Nie znam się na treningu szachistów, szczególnie tych młodszych, ale gdyby się uczyć wg. tego schematu to jak pisze acidity to taki trening mógłby trwać sporo czasu. Tym sposobem zapewne nie są trenowane dzieciaki które w wieku 8 lat odnoszą sukcesy na ogólnopolskich turniejach.
Nie znam się na treningu szachistów, szczególnie tych młodszych, ale gdyby się uczyć wg. tego schematu to jak pisze acidity to taki trening mógłby trwać sporo czasu. Tym sposobem zapewne nie są trenowane dzieciaki które w wieku 8 lat odnoszą sukcesy na ogólnopolskich turniejach.
Zostałem opacznie zrozumiany. Ja nie mam zastrzeżeń do czasu. Chodziło mi o to, że długotrwałe ogrywanie pozycji z zakresu gry końcowej(pionki na pionki, pionki + jakieś figury na pionki + jakieś figury) bez obecności króla, mogą doprowadzić do tego, że gdy już w końcu tego króla postawimy na desce, to delikwent nie będzie wiedział co z nim robić, a nawyk gry pionami i figurami, tego króla zepchnie zupełnie na margines.
Przyglądnijmy się dokładniej: autor na samym końcu wprowadza hetmana, aby nie doszło do prymitywnej gry tą figurą, aby wykorzystywać ją na samym końcu (reguła kolejności wprowadzania bierek do walki). Ustalając kolejność dokładania kolejnych figur, chce walczyć z patologią, jednak wprowadzając tak późno do walki głównego aktora gry końcowej, generuje patologię. Uczony w ten sposób, dopóki będzie miał miał możliwość gry figurowo-pionowej, to króla nie dotknie.
Czego trzeba uczyc nauczycieli szachow ,by Oni dobrze uczyli grac w szachy dzieci. To jest odpowiednie pytanie.....Czego?
Moja odpowiedz jest taka >rozumienia Szachow. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach