Zastanawiam się nad 3. f3?! (gdy gram białymi caro-kanna). Czy jest to błędne, czy można tak grać? Bo mi się to wydaje całkiem fajne. Zna ktoś może dalsze warianty?
Zastanawiam się nad 3. f3?! (gdy gram białymi caro-kanna). Czy jest to błędne, czy można tak grać? Bo mi się to wydaje całkiem fajne. Zna ktoś może dalsze warianty?
Fajne to może być, gdy czarne zabiją na e4 i pójdą e5 aby ukarać białe za niepoprawną grę. Ale większość zagra ci pewnie tchórzliwe 3...e6 i nic ciekawego tam dalej nie będzie . Ale jeżeli mógł takie posunięcie 3.f3 grać Smysłow to możesz i ty
Fajne to może być, gdy czarne zabiją na e4 i pójdą e5 aby ukarać białe za niepoprawną grę. Ale większość zagra ci pewnie tchórzliwe 3...e6 i nic ciekawego tam dalej nie będzie . Ale jeżeli mógł takie posunięcie 3.f3 grać Smysłow to możesz i ty
Przegladałem trochę parti granej Caro-Kannem ale jakoś nie rzuciło mi się w oczy by białe były bardziej ukarane po e5 niż po "tchórzliwym 3...e6" (a już na pewno mało kto ukarał Smysłowa ) ale faktem jest że po wariancie z biciem i 4...e5 zmienia charakter spokojnego i solidnego debiutu w dzikie fajerwerki i festiwal sztuczek taktycznych tam struktura pionów wygląda jak stare sito, chyba w co drugiej parti białe święcom gońca na f7, a już sporadycznie czarnym uaje się ewakuować króla z centrum. Taka zmiana charakteru debiutu może być na ręke dla białych zwłaszcza gdy grający czarnymi nie ma w zwyczaju ostrej walki na noże.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach