Wysłany: Pon Maj 26, 2008 3:42 pm Temat postu: PROFESJONALNY trening do poziomu kandydata na mistrza (2200)
PROFESJONALNY trening do poziomu kandydata na mistrza (2200) - oto temat do syskusji. Zakladamy, iz mamy zawodnika, ktory w chwili obecnej gra na poziomie 1600-1700 (srednia 3kategoria). W jaki sposob (bedac trenerami/instruktorami) zaplanowalibyscie prace i jaka to mialaby byc praca (dokladnie jak mialaby wygladac), aby w ciagu kilku lat (3-4lata) ten zawodnik mogl osiagnac poziom 2200 (ELO)? Zakladamy, iz zawodnik ma jeszcze inne obowiazki i na szachy nie moze przeznaczac wiecej niz 3-4g/dziennie!
Prosze o dokladne przedstawienie za pomoca jakich metod oraz narzedzi pracowalibyscie z danym zawodnikiem! Mam nadzieje, ze posypia sie bardzo ciekawe wypowiedzi! Czekam z niecierpliwoscia! _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Mój znajomy ma I++.
Udzielił mi kilku wskazówek.
Na początek (oczywiście mówimy o graczu, który ma pewne pojęcie o szachach) debiuty (dopracować pełny repertuar), końcówki - do oporu, zestawy kombinacji, analiza partii - zwłaszcza własnych.
I na koniec najważniejszy, kluczowy element - gra w turniejach szachowych (szachów klasycznych - blitz jedynie dla zabawy), gdy tylko ma się okazję. Stanowi ona praktyczne połączenie wszystkich wymienionych wcześniej metod.
Wysłany: Pon Maj 26, 2008 4:24 pm Temat postu: Re: PROFESJONALNY trening do poziomu kandydata na mistrza (2
chess_amator napisał:
Zakladamy, iz zawodnik ma jeszcze inne obowiazki i na szachy nie moze przeznaczac wiecej niz 3-4g/dziennie!
Zawodników mających poniżej 2200, co na trening szachowy poświęcają średnio choć godzinę dziennie(chodzi tu o trening, a nie klepanie blitzów na kurniku), to można wyliczyć na palcach jednej ręki . Jeśli jednak ktoś by miał motywację trenować te 3-4 godziny dziennie, to z 1700 do 2200 spokojnie może dojść w niecały rok przy średnim talencie. Potem, żeby robić postępy to jednak trzeba mieć podanprzeciętny umysł.
Ik, zdążyłem zauważyć, że masz odmienny styl gry - z tego co przeczytałem (inny niż większość forum). Więc wg Ciebie, ten trening (nie nabijanie partii na zgniłym diagramie - tj kurniku) To: rozwiązywanie zadań itd (bo to chyba jest oczywiste), studiowanie debiutów i końcówek, oraz analiza partii z naciskiem na własne tak? (jeśli się nie mylę to do tego ostatniego - nie polecasz analizy partii GM tak? jeszcze was dobrze nie znam... )
Bo na pytanie co oznacza wg Ciebie ponadprzeciętny umysł chyba za wcześnie ;]
Wysłany: Pon Maj 26, 2008 4:42 pm Temat postu: Re: PROFESJONALNY trening do poziomu kandydata na mistrza (2
lk85 napisał:
chess_amator napisał:
Zakladamy, iz zawodnik ma jeszcze inne obowiazki i na szachy nie moze przeznaczac wiecej niz 3-4g/dziennie!
Zawodników mających poniżej 2200, co na trening szachowy poświęcają średnio choć godzinę dziennie(chodzi tu o trening, a nie klepanie blitzów na kurniku), to można wyliczyć na palcach jednej ręki .
To ja miesiącami poświęcałem więcej, tyle że nie brakowało także kilkumiesięcznych przerw Jak choćby w tym roku... _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 12:36 am Temat postu: Re: PROFESJONALNY trening do poziomu kandydata na mistrza (2
lk85 napisał:
chess_amator napisał:
Zakladamy, iz zawodnik ma jeszcze inne obowiazki i na szachy nie moze przeznaczac wiecej niz 3-4g/dziennie!
Zawodników mających poniżej 2200, co na trening szachowy poświęcają średnio choć godzinę dziennie(chodzi tu o trening, a nie klepanie blitzów na kurniku), to można wyliczyć na palcach jednej ręki . Jeśli jednak ktoś by miał motywację trenować te 3-4 godziny dziennie, to z 1700 do 2200 spokojnie może dojść w niecały rok przy średnim talencie. Potem, żeby robić postępy to jednak trzeba mieć podanprzeciętny umysł.
Znasz kogoś kto to zrobił w rok? Słyszałeś o kimś na całym świecie? Karjakin? Carlsen?! Ale nie, nie, mówisz oczywiście o osobach o ŚREDNIM TALENCIE... sorry ale pitolisz chłopie, że aż głowa boli! Wypowiadasz się jak zaawansowany trener/instruktor i to nie tylko w tym poście, a prawdę mówiąc jesteś bardzo świeży w tym temacie. Brain rzuca aluzjami ciągle ale do Ciebie chyba trzeba wprost.
Przepraszam za prywatną wycieczkę ale czytać tego nie mogę. Przez chwilę zapomniałem czemu przestałem tu pisać ale już sobie przypominam.
Michał89 - zgadzam się w zupełności z podanym przez Ciebie ogólnym schematem.
Co do szybkości możliwego progresu to wystarczy spojrzeć na najlepszych w Polsce juniorów, a konkretnie tutaj na rekordzistę: http://ratings.fide.com/id.phtml?event=1130420
Jak widać nawet jemu nie udało się dojść w rok, gdyż w połowie 2004 miał ponad 1800 a 2200 przekroczył w połowie 2006 roku. Talent z pewnością ponadprzeciętny.
Kolejny przykład: http://ratings.fide.com/id.phtml?event=1130170 Również utalentowany zawodnik. Miałem przyjemność osobiście dostać bęcki kilka lat temu w partii klasycznej. 3 lata z elo 2000 na 2200.
Kolejny przykład: http://ratings.fide.com/id.phtml?event=1133934 Mój kolega, rozegraliśmy już kilka partii ale w ostatniej klasycznej on był górą. Mam nadzieję, że nie obraziłby się jeśli bym powiedział, że talent ma mniejszy niż pozostała dwójka. Mimo wszystko wiem, że nad szachami solidnie pracował i ze słabej jedynki w 4 lata prawie doszedł do 2200 ale z siłą kandydata gra już od roku.
Cała trójka to szachiści ponadprzeciętni, którzy mają do dyspozycji zaplecze trenerskie. Grają w turniejach często i przygotowują się do nich na pewno ale mimo wszystko nie zdołali dojść w 4 lata od 1600 do 2200. Prosty wniosek: taki duży progres w tak krótkim czasie jest praktycznie niewykonalny.
Czyli po prostu trenować regularnie, a co ma być - to będzie.Gdzieś przeczytałem, że przejście od I do kandydata zajmuje ok. roku. A od 1600 do I ?
Też macie pytania... . A kto i skąd może wiedzieć na ile Cię stać i w jakim czasie zrobisz postępy ? Wszystko zależy od Twoich predyspozycji intelektualnych, pracowitości, chęci, systematyczności i wielu innych... . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Gdzieś przeczytałem, że przejście od I do kandydata zajmuje ok. roku.
A od 1600 do I ?
Takie teorie są bez sensu, gdy nie ma podanej średniej ilości czasu poświęcanemu na trening. Ktoś przez ten rok może trenować 30 minut dziennie, a ktoś 6 godzin dziennie. Jeśli ten drugi sę nie przetrenuje, to w miesiąc zrobi takie postępy, jak tamten przez rok(w końcu 12 razy więcej czasu dziennie poświęca na trening).
fakt, muszę się zgodzić, taka filozofia jest nieco bez sensu, bo chyba nie da się precyzyjnie określić ile czasu potrzeba na zdobycie jakiejś kategorii bądź tytułu. Jednemu pójdzie szybciej, drugiemu wolniej. Bo każdy jest inny
Tytul jes ciekawy ,wiec prosze profesjonalnie traktowac moj wyklad.
Treningi prowadzimy na diagramach szachowych zawsze. Prowadzac treningi na diagramach szachowych ,to : po pierwsze musimy umiec tworzyc diagramy szachowe. ustawiac pozycje i drukowac je.
Nastepna sprawa ,majac diagramy szachowe ,wszystko co nas interesuje w szachach mozemy pokazac na obrazkach (na diagramach szachowych
Trener majac obrazki szachowe moze uczyc tysiace szachistow w POLSCE. Jednoczesnie
Uczyc moze ,ustawiajac pozycje na internecie.
Proste porady dla nauczyciela w szkole.
Nauczyciel ma odpowiednia ilosc arkuszy papieru z diagramami. kazdemu uczniowi podaje ten arkusz.
Wyklad prowadzimy na tablecy demonstracyjnej (Szachowej tablica Podobna do diagramow ktore sa juz wydrukowane i ma je kazdy uczen.
Nauczyciel omawia kazdy diagram ,i my patrzymy na tablice lub na diagram ktory mamy przed soba.
Nauka szachow na diagramach szachowych.
Nie ma potrzeba miec szachow materialnych ,zegarow stosy ksiazek ( ktore czesto leza latami i tam nie zagladamy ).
To tyle na wstepie.
Dcn. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Ktoś tam (chyba Lasker) powiedział że potrafi z każdego zawodnika zrobić I kategorię w ciągu 100 godzin !!! z każdego czyli od rankingu 1000 a więc 100 godzin to liczmy max 3 godz. dziennie (więcej początkujący nie usiedzi) czyli ok. 1 miesiąc !!! a pamiętajmy że kiedyś I kategoria to było coś! a więc zakładajmy że do kandydata jest już trochę trudniej (może nawet 2 miesiące) czyli 3 miechy to jest odpowiedź na wasze pytanie... no chyba że Mistrz Świata się mylił
Za czasów Laskera nie było kategorii szachowych, dlatego pozom "I" to sprawa dyskusyjna. Prawdopodobnie wynik ten nie powinien przekraczać 1600-1800 elo. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 11:32 am Temat postu:
tpp napisał:
poziom "I" to sprawa dyskusyjna. Prawdopodobnie wynik ten nie powinien przekraczać 1600-1800 elo.
Właśnie prawdopodobnie, a co jeśli nie _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach