Z jednym zawodnikiem? Może jeszcze stanie się krajem alpejskim?
W szachach tez jest niewiele klubow ktore sciagajac od razu cale druzyny juniorskie To jest raczej 'posilkowanie sie' zacieznymi
wojtzuch napisał:
Ktoś, kto ma trenera, dużo studiuje, jeździ regularnie na zawody, trenuje szachy zdecydowanie nierekreacyjnie. Można by co najwyżej dyskutować, czy można trenować wyczynowo, nie będąc na wyczynowym poziomie (cokolwiek to znaczy), ale to już są subtelności.
Nie bardzo rozumiem. To zawodnik trenujacy np Karate, majacy najnizszy mozliwy stopien (pas), ale posiadajacy trenera i jezdzacy na zawody gdzie nie zdobywa miejsc medalowych dla Ciebie uprawia sprzet wyczynowy ? To mamy w polsce tysiace wyczynowcow. Dziwne ze jeszcze nie jestesmy potega swiatowa
Zawodowiec to ten kto potrafi sie z czegos utrzymac : taka chyba jest definicja. Ja gram na gitarze, nawet calkiem niezle, ale poniewaz kasy z tego nie mam to nie jestem wyczynowcem.
W sporcie mlodziezowym to ogolnie sa problemy z klasfikacja, bo dziecko na siebie raczej nie zarobi, no chyba ze mlody tenisista.
Dlatego mozna przyjac ze wyniki sportowe zawodnika to takie gdzie zdobywa meadale w mistrzostwach polski, i w wypadku szachow uzyskuje rankingi typowe dla starszych rocznikow lub czolowki europejskiej/swiatowej w swoim roczniku.
Dla klubu wynik sportowy to posiadanie duzej ilosci medalistow/finalistow MP. I na tym mozemy chyba zakonczyc. Zreszta nie wiem w ogole po co ta cala dyskusja o zawodowstwie. Zaczelo sie od tego ze dzieci z II kat majace do 10 lat graja slabiej niz dorosli. I tego bede bronil, bo mam wychowankow mistrzow wojewodztwa czy medalistow MP ktorzy mimo ze maja 1800 to w klubie regularnie sa rozjezdzani przez starsze dwojki. Po prostu w rywalizacji z dziecmi kategorie jest zrobic znacznie latwiej.
Ktoś, kto ma trenera, dużo studiuje, jeździ regularnie na zawody, trenuje szachy zdecydowanie nierekreacyjnie. Można by co najwyżej dyskutować, czy można trenować wyczynowo, nie będąc na wyczynowym poziomie (cokolwiek to znaczy), ale to już są subtelności.
Nie bardzo rozumiem. To zawodnik trenujacy np Karate, majacy najnizszy mozliwy stopien (pas), ale posiadajacy trenera i jezdzacy na zawody gdzie nie zdobywa miejsc medalowych dla Ciebie uprawia sprzet wyczynowy ? To mamy w polsce tysiace wyczynowcow. Dziwne ze jeszcze nie jestesmy potega swiatowa
Naprawdę nie widzisz różnicy między kimś, kto raz w roku wyjeżdża na narty i nic ponadto, kimś, kto ma jako takie umiejętności i trochę trenuje, żeby między wyjazdami nie obniżać lotów i nie skasować ścięgien pierwszego dnia, i kimś, kto trenuje na maksa kilka razy w tygodniu, stosuje ponadto bardziej ogólny trening siłowy i wytrzymałościowy pod kątem głównego, dietę i odżywki, wydaje majątek (własny) na sprzęt i tak dalej, niezależnie od tego, czy zdobywa medale i czy w ogóle jeździ na zawody (w końcu wyczyn to nie zawsze zawody, przykładem wspinaczka skalna i wiele sportów zimowych)?
Sport wyczynowy to obszerne pojęcie, a trening wyczynowy tym bardziej. Ktoś, kto trenuje wyczynowo, uprawia sport wyczynowo. Kasparow uprawiał szachy wyczynowo na długo przed tym, zanim wygrał pierwszy poważny turniej, w przeciwnym razie by go nie wygrał. Jak pisałem, co najwyżej pozostaje kwestia, czy to był wyczynowy sport, czy tylko wyczynowy trening, ale to już zostawmy encyklopedystom.
Przy okazji: oto co mówi Uniwersalny słownik języka polskiego PWN:
wyczyn 1. książk.
a) «niecodzienne, wybitne osiągnięcie; także: trudny do osiągnięcia wynik sportowy»
(...)
2. środ. sport. «intensywne uprawianie danej dyscypliny sportowej w celu osiągnięcia rekordowych wyników; wyczynowość» _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Pon Mar 03, 2008 5:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
JA NO NIE MOGĘ ...
PO PIERWSZE!!!
To jest temat o książkach ... więc moderator powinien usunąć tu połowę wiadomości.
Po drugie nie rozumiem Pana TIP'a .Czytałem kiedyś wywiad z Polgar ,która ma syna chyba koło wieku 10/11 lat ... i powiedziała ,że dzieci mają uznawać szachy tylko i wyłącznie za rekreacje a nie walkę o medale bo przez takich co chodzi im o medale dzieci zaczynają nienawidzić szachy i to się odbija na ich psychice ... Nie wiem co ma Pan do Szczecina ?? Prosty przykład ,że w Opolu nie ma dobrego klubu piłkarskiego to nie może być tam talentów czy zdolnych szkoleniowców ?
Proszę o zaprzestanie tej kłótni.
Ps:do pana TIP'a ... Polska w ostatnich mistrzostwach europy w karate które się odbyły w Warszawie zdobyła 3/4 medali.Więc niech Pan nie mówi ,że nie jesteśmy potęgami... a to ,że ma ktoś najniższy PAS nie przeszkadza mu trenować ciężej niż innym. _________________ http://video.google.pl/videoplay?docid=4762737949161448589
Mój film o historii Polski.Jakość spowodowana przez
video google ;/
Ale ilu masz w Polsce juniorow trenujacych po kilka godzin dziennie, czy nawet trenujacych regularnie? Poza tym co wynika z samego faktu ze ktos siedzi nad szachami, jesli nie uzyskuje zadnych wynikow i ma ranking taki jak ktos kto gra dla zabawy? Czy nadal uwazasz go za wyczynowca?
Wyczynowiec to ktos kto oprocz treningow ma tez regularne sukcesy w turniejach duzej rangi. Na wielu forach szachowych sa ludzie ktorzy kochaja szachy i siedza przy nich godzinami ale nie maja zadnych wynikow. Wielu z nich gra gorzej nawet ode mnie chociaz ja z czynna gra nie mam juz za duzo wspolnego. Czy skoro trenuja a mimo to graja slabiej od kogos takiego jak ja to oni sa wyczynowcami a ja nie?
Szczerze nie sadze. A kwestia jest bardzo istotna.
JA NO NIE MOGĘ ...
PO PIERWSZE!!!
To jest temat o książkach ... więc moderator powinien usunąć tu połowę wiadomości.
Po drugie nie rozumiem Pana TIP'a .Czytałem kiedyś wywiad z Polgar ,która ma syna chyba koło wieku 10/11 lat ... i powiedziała ,że dzieci mają uznawać szachy tylko i wyłącznie za rekreacje a nie walkę o medale bo przez takich co chodzi im o medale dzieci zaczynają nienawidzić szachy i to się odbija na ich psychice ... Nie wiem co ma Pan do Szczecina ?? Prosty przykład ,że w Opolu nie ma dobrego klubu piłkarskiego to nie może być tam talentów czy zdolnych szkoleniowców ?
Proszę o zaprzestanie tej kłótni.
Ps:do pana TIP'a ... Polska w ostatnich mistrzostwach europy w karate które się odbyły w Warszawie zdobyła 3/4 medali.Więc niech Pan nie mówi ,że nie jesteśmy potęgami... a to ,że ma ktoś najniższy PAS nie przeszkadza mu trenować ciężej niż innym.
Jesli trenujesz karate to wiesz ze nie ma jednego slusznego stylu tylko kilkadziesiat. Dam Ci nawet podpowiedz : jest polska wersja karate w ktora jestesmy potega bo tylko my ja trenujemy
Co do Susan Polgar : w ostatnich latach zalozyla fundacje ktora z kolei zaklada szkolki szachowe w stanach, pompowane sa ogromne pieniadze a mimo to nikt z tych szkolek nie odniosl jeszcze sukcesu na skale miedzynarodowa. S.Polgar nie jest tez psychologiem ani pedagogiem wiec jej zdanie na temat sportu mlodziezowego malo mnie obchodzi. Pojdz na AWF i powiedz ktoremus profesorowi o teorii Polgar i poczekaj na reakcje Metodyka sportu jest troche bardziej skomplikowana niz wynika to z wypowiedzi osoby ktora nie ma odpowiedniego wysztalcenia by wypowiadac sie na tematy metodyki sportu. Nawet jesli jest to mistrzyni swiata.Szachy maja byc zabawa I rywalizacja. Bawic to sie mozna nie grajac w finalach mp tylko z chessmasterem jak to robi niejaki ZXZXZX.
Ostatni raz pisze : 99% ludzi zagladajacych na te fora ma ranking mniejszy niz Krystian i o wyniki 2150 moze tylko pomarzyc. Nie napisalem 'michal95' moze pomarzyc'. Masz jakies kompleksy. Ten wpis nie byl ad personam, a poza tym udowodnij ze zrobiles kiedys taki wynik w dlugim turnieju to moze Cie przeprosze
Poza tym sam sie tu nigdy nie podpisales, jak wiekszosc zarejestrowanych na forum osob. Anonimowosc jest jedna z cech neta : mozesz sie albo z tym pogodzic, albo zrezygnowac z forum. Jeszcze nie bylo na ziemi takiego 12latka, ktory by mnie do czegos w zyciu zmusil, i zapewniam Cie ze nie bedziesz pierwszym
Nie bede z Toba rozmawiał bo mnie dobijasz swoimi postami nie wiadomo czy się śmiac czy płakać Pozdrawiam _________________ II kat.szachowa , zawodnik SKF Korsarz Gdynia
(...) Poza tym co wynika z samego faktu ze ktos siedzi nad szachami, jesli nie uzyskuje zadnych wynikow i ma ranking taki jak ktos kto gra dla zabawy? Czy nadal uwazasz go za wyczynowca?
Wyczynowiec to ktos kto oprocz treningow ma tez regularne sukcesy w turniejach duzej rangi.
Zgodnie z powszechnym rozumieniem, potwierdzonym przez wydawnictwa normatywne jako środ. sport. (dodałem cytat ze słownika do poprzedniego wpisu), wyczynowość nie musi być tożsama z wynikami. Podobnie nie jest z nią tożsamy czas poświęcony na dyscyplinę. Jeśli ktoś spędza nad szachami pół życia wyłącznie hobbystycznie, bez ambicji, aby ten czas spędzić jak najbardziej efektywnie, to nie jest to, rzecz jasna, wyczyn. Ale jeśli beztalencie trenuje jak młody Kasparow, to oczywiście nie jest to rekreacja, a przecież nowych pojęć, jak rekreacja wyczynowa albo wyczyn rekreacyjny, chyba nie zamierzasz tworzyć
Cytat:
Ale ilu masz w Polsce juniorow trenujacych po kilka godzin dziennie, czy nawet trenujacych regularnie?
Nie mam pojęcia. Zaczęło się od nazwania treningu pod finały mistrzostw polski rekreacją. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Nie mam pojęcia. Zaczęło się od nazwania treningu pod finały mistrzostw polski rekreacją.
Ja nie widze finalow mistrzostw Polski jako imprezy w pelni wyczynowej. W koncu to zwajcar gdzie ronica sily gry jest taka, ze przewaznie tylko pierwsza 10 walczy o medale, a reszta przyjezdza pozwiedzac albo nie daj boze sie napic jak to bylo pare lat temu w Bartkowej
Poza tym nie kazdy uczestnik MP regularnie trenuje, sa slabsze wojewodztwa gdzie latwo wyjsc z eliminacji i takie jak mazowieckie, slaskie czy dolnoslaskie gdzie czesto odpadaja zawodnicy silniejsi niz mistrzowie innych wojewodztw. Skoro wiec mamy takie roznice w samych finalach to czy na pewno mozna je nazwac 100% wyczynowymi? W innych krajach mistrzostwa odbywaja sie wsrod elity w systemie kolowym i tam mozna powiedziec ze walcza najlepsi z najlepszymi
Internet ma do siebie to, ze mozna pozostac anonimem.
Standardowa odpowiedź. Stary, masz jaja, czujesz się taki wielki? To się przedstaw, z pod anonimowego nicka to każdy może sobie napisać wychowałem 5 mistrzów świata, 10 mistrzów europy itd. Człowiek nie mający nic do ukrycia, nie wstydzi się i nie obawia się przedstawić.
TIP napisał:
Ze szczecina sie nie nasmiewam : pokazuje FAKT ze w kazdym miescie tej wielkosci w Polsce istnieja preznie dzialajace kluby szachowe, a w Szczecinie nie ma nic. Prawda w oczy kole?
Doskonale zdaję sobie sprawę z bolączki szczecińskich szachów, niestety Ty nic o tym nie wiesz.
TIP napisał:
Z Ciebie tez sie nie nasmiewam : podkreslilem tylko fakt, ze nie posiadasz 2 kategorii, wiec w jaki sposob mozesz oceniac zawodnikow ja posiadajacych, skoro przewaznie graja od Ciebie lepiej?
Nie jestes tez trenerem ani instruktorem,
Widzę że sędziego już pominąłeś. To dobrze, robimy postępy. Niestety dla ciebie, po raz kolejny udowodniłeś, że zbyt dobrze poinformowany nie jesteś i jedno z powyższych zdań zawiera fałsz.
TIP napisał:
a na szachy mlodziezowe patrzysz przez pryzmat sukcesow/porazek wlasnych dzieci.
Skąd Ty u licha wiesz, przez jaki ja patrzę pryzmat? Udowodnij swoje słowa.
TIP napisał:
Z nieznajomosci klasyki smiac sie trzeba : jestem tez instruktorem koszykowki, gdzie trener nie moze sobie pozwolic na to zeby nie znac podstawowych zalozen i klasycznych zasad treningu + tam dochodzi znajomosc fizjologii czlowieka, trzeba byc dobrym pedagogiem i wiedziec jak przygotowac mlodziez do meczu. Inaczej jest sie napietnowanym przez srodowisko trenerskie . Dlaczego w szachach ma byc inaczej?
Kto napisał, że ma być inaczej?
TIP napisał:
Moze gdybys w zyciu skonczyl jakis kurs instruktorski to by Ci tam ktos powiedzial ze bledy spowodowane na poczatku szkolenia w DOWOLNEJ dyscyplinie sportu jest bardzo trudno wykorzenic gdy zawodnik jest juz uksztaltowany. Takim bledem jest miedzy innymi nie zaznajamianie dzieci z klasyka.
Toś nam teraz z odkryciem wyjechał. Spróbuj poszukać na forum, bo pisałem już o tym swojego czasu.
TIP napisał:
Jesli spotkasz na turnieju M.Kislowa, to zapytaj go jakie znaczenie ma nauka klasyki. Albo zeby bylo prosciej : zadaj to samo pytanie do FM W.Swica (adres znajdziesz na stronie Vistuli).Czy to nie jest dla Ciebie oczywiste?
Już kilka lat temu miałem okazję uczestniczyć w wykładach Pana Kisłowa... Z kolei Pan Świć miał już okazje trenować z...
Czy muszę zatem do kogoś dzwonić, aby dowiedzieć się o czymś, o czym od dawna wiem?
TIP napisał:
No to gratuluje, ze udalo sie COS ruszyc. Podobny problem z duzych miast ma Lodz, ale tam sie nic nie poradzi bo w wzszach rzadzi kto rzadzi.
Gdybyśmy w Szczecinie podchodzili do sprawy w ten sposób, to do dziś gralibyśmy w śmierdzących pubach.
TIP napisał:
Ja zalozylem klub w moim miescie w zasadzie z niczego. Miasto 10 razy mniejsze od Szczecina. Pomagala mi tylko jedna osoba (rodzic ) razem sedizowalismy i organizowalismy, a ja zajmowalem sie tez szkoleniem.
W ciagu 3 lat udalo sie nam wychowac jednego z lepszych zawodnikow w swojej kategorii wiekowej. Bez wielkiego wsparcia finansowego. Jak widac jesli sie chce to mozna i w 3 lata, tylko trzeba przestac plakac a zaczac dzialac.
No to działasz podobnie jak Szczecin. My od miasta od początku istnienia klubu otrzymaliśmy 1500 zł... dali nam na organizację 19 turniejów szachowych w 2004 roku. Czy gdzieś wylewałem swoje żale na ten temat? My to zwyczajnie olewamy i robimy swoje na tyle, na ile nas stać. Poza tym, to pisz konkretniej, bo z tego co piszesz niewiele wynika. Co to znaczy "wychowac jednego z lepszych zawodnikow w swojej kategorii wiekowej" Jeden z lepszych, to medalista, pierwsza dziesiątka, piętnastka? Istotne jest też w jakiej grupie wiekowej.
TIP napisał:
Cytat:
Czy jedynym wyznacznikiem wartości sportowej klubu/miasta jest liczba Mistrzów Polski? Czy jak sponsor wyłoży pół miliona rocznie i ściągniemy do siebie 10 Mistrzów Polski, to będzie oznaczało, że jesteśmy „szachowo żywi”? Czy zdajesz sobie sprawę, że budowa tego wszystkiego od fundamentów trwa więcej niż 5 lat i może nie jesteśmy zainteresowani robić z klubu legii cudzoziemskiej?
TAK wyznacznikiem wartosci sportowej miasta w danej dyscyplinie sportu jest liczba medalistow imprez centralnych. SPORTOWEJ WARTOSCI. Odroznij sport od rekreacji : w sporcie gra sie o medale i celem jest jak najlepszy wynik, w rekreacji chodzi o zabawe a skutkiem 'ubocznym' jest np poprawa stanu zdrowia, zajecie wolnego czasu, zadowolenie z siebie itd .Na ten temat wiecej znajdziesz w ksiazkach S. Werner - Toczek.
Naucz sie odrozniac sport od rekreacje : jesli nie celujecie w medale to uprawiacie sport rekreacyjny a nie wyczynowy !
Oczywiście można sobie "kupić" sukcesy i udawać, że jesteśmy mocni - tak postępował m.in. PTSz Płock, a gdzie teraz są? Na drugim froncie masz np. Hetman Koszalin. Klub budowany latami (od 1993 r.) na bazie popularności turniejów szachowych MK Cafe. Czy od razu mieli sukcesy? Ciekawy jestem, czy w tamtym okresie też znajdowali się naśmiewcy, sugerujący, że są pośmieciuchami.
TIP napisał:
A to co za bzdura? Nie czytales zyciorysu Krasenkowa i nie wiesz jakie problemy mieli szachisci 'niewlasciwego' pochodzenia w ZSRR ? To twoje pytanie to jest kompletna ignorancja, kompletny brak wiedzy.
Nie musiałem czytać jego życiorysu. On sam o tym pisał, podając przy tym kiedy nastąpił rozkwit jego talentu. No tak, ale chyba musiał pisać bzdury o sobie...
TIP napisał:
Poza tym od czasow mlodosci Krasenkowa czy Kamskiego troche juz minelo i pojawiaja sie coraz mlodsi mistrzowie i :
13302841 Aghasaryan, Robert f ARM 2218 -4.2
24116068 Giri, Anish f RUS 2344 57 1994 M
5018420 Narayanan, Srinath f IND 2210 -13.8
5022401 Prasanna, Rao f IND 2258 -28.35 1994 M
2023970 Robson, Ray f USA 2389 26.25 1994 M
24107131 Stukopin, Andrey f RUS 2342 -17.25
1126881 Swiercz, Dariusz f POL 2315 97.8 1994
5029465 Vidit, Santosh Gujrathi f IND 2319 18.6
I o czym to świadczy, bo nie bardzo łapię...
TIP napisał:
Nie zmienia to faktu ze sukcesy twojego syna sa jakimis sukcesami : medal to medal, chociaz ranking ponizej 2000 dzisiaj juznikomu nie imponuje. Mimo wszystko zycze dalszych sukcesow.
Czemu ciągle odwołujesz się do mojego syna? Nie przypominam sobie, abym w tej dyskusji odwoływał się do niego imiennie, a już tym bardziej wychwalał (co nie oznacza, że nie jestem z niego dumny). Czy aby poprzez niego, nie starasz się mi dokopać?
TIP napisał:
Co ma piernik do wiatraka? Podales wyniki z szachow szybkich, ktore sie do rankingu nie licza. Znam osobiscie goscia ktory w blitza gra na poziomie 2000-2100 ale w klasykach nigdy nie zrobil 2 kategorii. To sa inne szachy. Wyciaganie kieszonkowego? O czym Ty mowisz? wygrasz 2 takie openy i zrobisz 1 kategorie, za rok juz nic kieszonkowego nie wyciagniesz, a bedziesz bity w openie B.
Podałem tylko przykład cwaniaczków. Równie dobrze mógłbym tu podać przykład gościa który co roku startuje w openach jako bk i robi na nich II kat. Taka sytuacja trwa już od co najmniej 6-7 lat... Z bk na kat. centralną jest trudno wskoczyć i jedyne co mu teraz utrudnia działalność, to zmniejszenie rankingu fide i zgłaszanie do oceny coraz to niższych grup turniejowych. Jednak w dalszym ciągu, można jeszcze dobrać odpowiedni turniej...
Tu gralo ich wiecej, z lepszymi wynikami, ale tez w wiekszosci nie byli to 10 czy 12latkowie, tylko 15- czy 16 a to juz duza roznica.
W grupie B widzę przeciętnego w swojej grupie wiekowej 10 latka, którego ranking uzyskany jest zgodny z posiadaną kategorią. Jest to junior, który wielokrotnie potwierdzał swój ranking z seniorami. Natomiast drugi, jest mi zupełnie nieznanym zawodnikiem. Co z tego wynika? Przecież to samo można powiedzieć o seniorach którzy grali w tym turnieju. A w grupie C, nie widzę żadnego 10 latka...
Z Ciebie tez sie nie nasmiewam : podkreslilem tylko fakt, ze nie posiadasz 2 kategorii, wiec w jaki sposob mozesz oceniac zawodnikow ja posiadajacych, skoro przewaznie graja od Ciebie lepiej?
Nie jestes tez trenerem ani instruktorem,
Jak Ci wszyscy cieniasy mają czelność oceniać grę Kasparowa przecież łajzy gorzej od niego grają, no jak mogą do "TYPA"oops do "TIP"'a/ki naprawdę sądzisz, że kategorie są genialniejsze od bk, albo wyższe kategorie są lepsze od innych, bo podobno przeważnie grają lepiej od tych gorszych, jednocześnie odbierając tym niższym prawa głosu Gratuluję podejścia.
Swoją drogą dobrze się bawię, nie przerywajcie, chłopaki, nie przerywajcie _________________ Ja Ciebie też
A dla Pana nie ma takiego czegoś jak polski styl karate ... są jedynie odmiany z całą filozofią i gammą uderzeń itp... na świecie ... najbardziej znane to chyba kyoukushin więc niech pan pozwoli ale Polacy tego stylu nie wymyślili.Ja nie będę tu pisał o karate bo to forum o szachach a raczej o świetnych powoli skeczach... _________________ http://video.google.pl/videoplay?docid=4762737949161448589
Mój film o historii Polski.Jakość spowodowana przez
video google ;/
A dla Pana nie ma takiego czegoś jak polski styl karate ... są jedynie odmiany z całą filozofią i gammą uderzeń itp... na świecie ... najbardziej znane to chyba kyoukushin więc niech pan pozwoli ale Polacy tego stylu nie wymyślili.Ja nie będę tu pisał o karate bo to forum o szachach a raczej o świetnych powoli skeczach...
Jest cos takiego jak karate tsunami : styl 'wymyslony' przez niejakiego Murata z warszawy i uprawiany obecnie prawie jedynie w polsce. Na poczatku lat 90tych wychodzilo nawet taki pismo 'tsunami', ale skad ty to mozesz pamietac http://pl.wikipedia.org/wiki/Karate_do_Tsunami
To raz. A dwa ze najbardziej rozpowszechnionym stylem karate jest Shotokan, wraz z wszystkimi swoimi odmianami np fudokan itd.
Do reszty ustosunkuje sie w innym czasie.
Jeszcze nie bylo na ziemi takiego 12latka, ktory by mnie do czegos w zyciu zmusil, i zapewniam Cie ze nie bedziesz pierwszym
Wątpię i mogę się założyć o kilku cyfrową kwotę środków płatniczych wydawanych przez NBP.
TIP napisał:
Maja medale i nie sa potega ?
Potęga to piramida, a nie cegła ze szczytu.
TIP napisał:
Zaczelo sie od tego ze dzieci z II kat majace do 10 lat graja slabiej niz dorosli. I tego bede bronil, bo mam wychowankow mistrzow wojewodztwa czy medalistow MP ktorzy mimo ze maja 1800 to w klubie regularnie sa rozjezdzani przez starsze dwojki. Po prostu w rywalizacji z dziecmi kategorie jest zrobic znacznie latwiej.
aaaaaa o to chodzi! Nie o II ale o "II szkolone przz TIP".
II niekoniecznie kiedykolwiek w życiu osiągnęła wynik uzyskany w turnieju (Ru) 1800 (1600 kobieta). Kategorie są też nadawane za "wynik sportowy", czyli odpowiednie miejsce (przy odpowiednich założeniach) w imprezach centralnych (od półfinałów). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach