Teraz krótka refleksja - przyznam się, że przed turniejem troszkę lekceważyłem umiejętności naszej nowej koleżanki, w dodatku zupełnie bezpodstawnie. W partiach ze mną czy Zielarzem pokazała, ze jest mocną zawodniczką i należy się jej obawiać, drodzy państwo! Dlatego Tu i Teraz publicznie biję się w piersi i Butter przepraszam.
Wybaczam Po ostatniej partii z Zielarzem faktycznie mogłeś sądzić, że potrafię tylko bierki przestawiać... Ale tu było nie lepiej. W zasadzie nie było dobrych ruchów, tylko debiut - normalny rozwój figur, parę ruchów i podstawka. Jak zawsze. Mam dobrą pozycję, jeden za szybki ruch i przegrana. Najgorsze jest to, że wybieram najgorsze, takie ruchy, które rujnują wszystko, i potem można tylko wyciągnąć rękę do przeciwnika...
CamyC(2125) whispers: no wlasnie, mozemy gdybac o grze pozycyjnej jak na poziomie <2000 przez taktyke sie wtapia
Chyba ten cytat dosc wiernie oddaje istote ostatniej partii Flying-Marcinos.
Flying_Butter:
Cytat:
W zasadzie nie było dobrych ruchów, tylko debiut - normalny rozwój figur, parę ruchów i podstawka. Jak zawsze. Mam dobrą pozycję, jeden za szybki ruch i przegrana. Najgorsze jest to, że wybieram najgorsze, takie ruchy, które rujnują wszystko, i potem można tylko wyciągnąć rękę do przeciwnika...
Hm.... dosc twarda krytyka, ale chyba malo wyciagajaca z punktu widzenia leczenia . Jezeli kolezanka Fly aspiruje do miana DOBREGO (solidnego) zawodnika, to NIE MA MOWY o "jeden za szybki ruch", bo tego teoria nie uwzglednia . Albo wszystkie ruchy na jednym/zblizonym poziomie, albo przynajmniej nie zmieniajace w ISTOTNY sposob materialu lub pozycji.
Jezeli zalezy ci na ROZWOJU szachowym, to sprobuj zastanowic sie SKAD sie biora owe "za szybkie ruchy:... najgorsze, takie ruchy, które rujnują wszystko".
Przyznam, ze ostatnio czytuje nieco na temat rozwoju szachowego (m.in. Chess for Zebras - Johnatana Rowsona i nieco podobnych pozycji, np. The Road to the Chess Improvement - Alexa Yermolinskiego) i wydaje mi sie, ze czesto przyczyna porazki moze byc zupelnie rozna od lakonicznego stwierdzenia wyzej podanego przez ciebie Flying. Jak bardzo rozna i dlaczego to juz temat na osobna dyskusje _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Jezeli zalezy ci na ROZWOJU szachowym, to sprobuj zastanowic sie SKAD sie biora owe "za szybkie ruchy:... najgorsze, takie ruchy, które rujnują wszystko".
To bylo zwykle podwalenie (po prostu nie zauważyłam, ze może zbić tego piona) . To się bierze z za wolnej gry, a tak konkretnie to z za szybkiej Chodzi o to, że na początku długo myślę, a potem, jak zostaje 15 minut, to gram za szybko, i dlatego tak się dzieje. Albo nie mam pomysłu na grę, i zagram byle jak, nie patrząc na konsekwencje... Ogólnie staram się nad tym pracować, ale ciężko, ciężko...
No wlasnie!
Za szybki ruch bierze sie "zza szybkiej gry", dalej za szybka gra z "zbyt nierownomiernego planowania czasu", nierownomierne rozkladanie czasu z braku PLANU gry, a brak planu gry z....? (braku wiedzy, doswiadczenia, zbyt skomplikowanej pozycji, itd)? Wlasnie w ten sposob mozna dotrzec do tego co NAPRAWDE trzeba poprawic i zmienic w grze, aby mozna bylo lepiej rozgrywac partie i byc bardziej z nich zadowolonym! Szczerze mowiac to mysle, ze wiekszosc zawodnikow <2100 ma z tym co napisalas problemy ("...gram za szybko"..."Albo nie mam pomysłu na grę, i zagram byle jak, nie patrząc na konsekwencje..."). SOLIDNA gra w szachy wymaga powaznego albo jak kto woli PROFESJONALNEGO podejscia.
Pierwszym, podstawowym i koniecznym z warunkow (by grac dobrze lub bardzo dobrze) jest tzw. niepodwalanie (zwlaszcza w 1-2 ruchach) materialu (tym bardziej "grubego" typu H, W, G, S). Kolejnym jest planowanie gry, a nastepnym odpowiedni dobor srodkow do realizacji tegoz planu . Kurcze - chyba sie zapedzilem - mam wyklad dawac czy jak? . Przeciez kazdy z was to wie, prawda? _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Za szybki ruch bierze sie "zza szybkiej gry", dalej za szybka gra z "zbyt nierownomiernego planowania czasu", nierownomierne rozkladanie czasu z braku PLANU gry, a brak planu gry z....? (braku wiedzy, doswiadczenia, zbyt skomplikowanej pozycji, itd)? Wlasnie w ten sposob mozna dotrzec do tego co NAPRAWDE trzeba poprawic i zmienic w grze, aby mozna bylo lepiej rozgrywac partie i byc bardziej z nich zadowolonym!
Podam powody porażek w ostatnim turnieju, w którym gralam:
1. była przewaga, brak pomysłów (totalnie), nagle jakiś ruch mi wpadł do głowy, zagrałam prawie od razu - jakość w plecy i do wora...
2. przewaga materialna i pozycyjna, ale niedoczas...
3. zbyt skomplikowana pozycja, brak roszady (za duże skupienie na ataku, z którego i tak nic nie wyszło)
4. był jeszcze remis z powodu nieznajomości (zapomnienia) faktu, że końcówka z różnopolowymi gońcami jest remisowa, nie ważne, że ma się 2 piony więcej...
Byłbym ostrożny z dosłownym tłumaczeniem angielskich idiomów, kolego Marcinos. Nawet, jeśli co drugi komentarz do partii wyrzuca Ci je taki autorytet jak Fritz To działa zresztą w obie strony, pisząc na forum anglojęzycznym wystrzegaj się zwrotu let's go horses on the concrete mając na myśli że poszły konie po betonie
PS Definicja w Cambridge International Dictionary of Idioms. _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Lord, it took me two days to climb this mountain to be high and closer to you. And I pray. I want to THANK YOU FROM THE MOUNTAIN which is reaching the skies.... _________________ "How many times I told ya play your position small soldier"
Byłbym ostrożny z dosłownym tłumaczeniem angielskich idiomów, kolego Marcinos.
To częsty błąd u tłumaczy, nawet profesjonalnych, i to po filologii: myślenie kalkami. Dosłownie przedwczoraj miałem w ręku jakiś spory słownik angielsko-polski polsko-angielski (ale nie żaden PWN ani Collins), w którym objaśnienia haseł zdecydowanie nie były po polsku: co drugie zdanie to kalka albo "automatyczne" tłumaczenie (np. "ma tendencję coś robić" albo "wbrew opiniom i sprzeczce"). Inny taki błąd, autentyk: "nazwijmy to dniem" (let's call it a day).
Jeszcze aby dobić nieszczęśnika:
Marcinos napisał:
Żebyście nie dywagowali co jest w miejscu *** - P R O S T A C T W O
Chyba miało być: deliberowali Dywagować — zbaczać z tematu. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
2 rzeczy są w życiu pewne:
1.Śmierć
2.Prześmiewcy wykorzystają każdą okazję, jaka nadarzy się na forum. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Zielarz z Pooherem pomylili chyba kolory. Zaliczam zatem tę partię jako partię z rundy drugiej. Proszę jednak sprawdzać kto jakim gra kolorem - ułatwi mi to wklepywanie partii : ) _________________
Spokojnie, nie ma co się spieszyć. Nie zamierzam być bardziej święty od papieża. Możecie rozegrać nawet w terminie piątej rundy. Zwracam tylko uwagę żebyście pilnowali kto jakim kolorem gra : ) _________________
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach