Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Turniej P'30+2 - niesnaski
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Forum dla Zarejestrowanych
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
petrosjan
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 22, 2004
Posty: 674
Skąd: Wałcz

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 4:00 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Tak czytam, czytam i stwierdzam, że Wam się po prostu nudzi... Razz. Jakbyście poświęcili całą energię - jaką zużywacie na kłótnię - na trening szachowy, to mielibyśmy 2 arcymistrzów więcej... Laughing.
_________________
Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Warcabista
Nowy
Nowy


Dołączył: Aug 09, 2007
Posty: 99

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 4:06 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja bym proponował aby przed partią a zwłaszcza w czasie partii nie męczyć rywala dopytywaniem o jego dane osobowe (imię, nazwisko, ranking, adres, wiek, stan cywilny, numer buta itp.) i skupić się na samej partii.
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Mam wątpliwości co do wszechświata". Albert Einstein
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wladek
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 13, 2006
Posty: 784
Skąd: chicago

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 4:48 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

petrosjan napisał:
Tak czytam, czytam i stwierdzam, że Wam się po prostu nudzi... Razz. Jakbyście poświęcili całą energię - jaką zużywacie na kłótnię - na trening szachowy, to mielibyśmy 2 arcymistrzów więcej... Laughing.


Tu by sie przydal jakis trener...
moze jest na forum zarejestrowany....

Ps.

Diagramow mamy duzo z ostatniej gry..
Trening polega na zapamietaniu kilku kluczowych pozycji...

_________________
puzzle,strony,szachy,diagramy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
urzytkownik_1
Pion
Pion


Dołączył: Jul 09, 2007
Posty: 136

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 5:50 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Warcabista ma racje komuś takie coś może pomagać drugiego dekoncentrować. Najlepiej sie skupic na grze.
Dolanczam się do posta petrosjana Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 2961
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 6:37 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Troszkę potrolluję:
maxum napisał:
Rzadko ktoś potrafi mnie wyprowadzić z równowagi, ale jemu się udało. Po prostu cenię sportową postawę i grę fair play.
Wg mnie ten gość nie powinien grywać w turniejach typowo towarzyskich, bo tego pojęcia chłopak nie zrozumiał do końca.
Poza tym nie mówi do końca prawdy.

Po trzecie: facet zupełnie niekontaktowy do partii towarzyskich;

Co do partii to nie ma co jej rozstrząsać, po prostu brak możliwości grania i myślenia. Nie zdążyłem zaproponować szybkiego remisu
A ja głupi (to już kiedyś było - przepraszam że się powtarzam ale nadal jestem głupi - nie się nie zmieniło) myślałem, że w partiach towarzyskich gra się zgodnie ze "sportową postawą i fair play", a nie zajmuje się kunktatorstwem (dziadostwem) robiąc szybkie remisy. Gramy przecież w turniejach www.szachista.com nie aby "odfajkować partię" ale aby nabrać doświadczenia szachowego. Tutaj akurat doświadczenia ph4 otrzymał od maxum olbrzymie. ale raczej nieszachowe.

maxum napisał:
Po pierwsze: próbowałem go namierzyć przez cały tydzień, wtedy najlepiej mi pasuje granie; uprzedziłem również, że godzina 20.00 może być dla mnie zbyt wczesna
Cóż, każdemu inny pasuje termin. Ale przecież jak komuś pasuje granie przez cały tydzień ("przez cały tydzień, wtedy najlepiej mi pasuje granie") to nie ma kłopociku.
A o 21:00 to niektórzy mają czas dla siebie i rodziny a nie dla kogoś. (oczywiście są i wyjątki).
maxum napisał:
oto cytat z mojej wiadomości do pehacztery: "Chętnie zagram na kurniku tylko nie mogę w tej chwili powiedzieć czy zdążę na 20.00. Z reguły w necie bywam codziennie po 21.00. Podaj mi swój nick i szukajmy się"

Po drugie: Kolega poznał mój nick na "kurze" i podał swój - teslan - o dziwo ledwo co założony, zagrał rano dwie partyjki Wink . Na mnie mógł się przygotować gruntownie, ja niestety nie dostałem szansy.

Po trzecie: facet zupełnie niekontaktowy do partii towarzyskich;

Co do partii to nie ma co jej rozstrząsać, po prostu brak możliwości grania i myślenia.
Użytkownik maaiksuem chętnie zagra ale pewnie na własnych warunkach, a jak coś będzie nie tak, to
  • będzie zdziwiony nickiem
  • przeciwnik będzie niekontaktowy (szczególnie do partii towarzyskich)
  • nie zdąży zaproponować szybkiego remisu
  • nie da rady myśleć bo ...
Kiedyś poznałem przypowieść o baletnicy i jej odzienia, teraz o maaiksuem i jego grze.

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
maxum
Nowy
Nowy


Dołączył: Mar 17, 2002
Posty: 75
Skąd: od 2 lat poza Gdynią ...

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 9:03 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Tepepe, jak już coś komentujesz to spróbuj wgłębić się w temat trollu Wink
Nigdy nie gram na jakieś szybkie remisiki. Gdybyś przeczytał pierwszy mój post po partii to zauważyłbyś, że były inne (wyższe powiedziałbym) przyczyny niemożności normalnego grania.

A po drugie to zauważ również, że w turnieju Michała95 przegrałem wcześniej jedną partię z PacPacthe Masterem (tak to się pisze? Razz ) i poszukaj choć jednego posta w którym mam do niego o to pretensje, bo to insynuujesz. W obu przypadkach świetnie widać różnicę poziomu kultury, ale moich rywali, czyż nie?

Ja uznaję temat za zakończony
Czas zająć się następną rundą

Stąd od razu moje pytanie, którego nie zadałem publicznie wcześniej - w jaki spsó znaleźc tutaj można czyiś nick i wysłać mu wiadomość ? Miałem ten problem z pechemcztery, może teraz wcześniej zagram tę rundę ...

pozdro
MK
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
petrosjan
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 22, 2004
Posty: 674
Skąd: Wałcz

PostWysłany: Wto Maj 13, 2008 11:26 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

maxum napisał:
Miałem ten problem z pechemcztery, może teraz wcześniej zagram tę rundę ...

Nie łatwiej powiedzieć " abrakadabra " i jak już petrosjan się pojawi, zapytać go kiedy ma czas, albo zproponować termin ? Smile

_________________
Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
brainw0rker
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005
Posty: 909

PostWysłany: Sro Maj 14, 2008 10:19 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

maxum napisał:
pozdro dla zaciekłego szydercy BrainWorkera
MK

Ale jaja, nawet jak coś poważnie napiszę to myślicie że wyszydzam Laughing Niezłej marki się dopracowałem, nie ma co... Pierwszy chyba Marcinos tą etykietkę mi przyłatał i tak już zostało. No nic, będę się na Marcinosie mścił i tak już zostanie Laughing

_________________
pay attention or pay the price
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
Marcinos
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 11, 2006
Posty: 573
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 12:08 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Chess_amatorze,
pominąłeś kilka istotnych faktów. Być może z powodu złości, a może z powodu rozczarowania. Po pierwsze, od chwili gdy wznowiliśmy partię ja miałem 5 min. na dokończenie partii, ty zaś ponad 10. Wraz z kolejnymi posunięciami proporcje zmieniały się tylko na moją niekorzyść, aż koniec końców ja grałem na czasie dodawanym, Ty zaś wciąż miałeś 10 min. (co mówi dużo o tempie w jakim graliśmy). Przewaga czasowa po Twojej stronie. Po drugie, nie wiem jak Ty, ale ja bym na sali turniejowej nie proponował remisu przeciwnikowi z przewagą materialną - chyba, że próbowałby wygrać na czas, o czym tu z mojej strony mowy być nie mogło, wręcz przeciwnie. Możesz sobie wyobrazić moją irytację, gdy na zegarze mam 20 s, a tu mi raz po raz wyskakuje okienko "remis". Trzeba było być mądrzejszym i kliknąć Ignoruj, ale wydało mi się to obraźliwe. Po trzecie, pozycja przed podstawką jest remisowa - ale to trzeba udowodnić w praktyce i to jest twoje zadanie, nie moje. Sam grałbym to aż do 50 posunięcia bez bicia - takie moje prawo. Nie próbowałem cię przechytrzyć na czas, zwyczajnie odstawiałem swoją fuszerkę, jak co partię. I sedno sprawy - udowadniasz remisowość końcowej pozycji, mój brak planu gry itd. ale to Ty zgubiłeś gońca mając ponad 10 min, gdy ja 20s. I czyja to wina? Moja, bo chciałem grać? Wystarczy przypomnieć sobie partię Kaczmar-Jakubinho - tam też stał remis, Kuba go proponował. Nie było jak tego wygrać, ale koniec końców Kuba popełnił błąd i partię przegrał. Czy miał do Kaczmara jakieś pretensje?
Jednocześnie proszę byś nie rezygnował z turnieju. Z jakiej racji inni mają cierpieć z powodu mojego postępowania?
_________________
Należę do grupy trzymającej trolling
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1867

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 12:35 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ja na miejscu Marcinosa grałbym dalej, bo przecież białe tego już nie mogły przegrać(chyba, że na czas), a czarne tak. Nawet jakbym nie miał tego piona na h6, to tak samo, bo wieża może matnąć, a goniec nie, więc warto próbować. Ja w każdym razie zawsze walczę w tego typu pozycjach(a nwet o wiele bardziej remisowych) i nierzadko dzięki temu wygrywam. Oto przykład: http://www.kurnik.pl/prze.phtml?gid=ch&pid=58296069&app=1
W tej partii obydwaj mieliśmy jeszcze po ok. 2 minuty czasu, ale przeciwnik zamiast choć przez chwilę się zastanowić, to automatycznie jeździł swoim królem z linii g na h, ja to zauważyłem, zastawiłem pułapkę, dzięki której wygrałem. Spryt w szachach jest równie istotny co umiejętności.
"Remis trzeba udowodnić", to mądre słowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
chess_amator
Goniec
Goniec


Dołączył: Aug 08, 2004
Posty: 362

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 12:38 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Arrow Owszem - zgadza sie, ze czasu mialem dosc duzo. Niemniej po kilku razach jak widze, ze NIC NIE ROBISZ (w sensie postepu) tylko czekasz na to, zebym ci podstawil G (bo inaczej nie wygrasz), to go w koncu podstawiam!

Arrow Jezeli przewaga materialna jest dla ciebie jedynym argumentem dotyczacym tego, zeby nie proponowac remisu, to wybacz, ale chyba nie masz pojecia o pozycji 2S na golego K! (przewaga +6, a wymusic mata nie da rady).
Idea Zapytaj czyja bylaby wina, gdybys spadl z krzesla, z ktorego "pomoglem" ci spasc - oczywiscie twoja, bo TY spadles, prawda?! Evil or Very Mad Embarassed Shocked

Idea Z turnieju (dokladnie z 3w/w) juz zrezygnowalem. Wybacz, ale nie mam ani ochoty ani zamiaru "sprawdzac" czy ktos bedzie czekal na to, az sie pomyle, pomimo ze mozna wykorzystac czas na bardziej sensowne rzeczy! A ktos jesli bedzie bardzo chcial ze mna zagrac to mysle, ze na kurniku moze mi zostawic wiadomosc i wtedy jakos sie umowie i pewnie zagramy (byc moze na znacznie krotszy czas, ale jednak). Poza tym z turnieju zrezygnowal JEDYNIE dlatego, ze zachowales sie jak sie zachowales. Ty "jedynie" (?!) byles ta przyslowiowa KROPLA, ktora przelewa kielich. Po prostu mam dosc poswiecania tak duzo energii na to, aby grac w turniejach, a dostawac "nagrode" w postaci takiej jak dostalem. Tak wiec - jesli chcesz to sie biczuj - ale mnie nie pros abym nie rezygnowal, poniewaz juz to zrobilem.

Arrow Wybacz, ale jestem juz zbyt stary (32 lata to niby niewiele) na to, aby tolerowac pewne zachowania - po prostu mowie NIE i ide dalej (tam gdzie oczekuje, iz zachowanie ludzi bedzie dla mnie komfortowe). Jezeli nie wierzysz to zapytaj w jaki sposob traktuje ludzi, ktorzy "odstawiaja chamowe". Zwykle nie maja okazji drugi raz ze mna zagrac!

Rolling Eyes Radze ci przemyslec SENS tego co zrobiles (nawet jesli zupelnie nie dostrzegasz nic niestosownego). Zadaj sobie pytania:
1) dlaczego tak czesto proponowalem remis (czy dla zartu czy tez dlatego, ze szkoda mi bylo czasu i energii na pilowanie DRETWEJ = pozycji)
2) dlaczego nie byles w stanie wygrac tej koncowki (porownaj kiedy W na G jest wygrana a kiedy tylko =)
3) czy "pilowalbys" podobnego typu DRETWA koncowke (np. W+skrajny pion vs W) gdyby byla zasada 10.000 ruchow bez bicia? A gdyby W OGOLE nie bylo ograniczen?
4) Kiedy trzeba pogodzic sie z tym, ze nie potrafilo sie wygrac, a kiedy trzeba walczyc do konca
5) Kiedy jest (sensowny) koniec partii szachowej (podpowiem, ze nie tylko gdy stoi mat)

Idea Wybacz jesli cie czyms urazilem - ale nie znosze pewnych zachowan i nie zamierzam akceptowac, nawet jezeli dla innych bedzie to normalne (dla przykladu - obecnie publiczne obnazanie sie jest trendy, seksi, w modzie - a dla mnie NADAL pozostaje dewiacja/zboczeniem - np. BigBrother).
Idea Przy okazji - swego czasu sprawdzalem JAK DALEKO mozna zajechac grajac w oparciu nie o DUCHA GRY, lecz w oparciu o PRZEPISY GRY. Na szczescie okres ten byl "plodny" (chciano mnie pobic, a sedzia zaproponowal, ze wyrzuci z turnieju oraz nazywano mnie oszustem - tylko dlatego, ze gralem W PELNEJ ZGODZIE Z PRZEPISAMI - ale na pewno nie w zgodzie z idea FAIR PLAY i szlachetnej rywalizacji!). Na tyle byl to okres (krotki) plodny, ze szybko udalo mi sie "wyleczyc" z experymentowania pozaszachowego (w sensie idei FAIR PLAY). Byc moze jestes w podobnym momencie, tylko w mniejszym zakresie "testujesz" ile mozna i dlaczego. Byc moze reakcje przeciwnikow beda dla ciebie testerem tego, kiedy i dlaczego mozesz przekraczac pewne granice. A byc moze to jedynie moje bzdurne wymysly, rozgoryczenie i frustracja na przegrana (zapewniam cie, ze gdybym przegral normalnie - tak jak normalnie "zgubilem" piona w debiucie, to nawet nie proponowalbym ci dyskusji i zastanowania nad wlasnym zachowaniem).
_________________
Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
chess_amator
Goniec
Goniec


Dołączył: Aug 08, 2004
Posty: 362

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 12:51 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
Ja na miejscu Marcinosa grałbym dalej, bo przecież białe tego już nie mogły przegrać(chyba, że na czas), a czarne tak. Nawet jakbym nie miał tego piona na h6, to tak samo, bo wieża może matnąć, a goniec nie, więc warto próbować.... Spryt w szachach jest równie istotny co umiejętności.
"Remis trzeba udowodnić", to mądre słowa.


Oj Luk, Luk! Embarassed Confused Surprised Rolling Eyes
Pamietasz nasza ostatnia partie w ktorej cudem wywalczylem =?
a) chciales grac dalej, ale jakos cie "przystopowalem" pomimo TWOJEJ przewagi materialnej - pamietasz?
b) moglismy wtedy OBAJ przegrac (przy malo sensownej grze oczywiscie)
c) czy musialem udawadniac remis? (czy wystarczyl argument "podaj plan w jaki mnie chcesz ograc, a jesli go nie obronie to poddaje").
d) podobna sytuacja powstala w partii z Marcinosem
e) chyba warto przemyslec swoje zasady szachowe - takze te dotyczace tego kiedy remis jest normalnym wynikiem, a kiedy jedynie "nedzna proba"

Arrow Odnosnie sprytu, to wystarczyl "sprytny" ruch 31.Sd6+ po ktorym bylaby ze mnie mokra plama (tzn. pokontynuowalbym jeszcze ze 20r, po czym musialbym poddac) Embarassed Rolling Eyes

_________________
Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
chess_amator
Goniec
Goniec


Dołączył: Aug 08, 2004
Posty: 362

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 1:02 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Marcinos napisał:
I sedno sprawy - udowadniasz remisowość końcowej pozycji, mój brak planu gry itd. ale to Ty zgubiłeś gońca mając ponad 10 min, gdy ja 20s. I czyja to wina? Moja, bo chciałem grać?

Idea Ciekawe co bys powiedzial (jak bys sie poczul), gdybysmy grali partie o tej samej godzinie (albo nawet w realu) i mialbys 1 ruch do mata i 5sek na zegarze, a ja nie mial ZADNEGO ruchu, ktory broni przed matem (zalozmy, ze matujesz Hh6-g7x bez wzgledu na moj ruch). Mialbym natomiast 3g na zegarze i siedzialbym i czekal az.... PRZEGRAM NA CZAS! Evil or Very Mad Embarassed Shocked Surprised. Oczywiscie MIALBYM PRAWO DO TEGO, prawda? (w koncu to moj czas, ja lepiej nim rozporzadzalem, wiec moge sie zastanawiac ile chce, itd).

Rolling Eyes Wybacz, ale mam niestety wrazenie, ze NIE CHCESZ zrozumiec tego co zrobiles (wg mnie raczej niesportowego), ale to juz nie jest moj problem - mam nadzieje, ze bedziesz mial szacunek u innych graczy. Byc moze szacunek nie jest dla ciebie wazny, tylko sila gry?! Kto wie. Dla mnie PRZEDE WSZYSTKIM wazny jest czlowiek a co za tym idzie godnosc, szacunek, itd, a dopiero pozniej to jaka interakcja (partia szachow) miedzy nimi istnieje i co z niej powstaje! Rolling Eyes. Byc moze dlatego nie jestesmy w stanie sie zrozumiec, poniewaz mam inaczej poukladane wartosci (mam na mysli to jak podchodzimy do gry: a co za tym idzie nasze zachowanie w zwiazku z tym) Rolling Eyes

_________________
Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1867

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 1:22 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Porównywanie naszej wczorajszej partii z tą, która zagrałeś z Marcinosem nie do końca jest słuszne. W naszej partii miałem piona więcej, ale przy różnopolowych gońcach w tej pozycji był remis. Ta pozycja jednak różniła się od tej powyższej partii tym, że:
- teoretycznie mogłem przegrać, jakbym np. podstawił gońca;
- nie mogłem zastawiać żadnych pułapek.
Po wymianie mojego gońca na Twojego skoczka i piona wiedziałem(w sumie mogłem Cię tymi moimi gońcami trochę więcej pomęczyć, ale miałem mniej czasu, więc nie chciałem ryzykować), że jest remis, ale mimo to nie zgodziłem się na Twoją pierwszą propozycję bo chciałem jeszcze zobaczyć kilka Twoich następnych posunięć(a nóż byś coś absurdalnego zagrał Wink ), dopiero na drugą się zgodziłem, bo już nie miałem jak Cię postraszyć(mogłem jeszcze królem jakoś krążyć, ale Ty masz na kurze ok. 1800, więc nic absurdalnego byś nie zagrał).

Marcinos jednak miał o wiele więcej szans na zwycięstwo niż ja. On już na pewno by tego nie przegrał nawet jakby podstawił wieżę, więc mógł próbować stwarzać naiwne groźby. Od 52 posunięcia sporo tych gróźb było, w końcu nerwowo nie wytrzymałeś i sam oddałeś gońca.
W takich pozycjach nie wolno dać się "uśpić", trzeba być ciągle czujnym.


chess_amator jak możesz, to napisz mi na PW za jaką sytuację chciano Cię pobić i usunąć z turnieju Smile .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Michał95
Hetman
Hetman


Dołączył: May 29, 2007
Posty: 546
Skąd: gdzieś w Polsce...

PostWysłany: Pią Maj 16, 2008 5:56 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

chess_amator napisał:
Arrow Owszem - zgadza sie, ze czasu mialem dosc duzo. Niemniej po kilku razach jak widze, ze NIC NIE ROBISZ (w sensie postepu) tylko czekasz na to, zebym ci podstawil G (bo inaczej nie wygrasz), to go w koncu podstawiam!

Arrow Jezeli przewaga materialna jest dla ciebie jedynym argumentem dotyczacym tego, zeby nie proponowac remisu, to wybacz, ale chyba nie masz pojecia o pozycji 2S na golego K! (przewaga +6, a wymusic mata nie da rady).
Idea Zapytaj czyja bylaby wina, gdybys spadl z krzesla, z ktorego "pomoglem" ci spasc - oczywiscie twoja, bo TY spadles, prawda?! Evil or Very Mad Embarassed Shocked

Idea Z turnieju (dokladnie z 3w/w) juz zrezygnowalem. Wybacz, ale nie mam ani ochoty ani zamiaru "sprawdzac" czy ktos bedzie czekal na to, az sie pomyle, pomimo ze mozna wykorzystac czas na bardziej sensowne rzeczy! A ktos jesli bedzie bardzo chcial ze mna zagrac to mysle, ze na kurniku moze mi zostawic wiadomosc i wtedy jakos sie umowie i pewnie zagramy (byc moze na znacznie krotszy czas, ale jednak). Poza tym z turnieju zrezygnowal JEDYNIE dlatego, ze zachowales sie jak sie zachowales. Ty "jedynie" (?!) byles ta przyslowiowa KROPLA, ktora przelewa kielich. Po prostu mam dosc poswiecania tak duzo energii na to, aby grac w turniejach, a dostawac "nagrode" w postaci takiej jak dostalem. Tak wiec - jesli chcesz to sie biczuj - ale mnie nie pros abym nie rezygnowal, poniewaz juz to zrobilem.

Arrow Wybacz, ale jestem juz zbyt stary (32 lata to niby niewiele) na to, aby tolerowac pewne zachowania - po prostu mowie NIE i ide dalej (tam gdzie oczekuje, iz zachowanie ludzi bedzie dla mnie komfortowe). Jezeli nie wierzysz to zapytaj w jaki sposob traktuje ludzi, ktorzy "odstawiaja chamowe". Zwykle nie maja okazji drugi raz ze mna zagrac!

Rolling Eyes Radze ci przemyslec SENS tego co zrobiles (nawet jesli zupelnie nie dostrzegasz nic niestosownego). Zadaj sobie pytania:
1) dlaczego tak czesto proponowalem remis (czy dla zartu czy tez dlatego, ze szkoda mi bylo czasu i energii na pilowanie DRETWEJ = pozycji)
2) dlaczego nie byles w stanie wygrac tej koncowki (porownaj kiedy W na G jest wygrana a kiedy tylko =)
3) czy "pilowalbys" podobnego typu DRETWA koncowke (np. W+skrajny pion vs W) gdyby byla zasada 10.000 ruchow bez bicia? A gdyby W OGOLE nie bylo ograniczen?
4) Kiedy trzeba pogodzic sie z tym, ze nie potrafilo sie wygrac, a kiedy trzeba walczyc do konca
5) Kiedy jest (sensowny) koniec partii szachowej (podpowiem, ze nie tylko gdy stoi mat)

Idea Wybacz jesli cie czyms urazilem - ale nie znosze pewnych zachowan i nie zamierzam akceptowac, nawet jezeli dla innych bedzie to normalne (dla przykladu - obecnie publiczne obnazanie sie jest trendy, seksi, w modzie - a dla mnie NADAL pozostaje dewiacja/zboczeniem - np. BigBrother).
Idea Przy okazji - swego czasu sprawdzalem JAK DALEKO mozna zajechac grajac w oparciu nie o DUCHA GRY, lecz w oparciu o PRZEPISY GRY. Na szczescie okres ten byl "plodny" (chciano mnie pobic, a sedzia zaproponowal, ze wyrzuci z turnieju oraz nazywano mnie oszustem - tylko dlatego, ze gralem W PELNEJ ZGODZIE Z PRZEPISAMI - ale na pewno nie w zgodzie z idea FAIR PLAY i szlachetnej rywalizacji!). Na tyle byl to okres (krotki) plodny, ze szybko udalo mi sie "wyleczyc" z experymentowania pozaszachowego (w sensie idei FAIR PLAY). Byc moze jestes w podobnym momencie, tylko w mniejszym zakresie "testujesz" ile mozna i dlaczego. Byc moze reakcje przeciwnikow beda dla ciebie testerem tego, kiedy i dlaczego mozesz przekraczac pewne granice. A byc moze to jedynie moje bzdurne wymysly, rozgoryczenie i frustracja na przegrana (zapewniam cie, ze gdybym przegral normalnie - tak jak normalnie "zgubilem" piona w debiucie, to nawet nie proponowalbym ci dyskusji i zastanowania nad wlasnym zachowaniem).



Też proszę abyś nie kończył!.Miał prawie taką samą sprawe z partii z luke... ale jakoś się z tym pogodziłem.... powiedziałem sobie coś... i poszedlem dalej...I Ty tak zrób...w końcu dalej masz duże szanse na wysokie miejsce w turniejach, nie poddawaj się !

Michał

_________________
II+, klub; SKF Korsarz Gdynia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Forum dla Zarejestrowanych
Strona 2 z 12

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • Warszawska Szkoła Reklamy • Strony internetowe, druk, dtp • PZSZach, Szachy