierwszego meczu z M. Euwe podszedł wybitnie lekceważąco. Miał grać (zgodnie ze swoją decyzją) z Mistrzem Świata Amatorów.
A jeśli chodzi o alkoholizm to po takim "natchnieniu" kombinacje są lepiej widoczne - znam to z autopsji _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach