Wysłany: Sob Sie 30, 2008 4:56 pm Temat postu: solidne otwarcie dla białych: 1.e4 e5. 2. ?
jaką kontynuację polecalibyście dalej białym?
chcę rozwinąć swój repertuaru ponad gambit królewski i szukam czegoś solidnego..
co polecacie? i dlaczego!?
pomijając grę czarnych, bo kiedy po 2.Sf3 będzie Sf6, to nici z hiszpańskiej etc..
kiedyś grywałem szkocką, ale zbyt dużo uproszczeń jak dla mnie - lubię kombinować.. może partia wiedeńska byłaby solidniejsza od gambitu królewskiego?? podobne to trochę, więc może i byłoby mi łatwo przyswoić, a i przyjemnie by mi się grało.. a to najważniejsze!!
Wiedeńska jest ciekawa i raczej rzadko grana, wiele wariantów gambitowych, np. gambit Steinitza, wariant Frankensteina-Draculi itd. Nawet mnie udało się wymyślić jeden gambit, jeszcze go nie upowszechniłem, choć już nazwałem - gambitem Sobieskiego (od króla Jana, co pasuje do Wiednia i ma polski akcent). Jak ktoś jest ciekaw analizy, to mogę podesłać, daje białym dobrą grę, co ciekawe pozycje typowe dla wiedenki powstają tu z nietypowo zagranej obrony francuskiej. A co do Sf3, przecież nie musisz grać rosyjskiej, jak przeciwnik ci wyjedzie z Sf6, to możesz przejść na inne tory, np. obronę czterech skoczków. _________________ Jak szaleć, to szaleć... graj 1.b4!
2. Sf3 to najlepsza odpowiedź czy tego chcemy czy nie. Chyba jedyną godną alternatywą 2 ... Sc6 jest właśnie 2 ... Sf6 - ale tak jak ci zasugerował przedmówca, możesz wtedy przejść do partii 3, 4-ech skoczków lub zwyczajnie grać partię rosyjską. Jeśli nie lubisz wariantów po 3. Sxe5, to może być 3.d4 na przykład. Granie jest ok na zaskoczenie, ale w ten sposób będziesz odnosić zwycięstwa tylko do pewnego poziomu, potem to przeciwnicy będą wykorzystywać wybrane "boki" przeciwko Tobie. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 12:50 pm Temat postu:
Marcinos napisał:
2. Sf3 to najlepsza odpowiedź czy tego chcemy czy nie.Chyba jedyną godną alternatywą 2 ... Sc6 jest właśnie 2 ... Sf6
najlepsza!? niekoniecznie- ująłbym to inaczej, 2.Sf3 jest najbardziej popularne. Osobiście, uważałbym z tak mocnym wartościowaniem jak "najlepsza odpowiedź" - ponieważ nikt z nas nie jest w stanie obiektywnie ocenić, czy jakiś debiut jest dobry, bądź zły. W mojej ocenie jest to jedynie pewien trend nakreślany przez czołówkę światową. Z tego co czytałem to "Informator" podaje, iż po ruchach 1. e4 e5 posunięcie f4 jest oceniane jako wątpliwej wartości - obiektywnie może tak jest, ale na niższych poziomach gry grać można w zasadzie wszystko
Cytat:
możesz wtedy przejść do partii 3, 4-ech skoczków lub zwyczajnie grać partię rosyjską. Jeśli nie lubisz wariantów po 3. Sxe5, to może być 3.d4 na przykład, [...] ale w ten sposób będziesz odnosić zwycięstwa tylko do pewnego poziomu, potem to przeciwnicy będą wykorzystywać wybrane "boki" przeciwko Tobie.
Słowa, słowa, słowa.. - jak mówił Dziennikarz z "Wesela", ale po pierwsze trzeba najpierw dojść do tego poziomu, a po drugie wypada nam wierzyć że do tego czasu kolega Gracz pozna główne linie debiutowe i nie będzie się łapać na tzw. "boczniaki" i tym optymistycznym akcentem kończę bo idę na obiadek _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
np. lubię grać przeciw sycylijskiej, a zauważyłem że to bardzo popularny debiut (przejrzałem sobie dwie gazetki szachowe i najczęstsze otwarcie, to 1.d4, ale jak już pojawi się 1.e4, to najczęściej jest grana obrona sycylijska (80%)!! druga w kolejce jest partia hiszpańska, francuz.. być może partie te były opublikowane, ponieważ miały wartość inną niż grany debiut:) ), ale do rzeczy!!
chcę zaczynać 1.e4, ale czasem chcę odpocząć od gambitu królewskiego, wiec rozglądam się za czymś "solidniejszym". nie będę grał ze światową czołówką, więc gdybym ograł się np w partii wiedeńskiej, czy włoskiej, to byłoby ok..
chciałbym wiedzieć,co polecacie i dlaczego..
przyznam, że myślałem, ze zostanę zjechany i odesłany do baz partii szachowych - gdzie pewnie jasno widać, że rządzi partia hiszpańska.. ale przeglądałem materiały do hiszpańskiej - wypadałoby się nauczyć ciągów kilkunastu posunięć, żeby nie stracić już w debiucie.
rozumiem, że można przejść do innych debiutów (z rosyjskiej do 4 skoczków itp).
moj ranking wygląda tak (w dostosowaniu do mojego stylu gry/charakteru i takie tam - nie ma to w ogóle związku z WARTOŚCIĄ debiutu jako takiego ):
- hiszpańska - długie warianty,ale chyba się nią zainteresuję
- wiedeńska - nauka od podstaw - jestem zainteresowany (możliwość przejścia do klasycznych debiutów (4 skoczków itp), ale wydaje mi sięciekawa (nie lubiłem tego gdy grywałem czarnymi )
- szkocka - odpada, bo gra zbytnio się upraszcza
- 2-4 skoczków - kiedyś to grywałem - jeden z pierwszych debiutów (nie znałem jeszcze nawet jego nazwy), jakoś teraz mi nie leży..
może cośna kształt DEBIUTU CENTRALNEGO/GAMBITU PÓŁNOCNEGO:
1. e4 e5
2. d4 e:d4
i potem albo spokojnie:
3. H:d4
albo ostrzej:
3. c3 d:c3
4. Gc4 c:b2
5. G:b2 ??
ale to ma taki poziom solidności jak i gambit królewski..
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 2:03 pm Temat postu:
gracz napisał:
chcę zaczynać 1.e4, ale czasem chcę odpocząć od gambitu królewskiego, wiec rozglądam się za czymś "solidniejszym". nie będę grał ze światową czołówką, więc gdybym ograł się np w partii wiedeńskiej, czy włoskiej, to byłoby ok..
niestety ryzyko jest takie, że nie każdy na 1.e4 odpowie e5
Cytat:
mój ranking wygląda tak:
- hiszpańska - długie warianty,ale chyba się nią zainteresuję
nie patrz na długość wariantów, na początku nie ma sensu się ich uczyć! Ważniejsze jest wyczucie pozycji i rozwój figur.W początkowym stadium rozwoju najważniejsze jest zrozumienie idei wariantu. Zapraszam jeszcze do odwiedzenia tematu: Klik
Cytat:
- szkocka - odpada, bo gra zbytnio się upraszcza
Jak jesteś graczem, który lubi gambit królewski to możesz spróbować gambitu szkockiego, gambitu Goringa lub północnego, ale jak w każdym gambicie gra idzie na noże, albo może toczyć się w taki sposób...
Cytat:
- 2-4 skoczków - kiedyś to grywałem - jeden z pierwszych debiutów (nie znałem jeszcze nawet jego nazwy), jakoś teraz mi nie leży..
Fakt faktem, że debiut ten przeorany jest wzdłuż i wszerz, co oznacza czasami wieloposunięciowe warianty, ale zawsze można grać Sg5 nie napisze że jest to główna kontynuacja, ale z tego co pamiętam ja nią miałem dobre wyniki w partiach tempem T: 15, poza tym zawsze można zagrać ruch Rubinsteina 3. Sd5!
Podsumowując, graj cokolwiek bylebyś zaczynał 1.e4 ponieważ na początku najważniejsze są idee wariantów, choć taka konkluzja zakrawa na tautologię
_________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Vichy:
...właśnie wyżej napisałem - białe po 1.e4 e5...
bo jak ktoś zagra sycyla czy francuza to nie ma problemu - chętnie to rozegram
liczę się z tym, że ktoś odpowie inaczej niż e5!!
ale jeśli już odpowie e5, to.... ? co polecasz?
chodzi o "dążenie do czegoś" - hiszpanskiej, włoskiej itd..
popróbuję wszystkiego na kurniku i może coś mi się wyklaruje - trochę czasu to zajmie, a tymczasem chętnie poczytam Wasze opinie
Cóz, ja bym radził Włoską. Tylko tak jak pisano, czy przeciwnik odpowie Sc6? Jeśli tak to goniec na c4 a jak odpowie goniec na c5 to gambit Evansa. _________________ Czarne górą! ^^
No, razem z włoską trzeba poćwiczyć obronę dwóch skoczków - tu jest dopiero jazda w niektórych wariantach _________________ Jak szaleć, to szaleć... graj 1.b4!
No, razem z włoską trzeba poćwiczyć obronę dwóch skoczków - tu jest dopiero jazda w niektórych wariantach
szczególnie jak się gra 4.Sg5 trzeba byc przygotowany na kontratak Traxlera, 4.Sxe4(słabe ale jak się tego nie zna to można szybko przegrać) a po 4... d5 trzeba umieć wariant Ulvestad(5...b5) i Fritza(5...Sd4) i najpopularniejsze czyli 5... Sa5 na co proponuje odpowiedzieć 8.Hf3 co według mnie zapewnia lepsze szanse niż Ge2.
Nawiasem mówiąc Traxler był duchownym, podobnie zresztą jak Ruy Lopez, Allgaier i jeszcze paru innych dobrych szachistów (współcześnie np. GM Lombardi). Księża to mają czasu na szachy - żony im nie przeszkadzają. _________________ Jak szaleć, to szaleć... graj 1.b4!
rozegrałem ze 20 partyjek - partia włoska/szkocka/2-3-4skoczków na chessmasterze - nie podchodzą mi - nie czuję ich.
po części to "wina" braku ogrania w tych otwarciach..
następna do odstrzału będzie hiszpańska
i wiedeńska..
myślę, że jednak hiszpańska wygra ten bój, bo pomimo długich (opracowanych) wariantów gra jest skomplikowana i bardzo różnorodna.. a wiedeńska to wielka niewiadoma - pamiętam tylko, że czarnymi tego nie lubiłem (tak samo jak angielskiej - takie WYRAFINOWANE;) )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach