Dołączył: Feb 25, 2008 Posty: 37 Skąd: Zachodniopomorskie
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 8:59 pm Temat postu:
Zgadzam się z lk. Myśle, że Holandia się wreszcie na kogos nadzieje
Sam kibicuję Italii i mam nadzieję, że Euro wygrają. Dobra wracam do PES... _________________ I'm a passenger
Strzelili 9 bramek, bo byli skuteczni i tyle. Mozna być skutecznym grając przeciętnie lub nawet słabo.
I co w tym zdaniu takiego śmiesznego? W meczu Austria-Polska w pierwszej połowie była dokładnie taka sytuacja. Tamci atakowali, a my wykorzystaliśmy jedyną swoją okazję. Widać jak płytkie jest Twoje myślenie, pewnie dlatego ciągle jeszcze siedzisz na III kategorii mimo sporej wiedzy szachowej...
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Czw Cze 19, 2008 11:52 pm Temat postu:
acidity napisał:
lk85 napisał:
Strzelili 9 bramek, bo byli skuteczni i tyle. Mozna być skutecznym grając przeciętnie lub nawet słabo.
Przyznam się iż kilka razy musiałem czytać ten post, aby zrozumieć jego sens i to co czułem najlepiej oddają słowa z "Kubusia Puchatka", a w zasadzie Kubusi bo w orginale to jest Femina. "Im bardziej prosiaczek zaglądał do środka, tym bardziej nie było tam Kubusia". Taki mały komentarza, co do porywającej logiki zdania.
Cytat:
I co w tym zdaniu takiego śmiesznego?
Nie no nic w tym nie ma śmiesznego, bo , skutecznie grający etc. i słabo grający są wobec siebie słowami ekwiwalentnymi, a mówiąc ściślej, posiadają taki sam desygnat. Co w oczywisty sposób wynika z definicji poniżej
Definicja słowa skuteczny:
Cytat:
1. «dający pożądane wyniki»
2. «taki, którego działalność przynosi efekty»
Definicja słowa słaby:
Cytat:
1. «mający niewielką siłę fizyczną»
2. «odznaczający się brakiem siły woli, charakteru»
3. «odznaczający się niewielką intensywnością»
4. «łatwo ulegający zniszczeniu»
5. «pozbawiony władzy, wpływów»
6. «niezbyt dobrze spełniający swoje zadania»
7. «mający małą wartość»
Powyższe definicje podano za stroną: http://www.pwn.pl/
W świetle mojej oceny oraz analizy słów zaprezentowanej powyżej, zdanie lk'a jest nie spójne pod względem logicznym, a i do konstrukcji syntaktyczno-morfotycznej można mieć pewne zastrzeżenia. Podsumowując, nie zdziwiłbym się gdyby wezwano w tej kwestii nadzwyczajne plenum Rady Języka Polskiego pod kierownictwem prof. Miodka Ku pocieszeniu, Jednak lk'owi jeszcze trochę brakuje do "mistrzów" naszego języka - oto jeden z ich dzieł: "a ich ręce były tak długie i śliskie, jak ręce wężą"
Cytat:
Widać jak płytkie jest Twoje myślenie, pewnie dlatego ciągle jeszcze siedzisz na III kategorii mimo sporej wiedzy szachowej
Nie no, ale czegoś takiego to się nie spodziewałem i to jeszcze po szachiście. [a ja naiwny myślałem, że noble game of chess teaches us noble behaviour] Oj, oj, oj bo ktoś karnie pójdzie na jeżyka na tyle minut ile ma lat Możemy się nie zgadzać na wiele tematów, dyskutować zawzięcie, ale to co Ik85 napisał to jest wysoce niemerytoryczny off-top, a także przenoszenie dyskusji na pola o charakterze wycieczek osobisto-personalnych. _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
W szachach też można być skutecznym, a grać słabo, np. przeciwnik może grać całą partię bardzo dobrze, my słabo, on osiągnie wygraną pozycję po czym podstawi hetmana i my wygrywamy. Czy to oznacza, że graliśmy dobrze? Nie(bo graliśmy fatalnie), to oznacza, że jesteśmy skuteczni, bo wygraliśmy, wykorzystaliśmy okazję, którą nam dał przeciwnik. Idąc waszym tokiem rozumowania, to Polska zagrała z Austrią dobrą pierwszą połowę, bo przecież prowadziliśmy po niej . Ja jednak nie uważam, żeby Polska w tamtym okresie grała dobrze . W piłce nożnej podobnie jak w innych sportach nie zawsze wygrywa lepszy. Bardzo dobrym przykładem jest pierwsza tercja meczu hokejowego Finlandia-Łotwa z ostatnich mistrzostw, gdzie Finowie co chwilę ostrzeliwali bramkę Łotyszy, po pierwszej tercji mieli oddane ok. 30 strzałów(to jest dobry wynik na cały mecz, a co dopiero na jedną tercję) a Łotysze 3 strzały(lub coś koło tego). Wynik brzmiał... 1-0 dla Łotyszy po pierwszej tercji. Mecz zakończył się zwycięstwem Finów, bo przy tak tragicznej grze Łotysze nie mieli prawa osiągną korzystnego rezultatu a wygrana w pierwszej tercji to była sprawa właśnie m.in. dobrej skuteczności, a głównie ogromnej nieskuteczności bardzo dobrze grających Finów.
Skuteczność w sporcie to coś innego niż skuteczność w słowniku.
Vishy szkoda tylko, że nie widziałeś(albo nie chciałeś widzieć) postów acidity, w których ciągle mnie obraża. Od początku mojej "kariery" na forum ciągle się mnie czepia, pewnie nie podoba mu się mój nick.
Wogóle ta nagonka na moją osobę zaczyna mnie denerwować, chyba jednak zrobię wam tą przyjemność i odejdę forum, a przynajmniej przestanę tu pisać, skoro tak wam to przeszkadza.
Marcinos ja nie mam nic do Holandii, piszę obiektywnie. Dla mnie ta reprezentacja do finału nie dojdzie, a jak jakimś cudem im się uda i wygrają finał, to zmienię zdanie na temat ich gry.
W poprzednich mistrzostwach nie podobała mi się gra Greków. Po dojściu ich do finału, a nawet po zwycięstwie w finale nie zmieniłem zdania o ich grze. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Jadą do pracy (pół godziny) liczyłem, że znajdę na forum kolejne złote myśli lk . Nie zawiodłem się .
Kolejny raz napisze Ci to samo: nie panujesz nad tym co piszesz. Zaprzeczasz sam sobie, logice i zdrowemu rozsądkowi. Na Twoim miejscu liczyłbym na to, że któraś kolejna wersja Microsoft Word będzie oprócz błędów ortograficznych wychwytywać również te rzeczowe, logiczne, ...
A do tego czasu może faktycznie przestań pisać na forum - bo w końcu ktoś Cie zabije smiechem (który sam sprowokujesz). Zajmij się grą w szachy, bo to Ci znacznie lepiej wychodzi niż mentorzenie na przeróżne tematy, na które ewidentnie nie masz pojęcia.
Pełen dobrych rad i zadowolony z okazji zbliżającego się weekendu
byku _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Pią Cze 20, 2008 9:22 am Temat postu:
lk85 napisał:
W szachach też można być skutecznym, a grać słabo, np. przeciwnik może grać całą partię bardzo dobrze, my słabo, on osiągnie wygraną pozycję po czym podstawi hetmana i my wygrywamy. Czy to oznacza, że graliśmy dobrze? Nie(bo graliśmy fatalnie), to oznacza, że jesteśmy skuteczni, bo wygraliśmy
No i się chyba wyjaśniło. lk85 myli dwa słowa podobnie brzmiące
skuteczność i szczęście To ja może dla porządku wstawię jeszcze definicję słowa szczęście
Cytat:
1. «powodzenie w jakichś przedsięwzięciach, sytuacjach życiowych itp.»
2. «uczucie zadowolenia, radości; też: to wszystko, co wywołuje ten stan»
3. «zbieg pomyślnych okoliczności»
Widać już różnice między słowami szczęście, fuks, a skuteczność
Cytat:
Vishy szkoda tylko, że nie widziałeś(albo nie chciałeś widzieć) postów acidity, w których ciągle mnie obraża. Od początku mojej "kariery" na forum ciągle się mnie czepia, pewnie nie podoba mu się mój nick.
Do tego nie odniosę się, bo nie wiem dokładnie. Ale jeśli chodzi o temat o sensie nauki końcówek to jest to argument bezzasadny.
Cytat:
Wogóle ta nagonka na moją osobę zaczyna mnie denerwować, chyba jednak zrobię wam tą przyjemność i odejdę forum, a przynajmniej przestanę tu pisać, skoro tak wam to przeszkadza.
Może to zabrzmi cynicznie, ale powinieneś być nam wdzięcznym za to co robimy "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" Gdyby komuś zależał tylko i wyłącznie na ośmieszaniu Twojej osoby to na forum padło by żeś pan arcydureń, bez podawania powodów i komentarzy. Ale nie, tutaj każdy próbuje Tobie pomóc. Zobacz ile jest wpisów w temacie o końcówkach [a propos policzyłeś już waranty z partii Banas-Kostro ]
i ile odpowiedzi na niektóre Twoje [sam przyznasz] mało logiczne posty . Reasumując doceń to co masz, bo łatwo można to stracić i lepiej chyba, żeby ktoś na forum Ciebie poprawił niż potem ludzie w świecie realnym mieliby się z Ciebie śmiać, nawet w duch, bo to chyba nie przyjemne prawda _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Tylko ciekawi mnie to, dlaczego przez kilka lat mojej działalności na forum prawie nikt się mnie nie czepiał(łącznie miałem chyba ze 2 kłótnie i to nie z powodu innych poglądów na temat szachów), pisałem mnóstwo postów i jakoś awantur nie było, a teraz co post, to od razu pod moim adresem obrazy, śmiechy, kpiny itd. Co bym nie napisał, to będzie źle, bo zaraz np. brain zacznie po mnie jechać, a jego sprzymierzeńcy się dołączą, więc to wszystko zaczyna być bez sensu. W sumie nie wiem dlaczego tak jest, bo przez te kilka lat się nie zmieniłem, więc nie wiem o co chodzi.
Jak jesteście tak zachwyceni grą Holendrów, to stawiajcie na ich mistrzostwo u jakiegoś bukmachera, kursy ok. 4-5, więc pomnożycie swój majątek kilkakrotnie. Ja jednak uważam, że stawianie na Holendrów to pieniądze wyrzucone w błoto, bo mistrzostwa nie zdobędą. W końcu strzały przestaną im wchodzić i jedyny ich atut zniknie. I co wtedy?
Vishy czyli uważasz, że Polska pierwszą połowę z Austrią wygrała fartem, a Holandia np. drugą połowę meczu z Włochami wygrała dzięki dobrej grze? Dla mnie druga połowa meczu Włochy-Holandia była dość podobna do pierwszej połowy meczu Austria-Polska. Tam Włosi mieli mnóstwo okazji, tylko albo strzelali minimalnie obok bramki, albo Van der Sar wszystko bronił, podobnie jak Boruc w meczu z Austrią.
Takiej formy strzeleckiej jaką póki co prezentuje Holandia nie można utrzymać przez dłuższy czas, to jest nierealne.
Pozostaje mi poczekać aż Holandia odpadnie, może wtedy się przekonacie, że mam rację.
Tylko ciekawi mnie to, dlaczego przez kilka lat mojej działalności na forum prawie nikt się mnie nie czepiał(łącznie miałem chyba ze 2 kłótnie i to nie z powodu innych poglądów na temat szachów), pisałem mnóstwo postów i jakoś awantur nie było, a teraz co post, to od razu pod moim adresem obrazy, śmiechy, kpiny itd. Co bym nie napisał, to będzie źle, bo zaraz np. brain zacznie po mnie jechać, a jego sprzymierzeńcy się dołączą, więc to wszystko zaczyna być bez sensu. W sumie nie wiem dlaczego tak jest, bo przez te kilka lat się nie zmieniłem, więc nie wiem o co chodzi.
Widocznie się zmieniłeś ostatnimi czasy... na siłę próbujesz lansować przekonania sprzeczne z rzeczywistością... Przyjąłeś ostatnio taktykę walki z całym światem i skazujesz się na porażki. Dodatkowo dyskutowanie z tobą stało się trudne bo deprecjonujesz argumenty innych a jeśli już nie masz jak na nie odpowiedzieć pomijasz je i przechodzisz do ataku. Niemożliwe też stało się ostatnio przekonanie Cię do jakiś alternatywnych poglądów, uważasz swoje za jedyne słuszne i prawdziwe.
Cytat:
Jak jesteście tak zachwyceni grą Holendrów, to stawiajcie na ich mistrzostwo u jakiegoś bukmachera, kursy ok. 4-5, więc pomnożycie swój majątek kilkakrotnie. Ja jednak uważam, że stawianie na Holendrów to pieniądze wyrzucone w błoto, bo mistrzostwa nie zdobędą. W końcu strzały przestaną im wchodzić i jedyny ich atut zniknie. I co wtedy?
Ja wcale nie jestem pewien, że zdobędą ME ale fakty wskazują, że mają największe szanse bo są najskuteczniejsi = najlepsi.
Cytat:
Pozostaje mi poczekać aż Holandia odpadnie, może wtedy się przekonacie, że mam rację.
A jak nie odpadnie i co wtedy ?
Może małe obstawianie? - chociaż nigdy nie byłem w to dobry...
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Pią Cze 20, 2008 8:25 pm Temat postu:
lk85 napisał:
W sumie nie wiem dlaczego tak jest, bo przez te kilka lat się nie zmieniłem, więc nie wiem o co chodzi.
W twoim mniemaniu się nie zmieniłeś, Twoja ocena jest o tyle, mylna iż oceniasz sam siebie. Często prowadzi to do nie dopuszczania do siebie
"oczywistych oczywistości"
Cytat:
W końcu strzały przestaną im wchodzić i jedyny ich atut zniknie. I co wtedy?
a jeśli nie
Cytat:
Vishy czyli uważasz, że Polska pierwszą połowę z Austrią wygrała fartem, a Holandia np. drugą połowę meczu z Włochami wygrała dzięki dobrej grze?
Nie oglądałem niestety meczu Włochy-Holandia, toteż nie jestem w stanie replikować...
Cytat:
Takiej formy strzeleckiej jaką póki co prezentuje Holandia nie można utrzymać przez dłuższy czas, to jest nierealne.
To jest twoja opinia jako, absolwenta AWF-u, czy własne życzenie _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Wszyscy zaczęliście się kłócić o to kto "lepiej i więcej strzela bramek". A czy ktokolwiek z was grał, kiedykolwiek w piłkę nożną w jakimś klubie i lidze(np II lidze8O ). Czy wy nie widzicie jak gra Holandia(cały zespół)? Napiszę tak: ROZUM +TALENT+TECHNIKA+TAKTYKA=POMYSŁ NA GRĘ->SKUTECZNOŚĆ->WYGRANA Ale do tego wszystkiego w przypadku takiego turnieju trzeba uwzględnić czynnik ZMĘCZENIA->SPADEKFORMY. Jeśli Holendrzy to wytrzymają to nikt nie ma szans na tym turnieju z nimi. Jeśli ktokolwiek mógłby mieć to dziś Rosja która kto wie, czy jeszcze nie zabłyśnie
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 8:53 am Temat postu:
Chessgenius86 napisał:
Wszyscy zaczęliście się kłócić o to kto "lepiej i więcej strzela bramek". A czy ktokolwiek z was grał, kiedykolwiek w piłkę nożną w jakimś klubie i lidze(np II lidze8O ). Czy wy nie widzicie jak gra Holandia(cały zespół)? Napiszę tak: ROZUM +TALENT+TECHNIKA+TAKTYKA=POMYSŁ NA GRĘ->SKUTECZNOŚĆ->WYGRANA Ale do tego wszystkiego w przypadku takiego turnieju trzeba uwzględnić czynnik ZMĘCZENIA->SPADEKFORMY.
Tego nikt nie neguje, ale jak ten post ma się do stwierdzenia
Cytat:
Można być skutecznym grając przeciętnie lub nawet słabo.
hm... _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Macie swoją wspaniałą Holandię. Tak jak mówiłem, Holandia dalej jak do półfinału nie dojdzie, bo to przeciętny zespół, który ma tylko jeden atut- skuteczność i nic więcej. Ale najlepiej wyśmiewać teorie lk, bo przecież lk jest nawiedzony i się na niczym nie zna, a już na szachach w szczególności .
Vishy może teraz rozumiesz co chciałem powiedzieć przez tamten cytat... W meczu z Włochami i Francją Holandia wcale lepiej od rywali nie grała, ale wygrała dzięki skuteczności/szczęściu. Kiedyś to musiało się skończyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach