Drwisz i naśmiewasz się z juniorów, ze Szczecina, ze mnie i instruktorów którzy nie znają klasyki, sam tymczasem nie podlegasz żadnej ocenie – POZOSTAJESZ OSOBĄ ANONIMOWĄ. Skoro stać Cię na tak poważne osądy, to może czas się przedstawić?
Internet ma do siebie to, ze mozna pozostac anonimem. Jesli Ci to nie odpowiada mozesz wyrawac kabel od kompa bo niczego w tym temacie nie zmienisz.
Ze szczecina sie nie nasmiewam : pokazuje FAKT ze w kazdym miescie tej wielkosci w Polsce istnieja preznie dzialajace kluby szachowe, a w Szczecinie nie ma nic. Prawda w oczy kole?
Z Ciebie tez sie nie nasmiewam : podkreslilem tylko fakt, ze nie posiadasz 2 kategorii, wiec w jaki sposob mozesz oceniac zawodnikow ja posiadajacych, skoro przewaznie graja od Ciebie lepiej? Nie jestes tez trenerem ani instruktorem, a na szachy mlodziezowe patrzysz przez pryzmat sukcesow/porazek wlasnych dzieci. To powoduje emocjonalne podejscie do sprawy. Na pocieszenie powiem Ci ze nie jestes jedyny ( niestety) z takim podejsciem do sprawy. To dosc specyficzne - nie spotkalem sie z tym w koszykowce - zjawisko ze RODZICOM, ktorzy czesto sami nie graja w szachy WYDAJE SIE ze maja wieksze pojecie od doswiadczonych zawodnikow/trenerow/dzialaczy. Nie tedy droga.
Z nieznajomosci klasyki smiac sie trzeba : jestem tez instruktorem koszykowki, gdzie trener nie moze sobie pozwolic na to zeby nie znac podstawowych zalozen i klasycznych zasad treningu + tam dochodzi znajomosc fizjologii czlowieka, trzeba byc dobrym pedagogiem i wiedziec jak przygotowac mlodziez do meczu. Inaczej jest sie napietnowanym przez srodowisko trenerskie . Dlaczego w szachach ma byc inaczej?
Moze gdybys w zyciu skonczyl jakis kurs instruktorski to by Ci tam ktos powiedzial ze bledy spowodowane na poczatku szkolenia w DOWOLNEJ dyscyplinie sportu jest bardzo trudno wykorzenic gdy zawodnik jest juz uksztaltowany. Takim bledem jest miedzy innymi nie zaznajamianie dzieci z klasyka. Jesli spotkasz na turnieju M.Kislowa, to zapytaj go jakie znaczenie ma nauka klasyki. Albo zeby bylo prosciej : zadaj to samo pytanie do FM W.Swica (adres znajdziesz na stronie Vistuli).Czy to nie jest dla Ciebie oczywiste?
A i jeszcz jedno : nie przekrecaj moich slow : ja sie nie nasmiewam z juniorow jako z OSOB - a tak mozna wyczytac z twoich postow. Ja sie nasmiewam z ich umiejetnosci jako szachistow.
Cytat:
Najważniejsze pytanie jednak jest takie – czy o tym, że ktoś gra na dwójkę, świadczy tylko zwycięstwo w turnieju? Czy samo to, że ranking uzyskany w turnieju otwartym potwierdza ranking posiadany to za mało? Wygrać turniej może tylko jeden zawodnik i oprócz faktycznej siły gry, bardzo duże znaczenie ma też m.in. doświadczenie, którego dzieciom brakuje.
Doswiadczeniem sie nie zaslaniaj : doswiadczony fuszer nie wygra z silnym zawodnikiem posiadajacym mniej praktyki.
Dzieci robia przewaznie te rankingi miedzy soba. To jest roznica. Moze za slabo grasz zeby ocenic poziom pucharu polski do lat 10ciu. Zapytaj jakiegos mocniejszego kolege o zdanie.
Poza tym tak jak pisalem wczesniej : uwazam ze ranking powinien byc ruchomy : szybko bys sie przekonal jaka jest roznica miedzy 'dorosla' a 'dziecieca' dwojka.
Cytat:
W latach 90 padły w Szczecinie ostatnie bastiony szachowe, łącznie ze zdegenerowanym związkiem wojewódzkim. Gdy upadło finansowanie opracowane jeszcze w czasach gdy tkwiliśmy w głębokiej komunie, okazało się, że wszystkim kierowała grupa [nazwij jak chcesz]. Nie było klubów – nie było szkolenia. Nie było działaczy – nie było kogo poprosić o radę. Nawet nie wiesz, jakie to uczucie, gdy nie masz zielonego pojęcia na temat systemów rozgrywek, warunków jakie trzeba spełnić, a jednocześnie chciałbyś aby Twoje dziecko grało w szachy. Ja byłem w takiej sytuacji w 2003 r. (w tamtym okresie wszystkiego nie można było znaleźć w Internecie). Jedyny klub jaki powstał po wielkim upadku, to SSSz założone przez grupę amatorów, którzy nigdy nie mieli do czynienia z czymś takim. Szachistów zainteresowanych tworzeniem klubu było tylu, że wszystkich można było policzyć na palcach jednej ręki, resztę członków założycieli stanowiły mamy, taty i babcie. Podczas pierwszych turniejów organizowanych m.in. w śmierdzących pubach juniorów można było policzyć na palcach jednej ręki, a często nie było żadnego, a liczba seniorów wynosiła od kilkunastu(najczęściej) do 30(wyjątkowo). Nie było też żadnego sędziego. Po 5 latach naszej działalności gramy w pięknych, dobrze oświetlonych salach, na wygodnych krzesłach. Liczba uczestników w turniejach podwoiła się, a dzieci i młodzież stanowią średnio 60 % uczestników i to pomimo tego, że ciągle na fundusz nagród składa się głównie wpisowe. Pomimo iż zaczynaliśmy od kompletnego zera, mamy dziś w swoich szeregach 4 członków kadry wojewódzkiej, nasi juniorzy od 2004 r. corocznie awansują do MPJ, a w swoim dorobku mają m.in. 2 brązowe medale Mistrzostw Polski. Nasi instruktorzy szachów, są doceniani przez m.in. szkoły publiczne i niepubliczne w których są zatrudniani. Nie są to samozwańcy, bo w żadnej oświatowej placówce tacy nie mogą pracować.
No to gratuluje, ze udalo sie COS ruszyc. Podobny problem z duzych miast ma Lodz, ale tam sie nic nie poradzi bo w wzszach rzadzi kto rzadzi.
Ja zalozylem klub w moim miescie w zasadzie z niczego. Miasto 10 razy mniejsze od Szczecina. Pomagala mi tylko jedna osoba (rodzic ) razem sedizowalismy i organizowalismy, a ja zajmowalem sie tez szkoleniem.
W ciagu 3 lat udalo sie nam wychowac jednego z lepszych zawodnikow w swojej kategorii wiekowej. Bez wielkiego wsparcia finansowego. Jak widac jesli sie chce to mozna i w 3 lata, tylko trzeba przestac plakac a zaczac dzialac.
Cytat:
Czy jedynym wyznacznikiem wartości sportowej klubu/miasta jest liczba Mistrzów Polski? Czy jak sponsor wyłoży pół miliona rocznie i ściągniemy do siebie 10 Mistrzów Polski, to będzie oznaczało, że jesteśmy „szachowo żywi”? Czy zdajesz sobie sprawę, że budowa tego wszystkiego od fundamentów trwa więcej niż 5 lat i może nie jesteśmy zainteresowani robić z klubu legii cudzoziemskiej?
TAK wyznacznikiem wartosci sportowej miasta w danej dyscyplinie sportu jest liczba medalistow imprez centralnych. SPORTOWEJ WARTOSCI. Odroznij sport od rekreacji : w sporcie gra sie o medale i celem jest jak najlepszy wynik, w rekreacji chodzi o zabawe a skutkiem 'ubocznym' jest np poprawa stanu zdrowia, zajecie wolnego czasu, zadowolenie z siebie itd .Na ten temat wiecej znajdziesz w ksiazkach S. Werner - Toczek.
Naucz sie odrozniac sport od rekreacje : jesli nie celujecie w medale to uprawiacie sport rekreacyjny a nie wyczynowy !
Cytat:
W międzyczasie jak pisałem tego koszmarnie długiego posta, pojawiły sie kolejne sądy na temat wieku w jakim można coś osiągnąć, a w jakim już nie. To może odpowiedz nam na pytanie - jakim rankingiem dysponował Michał Krasenkow w wieku lat 14, a następnie w 20, 21, 22 itd. W jakim wieku poczynił największy krok w stronę tytułu arcymistrza?
A to co za bzdura? Nie czytales zyciorysu Krasenkowa i nie wiesz jakie problemy mieli szachisci 'niewlasciwego' pochodzenia w ZSRR ? To twoje pytanie to jest kompletna ignorancja, kompletny brak wiedzy. To moze sprawdz czemu Niezmiedinow nie zostal arcymistrzem, czemu Kamski zwial z kraju rad. Z prostego powodu : to byla komuna czlowieku KOMUNA. Nie bylo tez tak wielu turniejow wysylanych do fide, teraz kazdy maly open jest tam slany.Poza tym od czasow mlodosci Krasenkowa czy Kamskiego troche juz minelo i pojawiaja sie coraz mlodsi mistrzowie i :
13302841 Aghasaryan, Robert f ARM 2218 -4.2
24116068 Giri, Anish f RUS 2344 57 1994 M
5018420 Narayanan, Srinath f IND 2210 -13.8
5022401 Prasanna, Rao f IND 2258 -28.35 1994 M
2023970 Robson, Ray f USA 2389 26.25 1994 M
24107131 Stukopin, Andrey f RUS 2342 -17.25
1126881 Swiercz, Dariusz f POL 2315 97.8 1994
5029465 Vidit, Santosh Gujrathi f IND 2319 18.6
To chocby z rocznika twojego syna. O takich rodzynkach to juz nie bede mowil : http://en.wikipedia.org/wiki/Hou_Yifan
Hou, Yifan wg wg CHN 2527 21.7 67
Nie zmienia to faktu ze sukcesy twojego syna sa jakimis sukcesami : medal to medal, chociaz ranking ponizej 2000 dzisiaj juznikomu nie imponuje. Mimo wszystko zycze dalszych sukcesow.
Cytat:
Wyciąganie kieszonkowego z openów C, to domena niedowartościowanych seniorów wykorzystujących swoje niskie rankingi, podczas gdy prezentują wysoki poziom sportowy. Przykładów takich cwaniaczków daleko szukać nie trzeba, wystarczy spojrzeć na wyniki ME w szachach szybkich.
1 przykład http://www.poloniachess.pl/amplico2007/results/cardf_z$1030.html
Pytanie. Jakie szanse z takim seniorem w openie do 2000 ma junior który posiada jedynkę od powiedzmy pół roku? Czego oczekujesz, że 10 latek zagra z siła 2300?
2 przykład http://www.poloniachess.pl/amplico2007/results/cardf_z$447.html
Pytanie takie samo jak powyżej.
Co ma piernik do wiatraka? Podales wyniki z szachow szybkich, ktore sie do rankingu nie licza. Znam osobiscie goscia ktory w blitza gra na poziomie 2000-2100 ale w klasykach nigdy nie zrobil 2 kategorii. To sa inne szachy. Wyciaganie kieszonkowego? O czym Ty mowisz? wygrasz 2 takie openy i zrobisz 1 kategorie, za rok juz nic kieszonkowego nie wyciagniesz, a bedziesz bity w openie B.
Tu gralo ich wiecej, z lepszymi wynikami, ale tez w wiekszosci nie byli to 10 czy 12latkowie, tylko 15- czy 16 a to juz duza roznica.
Zycze mniej nerwow bo wylysiejesz albo Cie cisnienie zabije. A faktow nie oszukasz.
Cytat:
tu już obrażasz innych użytkowników forum! uważam że przesadzasz! a rankingi nie grają i nie każdy jest Mitoniem czy Bacrotem! Pozdrawiam
Chlopcze gdzie ja kogos obrazilem w cytowanym tekscie? Osiek zapytal czy to sukces czy nie : dla mnie moze i sukces, ale nie jakis super wielki.
To byl wynik rankingowy 2150, moze zrobil by na mniewrazenie gdyby mial obecne elo 2150, czego mu w niedalekiej przyszlosci oczywiscie zycze.Podkreslilem ze w tej kategorii jest wielu lepszych i to wszystko. Ciezko sie pogodzic z faktami? W moim wieku +- kilka lat sa pewnie setki czy tysiace zawodnikow z tytulami miedzynarodowymi, wszyscy ode mnie lepsi a mimo to jakos sie nie obrazam
"Majac ranking okolo 2000, mozna smialo powiedziec ze gra sie lepiej niz 99% populacji"
Czy szanowny autor moglby w jakis sposob WYJASNIC i najlepiej UZASADNIC powyzsze zdanie?! . Wydawalo mi sie, ze od poziomu (minimum) 2500 mozna tak stwierdzic, ale jak widac chyba troche sie mylilem! . Czy na (zakladanych*) 100 000 zawodnikow 99% z nich (czyli 99 000) ma ranking ponizej 2000? Czyli wynika z tego ze JEDYNIE 1000 zawodnikow ma ranking powyzej 2000? . Nie bardzo rozumiem. Prosze o wyjasnienie
* - zakladam szacunkowo liczbe wszystkich graczy w szachy sklasyfikowanych przez FIDE _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
[quote="wladek"]
Sens jest > poradnik dla instruktorow.
Instruktorzy musza uczyc podstaw Szachow.
Blad jest taki ,ze instruktorzy staraja sie nasladowac trenerow a sami nie znaja podstaw szachow.
Dlatego trzeba instruktorom podawac na stronach internetowych >podstawy nauki Szachow.
Do podstaw nauki szachow naleza: Kombinacje szachowe z mala iloscia figur szachowych .Takich kombinacji szachowych instruktor musi przekazywac tysiace ,dla mlodych ludzi(dzieci). Zadania szachowe,rowniez bardzo duzej ilosci.
Koncowki proste ,gdzie jest krutkie rozwiazanie .[quote]
Zdziwil bys sie ilu instruktorow wprowadza do swoich zajec elementy kompozycji szachowej. Kombinacje to jest podstawa, ale proste 2chodowki, czy zadania 'techniczne' gdzie trzeba znalezc najlepsze pole dla figury itd sa bardzo popularne w Polsce.
Osobiscie zeby wprowadzic troche roznorodnosci sam daje dzieciakom rozwiazywac zadania z ksiazki 'Reform Chess' Laszlo Polgara. Te zadania niezle dzialaja na wyobraznie i potrafia pobudzic logiczne myslenie, nie sa tez tak stereotypowe jak wiekszosc kombinacji. Jesli ktos ma mozliwosc kupic ta ksiazke to polecam : to nie jest strata pieniedzy !
http://www.chessvariants.com/books.dir/reformchess.html
[quote="wladek"]
Instruktor nie uczy debiutow. Instruktor uczy poznawania szachow. Instruktor uczy szachow na tablicy demonstracyjnej i pokazuje pozycje szachowe (wybrane) Pozycje wybrane ,ktore dzieci maja kodowac ( zapamietac).
Cytat:
To jeszcze nie zauwazyles, ze w tym kraju istnieje moda na 'rycie debiutow bez sensu' , po czym lepek wychodz z otwarcia i nie wie co grac dalej? Nie jest to regula, ale jest to dosc powszechne.
[quote="wladek"]
Instruktor pokazuje kilkanascie roznych kombinacji szachowych na zajeciach . Po tych zajeciach szachowych rozdaje te kombinacje na wydrukowanych Diagramach szachowych dla wszystkich ( jako praca domowa , by tam jeszcze raz sobie poanalizowaly dane pozycje szachowe)
Rozdane diagramy dla dzieci maja rowniez taki cel ,by reklamowac szachy w rodzinie, w szkole i wsrod kolegow i kolezanek.
Cytat:
Zadawanie zadan po kazdych zajeciach powinno miec na celu sprawdzenie czy dzieciak pracuje w domu. Taki jest cel zadawania zadan domowych. Instruktor czy trener nie bedzie do konca swiata prowadzil zawodnika ON MA GA NAUCZYC SAMODZIELNEJ PRACY!
[quote="wladek"]
Tylko Kto ma tych Polskich instruktorow tego nauczyc???
Prawdopodobnie na kursach tego nie ucza !!!!
Na kazdym kursie omawiany jest wplyw rozwiazywania zadan na rozwoj szachisty. W dzisiejszych czasach prawie kazdy kto chce miec jakies sukcesy rozwiazuje kombinacje.
[quote="chess_amator"]"Majac ranking okolo 2000, mozna smialo powiedziec ze gra sie lepiej niz 99% populacji"
Czy szanowny autor moglby w jakis sposob WYJASNIC i najlepiej UZASADNIC powyzsze zdanie?! . Wydawalo mi sie, ze od poziomu (minimum) 2500 mozna tak stwierdzic, ale jak widac chyba troche sie mylilem! . Czy na (zakladanych*) 100 000 zawodnikow 99% z nich (czyli 99 000) ma ranking ponizej 2000? Czyli wynika z tego ze JEDYNIE 1000 zawodnikow ma ranking powyzej 2000? . Nie bardzo rozumiem. Prosze o wyjasnienie
* - zakladam szacunkowo liczbe wszystkich graczy w szachy sklasyfikowanych przez FIDE
A ja napisalem populacji, czyli chodzilo mi o wszystkich ludzi ktorzy graja na swiecie, lacznie z tymi bez rankingu bo oni sa sklasyfikowani jako 1000
Ostatnio zmieniony przez TIP dnia Pon Mar 03, 2008 3:24 pm, w całości zmieniany 2 razy
"Majac ranking okolo 2000, mozna smialo powiedziec ze gra sie lepiej niz 99% populacji"
Czy szanowny autor moglby w jakis sposob WYJASNIC i najlepiej UZASADNIC powyzsze zdanie?! . Wydawalo mi sie, ze od poziomu (minimum) 2500 mozna tak stwierdzic, ale jak widac chyba troche sie mylilem! . Czy na (zakladanych*) 100 000 zawodnikow 99% z nich (czyli 99 000) ma ranking ponizej 2000? Czyli wynika z tego ze JEDYNIE 1000 zawodnikow ma ranking powyzej 2000? . Nie bardzo rozumiem. Prosze o wyjasnienie
[size=6]* - zakladam szacunkowo liczbe wszystkich graczy w szachy sklasyfikowanych przez FIDE
a może zobaczymy wyniki Mistrzostw Świata Seniorów i tam poszukamy 10-latka ??
"może tylko pomazyc o takich osiagnieciach "
przeginasz chłopie!,a jak myslisz ze w internecie jestes anonim to sie mylisz! ja jestem ciekawy tylko twojej gry i Twojego rankingu i czy kiedykolwiek grałeś na MP !!?? no słucham... a jeśli chcesz kogoś obrażać to nie Nas !! _________________ II kat.szachowa , zawodnik SKF Korsarz Gdynia
TAK wyznacznikiem wartosci sportowej miasta w danej dyscyplinie sportu jest liczba medalistow imprez centralnych. SPORTOWEJ WARTOSCI.
Na tej zasadzie, jeśli Kostaryka ściągnie sobie jakiegoś Morgensterna, będzie silniejsza sportowo w skokach od Polski, jeśli Małysz się nie odrodzi.
Podobna sytuacja: miałem w klasie w liceum wielokrotnego medalistę (w tym złoto) światowej olimpiady i zwycięzcę polskiej, ale w rankingach szkół średnich biły nas licea, także z tego samego miasta, które miały kilka razy więcej finalistów. Nikt chyba nie uznałby tego za niesprawiedliwe.
Cytat:
Odroznij sport od rekreacji : w sporcie gra sie o medale i celem jest jak najlepszy wynik
I dlatego acidity pisał o wynikach sportowych, a nie liczbie członków. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Na tej zasadzie, jeśli Kostaryka ściągnie sobie jakiegoś Morgensterna, będzie silniejsza sportowo w skokach od Polski, jeśli Małysz się nie odrodzi.
Taki jest sport. W kadrze Niemiec na ME jest tez paru Polakow. Odmowisz Kadrze Niemiec w pilce noznej wynikow sportowych ?
wojtzuch napisał:
I dlatego acidity pisał o wynikach sportowych, a nie liczbie członków.
Bogatynia ma co roku wiecej finalistow MP niz Szczecin, a jest klinkanascie razy mniejsza. Medale MP tez maja. Uwazam wiec ze jest to klub z wiekszymi osiagnieciami sportowymi niz kluby Szczecinskie. Podobnie jest z piatka skierniewice. Wiem ze w obu tych klubach graja zawodnicy 'zaciezni', ale wynikow im nie odmowie. I te kluby bawia sie w sport a nie rekreacje : znalazly sponsorow, zatrudnily instruktorow, organizuja obozy i sciagaja zawodnikow. Kluby grajace przy piwku w parku sa klubami rekreacyjnymi i nie ma w tym nic zlego. Rekreacja i wyczyn istnieja obok siebie, a czasami sie nawet przenikaja.
Na posty michala odpowiadac mi sie juz nie chce :
ranking jest jeden dla wszystkich i powinien byc adekwatny do sily gry.
Ty sobie uroiles jakies dziwne 'jazdy' i znow zaczynasz. Daj sobie chlopcze na wstrzymanie, zabolalo Cie to ze masz nizszy ranking od syna Acidity czy jak?
wiesz to ty sie maskujesz i tylko TY!! i szukasz awantury! a jak ci sie nie chce to znikaj z tego forum! _________________ II kat.szachowa , zawodnik SKF Korsarz Gdynia
Morgensterna moga sciagac Jeszcze sie nie pogodziles ze zmiana federacji w sporcie? Ilu niemcow gra w kadrze Niemiec w hokeja albo pilke nozna? Ilu amerykanow gralo w w szachowej druzynie ktora w latach 90tych zdobywala medale druzynowych mistrzostw swiata? Kajdanow, Kamski czy Szabalow to nie urodzeni amerykanie, ale sukcesu im nikt nie odmowi. Taki jest sport.
Cytat:
Taki jest sport. W kadrze Niemiec na ME jest tez paru Polakow. Odmowisz Kadrze Niemiec w pilce noznej wynikow sportowych ?
Zaszło zupełne nieporozumienie, jakbyś odpowiadał komuś innemu. Żaden kraj nie stanie się potęgą sportów zimowych, ściągając jakiegoś mistrza, tak jak Niemcom, którzy w konkurencjach alpejskich od lat nic tak naprawdę nie zdobywają, nie grozi, że znajdą się w tej samej lidze co Polska. Z kolei niemiecka Bundesliga jest znacznie lepsza od polskiej ekstraklasy niezależnie od tego, kto zdobywa puchary. To wszystko.
Do zmiany federacji nic nie mam.
Jeśli chodzi o olimpiady przedmiotowe (chyba usunąłeś ten fragment swojej odpowiedzi, bo teraz go nie widzę), to nie był to, rzecz jasna, przykład sportu, ale tego, co w powszechnym rozumieniu oznacza pojęcie poziomu. Tak jak nikt nie zasugeruje się jednym zwycięzcą, tak nikt nie zasugeruje się liczbą uczestników, ale liczba finalistów jest dobrym wyznacznikiem. Tak samo acidity, choć wspomniał także o liczbie uczestników turniejów, dalej pisał:
Pomimo iż zaczynaliśmy od kompletnego zera, mamy dziś w swoich szeregach 4 członków kadry wojewódzkiej, nasi juniorzy od 2004 r. corocznie awansują do MPJ, a w swoim dorobku mają m.in. 2 brązowe medale Mistrzostw Polski.
Ty z kolei piszesz:
Cytat:
TAK wyznacznikiem wartosci sportowej miasta w danej dyscyplinie sportu jest liczba medalistow imprez centralnych. SPORTOWEJ WARTOSCI. Odroznij sport od rekreacji : w sporcie gra sie o medale i celem jest jak najlepszy wynik (...)
Wprawdzie to było pod innym fragmentem, ale i tak nie chwytam, co ma wspólnego gra nierekreacyjna z wartością sportową. To w końcu juniorzy ze Szczecina, skoro grają o medale (i w ogóle o jak najlepszy wynik), i to w finałach, grają sportowo czy rekreacyjnie (niezależnie od liczby tych medali)? Może to tylko niefortunne połączenie. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Pon Mar 03, 2008 4:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Na tej zasadzie, jeśli Kostaryka ściągnie sobie jakiegoś Morgensterna, będzie silniejsza sportowo w skokach od Polski, jeśli Małysz się nie odrodzi.
Taki jest sport. W kadrze Niemiec na ME jest tez paru Polakow. Odmowisz Kadrze Niemiec w pilce noznej wynikow sportowych ?
wojtzuch napisał:
I dlatego acidity pisał o wynikach sportowych, a nie liczbie członków.
Bogatynia ma co roku wiecej finalistow MP niz Szczecin, a jest klinkanascie razy mniejsza. Medale MP tez maja. Uwazam wiec ze jest to klub z wiekszymi osiagnieciami sportowymi niz kluby Szczecinskie. Podobnie jest z piatka skierniewice. Wiem ze w obu tych klubach graja zawodnicy 'zaciezni', ale wynikow im nie odmowie. I te kluby bawia sie w sport a nie rekreacje : znalazly sponsorow, zatrudnily instruktorow, organizuja obozy i sciagaja zawodnikow. Kluby grajace przy piwku w parku sa klubami rekreacyjnymi i nie ma w tym nic zlego. Rekreacja i wyczyn istnieja obok siebie, a czasami sie nawet przenikaja.
Na posty michala odpowiadac mi sie juz nie chce :
ranking jest jeden dla wszystkich i powinien byc adekwatny do sily gry.
Ty sobie uroiles jakies dziwne 'jazdy' i znow zaczynasz. Daj sobie chlopcze na wstrzymanie, zabolalo Cie to ze masz nizszy ranking od syna Acidity czy jak?
a mi na twoje patrzec "znowu" ?? co to ma znaczyc ?,mnie zabolało że mam mniejszy ranking od Krystiana ?? to chyba tobie sie chce wyc do ksiezyca jak widzisz osiagniecia innych i je minimalizujesz poslugujac sie nazwiskami Mitonia czy tez Bacrota,ciekawe jak grasz w szachy?.Pozdrawiam _________________ II kat.szachowa , zawodnik SKF Korsarz Gdynia
Zaszło zupełne nieporozumienie, jakbyś odpowiadał komuś innemu. Żaden kraj nie stanie się potęgą sportów zimowych, ściągając jakiegoś mistrza
Maja medale i nie sa potega ?
Niech Ci bedzie ze nie beda potega, ale na pewno ICH nowy zawodnik bedzie mial wyniki sportowe. Mimo ze przed chwila byl Niemce, Chinczykiem czy Austriakiem.
wojtzuch napisał:
, tak jak Niemcom, którzy w konkurencjach alpejskich od lat nic tak naprawdę nie zdobywają, nie grozi, że znajdą się w tej samej lidze co Polska.
A to juz chyba jakies jaja, bo poza skokami narciarskimi to Polska nic nie zdobywa Niemcy sa potega w Bobslejach, narstwie zjazdowym, figurowym czy chocby hokeju w ktorym graja jak rowny z rownym z Czechami, Rosjanami, Kanadyjczykami i Amerykancami, czy krajami skandynawskimi.
Stan polskiego narciarstwa w ogole pozostawia wiele do zyczenia, ale to tez temat na inna rozmowe.
wojtzuch napisał:
Do zmiany federacji nic nie mam.
Napisalem przyklad, bo pisales razem z Aciditym o sciaganiu zawodnikow z innych miejscowosci. To pokazalem ze na swiecie sciaga sie nawet z innych panstw i nikt nic do tego nie ma
wojtzuch napisał:
Jeśli chodzi o olimpiady przedmiotowe (chyba usunąłeś ten fragment swojej odpowiedzi, bo teraz go nie widzę), to nie był to, rzecz jasna, przykład sportu, ale tego, co w powszechnym rozumieniu oznacza pojęcie poziomu. Tak jak nikt nie zasugeruje się jednym zwycięzcą, tak nikt nie zasugeruje się liczbą uczestników, ale liczba finalistów jest dobrym wyznacznikiem. Tak samo acidity, choć wspomniał także o liczbie uczestników turniejów, dalej pisał:
Pomimo iż zaczynaliśmy od kompletnego zera, mamy dziś w swoich szeregach 4 członków kadry wojewódzkiej, nasi juniorzy od 2004 r. corocznie awansują do MPJ, a w swoim dorobku mają m.in. 2 brązowe medale Mistrzostw Polski.
Ty z kolei piszesz:
Cytat:
TAK wyznacznikiem wartosci sportowej miasta w danej dyscyplinie sportu jest liczba medalistow imprez centralnych. SPORTOWEJ WARTOSCI. Odroznij sport od rekreacji : w sporcie gra sie o medale i celem jest jak najlepszy wynik (...)
Wprawdzie to było pod innym fragmentem, ale i tak nie chwytam, co ma wspólnego gra nierekreacyjna z wartością sportową. To w końcu juniorzy ze Szczecina, skoro grają o medale (i w ogóle o jak najlepszy wynik), i to w finałach, grają sportowo czy rekreacyjnie (niezależnie od liczby tych medali)? Może to tylko niefortunne połączenie.
Albo przypadkowo skasowalem ta wypowiedz przy edycji albo mi ktos wyedytowal posta.
Gra nierekreacyjna nie ma nic do wartosci sportu WYCZYNOWEGO i tyle. Mozna kopac pilke na ulicy i jest to sport (rekreacyjny) albo zdobywac laury w Barcelonie i tez jest to sport (wyczynowy).
Finaly MP juniorow w ogole sa trudne do sklasyfikowania czy to rozrywka czy wyczyn, bo niby przygotowanie profesjonalne, ale zarobic sie ju zna tym nie da.
Sama gra o medale nie czyni ze sportowca wyczynowca : pare lat temu na mistrzostwach jedego z wojewodztw w lekkiej atletyce zawodnicy jednego z miejsckich klubow zdobyli zloty i srebrny medal na 100 metrow. Pisaly o tym wszystkie media, tylko bnikt nie podal ze startowalo tylko 2 zawodnikow. Wiec gdybym wychylil 10 browarow i przeszedl bieznie w 15 minut to bym mial braz mistrzostw wojewodztwa. Tylko czy to czyni ze mnie wyczynowca i czy jest to prawdziwy wynik sportowy?
Szachy sa troche bardziej skomplikowane : medal to sukces, ale mamy tez rankingi czy tytuly miedzynarodowe i wg tego tez mozna porownywac juniorow.
Ja uwazam ze MP juniorow do lat 16 to jest cos miedzy rekreacja a wyczynem, 18latkowie sa juz na tyle silni ze moga grac o nagrody z doroslymi.
Ok reszte napisze pozniej bo musze w koncu zabrac sie za prace.
Michał95 napisał:
wiesz to ty sie maskujesz i tylko TY!! i szukasz awantury! a jak ci sie nie chce to znikaj z tego forum!
Bo co mi zrobisz? Polamiesz mi kredki albo zabierzesz klocki lego ?
To ze Cie boli moja wypowiedz, w ktorej NIKOGO nie obrazilem to juz wylacznie problem Twoj. Musisz miec niezle kompleksy skoro wszystko co ktos napisze traktujesz ad personam.
W ogole zauwazylem typowo polska prawidlowosc na tym forum : jesli siedzisz cicho, albo chwalisz wszystkich w nieboglosy bo mozesz byc nawet fuszerem ktory nie zamatuje wieza i krolem, ale jak kogos skrytykujesz to musisz sie podpisac, podac ranking, nr buta i ulubionego wykonawce country
smieszny jestes,nikogo nie obraziłeś ?? mnie napewno tekstami "niektórzy stad mogą tylko pomażyć" i robisz z siebie za przeproszeniem *** zeby sie popisac ?? _________________ II kat.szachowa , zawodnik SKF Korsarz Gdynia
Ostatni raz pisze : 99% ludzi zagladajacych na te fora ma ranking mniejszy niz Krystian i o wyniki 2150 moze tylko pomarzyc. Nie napisalem 'michal95' moze pomarzyc'. Masz jakies kompleksy. Ten wpis nie byl ad personam, a poza tym udowodnij ze zrobiles kiedys taki wynik w dlugim turnieju to moze Cie przeprosze
Poza tym sam sie tu nigdy nie podpisales, jak wiekszosc zarejestrowanych na forum osob. Anonimowosc jest jedna z cech neta : mozesz sie albo z tym pogodzic, albo zrezygnowac z forum. Jeszcze nie bylo na ziemi takiego 12latka, ktory by mnie do czegos w zyciu zmusil, i zapewniam Cie ze nie bedziesz pierwszym
Zaszło zupełne nieporozumienie, jakbyś odpowiadał komuś innemu. Żaden kraj nie stanie się potęgą sportów zimowych, ściągając jakiegoś mistrza
Maja medale i nie sa potega ?
Z jednym zawodnikiem? Może jeszcze stanie się krajem alpejskim? No właśnie, pisałem: ściągnąć Morgensterna, a nie: całą kadrę Austrii łącznie z juniorami i skoczniami na dokładkę, w dodatku za pierwszym razem zrobiłem porównanie do Polski, która wprawdzie z czołówki ma tylko przeciętnego w tym sezonie Małysza, ale też parę skoczni i przynajmniej tych kilkuset "uprawiaczy", w tym kilku, którzy z tego żyją.
Cytat:
wojtzuch napisał:
, tak jak Niemcom, którzy w konkurencjach alpejskich od lat nic tak naprawdę nie zdobywają, nie grozi, że znajdą się w tej samej lidze co Polska.
A to juz chyba jakies jaja, bo poza skokami narciarskimi to Polska nic nie zdobywa Niemcy sa potega w Bobslejach, narstwie zjazdowym, figurowym czy chocby hokeju w ktorym graja jak rowny z rownym z Czechami, Rosjanami, Kanadyjczykami i Amerykancami, czy krajami skandynawskimi.
Pisałem o konkurencjach alpejskich
Jeśli chodzi o rekreację, sport, sport wyczynowy i zawodowy, to robisz dziwny podział, w dodatku nie jesteś konsekwentny: najpierw piszesz o rekreacji i sporcie, potem o sporcie i sporcie wyczynowym, a nawet medalach olimpijskich jako wyznaczniku wyczynowości. Moje rozumienie tego podziału — i chyba także powszechne — jest takie, że mamy właśnie rekreację, sport niewyczynowy, sport wyczynowy amatorski i sport wyczynowy zawodowy. Rekreacja to wycieczki rowerowe. Sport niewyczynowy to ostra jazda, często z maksymalnym tętnem, ale bez treningu pod poważne zawody (wynik sportowy nie jest celem, a gleby zaliczasz, bo po prostu lubisz ostro jeździć). Sport jest wyczynowy wtedy, gdy wszystko lub prawie wszystko, łącznie z regularnym treningiem, podporządkowujesz wynikowi sportowemu, a zawodowstwo wtedy, gdy się z tego utrzymujesz (nagrody, sponsorzy).
Ktoś, kto ma trenera, dużo studiuje, jeździ regularnie na zawody, trenuje szachy zdecydowanie nierekreacyjnie. Można by co najwyżej dyskutować, czy można trenować wyczynowo, nie będąc na wyczynowym poziomie (cokolwiek to znaczy), ale to już są subtelności.
Michał95 napisał:
smieszny jestes,nikogo nie obraziłeś ?? mnie napewno tekstami "niektórzy stad mogą tylko pomażyć" i robisz z siebie za przeproszeniem *** zeby sie popisac ??
W tym nie było niczego obraźliwego. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach