Plan na partię w rundzie 2 był prosty. Po przejrzeniu kilku partii mojej przeciwniczki doszedłem do wniosku, że z końcówkami jest na bakier. Zatem wymieniać i wygrywać. Niestety, debiut rozegrałem mało aktywnie i nie dostałem nic, żadnych aktywnych możliwości. Postanowiłem zatem grać tak, by zdjąć materiał z szachownicy, ale obiektywnie - pomagało to tylko oponentce. Plan ok, wykonanie złe. Jednak los się uśmiechnął i zamiast równej dłubaniny bez cienia przewagi uzyskałem przewagę materialną - dzięki kilku samobójczym ruchom czarnych. Końcówka rozegrana niedokładnie - pozwoliłem Jej uaktywnić figury. Wynik cały czas był jasny, ale wymagało to więcej pracy i wzmożonej uwagi. Przeciwniczka grała do samego końca, partię zakończył skoczek. Dopiero 3 runda chyba pokaże na co naprawdę mnie stać na tym turnieju. Zapis:
Plan na partię w rundzie 2 był prosty. Po przejrzeniu kilku partii mojej przeciwniczki doszedłem do wniosku, że z końcówkami jest na bakier. Zatem wymieniać i wygrywać. Niestety, debiut rozegrałem mało aktywnie i nie dostałem nic, żadnych aktywnych możliwości.
Obiektywnie patrząc po 3.Gb5+ w sycylu nie dostaje się przewagi białymi. Sam to stosuje tylko jako "surprise weapon" (czasem surprise jest największa dla mnie ). Tym niemniej -> na naszym poziomie równa pozycja po debiucie może przynieść rozmaite wyniki. I Ty to ładnie pokazałeś.
Szczegółową analizę Twojego przeciwnika z rundy 3 przedstawił już lk85 -> nie mam nic do dodania.
CamyC tnie równo z ziemią - respect. Apropo - Twój nick należy czytać KAMYK czy bardziej gangstersko Kaaaemy Si?
Powodzenia dalej Panowie. _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Cóż, pół punkcika udało się zrobić. Przeciwnik jednak gra dużo słabiej niż zwykle, tym samym nie jest to połówka pełnowartościowa. Ale i tak cieszy
Wybrany przez białe wariant nie jest groźny i po debiucie wyszliśmy równo. Później białe wdały się w awanturę, stojąc obiektywnie odrobinkę gorzej (izolak, a czarne miały parę gońców). Jednak aktywność ich figur pozwoliła odbić im materiał i przejść do końcówki z... różnopolakami. Stąd ten remis. Musiałem poświęcić pionka by oswobodzić króla, ale cały czas był to remis. Potem czarne straciły jeszcze jednego, jednocześnie stawiając fortecę. w końcu zgodzono się na remis. Całe szczęście, bo jeszcze chwila i musieliby dzwonić po karetkę dla mnie. Zapis:
Marcinos ładnie rozegrana końcówka, graty!
Białym to ja bym tu proponował zamiast bezpłciowego 12.h3 zagrać po męsku 12.d5 bo z tym izolowanym to niewiele można było zwojować przy remisowym nastawieniu czarnych ale kto powiedział, że ja się znam.
CamyC tnie równo z ziemią - respect. Apropo - Twój nick należy czytać KAMYK czy bardziej gangstersko Kaaaemy Si?
Kamyk, tak było w oryginale, ale jak się rejestrowałem daaaaawno temu to ten nick bywał zwykle zajęty.
Marcinos napisał:
Za to Camyc dziś stuknął IM'a Adamskiego.
Taaa, to już drugi IM Adamski, którego stuknąłem w tym miesiącu
Moja partia z II rundy, ja czarnymi przeciwko Elżbiecie Kowalskiej (1957) - komentarze jak zwykle odzwierciedlają moje własne zdanie, często mylne:
1. e4 c5 2. Nf3 d6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 Nc6 6. Be2 g6 7. Be3 Bg7 8. O-O O-O 9. Qd2 Bd7 10. f3 a6 11. Rfd1 Rc8 12. Nd5? Nxd5 13. exd5 Nxd4 14. Bxd4 Bxd4+ 15. Qxd4 Rxc2 16. Bd3 Rc7 17. a4 Qc8 18. b4 Bf5 19. Bf1 Rc2 20. Re1 Re8 21. g4 Bd7 22. Bd3 Qc3 23. Qe3 Rd2 24. Bc4 Qxe3+ 25. Rxe3 Rd4 26. Bb3 Rxb4 27. a5 e5 28. dxe6 fxe6 29. Rae1 Kf7 30. Kf2 g5 31. Kg3 d5 32. Bc2 Rb2 33. R3e2 Kg7 34. h4 gxh4+ 35. Kxh4 Rc8 36. Rc1 Bb5 37. Rd2 Rc6 38. f4 Bd3?! {Tutaj widziałem możliwość d4-d3 i że pewnie wygrywa figurę, ale pomyślałem, że najpierw zobaczę, czy wieżówka po Gd3 jest wygrana... oceniłem, że łatwo i po prostu zapomniałem doliczyć d4-d3, co było dużo prostsze} 39. Rxd3 Rcxc2 40. Rxc2 Rxc2 41. Rb3 Rc7 42. Rb6 Kf7 43. Kg5 Rd7 44. Kh6 d4 {Było dla mnie jasne, że tu jest prosta wygrana, ale wolałem doliczyć, czego efektem był między innymi prawdopodobnie najdłuższy policzony przeze mnie wariant kiedykolwiek w partii turniejowej (32 ruchy) - który zresztą poszedł w partii} 45. Kxh7 d3 46. Rb1 d2 47. Rd1 Rd3 48. Kh6 Rh3+?! {Idę nadal głównym wariantem, który policzyłem grając d4, ale należało się zatrzymać i zobaczyć, czy Kf6 nie wygrywa dużo prościej. Pomimo ponad godziny na zegarze (+30s inkrement) moje lenistwo wzięło górę... a dużo liczenia tam nie ma.} 49. Kg5 Rh2 50. Rb1 e5! 51. Rxb7+ {Po 51.fxe5 We2 52.We1 Wxe5 53.Kf4 Wd5 54.Ke3 Wxa5 powstaje końcówka Wab vs Wg, którą oceniłem jako łatwo wygraną. Dopiero późniejsza analiza wykazała, że potrzeba grać bardzo precyzyjnie, by przełamać silną obronę. Mam nadzieję, że w partii bym umiał ją zrealizować z dowolnym przeciwnikiem (zrobiłem test i udało mi się ze Shredderem), ale jakbym zdawał sobię sprawę z trudności, na pewno przyjrzałbym się głębiej ruchowi 48...Kf6} Ke6 52. f5+ Kd6 53. Rb1 Re2 54. f6 Re1 55. Rb6+ Kc7 56. f7 Rf1 57. Rf6 Rxf6 58. Kxf6 d1=Q 59. f8=Q Qf3+ 60. Ke7 Qxf8+ 61. Kxf8 e4 62. g5 e3 63. g6 e2 64. g7 e1=Q 65. g8=Q Qb4+ 66. Ke8 Qb8+ {Tą pozycję widziałem grając 44...d4 - białemu brakuje jednego tempa w pionówce} 0-1
III runda, ja białymi z IM Janem Adamskim (2333):
1. c4 Nf6 2. Nc3 c5 3. Nf3 e6 4. g3 d5 5. cxd5 Nxd5 6. Bg2 Nc6 7. O-O Nf6 8. b3 Be7 9. Bb2 O-O 10. Rc1 Qa5 11. Qc2 Bd7 12. Na4!? {Ofiara piona za inicjatywę, choć na razie nie jest jasne, czy białe dostają coś więcej, niż pełną rekompensatę (do analizy)} Nb4 13. Qb1 Bxa4 14. bxa4 Qxa4 15. a3 Nbd5 16. Ne5 Rac8 17. Rc4 Qb3 18. Rh4 c4 19. Bxd5 exd5 20. Nd7 Ne4 21. Rg4 g6 {Po 21... g5 22. Rxe4 dxe4 23. Qxe4 Qxb2 24. Qxe7 oceniłem, że jest remis ze względu na odkrytego króla czarnych} 22. Nxf8! Rxf8 {Na 22...Nxd2 jest 23.Nxg6! Nxb1 (bić na g6 nie można, bo ofiary) 24.Nxe7 Kf8 25.Bf6+-} 23. Qc1 h5 24. Rf4 Bg5 25. f3?? {Kretyńska decyzja. Czułem, że mam przewagę, a 25. Rf3 Bxd2 26. Rxb3 Bxc1 27. Rxb7 prowadzi tylko do remisu, więc wybrałem wariant na 'zaostrzenie'.} Bxf4?! {Po 25... Nc5 26. Qc3 Qxc3 27. Bxd3 końcówka jest wygrana dla czarnych, choć prawdopodobnie ruch w tekście wygranej nie puszcza} 26. fxe4 Bd6 27. exd5 Re8 28. Rf3 Qb6+? {po 28... Qb5 nie ma jak obronić na d5. Można 'zacwaniakować' 29. Re3!? licząc na 29... Bc5?? 30.Hc3+-, ale po 29... Rxe3 30. dxe3 Qxd5 31. Qc3 Kf8 pozycja jest beznadziejna. Wtrącenie szacha na b6 daje białemu możliwość skonsolidowania się przez d3! (nie wisi już na e2)} 29. Kf1 Qc5?? {Podstawia prosty motyw (29... Qb5 30.d3 z równą)} 30. Qc3 Re5 31. d4 cxd3 32. Qxc5 1-0
Ciężko być zadowolonym z tej partii - źle oceniłem szanse po f3, zamiast pogodzić się z remisem próbowałem na siłę rozpętać jakąś burzę, co nie skończyło się tragicznie tylko dlatego, że przeciwnik był w niedoczasie, nie znalazł kilku dokładniejszych ruchów i w końcu podstawił. _________________ FICS: CamyC
ELO: 2184, ale gram jak 1650
(...)zamiast pogodzić się z remisem próbowałem na siłę rozpętać jakąś burzę, co nie skończyło się tragicznie tylko dlatego, że przeciwnik był w niedoczasie, nie znalazł kilku dokładniejszych ruchów i w końcu podstawił.
Tu liczę na lk85 i przeniesienie teorii o słabej, ale skutecznej grze Holandii na ME na grunt turnieju A w Milanówku. Jako preludium do tego z pewnością ciekawego wywodu wspomnę tylko, że Kamyku drogi nie grasz dobrze, oj nie - grasz tylko skutecznie ...
Brawo Panowie. Nie dość, że ładnie gracie, to mamy pierwszy poważny szachowy temat od dłuższego czasu. Tak trzymać. Podobają mi się komentarze - własne przemyślenia, a nie podpórki wariantów zapodanych przez silnik szachowy.
Powodzenia
byku _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Wielkie dzięki Panowie przedmówcy! Dziś czeka mnie pojedynek z 11-letnim juniorem, rank 1702. Zapewne plan będzie podobny jak w rundzie II - powymieniać i wygrać. Z partii przeciwnika wnioskuję, że gry końcowej na razie na treningach nie przerabiał. Ale tak naprawdę deska wszystko zweryfikuje. Trzymajcie kciuki! _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Niestety, żenada. Wyszedłem z debiutu znacznie lepiej, ale wtedy nastąpiła we mnie straszna przemiana. Zacząłem grać szybko, niedokładnie i olałem zupełnie plany przeciwnika! 0 kontaktu z rzeczywistością. Przewagę straciłem, wpadłem w gorszą - a co najlepsze, podstawiłem pioneczka i to był koniec pieśni, dobijanie. Nie boli mnie sposób gry itd - tylko to całkowite lekceważenie, jakbym był co najmniej GM'em. Bardzo dobrze, że poniosłem klęskę - z takim nastawieniem nie mam czego szukać w tej pięknej grze. Muszę się sprężyć na jutro. Nigdy więcej takiego "gwiazdorzenia" przy desce! _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Niestety, żenada. Wyszedłem z debiutu znacznie lepiej, ale wtedy nastąpiła we mnie straszna przemiana. Zacząłem grać szybko, niedokładnie i olałem zupełnie plany przeciwnika! 0 kontaktu z rzeczywistością. Przewagę straciłem, wpadłem w gorszą - a co najlepsze, podstawiłem pioneczka i to był koniec pieśni, dobijanie. Nie boli mnie sposób gry itd - tylko to całkowite lekceważenie, jakbym był co najmniej GM'em. Bardzo dobrze, że poniosłem klęskę - z takim nastawieniem nie mam czego szukać w tej pięknej grze. Muszę się sprężyć na jutro. Nigdy więcej takiego "gwiazdorzenia" przy desce!
Moze zobaczymy na diagramach jak nie nalezy grac w szachy... Masz "Rybke" ,to ona wskarze Tobie droge do lepszych posuniec...
Przegrac z 10-latkiem to nie jest wstyd... wstyd jest jak nie komentujemy swoiej gry. Na diagramach Szachowych
ps.
Tak przy okazji ,czy w Milanowku potrafia wydawac piekne KOLOROWE "Biuletyny Szachowe" ??? z obecnego turnieju szachowego? _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
IV runda, grałem czarnymi z Wojtkiem Dobrogostem (2126):
1. e4 c5 2. Nc3 Nc6 3. f4 g6 4. Nf3 Bg7 5. g3 e6 6. Bg2 d5 7. d3 d4 8. Ne2 e5 9. O-O Nge7 10. Nh4 f6 {Żeby na 11. f5 móc zagrać g5 (po 12. Gxg5 raczej nic nie ma - fxg5 13. f6 Gxf6 14.Wxf6 gxh4 i białe samą wieżą nic nie zrobią, a czarne się szybko konsolidują)} 11. fxe5 Nxe5 12. Bf4 O-O 13. Qd2?? {Biały stał pod ewentualnymi widłami ...g5, a teraz odciął gońcowi odejście.} Nf7! {Jedyne sensowne ruchy, które mógł wykonać goniec f4, to były Gxe5 i Gh6. Ruch w tekście zapobiega obu możliwościom, a ponieważ biały nie ma czasu na uwolnienie gońca i obronienie się przed widłami, traci materiał. Pozycja już jest wygrana, choć realizacja nie jest wcale banalna.} 14. Nf3 {Raczej nic nie daje 14. e5 ze względu na g5 15. exf6 Gxf6 17. Gc7 Hxc7 18.Wxf6 gxh4, gdzie czarne nie powinny mieć problemów ze skonsolidowaniem się} g5 15. Nxg5 fxg5 16. Bxg5 Bg4 17. Bf6 Bh6 18. Qe1 {Po 18. Sf4 Hd6 19. e5 Sxe5 20. Gxe5 Hxe5 pozycja się powinna szybko uprościć} Qd6 19. h3 Bxe2 20. Qxe2 Ne5 21. Bxe7 Qxe7 22. Rf5 Qg7 23. Kh2 Kh8! {Z ideą naciskania na słabe g3 i sprowokowania g4, co otwiera ważną przekątną h2-b8} 24. Raf1 Rg8 25. Qe1 Qc7 26. Rh5 Bf8 {Goniec idzie na d6, by również naciskać na g3} 27. Qf2 Bd6 28. Qf6+ Qg7 29. Kg1 {Oczywiście nie 29. Hxd6?? Hxg3 z matem} Qxf6 30. Rxf6 Bc7 31. Rff5? {Pozycja jest i tak musi być obiektywnie przegrana, ale oddanie piona g3 bardzo ułatwia realizację. Być może najbardziej zaciętą obroną było 31. g4 z jakimiś ideami Wf5 lub We6} Rxg3 32. Kf2 Rag8 33. Bf1 Re3 34. Be2 {Po 34. Wxe5 Gxe5 25. Wxe5 Wf8 26. Kg1/g2 We1 staje elementarna wygrana W vs G} b6 35. Rxe5 {Trochę kooperacyjne, ale biały nie miał już żadnych pożytecznych ruchów, a czarne mogą spokojnie poprawiać swoje figury lub upraszczać pozycję} Bxe5 36. Rxe5 Rf8+ 37. Ke1 Rxh3 38. Bg4 Re3+ 39. Kd2 Rf2+ 40. Kd1 Rg3 41. Ke1 Rxc2 42. Be2 Rg2 0-1 _________________ FICS: CamyC
ELO: 2184, ale gram jak 1650
Cóż, jest źle. Z debiutu wyszedłem ok, zgasiłem inicjatywę białych. Jednak miast grać spokojnie, postanowiłem "przyspieszyć" remisik. W efekcie dostałem gorszą końcówkę. Byłem już tak wykończony, że zacząłem robić błąd za błędem. I dostałem przegraną. Gdy pionek miał paść, poddałem partię...
Jestem bardzo podłamany. Pierwsze 3 rundy ładnie, nadzieje - a potem dwa jaja. Jestem już wykończony psychicznie ( 3,5h gry i wór ), a mam jeszcze jeden egzam. Głupi byłem próbując złapać dwie sroki za ogon. Wynik marny, naukowo też średnio... Ale sam sobie bądź co bądź nawarzyłem.
Wczoraj przegrałem, bo zachowałem się jak ***. Dziś natomiast w końcowej fazie nie potrafiłem odróżnić gońca od pionka. Dobrze, że przed Najdorfem jadę w góry - popracuję nad kondycją. Jutro zapewne nie będzie lepiej - ba, nie wiem czy uda mi się wyrobić na partię z powodu godziny egzaminu... Ale spróbuję. Dziś poszedłem na dno walcząc i w pozostałych rundach także będę trzymać się życia obiema rękami. Smutny ten turniej... _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Cóż, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Szachy to często "krew, pot i łzy". Marcin, nie patrz już na wynik ogólny, koncentruj się na pojedynczych partiach (za Małyszem "myslę tylko o najbliższym skoku"). Podobno o wspomnieniach z turnieju może decydować pojedynczy ruch: albo genialna kombinacja, albo fatalna podstawka ...
Szukaj zatem swojej kombinacji . I spokojnie: powoli, bez forsowania wydarzeń na szachownicy ...
Powodzenia
byku _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach