Eee... nie chce mi się wierzyć. Książka debiutowa - zgoda, ale tablice Nalimova to może kilkanaście punktów, góra 20-30. _________________ pay attention or pay the price
Faktycznie mówi się o 25-30Elo, ale niejaki Robert Allgeuer przeprowadził eksperyment z silnikiem Yace, otóż z końcówkami silniczek uzyskał 115Elo więcej, a bez końcówek 94Elo mniej, jakby nie liczyć; mieć 115Ele i nie mieć 115Elo to razem mowa jest o 230Elo _________________ Ja Ciebie też
eksperyment z silnikiem Yace, otóż z końcówkami silniczek uzyskał 115Elo więcej, a bez końcówek 94Elo mniej
To przerasta moje pojmowanie matematyki (a musicie wiedzieć że potrafię sobie wyobrazić 4-wymiarową przestrzeń ) ale jeśli dobrze zrozumiałem to eksperyment wyglądał następująco:
1. silnik rozegrał x partii w wynikiem y
2. po podłączeniu tablic uzyskał wynik y+115 = z
3. po odłączeniu tablic z powrotem wynik był z - 94
Z czego jasno wynika że podczas kroku 2. nauczył się trochę z tych tablic, uzyskując w kroku trzecim wynik o 21 lepszy od początkowego
Albo...
Można też wywód kolegi Janczewskiego zrozumieć tak: mieszanina stanów kwantowych silnika z i bez tablic gra z siłą x. Silnik z tablicami gra x+115, bez tablic x-94
Tak czy siak - sie spłakałem _________________ pay attention or pay the price
durnota wyszła tak czy siak, ale przecież na końcu posta "lolowałem"
rzacz się natomiast ma tak:
"Robert Allgeuer did a interesting experiment with Yace. And basically he found that while endgame tablebases allowed engines to reach and win such positions, in games where such positions were not reached they played weaker. By considering games where positions covered by endgame tablebases was actually reached on board ,Yace with tablebases played significantly better (about 115 Elo) On the other hand, in games where such positions was not reached, Yace with endgame tablebases played significantly weaker (about 94 elo). The implication was that in such games, using endgame tablebases was a liability. Robert writes "Apparently statistically for each game they successfully maneuver into a won 5 piece position, they also lose another one during the preceding endgame, so that overall this effect more or less cancels out the advantages of tablebases."" _________________ Ja Ciebie też
tak na marginesie, ale nawiązując do tematu, odbierzcie programom książkę debiutową, tak średnio -150 do -200Elo
Chyba jednak przeceniasz znajomość książki debiutowej. Przecież robiono nie tak dawno eksperyment, kiedy to program dawał pionka for, a dla takich ozycji książek debiutowych nie ma
Eksperyment dowiódł raczej niewiele, ale kilka wniosków się nasuwa:
1. W pozycji startowej to czarne stoją odrobinę lepiej - mają lepszego gońca, którego nie ma potrzeby uwalniać, a także możliwość zagrania d5. Jeśli białe chciałyby przyjąć analogiczną strategię, ich własny pionek na d4 mocno ograniczałby gońca.
2. Komputer nie potrafił skonstruować planu gry na wygraną i grał pojedynczymi posunięciami - najpierw wymienił skoczka za gońca, następnie zablokował własnego pionka (d4) na czarnym polu i goniec nie miał obiektów ataku.
3. CM9000 nawet nie próbował wykorzystać dziur na hetmańskim, a przy tym sam zmusił się do obrony pionka na skrzydle królewskim. Jego figury nijak nie współgrały.
4. Komputer cały czas trzymał symetrię - ergo, nie było jak się przebić.
Z powyższego wcale nie wynika, że końcówka była łatwa do utrzymania. Troszkę zdrowia ulotniło się jak za dotknięciem różdżki. Ale koniec końców dało radę. Ostanie 20-30 posunięć zostało zgrabnie podsumowane trzaskaniem drzwiami przez kibiców.
W skrócie: Jak przyszło co do czego, komputer nie był zdolny do skonstruowania planu gry na wygraną i kręcił się w kółko, chociaż pozycję miał chyba minimalnie lepszą, z możliwościami ciśnięcia. Jako się rzekło, zapewne klasowy zawodnik dałby radę wygrać (ze mną, nie z kolegą GM-em) taką końcówkę. Żadnych wariantów, tylko plan i wykorzystanie małych niedokładności.
Dlatego, aby eksperyment był kompletny, końcówkę tę powinien rozegrać czarnymi klasowy zawodnik. Najlepszy na tym forum jest keino, więc zwracam się do niego właśnie: Czy zgodziłbyś się rozegrać tą końcówkę czarnym kolorem z zawodnikiem mojego formatu?
Niekoniecznie ja muszę być przeciwnikiem, choć by było wszystko jasne, gracz białymi winien być ten sam. Zasady identyczne jak podczas wtorkowego sparingu. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Najlepszy na tym forum jest keino, więc zwracam się do niego właśnie: Czy zgodziłbyś się rozegrać tą końcówkę czarnym kolorem z zawodnikiem mojego formatu?
Oj takie stwierdzenie może co niektórych urazić, jakbym miał ok. 2300, to czułbym się urażony . Jednym z najlepszych jest na pewno, ale jakiś lepszy pewnie się znajdzie(może np. wladek).
Jeśli poradziłbyś sobie w końcówce z keino(co by oznaczało, że gra końcowa to Twója najsilniejsza broń), to powinieneś przerzucić się na spokojne debiuty, które zwykle prowadzą do końcówki .
Wysłany: Sob Kwi 12, 2008 7:57 pm Temat postu: odp.
zanim się przytoczy jakiś tekst to warto go najpierw zrozumieć, szczególnie jeśli w jakimś zakresie jest się jeszcze zielonym,
"By considering games where positions covered by endgame tablebases was actually reached on board ,Yace with tablebases played significantly better (about 115 Elo) On the other hand, in games where such positions was not reached, Yace with endgame tablebases played significantly weaker (about 94 elo). The implication was that in such games, using endgame tablebases was a liability. "
- kiedy silnik osiagał pewne pozycje wtedy jego siła rosła o 115 elo przy uzyciu tabel koncowek, ale dla innych pozycji jego siła malała o 94 elo rownież przy użyciu tych tabel, i w grach w ktorych wystapiły te pozycje tabele stanowiły obciążenie
"this effect more or less cancels out the advantages of tablebases"
- ten efekt wiecej lub mniej uniewaznia korzysci płynące z tabel koncowek
wynika z tego ze sila silnika czasami spada (100 elo) a czasami rosnie (100 elo) jesli używa tabel, wiec nie podnosza one poziomu gry i wlasciwie nie warto ich używać _________________ "Najbardziej rozpowszechnione na świecie, są tlen i głupota", Frank Zappa
Wysłany: Sob Kwi 12, 2008 8:14 pm Temat postu: Re: odp.
wgsh napisał:
wynika z tego ze sila silnika czasami spada (100 elo) a czasami rosnie (100 elo) jesli używa tabel, wiec nie podnosza one poziomu gry i wlasciwie nie warto ich używać
Zakładając, że nie jest to specyfika wyłącznie tego dość egzotycznego silnika albo ustawień, które kazały mu sięgać do tablic zbyt często (gdy liczba bierek wciąż była większa niż pięć albo sześć). Nie znam się na graniu silnikiem, ale podobno tablice to podstawa, aby gracz mógł się liczyć w takim Engine Room na Playchess.com. No, wieść gminna niesie _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Wysłany: Sob Kwi 12, 2008 10:09 pm Temat postu: tablice nalimova
lepiej nie słuchać gminu tylko inteligencji
z tego samego tekstu:
"Experiments results by Robert Allgeuer and Les Fernandez using Crafty and Yace show no significant difference in playing strength [by using nalimov tablebase]" a dalej "but it seems that using the current set of tablebases (3-4-5 pieces), you can't expect more then a minimal strength increase if any."
- co znaczy, rezultaty eksperymentow przy uzyciu Crafty i Yace pokazały że TABLICE NALIMOVA NIE WPŁYWAJĄ NA POZIOM GRY silników szachowych, a dalej że chodzi o aktualnie stosowane tablice (do 5 figur)
cały tekst tutaj, A guide to Endgames Tablebase, polecam roz. A.1 _________________ "Najbardziej rozpowszechnione na świecie, są tlen i głupota", Frank Zappa
Zgadzam się z Ik85 że końcówki trzeba rozgrywać licząc warianty itd. gdyż
nauka końcówek nie ma zbyt dużego sensu. Tak jak przedmówca wystarczy dobrze liczyć najlepiej do 3 ale to trudne więc też jestem za 2
A i jeszcze do końcówki trzeba dojść co w moim przypadku z lepszymi się rzadko zdarza
Nie będę się już wypowiadał na ten poruszany dość często głównie za sprawą Luke'a temat, ale muszę powiedzieć że bez ludzi "liczących końcówki" ten sport nie byłby taki sam:D piszę to na podstawie niedzielnej partii ligowej w której mój przeciwnik, gdy tylko wstałem od szachownicy i się odwróciłem, "stąpał" palcami po szachownicy zgodnie z przewidywanymi posunięciami bierek, co pozostała 8ka zawodników skwitowała głośnym śmiechem xD
Ja jestem za nauką debiutów. Aby rozegrać końcówkę to trzeba do niej dojść ale jest wiele zdań na to. _________________ Szachy to walka ... Szachy to życie w miniaturze.
Chyba na zasadzie: 99,9999...99% (w tym wszyscy zawodowcy, i to od stuleci) kontra lk85 i nieliczni amatorzy _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach