Podasz początkującemu szachiście plan gry w końcówce, ale co mu po tym, jak go nie zrealizuje, bo nie jest na tyle silnym szachistą, aby tego dokonać?
Kiepski przykład. Początkujący szachista bez planu będzie mógł co najwyżej błądzić jak goryl we mgle, Natomiast jak podasz mu plan być może nie uda mu się go zrealizować ale na pewno zagra tę końcówkę o niebo lepiej bo będzie miał jakiś punkt zaczepienia co w ogóle ma robić.
Podobny proces zachodzi w przypadku arcymistrzów. Są oni tak dobrzy między innymi dlatego że mają we łbie tysiące schematów, planów i pozycji teoretycznych i potrafią z nich skorzystać dzięki temu zawężają wybór ruchów kandydatów do niezwykle małej liczby co pozwala im maksymalnie skutecznie liczyć warianty.
Jak nazwa wskazuje końcówki najczęściej występują na końcu partii a więc możliwość niedoczasu jest wysoce prawdopodobna jeśli ty chcesz olać dorobek tysięcy szachistów, arcymistrzów, analityków i geniuszy szachowych i wymyślać wszystko na nowo z paroma minutami na zegarze, to masz takie prawo ja jednak chętnie skorzystam z ich doświadczenia i wole na spokojnie pouczyć się końcówek w domku przy kubeczku cacao niż mózg sobie smażyć na sali turniejowej.
Delikatnie przypomnę (a niektórym wskażę), że oprócz przycisku [Wyślij] jest też [Podgląd]. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
No właśnie, w końcówkach na ogół jesteśmy w niedoczasie.
Zależy od partii, ale jeśli chodzi o mnie, to jak dochodzi do równej końcówki to znaczy, że partia była spokojna(gra pozycyjna), a w takich partiach zużywam bardzo mało czasu, gram takie pozycje w długich partiach znacznie szybciej od swoich przeciwników, dzięki czemu zawsze mam dobry czas. Zdarzają się jednak partie, gdzie jest ostra, kombinacyjna gra, która jakimś cudem kończy się końcówką, w której jest jeszcze jakaś walka. Na turnieju miałem jedną taką partię- po bardzo ostrej partii miałem wygraną końcówkę, ale trzeba było ułożyć dobry plan i trochę pokombinować, aby ją zrealizować, a przy niewielkiej ilości czasu ta sztuka mi się nie udała i tylko remis ugrałem . W innych partiach miałem wystarczająco dużo czasu. Jeszcze taka mała ciekawostka- w jednej z partii miałem sytuację(przeciwnikiem był k, ranking ponad 2100), gdzie przeciwnik zużył na grę środkową ok. 1,5 godziny, podczas gdy ja niecałe 0,5. Powstała remisowa końcówka, w której jednak on miał optyczną przewagę i to on mógł zastawiać różne pułapki. Ja mając 1,5 godziny na zegarze poświęciłem niecałą godzinę na obliczenia i remis wywalczyłem. Gdyby sytuacja z czasem była odwrotna, to różnie by mogło być.
Za jakiś czas oczywiście będę musiał się bardziej przyłożyć do zdobywania wiedzy, a nawet wkuwania schematów w końcówkach, bo jednak zawodnicy z "górnej półki" doskonale liczący warianty a dodatkowo mający dużą wiedzę zapewne by mnie w równych końcówkach roznieśli. Początkujący szachiści moim zdaniem powinni się jednak trzymać z dala od wkuwania schematów w grze końcowej, a skupić się na poprawianiu umiejętności gry w każdym z elementów, a głównie w grze środkowej(jak gra środkowa się poprawi, to gra końcowa też).
No właśnie, w końcówkach na ogół jesteśmy w niedoczasie.
Zależy od partii, ale jeśli chodzi o mnie, to jak dochodzi do równej końcówki to znaczy, że partia była spokojna(gra pozycyjna), a w takich partiach zużywam bardzo mało czasu, gram takie pozycje w długich partiach znacznie szybciej od swoich przeciwników, dzięki czemu zawsze mam dobry czas.
Lk, zauważ że piszesz o sobie. Nie każdy potrafi utrzymać taki rytm gry, a zwłaszcza początkujący szachista. To kwestia indywidualna. _________________
A i tak pewnie każdy mistrz powie, że w studiowaniu końcówek to nie skuteczność w końcówkach jest najważniejsza (przynajmniej na początku). _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Wszystkie ostatnie wpisy bardzo ciekawe, wzajemnie sie uzupelniajace! Od siebie dodam, ze JEDNAK hierarchie daje PLANOWI (schematowi gry), takze (przede wszystkim) w koncowce! Dlaczego?
1) granie bez PLANU w koncowce to tak jak chodzenie po labiryncie w piramidzie Tutajhamona Duza czesc zawodnikow z ktorymi gralem w turniejach (do poziomu 1800) miala wiedze w koncowkach i niekiedy grala je bardzo szybko i skutecznie. Ci ktorzy NIE MIELI planu zwykle nie utrzymywali przewagi lub szybko przegrywali rowne pozycje.
2) granie bez OBLICZEN w koncowce nawet majac jasny plan - podobne jest wg mnie do tego, ze wiemy, iz mamy dotrzec do labiryntu nr 7, ale "zapominamy" (z powodu braku DOKLADNYCH obliczen), ze przed wejsciem do niego jest pulapka, ktora sprawia, ze niekiedy (!) przenosi nas w inny zakatek i znowu trzeba uklada PLAN, zeby dotrzec tak gdzie chcielismy. Wiekszosc zawodnikow (1800+, czesto 2100), gdy ustawila PLAN i dokladnie go realizowala poprzez OBLICZENIA sprawiala, ze zostawala ze mnie sucha plama i/lub siodme poty ze mnie lecialy!
Teraz krotki wywod DLACZEGO wyzej stawiam PLAN niz obliczenia:
1) czlowiek musi PLANowac, a komputer (jak dotad) musi (jedynie) LICZYC 2) czlowiek moze zaplanowac nieskonczenie daleko (dzieki wyobrazni), a obliczyc nie moze dalej niz mu na to pozwalaja jego zmysly (glownie pamiec, moc procesora, karta grafiki, itd)
W szachach NIE MOZNA zajsc daleko jezeli wylaczy sie obliczenia z planu. Dlaczego? Poniewaz NAJCZESCIEJ w pozycjach taktycznych ("nasyconych taktycznie") zdarze sie tak, ze OBLICZENIA obalaja STRATEGIE! Niemniej jezeli pozycja jest natury "cichej" (pozycyjnej), wowczas taktyka jedynie PRZYSPIESZY porazke!
Dawniej bawilem sie w maszyne obliczeniowa i wydawalo mi sie, ze to w taki sposob nalezy grac. Wyobrazcie sobie jak dlugo schodzilo mi wypisanie wszystkich (!!) wariantow gry w koncowce tak banalnej jak K+W na K. Juz przy macie w 7-8 schodzilo tydzien albo 2! . A obecnie dzieki temu, ze wiem, iz najpierw tworzymy PLAN dzialan, a pozniej "podpinamy" do niego taktyke (w celu sprawdzenia czy strategia nie moze byc obalona poprzez "strzaly"), jestem w stanie koncowke K+W na K przerobic w ciagu 20min!
I na koniec ostatnie zalozenie. Jesli taktyka wykaze, ze nie da sie uniknac mata (w dowolnej pozycji), wowczas ZADEN plan nie bedzie w stanie nic zrobic. Niemniej do tego jeszcze b.daleko. Przykladem jest chociazby to, iz sa pozycje z OGROMNA przewaga, gdzie niemozliwe jest jej zrealizowanie! Natomiast komputery oceniaja je jako +5, +10, itd, co w normalnych warunkach w 99% oznacza lekki wyigrysz nawet przeciwko mistrzowi swiata (nie wazne czy ludzkiemu czy krzemowemu)
Przy okazji do kolegi lk85 --> zauwazylem (na podstawie twoich wypowiedzi), iz masz specyficzny styl (sposob) gry. Nie oceniam go jako zly czy dobry, tylko jako inny od wiekszosci standardowych (pozostalych). Dla przykladu podam moje doswiadczenie z turnieju (partia po 15m na zawodnika!) Ostatnio gralem z kolesiem 1++ (2180) i pozycja nabrala charakteru taktycznego. Niemniej moj przeciwnik zaczal kombinowac "jak zjesc pionka, wymienic H i rozjechac kolesia w koncowce (doswiadczeniem)". Sprobowalem wiec nieco przeskoczyc jego plan i w pozycji zrobilo sie dosc ciekawe napiecie - tak, ze na 1(!) ruch stracil ok. 10min!!! Tak czy inaczej nie bylo juz mozliwosci utrzymania pozycji, wiec poczatkowo wygralem jakosc, nastepnie gralem nieco niedokladnie (pomimo mozliwosci grania bez wiekszego ryzyka) z powodu BRAKU jasnego PLANU! Niemniej taktycznymi sposobami udalo mi sie doprowadzic do tego, ze wyszla koncowka wiezowa z 2p wiecej (niepolaczonymi - w tym 1 bandowy). Gralem dosc pobudzony i przy okazji nieco za wolno. Jednak w pozycji K+W na K spadl mi czas i przeciwnik natychmiast to zauwazyl, wiec =!
Wniosek z tej partii --> zostal rozjechaly PLANEM, a dzieki taktyce zostal WYPELNIONY plan. Procz tego taktyka pozwolila przyspieszyc REALIZACJE planu i uniknac "mordowania". I na koniec znow taktyka z mojej strony (bez planu) okazala sie zbyt "miekka".
Dlatego przylaczam sie do zdania, ze NAJPIERW plan, a pozniej obliczenia, za wyjatkiem sytuacji, gdzie wszystko "wisi" --> chociaz wtedy TAKZE mozna oceniac powstale pozycje (struktury) --> czy lepiej miec jakosc wiecej w pozycji A, gdzie jej ocena jest co najmniej "dziurawa", czy tez zadowolic sie zyskiem 1p, w pozycji gdzie ocena bedzie "bez kontry dla przeciwnika z jasnym planem".
Jesli moge byc brutalny to wg mnie PLANEM, aby cie ograc (kolego lk85) byloby unikanie zbyt taktycznych pozycji oraz skupaniem sie na pozycyjnych aspektach gry niemniej z OBLICZANIEM czy nie bedziesz w stanie obalic STRATEGII w postaci taktyki. Gralem przeciwko tego typu zawodnikom (wiele razy) i w zaleznosci od stopnia wymuszenia "zadymy" przewaga jest po stronie taktyka. Niemniej jesli wszystko odpowiednio sie kontroluje, wowczas szanse bardzo szybko wyrownuja sie, a przy wiekszej cierpliwosci przewaga przechodzi na strone stratega. Oczywiscie dodam, zeby nie bylo watpliwosci - ZREALIZOWANIE w/w PLANU (strategii) ogrania ciebie (i zawodnikow twojego stylu*) wymaga STALOWYCH nerwow, CIERPLIWOSCI i umiejetnosci wytrzymywania PRESJI (nacisku) zarowno na desce (taktyczej) jak i psychicznej ("bedzie chcial mnie zajechac"). Niemniej tego typu walka dla mnie jest bardzo satysfakcjonujaca!
* przy bardzo agresywnej grze ze strony taktyka wymagany jest nie tylko spokoj i opanowanie, ale wrecz stalowe nerwy i bardzo dokladne sprawdzanie i gaszenie taktyki!!! (niekiedy wystarczy 1 ruch, by taktyk "pokazal pazury" i juz zadana strategia/plan nie beda w stanie jej/jego powstrzymac!) _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Pozycja nr 1 (znajdz strzal bialych) (demon vs 2180)
Pozycja nr 2 (w ktorej niebawem wymieniono skoczki i nie bylem w stanie wygrac pozycji z uwagi na brak planu + pobudzenie tym, ze mam wygrana z mocnym kolesiem) (poza powstala po kilku ruchach --> 1. Rxg4 Qxg4 2. Be2 f6 Qxh5 Qxh5 4. Bxh5)
Tak wiec nie jest golodiagramowy w swojej wypowiedzi , prawda Wladku? _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Zadanie dla tych, co namiętnie studiują końcówki i mają ranking do 2200:
Ustawcie sobie np. taką pozycję:
B: Ke1, Gc1, Sb1, a2, b2, c2, d2, f2, g2, h2.
C: Ke8, Gf8, Sb8, a7, b7, c7, d7, f7, g7, h7.
Zagrajcie tą pozycję z bardzo mocnym programem, choćby z Chessmasterem9000. Jak uda wam się choćby zremisować, to jesteście moimi idolami.
Ten post zapewne pół-żartem pisany, ale szalenie mnie zaintrygował. Bo moim z daniem z dydaktycznego punktu widzenia może to być niezłe ćwiczenie! Dlatego spróbuję zrobić ten remis - z CM X. Ile czasu na zawodnika, który kolor i kto zaczyna, lk85? I ile mam prób ?
lk85 napisał:
Marcinos to jest tylko przykład końcówki, jak chcesz, to możesz mieć białe i zaczynać . Graj tak długo, aż w końcu Ci się uda i napisz, za którym razem
białe: Marcin "the Analizator" Marcinos, 1879 ELO
running on: 100 miliadów neuronów, lata nauki, przysięgi, plany, podpisy, druki...
czarne: Chessmaster "the King 3.23" 9000, 2710 SSDF
running on: AMD Athlon 64 X2 Dual Core Processor 5000+, hash 1024 MB, no Tablebases, operated by brainw0rker
PRIZE FOUND
black wins: dodatkowa kość RAM 1024 MB do kompa brainw0rkera
draw: ryza papieru zadrukowana diagramami dla Marcinosa, dodatkowo lk85 zdejmuje sobie w pokoju poster New Kids on the Block i zawiesza portret Marcinosa
white wins: dwutygodniowy pobyt w Wijk aan Zee w styczniu 2009 (przelot, zakwaterowanie w **** hotelu z pełnym wyżywieniem) + wpisowe do openu dla Marcinosa, dodatkowo lk85 zdejmuje krzyż ze ściany i zawiesza portret Marcinosa
Nagrody rzeczowe funduje: Władysław z Chicago
WSTĘP
Wolny, musisz mieć ukończone 18 lat lub zgodę opiekuna prawnego na wysłuchiwanie pieprznych komentarzy* w Loży Szyderców
* niemoderowane przez tpp i K_M_K
Ta wiosna na FICS zapowiada się gorąco! Nie róbcie tego w domu... _________________ pay attention or pay the price
Wolny, musisz mieć ukończone 18 lat lub zgodę opiekuna prawnego na wysłuchiwanie pieprznych komentarzy* w Loży Szyderców
* niemoderowane przez tpp i K_M_K
Zwłaszcza po to warto tam być ... .
Głównego zainteresowanego (lk vel Nalimov) nie będzie, bo nie umie ficsa odpalić. Diagramów tez nie umie robić ... _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Zadanie dla tych, co namiętnie studiują końcówki i mają ranking do 2200:
Ustawcie sobie np. taką pozycję:
B: Ke1, Gc1, Sb1, a2, b2, c2, d2, f2, g2, h2.
C: Ke8, Gf8, Sb8, a7, b7, c7, d7, f7, g7, h7.
Zagrajcie tą pozycję z bardzo mocnym programem, choćby z Chessmasterem9000. Jak uda wam się choćby zremisować, to jesteście moimi idolami.
Robisz sobie zarty z szachistow
Ta pozycja nigdy nie powstala w parti szachowej.
Moze powstac jak Ty bedziesz gral ze soba.
W kompozycji takie powstaja ,ale praktycznie nie znajdziesz nigdzie w zapisie tej...
Skoczek czarnych musialby przechodzic przez pole b3 i wracac...ewentualnie bialy skoczek przez pole b3przechodzic by zabic czarnego skoczka na polu a1.
Wszystko to mozliwe....kiedys podobna pozycje gral Kasparow ze Shortem, ale tam byl prosty manewr. tu jest manewr raczej abstrakcyjny... _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach