Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

turnieje metodą treningu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Poprzedni temat :: Następny temat  

Czy turnieje są dobrą metodą treningu szachowego?
tak
65%
 65%  [ 21 ]
raczej tak
9%
 9%  [ 3 ]
raczej nie
12%
 12%  [ 4 ]
nie
6%
 6%  [ 2 ]
nie wiem
6%
 6%  [ 2 ]
Wszystkich Głosów : 32

Autor Wiadomość
pog
Nowy
Nowy


Dołączył: Apr 15, 2005
Posty: 71
Skąd: Gliwice!

PostWysłany: Pon Maj 28, 2007 9:58 pm
Temat postu: turnieje metodą treningu
Odpowiedz z cytatem

Otóż ja uważam, że tak. Na turniejach poznaję debiuty Wink, liczę jakieś długie warianty, których nie chciałoby mi się liczyć w domu i przede wszystkim myślę. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
PatPac the master
Goniec
Goniec


Dołączył: Mar 31, 2007
Posty: 342

PostWysłany: Wto Maj 29, 2007 8:32 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Według mnie jest to dobry trening dla zawodników zaczynających grać w szachy żeby grać i podstawiać jak najmniej, później bez treningu w klubie czy w domu ciężko byłoby wybić się powyżej powiedzmy II kat,
po za tym to nie do końca tak że grająć poznajesz debiuty, ponieważ poznajesz tylko kolejność posunięć a tak naprawdę nie wiesz co zamierzał tym posunięciem zrobić przeciwnik i wogóle jaki jest sens tego ruchu.
Znam przyklad kolegi który niedawno zaczął grać w szachy ( wogóle nauczył się posunięć), zagrał turniej i podpatrzył Gambit hetmański ktorego nigdy nie gral bo probowal e4, no i zaczął grać ten hetmanski ale nie rozumial wogóle idei posunięcia c4 ponieważ w kilku następnych ruchach jego pionek wędrował na c5 przestając walczyć o centrum, prawda jest taka że nei nauczył się napewno debiutu mimo że grano przeciwko niemu to wiele razy,
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Wto Maj 29, 2007 9:34 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja po każdym rozegraniu turnieju(ale oczywiście po przeanalizowaniu swoich partii z tego turnieju) czuję się trochę mocniejszy. Taki turniej wzmacnia nieco siłę gry niemal pod każdym względem. Jest jeszcze dodatkowy spory plus- spokój w grze. Ktoś kto gra tak rzadko w turniejach(szczególnie jak jest w młodym wieku) jeśli zdobędzie przewagę grając z kimś o wiele wyższym rankingu, to zaczynają się spore nerwy, serducho wali jak szalone i skup się tu potem na realizacji Rolling Eyes . Ktoś kto gra w turniejach bardzo często, to nie ma tego problemu.
Jest jeszcze kilka "pozaszachowych" plusów częstego grania w turniejach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1576
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto Maj 29, 2007 12:59 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Są praktycy i teoretycy. Co dobre dla jednego, nie musi być dobre dla drugiego.
Udział w dużej ilości turniejów jest szczególnie korzystny w początkowym okresie nauki gry.
Korzyści z udziału w turniejach mogą być ogromne, szczególnie gdy gra się np. jedną partię dziennie i rozgrywka poprzedzona jest przygotowaniami do partii. Po partii prosimy rywala o wspólną analizę, przy czym pamiętamy, aby go nie urazić jakimś beznadziejnym stwierdzeniem w stylu "miałem wygraną". Po powrocie do pokoju po raz kolejny robimy analizę, tym razem samodzielną lub z trenerem, notując wszystko co istotne i pomoże nam w wykonaniu analizy "właściwej" w domu po zakończeniu turnieju. Jeśli ktoś uważa, że po powrocie będzie wszystko pamiętał, to się grubo myli. Po zrobieniu analizy domowej idziesz do trenera i omawiasz partię.
Po zakończeniu cyklu turniej zaczyna się od nowa, czyli zapominamy o tym co było i zaczynamy wszystko od początku, bo przecież 2 runda przed nami Smile
Ot, tylko, albo aż tyle do zrobienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Wto Maj 29, 2007 3:36 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

W moim przypadku na pewno nie wyszło by to na dobre. Po zakończeniu rundy co najwyżej pokazuję partię znajomym i od tego momentu aż do następnej rundy nie chcę widzieć szachów na oczy Razz . Trzeba przecież zregenerować siły na następną rundę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1576
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią Cze 01, 2007 10:54 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
W moim przypadku na pewno nie wyszło by to na dobre. Po zakończeniu rundy co najwyżej pokazuję partię znajomym i od tego momentu aż do następnej rundy nie chcę widzieć szachów na oczy Razz . Trzeba przecież zregenerować siły na następną rundę.
Ponieważ z okazji dnia dziecka, otrzymałem dziś od mamy czekoladę i dzięki temu mam dobry humor, to spróbuję Cię z lekka naprostować.
To nie chodzi o Ciebie, tu chodzi o prawidłowe podejście do szachów, do turnieju. Rzecz jasna w niektórych przypadkach przygotowania można sobie odpuścić, ale analiz moim zdaniem już nie. Zresztą tu nie chodzi o zmęczenie fizyczne, bo to poprawiamy pracując nad kondycją (bieganie itp) i odpowiednim odżywianiem się(wpływa też na samopoczucie). Głównie chodzi o to, aby nie wypruć się psychicznie, dlatego poza partią turniejową należy unikać jakiejkolwiek rywalizacji - można biegać, ale się nie ścigać, można grać w piłkę, ale dla zabawy, poprawienia samopoczucia, wyładowania emocji (tu trzeba być ostrożnym, bo łatwo przygiąć) itd.
Jak podejdziesz do analizy z odpowiednim dystansem, to nie może Ci zaszkodzić, choćbyś miał grać jeszcze 2 rundy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
Flying_Butter
Nowy
Nowy


Dołączył: Feb 11, 2008
Posty: 99

PostWysłany: Czw Lut 14, 2008 10:43 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Widzę, że temat trochę przestarzały, ale czemu by się nie udzielić? Razz

Ja gram w każdym turnieju w okolicach na terenie miasta i okolic, chyba że turniej jest P'5 - P'30, to czasem sobie odpuszczę. Ale jak organizują, to korzystam z okazji, czyli biorę udział w turnieju średnio raz na miesiąc. Myślę że gra na turniejach (zwłaszcza na poziomie 1000-1400) godzinnych, to jak dwa tygodnie ostrego treningu. Nic z ciebie tyle nie wyciągnie, jak długa gra z myśleniem, to nie to co kombinacje czy kurnik, choć to też na pewno się przydaje. Na turniejach uczysz się wszystkiego - poznajesz nowe debiuty, zdajesz sobie sprawę np. z tego, że musisz popracować więcej nad końcówkami, poza tym wyznaczasz sobie nowe cele (wygram z tym gościem, zdobędę kategorię, nauczę się tego świetnego debiutu, którym mnie właśnie rozwalono itd.). Jeśli chodzi o mnie, to zawsze po turnieju dostaję powera (zwłaszcza jeśli było poniżej moich możliwości) i potrafię siedzieć nad zadankami dzień i noc przez jakieś dwa tygodnie Wink Jest jeszcze sprawa nerwów. Gdy zaczynałam, trzęsłam się przed każdą partią, czasem trudno mi było utrzymać długopis Razz Teraz nie czuję nic, może tylko maleńki dreszczyk emocji, ale raczej pozytywnych Smile
No i turnieje uczą przegrywać. Na początku był płacz, teraz jest tylko smętne pokiwanie głową z rezygnacją lub lekkim rozbawieniem (z własnej głupoty:)). A to się przydaje nie tylko w szachach, po przegrywamy i wygrywamy ciągle... I jeszcze kwestia poznawania ludzi - chyba najwięcej znajomych mam z turniejów.
Ludzie, jeśli macie szansę, to grajcie w turniejach, bo nic nie stracicie, a bardzo wiele zyskacie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
_szachistapl_
Nowy
Nowy


Dołączył: May 24, 2006
Posty: 79
Skąd: Budzyń

PostWysłany: Pią Lut 15, 2008 6:58 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Flying_BUtter napisał:
Jeśli chodzi o mnie, to zawsze po turnieju dostaję powera (zwłaszcza jeśli było poniżej moich możliwości) i potrafię siedzieć nad zadankami dzień i noc przez jakieś dwa tygodnie Wink Jest jeszcze sprawa nerwów. Gdy zaczynałam, trzęsłam się przed każdą partią, czasem trudno mi było utrzymać długopis Razz Teraz nie czuję nic, może tylko maleńki dreszczyk emocji, ale raczej pozytywnych Smile


ja również po turnieju dostaje "powera". a jeśli chodzi o nerwy to na początku jak tylko miałem lekką przewagę z lepszym zawodnikiem zaraz zacząłem się denerwować szczególnie jak inni przyglądali sie tej partii, teraz już nie mam tego problemu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
dawidekziom
Nowy


Dołączył: Jun 01, 2008
Posty: 2

PostWysłany: Pon Cze 02, 2008 4:08 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Gorzej mają osoby z małych miejscowości (u mnie turnieje odbywają się raz na rok).Jednak też uważam, że to dobra metoda treningu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 3212
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon Cze 02, 2008 4:35 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Flying_Butter napisał:
No i turnieje uczą przegrywać. Na początku był płacz, teraz jest tylko smętne pokiwanie głową z rezygnacją lub lekkim rozbawieniem (z własnej głupoty:)). A to się przydaje nie tylko w szachach, po przegrywamy i wygrywamy ciągle...

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
wladek
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 13, 2006
Posty: 819
Skąd: chicago

PostWysłany: Pon Cze 02, 2008 4:41 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

tpp napisał:
Flying_Butter napisał:
No i turnieje uczą przegrywać. Na początku był płacz, teraz jest tylko smętne pokiwanie głową z rezygnacją lub lekkim rozbawieniem (z własnej głupoty:)). A to się przydaje nie tylko w szachach, po przegrywamy i wygrywamy ciągle...


Nasz moderator "tpp" ma juz ranking Swiatowy
2814 jest na pierwszym miejscu (przed Anandem)

_________________
puzzle,strony,szachy,diagramy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
arkoski
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003
Posty: 556
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Cze 02, 2008 6:26 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wladek napisał:
tpp napisał:
Flying_Butter napisał:
No i turnieje uczą przegrywać. Na początku był płacz, teraz jest tylko smętne pokiwanie głową z rezygnacją lub lekkim rozbawieniem (z własnej głupoty:)). A to się przydaje nie tylko w szachach, po przegrywamy i wygrywamy ciągle...


Nasz moderator "tpp" ma juz ranking Swiatowy
2814 jest na pierwszym miejscu (przed Anandem)


a pająk spajder dalej rozrabia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Vishy
Goniec
Goniec


Dołączył: Aug 12, 2006
Posty: 342
Skąd: Starogard Gd.

PostWysłany: Pon Cze 02, 2008 11:11 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

arkoski napisał:


a pająk spajder dalej rozrabia.




Tylko co na to man, że spajder sam rozrabia Question

_________________
Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Strona 1 z 1

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • Płatne i darmowe kursy fotografii • Warszawszka Szkoła Reklamy