Sprawdziłem kompa skanerem mks vir online z bazą datowaną na wczoraj, oraz AVG Free Edition ( ten co mi również poczty pilnuje ), z bazą aktualizowaną codziennie, także dzisiaj rano i z zadowoleniem stwierdzam że żadnego wira nie mam . A każdy z nich mielił dysk parę h, więc myślę że dokładnie . Specjalnie nic nie wysyłałem, bo i za stary jestem na takie numery i tylko mógłbym na tym stracić, tym bardziej że nie jestem do końca anonimem na forum... Dalej myślę że to jakiś Twój antywir, albo serweru na którym masz skrzynkę zwariował widząc " goły " i pojedyńczy plik .exe. O ile to był rzeczywiście jakiś wirus, bo nic konkretnie na jego temat nie napisałeś... Może masz po prostu blokowane załączniki w mailach ? A ja tu latam zajmując się metafizyką w czystej postaci..., tz. szukaniem czarnego kota, w ciemnym pokoju, którego tam po prostu nie ma . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
petrosjan, wyrzuć MKS i darmowego avg na tzw. śmietnik, bo one są śmiechu warte, nie chce oczywiście żadnego produktu tutaj reklamować ale.. przejrzyj sobie rankingi antywirusów, robione poprzez strony Kś oraz np. Ekspert,Chi itp. Od siebie poelcam Kaspersky niezawodny pod każdym względem już od przeszło 10lat(rozpowszechniony w wielu językach na całym świecie). Mks robiła mała grupka Polaków, z którym pełno ludzi się wyśmiewa ot choćby na ich forum mks. Avg nie opisuje, bo jednym słowem jest darmowy i nic nie warty
Jakoś nie mam powodów do śmiechu, a tym bardziej nie z AVG, który ostatnio wykrył parę exploitów u mnie... . Jest o tyle fajny, że mieli mój komp w tle i to bardzo dokładnie... Zajmuje mu to może nieco dłużej, niż płatnym antywirusom, ale nie mam powodu do narzekań, a nawet jestem zadowolony. Płacić za antywira nie zamierzam, a w swoim odczuciu mam najlepsze jakie do tej pory używałem ( efektywność wykrywania, oraz częstotliwość uaktualniania baz ). A rankingi mam gdzieś, bo robią je ludzie wg własnego uznania... Wlazłem na jeden z ciekawości i się mocno zdziwiłem widząc wysoko te antywiry które u mnie się nie sprawdziły, lub z których byłem niezadowolony... . A NOD32 to jakieś nieporozumienie... Jak można kupować antywira firmy która wypuszcza płytę z antywirem zarażoną... wirusem _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Jakoś nie mam powodów do śmiechu, a tym bardziej nie z AVG, który ostatnio wykrył parę exploitów u mnie...
A jak się tam znalazły? To znaczy przepuścił, a potem wykrył?
Cytat:
A NOD32 to jakieś nieporozumienie... Jak można kupować antywira firmy która wypuszcza płytę z antywirem zarażoną... wirusem
A możesz napisać o tym coś więcej? (Przy okazji: popularny crack do NOD32 – ja swojego oczywiście kupiłem – rozwala silnik, pewnie zresztą celowo, a potem ludzie narzekają ).
Z rankingów jednym z najbardziej dokładnych jest AV-comparatives. NOD32 zawsze wygrywał tam w testach heurystyki, czyli pro-active (zagrożenia nieobjęte definicjami; robią dwa oddzielne testy, na przemian, w każdym razie przykładowo różnica 99 i 95% nie mówi wszystkiego o skuteczności).
Drugi z najczęściej cytowanych to Virus Bulletin. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Niekoniecznie 1:0... Antywirus to nie wszystko, to tylko 1 z linii obrony . A zarazić czymś kompa można nie tylko ściągając jakiś plik i odbierając maila ( bo to akurat, jak sądzę sprawdza mój antywir ) ale też dostając się do niego przez porty i kto wie w jaki jeszcze sposób... Na pewno dziurą w murze jest używanie komunikatorów, jak gadu-gadu, bo mimo iż wypuściło swój " bezpiecznik " to słyszałem już że jest wart tyle co nic. Oprócz 2 antywirów, używam firewalla, prog do blokowania portów, oraz do wyszukiwania i eksterminacji spyware... Mimo to, są rodzaje ataków na które to ponoć nie pomaga i nie ma co w tym momencie zwalać winy na samego antywira... . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Niekoniecznie 1:0... Antywirus to nie wszystko, to tylko 1 z linii obrony . A zarazić czymś kompa można nie tylko ściągając jakiś plik i odbierając maila ( bo to akurat, jak sądzę sprawdza mój antywir ) ale też dostając się do niego przez porty i kto wie w jaki jeszcze sposób...
Albo coś zapisuje się na dysku, albo uruchamia w pamięci. Niektóre AV, jak choćby NOD32, mogą także sprawdzać transmisję (np. HTTP) w locie. Jeśli coś się zapisało bez alarmu albo, co gorsza, zainstalowało, to nie jest to normalna sytuacja, bo chyba każdy AV domyślnie sprawdza przynajmniej uruchamiane i nowo tworzone pliki.
Cytat:
Oprócz 2 antywirów,
Nic dziwnego, że nie działają jak należy. Pewnie w ten sposób znalazłeś też syf na płycie z NOD32... Dwa AV po pierwsze mogą ze sobą kolidować, zwłaszcza że działają na bardzo niskim poziomie, po drugie jeden może wykrywać jako zagrożenie – i usuwać! – definicje drugiego, podobnie może postrzegać jego operacje (np. otwieranie plików do sprawdzenia, heurystykę).
Cytat:
używam firewalla, prog do blokowania portów, oraz do wyszukiwania i eksterminacji spyware...
Ten program do blokowania portów też dubluje działanie innego (firewalla)?
A ja siedzę na koncie użytkownika z ograniczeniami (XP) i własnym routerze i niczym się nie przejmuję (tylko automatyczne aktualizacje i AV) _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Aaa, nie napisałem o NODzie... Pierwszy raz zetknąłem się z problemem pracując w sklepie komputerowym... Przyszedł do nas koleś, z kupioną płytką, orz wydrukowanym komunikatem, oraz ścieżką gdzie był wirus... W katalogu antiwra... . Nieco później przeczytałem o tym bodajże w Komputer Świecie - że NOD wypuścił cała serię płyt instalacyjnych zarażoną wirusem. Razem z NODem wgrywałeś od razu... wirusa . Normalnie szczyt nad szczytami... :roll:.
Co do 2 antywirów to nie gryzą się. Jeden to typowy systemowy, drugi tzw. skaner online, uruchamiany od czasu do czasu... Na dysk kopiuje tylko niezbędne moduły i bazy, a całość uruchamiasz z poziomu www. Nie zauważyłem żeby z sobą kolidowały nawet jak jest coś, co nie da się usunąć i trzeba poddać kwarantannie...
A firewall i prog do blokowania portów powiedziałbym że się uzupełniają... Ma nieco inne działanie niż peer-guardian. Ładnie, grzecznie pyta co wpuścić do neta, co nie, a peer-guardian po prostu blokuje mi all portów i niebezpieczne zawartości www... Jakby każda instytucja rządowa, lub uniwersytet miał mi płacić 1 grosz za próbę wbicia się na mój komp to byłbym... miliarderem . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
O to należałoby zapytać poszkodowanych... Nie mam pojęcia jakiego kalibru był to wirus, ani jak to wyglądało z jego aktywnością... Wiem tylko że problem wystąpił, a firma wydająca tego antywira strzeliła sobie samobója na własne życzenie... . Konkurencji nie trzeba, żeby się sami wykończyli... . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
" 2007-06-14
Antywirus z wirusem!
Wirusy, robaki i rootkity to utrapienie większości użytkowników komputerów, nawet tych, którzy na co dzień zajmują się... dystrybucją programów antywirusowych. Przekonaliśmy się o tym, przygotowując najnowszy test programów antywirusowych. Po instalacji programu NOD32 z płyt przygotowanej przez dystrybutora, okazało się, że jego pliki instalacyjne zarażone są wirusem W32.Virut.B (definicja Symanteca). Żeby było ciekawiej, wykrył to również sam NOD32. Sprawdziliśmy płyty instalacyjne także innymi programami, które potwierdziły infekcję. Wirus okazał się bardzo groźny. Na pulpicie brakowało ikon, nie widać było paska zadań i nie można było uruchomić aplikacji. Virut.B w mgnieniu oka zaraził pliki wykonywalne na zainfekowanym pececie i jednocześnie otworzył lukę (tzw. backdoor) do dla innych wirusów grasujących w internecie, które natychmiast zaczęły pojawiać się w systemie. Programy antywirusowe nie potrafiły skutecznie wyleczyć peceta. W konsekwencji konieczna była ponowna instalacja Windows. Dystrybutor programu wyjaśnia, że do infekcji doszło podczas tworzenia płyt instalacyjnych tylko na potrzeby testu Komputer Świata i zarażone kopie antywirusa nie trafią na nasz rynek. "
Ps. Widać jak nie trafiły na rynek... . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Dystrybutor programu wyjaśnia, że do infekcji doszło podczas tworzenia płyt instalacyjnych tylko na potrzeby testu Komputer Świata i zarażone kopie antywirusa nie trafią na nasz rynek. "
Nie rozumiem... Sam przytaczasz informację, że to była jedna płyta przygotowana przez dystrybutora na potrzeby jednego testu. Zresztą w Polsce chyba nie sprzedaje się wersji pudełkowych, tylko do pobrania – a przynajmniej jakiś czas temu tak było. (Ja kupiłem licencję i kody u dystrybutora, ale pobrałem wersję anglojęzyczną bezpośrednio ze strony producenta).
Oczywiście, problem był, ale z infekcją jako taką, a nie z produktem. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach