Karny raczej niesprawiedliwy, ale sędziemu żadna kara raczej nie grozi, bo niewielkie przewinienie tam było... To są sytuacje tego typu, że sędzia może nie podyktować karnego, ale może go też podyktować. Dziwi mnie tylko dlaczego nasz obrońca nie trzymał rączek przy sobie, by nie dać żadnego pretekstu sędziemu do wskazania na jedenasty metr. Szkoda, że tak się skończyło, ale obiektywnie patrząc to Austria ten mecz powinna wygrać. W samych pierwszych 20-stu minutach powinno być już co najmniej 3-0 dla Austrii, ale nasz wspaniały bramkarz(moim zdaniem jeden z najlepszych na świecie, który powinien niebawem trafić do jakiegoś elitarnego klubu typu MU) uratował nam tyłek.
Jeszcze mamy chyba matematyczne szanse na awans, ale jakoś nie wierzę, że Austria pokona Niemców, a my Chorwację .
Karny raczej niesprawiedliwy, ale sędziemu żadna kara raczej nie grozi, bo niewielkie przewinienie tam było... To są sytuacje tego typu, że sędzia może nie podyktować karnego, ale może go też podyktować. Dziwi mnie tylko dlaczego nasz obrońca nie trzymał rączek przy sobie, by nie dać żadnego pretekstu sędziemu do wskazania na jedenasty metr. Szkoda, że tak się skończyło, ale obiektywnie patrząc to Austria ten mecz powinna wygrać. W samych pierwszych 20-stu minutach powinno być już co najmniej 3-0 dla Austrii, ale nasz wspaniały bramkarz(moim zdaniem jeden z najlepszych na świecie, który powinien niebawem trafić do jakiegoś elitarnego klubu typu MU) uratował nam tyłek.
Jeszcze mamy chyba matematyczne szanse na awans, ale jakoś nie wierzę, że Austria pokona Niemców, a my Chorwację .
Ból Austrii że nie umieją trafić do bramki, karny jak najbardziej z "niczego" wg. mnie ;)Okradł nas Webb....
5:1 dla Austrii powinno być, a pierwsze 30 min spotkania aż do strzelenia przez nas bramki powinno być pokazywane innym drużynom jak nie grać w piłkę (lub na Youtubie ).
1. Hmm...kto u nas grał...na pewno Boruc, Roger (nie tylko ze względu na bramkę), coś tam Sagan robił (np. asysta), Krzynówek się trochę nabiegał...reszta? ja nie słyszałem o nich.
2. U nas szybkimi (znanymi) zawodnikami to chyba Jeleń i Gorawski jedynie są (Wawrzyniaka jeszcze nie widziałem w akcji); po prostu jesteśmy za wolni, szczególnie nasza defensywa.
3. W pojedynku na 100m nawet ślimak by naszych piłkarzy wyprzedził.
Cieszmy się, że chociaż remis jest. Z Chorwacją pewno wygramy (zawsze tak było, że pierwszy mecz był pierwszym, drugi o przetrwanie, a trzeci był o honor ). Mam nadzieję, że nie po takiej grze.
5:1 dla Austrii powinno być, a pierwsze 30 min spotkania aż do strzelenia przez nas bramki(...)
Co to znaczy powinno być? Piłka zmierzała w światło bramki, powiał wietrzyk i nie wpadło? Pole elektromagnetyczne? Nie! To tylko piłkarz, trenujący pewnie ok. 20 lat, praktycznie każdego dnia, mający dziesiątki meczów na swoim koncie i biorący za to ciężkie pieniądze - nie trafia do bramki w 100%-owej sytuacji. Tu nie ma żadnego gdybania ile być powinno! Jak ktoś jest zawodowcem i nie trafia, to oznacza że nie nadaje się na taką imprezę. Gdyby za każdym razem snuć takie rozważania i brać je pod uwagę, to wyniki ustalałoby się za pomocą metod statystycznych.
Gdy Polacy mieli szansę na bramkę, to ją wykorzystali. Żadnego dywagowania co by było, gdyby Roger nie trafił itd. Austriacy są sobie sami winni, że wypuścili nas spod buta. Skoro nie było 3:0 po 30 min, to widać nie zasłużyli. Od razu się człowiekowi przypomina "Jaką pozycję miałem i sp....", szukając analogii do szachów. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
A ja się cieszę, przeczytawszy Wasze komentarze, że są one, jak przystało na szachistów , dużo bardziej wyważone i sprawiedliwe, niż tzw. ogółu.
Moim zdaniem:
a) Pretensji o remis nie powinniśmy mieć, bo moim zdaniem równie dobrze możemy się cieszyć, że nie przegraliśmy... (ze 4:1)
b) Faul był. Fakt, że sędziowie na ogół karnych po takich faulach nie dyktują nic tu nie zmienia. Takie przewinienia w polu na ogół zawsze się kończą rzutem wolnym. Karnych nie dyktują bo po prostu się boją, nie chcą w ten sposób wpływać na wynik meczu. Mnie to osobiście denerwuje, jak np. drużyna, której kibicuję, atakuje, obrońca ściąga "za gacie" napastnika do parteru, a sędzia ma to gdzieś...
c) Karnego sędzia powinien był podyktować jeszcze wcześniej, po ewidentnym faulu na bodaj Ivanschitz'u (czy jakoś tak)
d) Nasi pokazali kilka razy niezbyt czystą grę w polu karnym. Beenhakker powiada, że oglądali jakieś nagrania, analizowali na co można sobie pozwolić w polu karnym, a na co nie... Cóż... jak się gra z gospodarzami to można sobie pozwolić na dużo mniej - każdy to wie... Że wspomnę Korea - Hiszpania, Holandia - ktoś tam (półfinał Euro 2000) itp.
Tak było, jest i będzie (mam nadzieję w 2012 też ).
To też trzeba wziąć pod uwagę jak się rozgłasza wszem i wobec jaka to Austria jest słaba i jak ją rozjedziemy łatwo.....
e) Gol dla nas padł ze spalonego raczej... więc nie wiem kogo ten sędzia bardziej przekręcił. Jakby mu zależało, to na pewno by go nie uznał.
Cieszmy się, że chociaż remis jest. Z Chorwacją pewno wygramy (zawsze tak było, że pierwszy mecz był pierwszym, drugi o przetrwanie, a trzeci był o honor ).
A Ty oglądałeś może wczoraj Chorwacja - Niemcy???
Wygramy tylko jeśli nam odpuszczą, a w to wątpię, bo ew. utrata 1-go miejsca w grupie oznacza Portugalię w 1/4.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 306 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 11:48 am Temat postu:
asilver napisał:
Wygramy tylko jeśli nam odpuszczą, a w to wątpię, bo ew. utrata 1-go miejsca w grupie oznacza Portugalię w 1/4.
A to jest możliwe?? Przecież Chorwaci z Niemcami bezpośredni mecz wygrali i nawet jak przegrają z ekipą z nad Wisły to i tak nie spadną na drugie [chyba] _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Wygramy tylko jeśli nam odpuszczą, a w to wątpię, bo ew. utrata 1-go miejsca w grupie oznacza Portugalię w 1/4.
A to jest możliwe?? Przecież Chorwaci z Niemcami bezpośredni mecz wygrali i nawet jak przegrają z ekipą z nad Wisły to i tak nie spadną na drugie [chyba]
Chyba to racja jest... przyznam, że się w ten system nie wgłębiałem bo jest jakiś dziwny.
Tak czy inaczej coś mi się wydaje, że nawet jak rezerwę wystawią, to max. remis z taką grą.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 306 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 12:10 pm Temat postu:
asilver napisał:
Vishy napisał:
asilver napisał:
Wygramy tylko jeśli nam odpuszczą, a w to wątpię, bo ew. utrata 1-go miejsca w grupie oznacza Portugalię w 1/4.
A to jest możliwe?? Przecież Chorwaci z Niemcami bezpośredni mecz wygrali i nawet jak przegrają z ekipą z nad Wisły to i tak nie spadną na drugie [chyba]
Chyba to racja jest... przyznam, że się w ten system nie wgłębiałem bo jest jakiś dziwny.
Tak czy inaczej coś mi się wydaje, że nawet jak rezerwę wystawią, to max. remis z taką grą.
Tylko, że ichnia rezerwa też chyba za bardzo się nie przyłoży [miejmy nadzieję]... _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Teraz pro domo sua - czyli o skandalicznych wypowiedziach JE Lecha Kaczyńskiego, który robi sobie popularność podbijając bębenek. Powiedział - słuchajcie, słuchajcie - "Polacy zagrali świetnie, to był bardzo dobry mecz i jestem bardzo z niego zadowolony". Chyba nie widział początku, gdzie po 20 minutach powinno już być 0:4, a po pół godzinie: 0:5. Tylko wspaniała intuicja, umiejętności, szczęście i refleks p.Artura Boruca - oraz brak tych cech u Austriaków - spowodowały, że nie padła żadna bramka.
Ostateczny wynik meczu Brazylia - Dalmacja (p.Ivica Vastić jest Chorwatem, od roku naturalizowanym w Austrii) brzmiał 1:1. Pan Prezydent powiedział o tym: "Nie wygrywa się meczu dyktując rzut karny w 92 minucie" (a co: w parzystych minutach nie wolno?) - a JE Mirosław Drzewiecki, minister sportu powiedział: "To był oszust a nie sędzia. Cały czas drukował".
To jest naprawdę skandal. Oglądałem ten mecz. P.Howard Webb podyktował w co najmniej trzeci przypadkach rzuty wolne dla Polaków - i bodaj dwa razy przeciwko Polakom - za faule, jakich trudno się było dopatrzyć. Po prostu bardzo ostry (u Anglików, istotnie, rzadkie) sędzia. I prosze nie mówić, że faul na polu karnym był "przypadkowy": "przypadkowo", to można machnąć ręka i wybić komuś oko, można przypadkiem podstawić nogę - ale nie można "przypadkiem" zacisnąć dłoni na koszulce przeciwnika!
Gdyby p.Webb chciał "drukować", to mógłby nie uznać bramki zdobytej przez p.Rogera Guerreiro - i "drukowałby" wcześniej, a nie w 92.iej minucie, której przecież mogłoby nie być. Mógł był dwa razy podyktować karnego przeciwko Polakom! I niby po co miałby "drukować"??
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 306 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Pią Cze 13, 2008 12:49 pm Temat postu:
i jaki do tego jest komentarz Brainw0rkera? Czy może jego brak jest najlepszym komentarzem? _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach