Jużeśmy bigranku rzewnymi łzami opłakali Twoją śmierć forumową i niejeden toast za spokój duszy Twojej niespokojnej wespół z bykiem wychylili, ale gdzie tam! Żyje, i do tego wciąż kąsa gadzina! _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
I wolabym zaplacic te 50zł Ardenowi niz kupowac troszke tansze od RM (gorszy papier, bledy w tlumaczeniu jak ktos wyzej napisal).
Skoro piszesz, że książki słynnej serii "Dworeckiego i spółki" wydane przez RM posiadają błędy w tłumaczeniu to zapewne je posiadasz, lub przeglądałeś wystarczająco długo by tak stwierdzić.
Zerknijmy zatem na tłumacza pierwszej z brzegu książki RM tej serii i co widzimy? Tłumaczenie: Bogdan Zerek! Czyżby sabotaż pana Zerka? Oj nieładnie!
Witam
Hmm, piszac o bledach opieralem sie na wypowiedzi Pana Acidity
acidity napisał:
Jak się weźmie do ręki książki wydane przez arden i rm, to jakość którą oferuje te pierwsze wydawnictwo jest nieporównywalnie wyższa. Wszystko począwszy od jakości papieru, a skończywszy na tłumaczeniu i ilości błędów działa na korzyść ardenu.
Książki z rm porównałbym do produktów spożywczych sprzedawanych w biedronce.
Proszę mnie nie do tego nie mieszać, to zwykła nadinterpretacja. Na temat jakości książek wydawanych przez rm pisałem ogólnie, nie nawiązując do żadnych tytułów http://www.szachista.com/ftopicp-33537.html#33537 natomiast o zaprzestaniu wydawania "Szkoły arcymistrzów" i "Gra środkowa - plan" zupełnie w innym miejscu.
Jużeśmy bigranku rzewnymi łzami opłakali Twoją śmierć forumową i niejeden toast za spokój duszy Twojej niespokojnej wespół z bykiem wychylili, ale gdzie tam! Żyje, i do tego wciąż kąsa gadzina!
"A bo mnie to tak wyskoczyło".
Byleście koledzy w alkoholizm nie popadli
Natomiast jesli chodzi o książki, to podzielam poglądy acidity. Jakie? A nie powiem jeszcze .
To jest zbiór 100 skomentowanych partii szachowych które grał Fiszer z różnych etapów jego kariery, a nie typowy podręcznik debiutowy. Znajdziesz w niej partie z przeróżnych debiutów i wariantów.
w Capablance były głównie zamknięte, a w tej? tak mniej więcej?
1.e4 jest ostrzejsze od 1.d4, co ma wpływ na przebieg partii..
w Capablance na końcu jest spis, pewnie w tej, też jest..
w Capablance na końcu jest spis, pewnie w tej, też jest..
Owszem, jest. W skrócie - dominują partia hiszpańska i obrona sycylijska (od strony białych), natomiast czarnymi ponownie sycyl oraz OKI. Jeśli potrzebujesz szczegółów, napisz. Wtedy późnym wieczorem podałbym detale. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
w Capablance były głównie zamknięte, a w tej? tak mniej więcej?
1.e4 jest ostrzejsze od 1.d4, co ma wpływ na przebieg partii..
w Capablance na końcu jest spis, pewnie w tej, też jest..
Wysokiej klasy szachiści potrafią zaostrzyć pozycję niemal po każdym debiucie - weź do ręki "Ogień na szachownicy" całej jeszcze nie przejrzałem ale w pierwszej setce stron dominuje d4. Można też pooglądać partie dzisiejszych tuzów szachowych.
co do cen książek i liczby pozycji na polskim rynku.
z dziesięc lat temu książek o szachach było dostępnych kilka (przynjamniej w tych księgarniach do których chodziłem, a było to między innymi we Wrocławiu - empik itp).
były to głównie podręczniki szachowe od A-Z; w których przedstawione były podstawy - ruchy i typowe zagrywki..
sam zacząłem od "w krainie szachów" S. Kacprzyka (tej "lepszej"/grubszej wersji).. oprócz podstaw, były tam jeszcze wyjasnione debiuty - tzn po kilka miniatur do danego debiutu (a debiutów jest tam może ze 20). same klasyczne warianty. do jednego debiutu z 3 warianty.. no i na tym się kończyła literatura..
w tamtym czasie trafiłem jeszcze MOJ SYSTEM W PRAKTYCE, CARO-KANN Karpowa i GRA ŚRODKOWA-PLAN Romanowskiego.. na tym specjalistyczna literatura się kończyła.. widzialem tez o sycylijce - taka broszurka.. jak zeszyt 16-to kartkowy
był jeszcze SZACHISTA i SZACHY.CHESS.. *** SZACHOWA chyba później wyszła (jeszcze w formacie A4)..
także polski rynek i tak się wyrabia, może powoli, ale jednak. Jest już jak grać sycylijkę białymi, francuza i sycylijkę czarnymi, 2 pozycje o o. królewsko-indyjskiej, mnóstwo zadań, no i o końcówkach kilka książek.. pojawily sie monografie debiutowe, a to plus.
z innej strony - ludzi, którzy grają w szachy i mówią po angielsku jest pewnie więcej niż wszystkich Polaków, wiec nic dziwnego że anglojęzyczne książki lepiej się sprzedają..
co do pytan o kazda ksiazke za kilkadziesiat zlotych - w dobie zakupów internetowych, nie kazdy (np. ja) ma możliwość przejrzeć wszystko w księgarni..
dla przykladu - kupilem sobie SZTUKE ATAKU i SZTUKĘ OBRONY. Z tą pierwszą walczę z pozytywnym skutkiem, a ta druga leży na półce.. i jeszcze trochę poleży, bo jestem zbyt cienki, żeby coś z niej wynieść..
Na forum padają komentarze: "ksiązka XXX jest świetna, ale dla graczy z rankingiem od 1800 wzwyż".. a "w książce Capablanca są słowne komentarze - dobre dla ludzi, którzy jeszcze nie wiedzą jak analizować partie, na co zwracać uwagę.." itd..
po to jest forum, żeby o tym dyskutować..
może jak Polska dorobi się wielu mistrzów to zaczną oni wydawać książki..
ps.
część Polaków wydaje ksiązki w obcych językach... wystarczy przejrzeć "ksiązki obcojęzyczne" na stronie CAISSA..
Ksiazki...Ksiazki...Ksiazki szachowe ...
Odbywaja sie turnieje szachowe...organizatorzy imprez szachowych ,arbitrzy szachowi >>nie wiedza jak reklamowac ksiazki...
Nawet nie sa zainteresowani tym tematem.... dlatego ze czekaja by ksiazki szachowe reklamwali > rybiarze co lowia rybki w Naszej rzece Wisle....a moze czekaja by chlopcy 8 letnie reklamowali ksiazki Szachowe... a moze czekaja na reklame od ludzi co nie potrafia grac w Szachy? _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
A tak przy okazji, to gdy ostatnio miałem okazję rozmawiać z B. Zerkiem, to dowiedziałem się, że nie planuje on wznowienia jednej z najlepszych książek o grze środkowej Piotra Romanowskiego "Gra środkowa - plan". Ponadto, jeśli dobrze kojarzę (miałem okrutnego kaca, więc mogłem coś pomieszać) to nie będzie też kontynuacji "Szkoły Arcymistrzów"...
Jak będziecie mieli okazję, to zapytajcie Zerka albo Zezulkina (ich można spotkać na niektórych turniejach) z czym się wiąże wydanie książki. Dziś musisz wpompować kupę kasy (wyższy nakład=niższa cena), a towar sprzedajesz przez wiele lat (mały rynek zbytu). Ja się zastanawiam czy na tym w ogóle można zarobić, bo przecież jak doliczymy inflację, odpowiednie magazynowanie (musi być ciepło i sucho), to jaki będzie zysk rzeczywisty?
Hmmm, po przemyśleniu, to rynek zbytu jest nie tyle mały, co skąpy - dosłownie! Ogólnie w Polsce mało się czyta, mało książek kupuje. Zwróćcie uwagę, jak to wygląda na tym forum - ludzie przed zakupem książki za 30 czy 40 zł przeprowadzają wywiad, jakby kupowali co najmniej 50 calowy TV za 10 000 PLN. Oczywiście opinia zawsze jest wskazana i tego nie neguję, ale niektórzy potrafią całymi tygodniami wypytywać co jest w środku, a na koniec i tak kupują co innego, albo wcale nie kupują...
Orientuje się ktoś czy jest tam więcej czytania, czy więcej partii?(gdyby ktoś miał jakieś fotki tych książek też byłoby fajnie).
Pytam się, bo mój rosyjski jest na bardzo niskim poziomie, wysłałem już e-miala, ale narazie nie otrzymałem od redakcji odpowiedzi, dlatego postanowiłem zadać pytanie tutaj.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach