Niestety szachy mogą mieć zgubny wpływ na umysł ludzki. Przykładem jest także genialny Paul Morphy. _________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Mam wątpliwości co do wszechświata". Albert Einstein
taki Aleksander Wojtkiewicz to palił bardzo dużo papierochów, a i zmarł na zawał albo praca nad szachami musiała go sporo nerwów kosztować, albo też sam nałóg go tak przycisnął.
A propos, któraś to szachistka, może nawet Judit Polgar trenuję jogę i karate (zdecydowanie lepszy patent na kojenie zszarganych nerwów i szarych komórek )
taki Aleksander Wojtkiewicz to palił bardzo dużo papierochów, a i zmarł na zawał
Raczej na perforację żołądka czy innych narządów trawiennych. I nie z powodu papierochów (też szkodliwych), a alkoholu. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
To moze wtrace swoje 3 grosze:
1) Skad wiadomo, ze to wlasnie szachy sprawiaja, ze ludzie wariuja? (badz staja sie nienormalni?). Czy bez szachow byliby bardziej normalni?
2) Jak odnosimy sie do normalnosci to okreslmy czy wszyscy w ten sam sposob ujmujemy pojecie NORMA
3) Nie uwazam, aby nienormalnosc (zaburzenia i choroby psychiczne) mialy byc konieczne lub wspomagajace w tym, aby byc zdolnym czy tez wybitnym szachista. Co nie musi jednoznacznie oznaczac, ze drobne ochyly miewaja szachisci "wyzej rozstawieni".
4) Czy czasem nie jest tak, ze to cechy osobowosci i wyznawane wartosci sprawiaja, ze taki X "nie umie sie zachowac", a taki Y "wydaje sie byc calkiem normalny"?
5) Wedlug mnie lepiej rozwijac cechy osobowosci (tzw. charakter), aby zajsc dalej w szachach anizeli rozwijac swoje zaburzenia
6) Czy byc moze czasem temat nie zahacza o tzw. granice ludzi w osiaganiu tego co moga w szahach (najwyzej)?
7) Aby dobrze grac w szachy trzeba okreslic co znaczy DOBRZE (sila 1200, 2100 czy 2800). Na pewno trzeba potrafic znajdywac odpowiednie rozwiazania w czasie partii szachowych i robic to efektywnie i w nieco dluzszym okresie czasu (trudno uznac kogos za zdolnego, gdy przez miesiac "gra jak Kasparow", a kolejne 11 miesiecy jak nowicjusz) _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 7:19 pm Temat postu:
zwariowany_mszak napisał:
taki Aleksander Wojtkiewicz to palił bardzo dużo papierochów, a i zmarł na zawał albo praca nad szachami musiała go sporo nerwów kosztować, albo też sam nałóg go tak przycisnął.
Wojtkiewicz to miał poszarpany system nerwowy, ale w wyniku represji podczas przebywaniu w jednym z najcięższych obozów na Łotwie. W tej kwestii odsyłam do książki "Ogień na szachownicy". Informacja podana za Pan_oramą, używając retoryki H.Pottera, "you know which one"
chess_amator napisał:
To moze wtrace swoje 3 grosze:
1) Skad wiadomo, ze to wlasnie szachy sprawiaja, ze ludzie wariuja? (badz staja sie nienormalni?). Czy bez szachow byliby bardziej normalni?
2) Jak odnosimy sie do normalnosci to okreslmy czy wszyscy w ten sam sposob ujmujemy pojecie NORMA
3) Nie uwazam, aby nienormalnosc (zaburzenia i choroby psychiczne) mialy byc konieczne lub wspomagajace w tym, aby byc zdolnym czy tez wybitnym szachista. Co nie musi jednoznacznie oznaczac, ze drobne
odchyly miewaja szachisci "wyzej rozstawieni".
1. Każdy Geniusz ma w sobie coś z wariata, vide John Nash i fabularyzowany film biograficzny "Piękny umysł" [A Beautiful Mind]
2.Używajmy znaków diakrytycznych! To forum nie jest czatem, ani jakimś GG lub "epkiem". Widać, że z Ciebie amator _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
2.Używajmy znaków diakrytycznych! To forum nie jest czatem, ani jakimś GG lub "epkiem". Widać, że z Ciebie amator
Raczej lekceważy innych. Pisze niby nie dla siebie lecz dla innych, a nie dba o to, aby był dobrze zrozumiany. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Skoro tak "zjeżdżamy" na ten temat;
Co sądzicie o graczu imieniem Bobby Fischer?
Kiedyś napisałem,że nie będzie moim szachowym idolem, jednak trzeba przyznać, iż jego partie robią wrażenie i mojej szachowej osobowości się podobają jednak jako człowieka pewnie bym Go nie lubił - ponieważ wydawał mi się apodyktycznym i trochę aroganckim typem.
Z pewnością miał fioła na punkcie szachów i wygrywania, zadziwiające jest to, że pojawił się z nikąd i rozprawił z radziecką szkołą szachową niczym samotny rewolwerowiec w westernie.
Nakręcono taki film - "Być jak John Malkovich". Gdybym miał wybierać "to be like ....." wybrałbym chyba Spasskiego lub Capablancę - co prawda porażki obu na tronie szachowym wydają się być bardziej spektakularne od ich zwycięstw (1927 i 1972 są jednymi z bardziej znanych dat meczów o mistrzostwo świata) niemniej ww panowie potrafili grać na "przyzwoitym poziomie", nie narzekali na brak przyjaciół i mieli (mają) całkiem fajne żony. Może tego mi brakuje ??? hehe
Pozdrawiam. _________________ Szachy jak życie jest sztuką wyboru.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 8:54 pm Temat postu:
mysliciel123 napisał:
Skoro tak "zjeżdżamy" na ten temat;
Co sądzicie o graczu imieniem Bobby Fischer?
Pytań jest więcej niż odpowiedzi..
Co by się wydarzyło, gdyby Fischer grał nadal? Czego nauczylibyśmy się z jego partii z Karpowem i Kasparowem? Jak przeciwstawiłby się nowym broniom, takim jak wariant Kałasznikowa w obronie sycylijskiej, atak Trompowskiego i wiele innych ataków, które stały się popularne od 1975 roku? Jak poradziłby sobie z szybszą kontrolą czasu? Czy byłby zdolny do samotnej walki w erze ekip i zespołów sekundantów? Jak poradziłby sobie z komputerami takimi jak Deep Blue? Jak odmienne byłyby szachy dzisiaj, gdyby pozostał? - Tego nie będziemy wiedzieć nigdy. Wszystko, co nam zostało, to jego partie... Andrew Soltis "Bobby Fischer" _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Pewnie oskarżałby swoich przeciwników, że ich ciała są przykrywką dla pozaziemskiej inteligencji, sterującej rządami światowych mocarstw za pośrednictwem Izraela. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Pewnie oskarżałby swoich przeciwników, że ich ciała są przykrywką dla pozaziemskiej inteligencji, sterującej rządami światowych mocarstw za pośrednictwem Izraela.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach