Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sens nauki końcówek.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Końcówki
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 3109
Skąd: Polska

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 10:12 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Руслан Пономарьов powiedział kiedyś, "najpierw nauczmy się grać w szachy, a dopiero później studiujmy debiuty".
_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 10:32 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Najpewniej każdy, kto kiedykolwiek coś w szachach osiągnął, największy nacisk na początku położył na końcówki. Jeśli trzymać się wyłącznie faktów: opinii takich graczy znamy setki, przeciwnych – chyba żadnych. Nie wiem, może ci drudzy kryją się ze strachu, że nikt im nie uwierzy Rolling Eyes

Tak więc nieważne, co ja myślę, co lk85 myśli – wszelkie gdybanie na ten temat jest pozbawione sensu. Oczywiście, każdy może wypróbowywać na sobie, co tylko chce, na przykład kofeinę na sen albo cukier jako środek odchudzający, bo może akurat jemu się uda.
_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
MagikTechniki
Nowy
Nowy


Dołączył: Apr 17, 2008
Posty: 45
Skąd: Dęblin

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 10:38 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch to uzasadnij swoje mniemania Cool
_________________
Szachy to walka ... Szachy to życie w miniaturze.

G. Kasparov
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 10:47 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

MagikTechniki napisał:
wojtzuch to uzasadnij swoje mniemania Cool


Niby co mam uzasadniać? Statystykę opinii wypowiedzianych w historii szachów? Jest, jaka jest, to nie mniemania, ale liczby. Każdy mistrz mówi, że każdy mistrz mówi – i tyle.

_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wladek
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 13, 2006
Posty: 801
Skąd: chicago

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 10:52 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

MagikTechniki napisał:
Ja jestem za nauką debiutów. Aby rozegrać końcówkę to trzeba do niej dojść Smile ale jest wiele zdań na to.


Proponuje poznac koncowki.
Masz pozycje wydrukowana na diagramie. autor podaje rozwiazanie .wiec je zapisujesz. jesli koncowka ma dwa glowne warianty i na koncu podajesz pozycje na diagramie (obydwie pozycje.
Kilka razy bedziesz ogladal to koncowke i poznasz ja na wylot.
Koncowki maja to zalete ze tam jest mniej figur szachowych niz w debiucie. Dlatego lepiej jest zapamietac. Latwiej

_________________
puzzle,strony,szachy,diagramy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 11:03 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Myślcie se co chcecie, trenujcie końcówki będąc fatalnymi taktykami tylko potem się nie dziwcie, że wasz maksymalny poziom to 1600-1800. Ja od niedawna zacząłem pracować nad końcówkami i muszę przyznać, że np. końcówki pionowe z książki "Nowoczesne końcówki" to dla mnie czarna magia, ja mam kłopoty z liczeniem kilkunastu posunięć do przodu, a co dopiero zawodnicy z poziomem gry 1600-2000. Kto mądry, ten trenuje to, co rozumie, a jak ktoś słucha porad geniuszy szachowych, że należy studiować partie arcymistzów i ekstremalnie trudne końcówki wkuwać na pamięć, to jego sprawa(co z tego, że nic z tego nie rozumieją, ważne, że się uczą Rolling Eyes ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Maj 21, 2008 11:25 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
Myślcie se co chcecie, trenujcie końcówki będąc fatalnymi taktykami tylko potem się nie dziwcie, że wasz maksymalny poziom to 1600-1800.


Wychodzi na to, że każdy, kto osiągnął 2600, nie powinien się dziwić, że jego maksymalny poziom to 1600–1800. Kłóć się więc z Kramnikiem co do jego edukacji szachowej. I tu nie ma co myśleć, ale słuchać najlepszych; jeśli znajdziesz się wśród nich, będziesz mógł powiedzieć, że na Ciebie podziałało co innego. Pewnie będziesz pierwszy, chociaż jak pisałem: może się kryją Laughing

Cytat:
Ja od niedawna zacząłem pracować nad końcówkami i muszę przyznać, że np. końcówki pionowe z książki "Nowoczesne końcówki" to dla mnie czarna magia, ja mam kłopoty z liczeniem kilkunastu posunięć do przodu


Może zapomniałeś liczyć tempa i patrzeć na opozycję? Rolling Eyes Przystępujesz do końcówek wielopionkowych z figurami z pominięciem K+P na P? No na to wygląda...


Cytat:
(...) i ekstremalnie trudne końcówki wkuwać na pamięć


Ojej, z taką poradą to jeszcze się nie spotkałem Shocked Czy Ty przypadkiem nie czytasz podręczników (i poszczególnych rozdziałów) od końca?

I dlaczego z uporem maniaka odrzucasz to, że w tych wszystkich zaleceniach aspekt praktyczny jest na dalszym miejscu? Przeczytałeś chociaż wstęp do jakiegoś podręcznika?

Wszyscy jakoś widzą, że jest napisane: białe, a Ty widzisz wszędzie: czarne. Taka to dyskusja.

_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
chess_amator
Goniec
Goniec


Dołączył: Aug 08, 2004
Posty: 376

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 12:10 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Confused Teraz to juz nie wiem czy stanac w obronie dziada czy dobic?! Embarassed Razz Laughing Wink Rolling Eyes.
Wg mnie NA POCZATKU bardzo wazne jest OGOLNE poznawanie tajnikow gry z NASTAWIENIEM na GRUBE bledy (taktyczne), ktore mozna (trzeba!) umiec szybko wykorzystywac. Po pewnym czasie KONIECZNYM jednak staje sie edukacja na poziomie PLANU gry i STRATEGII, bo sama taktyka zwykle "kruszy sie" przy graczu bardziej pozycyjnym, ktory NIE POZWOLI na poprawne poswiecenia! Embarassed Razz Rolling Eyes. Niemniej jednak OBECNIE wg mnie jesli ktos jedzie na POWAZNY turniej i nie jest "swiezy taktycznie" (tzn. nie potrafi dosc sprawnie liczyc wariantow) to moze miec DUZE trudnosci w osiagnieciu odpowiednio wysokiego wyniku (zwlaszcza w pozycjach gdzie trzeba liczyc glebiej i dokladnie, bo sam PLAN nie jest wystarczajacy). Tak wiec zarowno argument za TAK (taktyka) jak i za TAK (strategia/plan). Niemniej jednak z PRZEWAGA po stronie taktyki/planowania! Rolling Eyes Surprised Cool [sorki Luk - live is brutal and full of zasadzkas!] Wink Cool Very Happy
Idea Tak czy siak NIE WYOBRAZAM sobie grania "bez sprawdzania" wariantow - chyba, ze pozycja jest na tyle prosta, ze na to pozwala (jednak w 90% wczesniej czy pozniej trzeba warianty posprawdzac, bo inaczej sie wpadnie dosc nieciekawie w tzw. "wyjatek") Rolling Eyes Confused Surprised
_________________
Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 12:14 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

To już chyba naprawdę ostatni mój wpis na ten temat. Otóż z mojej perspektywy to wygląda mniej więcej tak:



(Posunięcie białych)

lk85, zanim zabrał się za końcówki, liczył i liczył warianty aż do promocji – i się nie doliczył.

lk85 po tym, jak się zabrał za końcówki i "przeczytał", że "ekstremalnie trudne pozycje należy wkuwać na pamięć", ominął wstęp o polach kluczowych i liczeniu temp i zaczął zakuwać różne ustawienia z tablicami Nalimowa.

A inni, znając pojęcie pól kluczowych, zauważą w parę sekund, że biały król do wszystkich trzech ma trzy posunięcia, a czarny do najdalszego z nich – cztery, a pamiętając o opozycji, wiedzą, do którego iść, wiedzą, że mają wygraną w kieszeni, no i nie przejmują się, co będzie dalej, gdy już wykonają te trzy posunięcia do właściwego pola. Niezależnie od konfiguracji, całe to "liczenie wariantów" polega w tym przypadku na porównaniu, która liczba jest większa, tu: 3 czy 4.

I proste liczenie temp zamiast wariantów wcale nie ogranicza się do czystych pionkówek.

Jeśli ktoś nie widzi tu nic poza wąsko rozumianym aspektem praktycznym (jak wygrać taką pozycję, gdy pojawi się na turnieju), to trudno, jego strata.
_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 12:53 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
lk85 napisał:
Myślcie se co chcecie, trenujcie końcówki będąc fatalnymi taktykami tylko potem się nie dziwcie, że wasz maksymalny poziom to 1600-1800.


Wychodzi na to, że każdy, kto osiągnął 2600, nie powinien się dziwić, że jego maksymalny poziom to 1600–1800. Kłóć się więc z Kramnikiem co do jego edukacji szachowej. I tu nie ma co myśleć, ale słuchać najlepszych; jeśli znajdziesz się wśród nich, będziesz mógł powiedzieć, że na Ciebie podziałało co innego. Pewnie będziesz pierwszy, chociaż jak pisałem: może się kryją Laughing


A Kramnik według Ciebie ejst słabym taktykiem?!
Jak miałem 1600, to z książki poświęconej meczowi Kasparow-Karpow prawie nic nioe rozumiałem, nie rozumiałem rozdziałów w innych książkach poświęconych planowaniu, . Dlaczego? Bo skąd miałem wiedzieć po co wykonują dane posunięcia, skoro nie miałem pojęcia o żadnych zagrożeniach na szachownicy(bo niby skąd, jak liczyłem na 2-3 posunięcia do przodu i to jeszcze w niezbyt skomplikowanej pozycji). Teraz gdy awansowałem na wyższy poziom gry, to mogę się zająć działami o planowaniu, końcówkami. bo kumam choć w niewielkim stopniu o co chodzi. Rozumiem, po co dane posunięcie jest wykonywane.

wojtzuch nie przeginaj. Mnie chodzi o konkretne końcówki pionowe, z którymi nawet najlepsi mają problemy. Poczytaj sobie "Nowoczesne końcówki". Tam są przykłady błędów arcymistrzów, które nie wynikają z wiedzy, tylko ze złych kalkulacji(np. pomyłka o jedno tempo), więc skoro oni często się w nich mylą, to jak zawodnik z III kategorią może je dobrze rozgrywać Rolling Eyes ?

Tutaj wogóle są sami fachowcy od końcówek tylko szkoda, że zwykle jak grają z takim leszczem jak ja, który o końcówkach nie ma bladego pojęcia, to jednak zazwyczaj w tych końcówkach ze mną przegrywają mimo, iż mają większą wiedzę Rolling Eyes .

Niech każdy trenuje jak chce i niech każdy słucha tego kogo chce. Chcecie się wzorować na opiniach arcymistrzów-geniuszy, którzy przez 30 minut treningu potrafili nauczyć się więcej, niż przeciętny człowiek przez kilka godzin, to wasza sprawa tylko się potem nie dziwcie, że nie robicie postępów podczas gdy ludzie rozwiązujący mnóstwo zadań regularnie zwiększają swój ranking. Gdybym nie zaczął rozwiązywać kombinacji, to pewnie dalej bym grał na 1600 w realu, a na kurniku zmieniałbym barwę to z zielonej na żółtą lub odwrotnie.

Śmiejecie się z wladka, a on pisze bardzo mądre rzeczy tylko mało kto chce to rozumieć. Wolicie słuchać geniuszy szachowych którzy "zbijając bąki" osiągnęliby więcej niż nie jeden trenujący, zamiast słuchać ludzi takich jak wladek, którzy ciężką, EFEKTYWNĄ pracą osiągnęli swój poziom gry.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 1:19 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Proponuję taki eksperyment dla graczy z rankingiem 1600-1800, którzy nie są zadowoleni ze swoich postępów. Rozwiązujcie średnio pół godziny w miarę trudne(jak na was) kombinacje szachowe, inne elementy treningu możecie olać. GWARANTUJĘ, że za rok będziecie grać o ok. 200 pkt. mocniej. Skoro w moim przypadku to się sprawdza, to w przypadku innych też(ja żadnym geniuszem nie jestem). Co macie do stracenia, skoro i tak nie jesteście zadowoleni z waszych postępów? Średnio pół godziny dziennie to niewiele, a postępy gwarantowane, jeśli się solidnie przez te pół godziny pracuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
arkoski
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 04, 2003
Posty: 556
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 2:53 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Witam po sporej przerwie w pisaniu, chociaż ciekawsze to i owo czytam co jakiś czas jak na przykład ten temat.
Luke ma swoją rację. Uczy się szachów po swojemu a efekty tej nauki są widoczne gołym okiem. Pytanie zasadnicze: ile ten progres może trwać?
Trzeba by przebadać pod tym kątem dobre kilkadziesiąt osób żeby móc wyciągnąć poprawne wnioski. Powiedzmy, że ja sam siebie przebadałem już kilka lat temu.
Dawno, dawno temu... krótko przed zarejestrowaniem się na forum... posiadałem owe wspominane w tym temacie 1600 oraz brak zadowolenia ze swojej gry. Gdzieś tam wyczytałem, że rozwiązując systematycznie kombinacje poprawiamy zmysł taktyczny odpowiedzialny za efektowne wygrane. Zajrzałem więc w zakładkę powyżej "Kombinacje" i krok po kroku, jak mawia popularny Leo, przerobiłem wszystko. Pojechałem na turniej i mało plusa do świeżej dwójki nie zrobiłem. Ależ podjarany byłem. Very Happy
Przed kolejnymi turniejami również starałem się przerobić plik kartek z kombinacjami. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu już nie szło tak gładko. Niby zmysł taktyczny wyostrzony ale coś ci przeciwnicy więcej widzą i nie pozwalają na efektowne poświęcenia. Partie zaczęły trwać dłużej, przechodzić często do końcówek. Nietrudno się domyśleć, że nie szło mi tak jak chciałem. W tym elemencie ciągle byłem klasę niżej.
Zacząłem przerabiać końcówki. Mając jednak ten naostrzony jak brzytwa zmysł kombinacyjny w każdej końcówce szukałem poświęceń tak jak w grze środkowej lub debiucie. Dodatkowo przeliczałem obszerne drzewka wariantów, co spowodowało popełnianie błędów i znudzenie końcówkami. Nie ma to jak kombinacje, które pomogły mi podnieść poziom. Tylko one były moim sprzymierzeńcem, a nie te wredne końcówki, których nie da rady nawet dobrze policzyć...
Na kombinacjach doszedłem do jedynki i... tyle.
Długo mi zajęło zrozumienie, że końcówka rządzi się swoimi prawami. Nie chodzi tu o gramatyczne zrozumienie tego zdania tylko zrozumienie szachowe. Ale czego można się spodziewać po latach szlifowania prawie wyłącznie kombinacji?

Także Luke, przemyśl co Ty chcesz ludziom zagwarantować? Szybki skok i stop? Rozmycie pojęcia końcówki szachowej?

Moje zdanie jest takie, że nad szachami trzeba pracować jednocześnie nad strategią i taktyką. Tylko taka nauka może gwarantować ciągły progres w rozumieniu szachów co bezpośrednio przekłada się na wyniki.
Co do książki "Nowoczesne końcówki" oczywista sprawa, że III kategoria zdecydowanej większości nie ogarnie. Będąc na tym poziomie warto jednak zająć się podstawowymi końcówkami, starać się je zrozumieć. Te końcówki to np. podstawowe wieżówki: motyw mostka, pozycja Philidora. Jeśli chodzi o pionkówki to np. przełom, manewr po trójkącie czyli oddanie tempa albo to co wojtzuch podał powyżej. Mając taką wiedzę w palcu przechodzi się dopiero do bardziej skomplikowanych końcówek. Tak samo po matach w 2 można próbować robić maty w 3 i więcej, a nie odwrotnie.
Trochę zajęło mi zrozumienie tej kolei rzeczy, a może też znalezienie motywacji żeby przez to wszystko pokornie przejść.
Także Luke, przestań być sam dla siebie autorytetem szachowym i uwierz, że studiami nad sposobem nauki tej gry ludzie zaczęli się zajmować już dawno temu i niejeden by się uśmiał z Twoich rewelacji. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie... jeśli nadal będziesz oporny to prawdopodobnie czekają Cię kolejne lata suszy tak jak przed odkryciem kombinacji. Jeśli nie to i tak będziesz co najwyżej wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 4:33 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Właśnie od jakiegoś czasu pracuję też nad innymi elementami gry, czyli np. planowanie, końcówki, debiuty itd. oczywiście nie zaniedbując ćwiczenia taktyki.
Masz rację, że samym rozwiązywaniem kombinacji mistrza się nie zrobi, ale dojście do poziomu I kategorii poprzez rozwiązywanie zadań naprawdę sporo daje, gdyż:
- jak są wyniki, to motywacja wzrasta;
- grając mocniej i mając lepiej opanowaną analizę wariantów po prostu łatwiej się uczy innych elementów gry;
- rozwijamy nie tylko liczenie wariantów i zmysł kombinacyjny, ale także inne elementy, nawet grę końcową(bo więcej możliwości widzimy).

Naprawdę o wiele łatwiej przyswajać wiedzę czy to z zakresu planowania czy nauki gry końcowej, jeśli rozumiemy o co chodzi. Przerabianie za trudnych książek, które są niezrozumiałe NIC nie daje oprócz zmarnowanego czasu. Trening ma być EFEKTYWNY, czyli mamy rozumieć po co dane posunięcie zostało wykonane, mamy rozumieć jaki plan miał autor partii. 30 minut porządnego treningu da więcej, niż kilka godzin analizowania przez amatora(powiedzmy, że od poziomu I kat. zaczyna się taki półprofesjonalizm) partii arcymistrzów, z których nic nie kuma.

arkoski pamiętasz może ten temat: http://www.szachista.com/ftopic-109-0.html ? Gdyby nie on, to pewnie dalej miałbym III. Szkoda tylko, że z początku(podobnie jak duża część aktualnych forumowiczów) nie bardzo w to wierzyłem i "porządnie" za tego typu trening wziąłem się jakieś 2 lata później od powstania tego tematu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
reno
Nowy


Dołączył: Jan 28, 2006
Posty: 15

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 9:28 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
(...) ja mam kłopoty z liczeniem kilkunastu posunięć do przodu, a co dopiero zawodnicy z poziomem gry 1600-2000.


Lk lecisz mi kawę, którą rozlałem niechcący ze śmiechu na stół podczas czytania tego stwierdzenia Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Maj 22, 2008 9:32 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
A Kramnik według Ciebie ejst słabym taktykiem?!


Twoja zdolność czytania na opak po prostu poraża.

Cytat:
wojtzuch nie przeginaj. Mnie chodzi o konkretne końcówki pionowe, z którymi nawet najlepsi mają problemy.


Ponowię pytanie: zaczynasz rozdziały od końca? Jeszcze niedawno wychodziło na to (nie wiem, może nie czytasz, co piszesz, ale na to wyszło), że nie znasz nawet pojęcia opozycji.

Cytat:
Tutaj wogóle są sami fachowcy od końcówek tylko szkoda, że zwykle jak grają z takim leszczem jak ja, który o końcówkach nie ma bladego pojęcia, to jednak zazwyczaj w tych końcówkach ze mną przegrywają mimo, iż mają większą wiedzę Rolling Eyes .


Prostą opozycję też? Końcówki są różne, nikt nie każe Ci zaczynać od końca. Zresztą taki Carlsen mógł przegrać elementarną pozycję, ale to nie znaczy, że jego rozumienie gry nie wymagało studiowania końcówek od samego początku (i nie uczenia się na pamięć!).

Cytat:
Niech każdy trenuje jak chce i niech każdy słucha tego kogo chce. Chcecie się wzorować na opiniach arcymistrzów-geniuszy, którzy przez 30 minut treningu potrafili nauczyć się więcej, niż przeciętny człowiek przez kilka godzin, to wasza sprawa


Pomijając kwestię: geniusz a ciężka praca, innych najwyraźniej nie ma i nie wiesz, kto jest geniuszem, kto najwięcej pracował, a kto miał najlepszego trenera. To jak z zapinaniem pasów: pali się jeden samochód na 200 wypadków, a i tak nie brakuje takich, co nie zapinają pasów ze strachu, że się spalą.

Cytat:
tylko się potem nie dziwcie, że nie robicie postępów podczas gdy ludzie rozwiązujący mnóstwo zadań regularnie zwiększają swój ranking.


A kto Ci zabrania rozwiązywać mnóstwo zadań? Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś zalecał końcówki zamiast zadań Shocked

_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Końcówki
Strona 8 z 12

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • Strony internetowe, druk, dtp • Reklama, WSR • PZSZach, Szachy