Mój problem polega na tym że dość często w partii nie zauważam ruchów wygrywających zdobrywających figurę czy coś w tym stylu ,aby było ciekawiej potrafie w partii znaleść bardzo dobre posunięcia w najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych pozycjach. Mam problem tylko z tymi łatwiejszymi ,zdaża mi się to coraz częściej.Dla pokazania mojego problemu bardziej obrazowo wklejam swoją partie rozegraną bardzo niedawno ,bo jakiś tydzień temu.
Moje białe
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 d6 4.d4 e:d 5.S:d4 Gd7 6.0-0 a6 7.Ga4 b5 8.Gb3 Sf6 9.We1 Ge7 10.Sc3 0-0 11.Gg5 h6
Wpadłem teraz na ciekawy pomysł 12.Gf4 g5 13.Ge3 b4 14.Sd5 S:e4??
Ge3 grałem po to aby oddać piona po czym grać Hh5.Pomysł był dobry ale partie można było roztrzygnąć znacznie wcześniej. Gdybym teraz zagrał 15.S:c6 G:c6 16.Gd4! I partia jest teoryetycznie roztrzygnieta.
Nie wiem jak z tym sobie problemem sobie poradzić.
Dodam jeszcze jeśli miałoby to w czymś pomóc że mój trening wygląda następująco: analizuje partie Alechina na komputerze i bez niego komentując jego ruchy skupiająć się na planach gry itp. ,ostatnio dużo rozwiązywałem jego kombinacji średnio po 2h dziennie gdzieś od 4 do 8 , dużo czasu poświęcam na końcówki a może nawet najwięcej w ostatnim czasie ,analizuje własne partie na komputerze szukając błedów i planów gry ,oceniając pozycję itp. , ostatnio mniejszą wagę przywiązuje do debiutów może raz w tygodniu ,czasami rzadziej analizuje partie jakiegoś arcymistrza w danym owarciu czy analizuje jakiś debiut w tym przypadku jest to Partia Hiszpańska.Możliwe jest że w swoim treningu czegoś brakuje co jest następstwem tego typu banalnych przeoczeń w partii. Proszę was o radę i wasze cenne wskazówki.
Ostatnio zmieniony przez urzytkownik_1 dnia Czw Gru 27, 2007 11:33 am, w całości zmieniany 1 raz
Też tak kiedyś miałem chociaż w ostatniej partii nie wziąłem skoczka.Mogę Ci powiedzieć co może być tego przyczyną u mnie jest po prostu tzw. ,,blitzowanie" czyli bardzo częste i szybkie ruchy bez zastanowienia.Wystarczy spojrzeć co atakujesz mu i jak tak byś przejechał każdą figurę znajdujesz to Jak grasz długie partie nigdy się nie śpiesz ... ja nie wiem sam jak wyeliminować takie ,,blitzowanie" u siebie.Często u mnie to idzie nadal tak mimowolnie ...;/
Pozdrawiam Jakub
Jak coś źle napisałem poprawiajcie mnie zaraz _________________ Stairway to Heaven
Ja wogóle nie "blitzuje" , gram natomiast tylko partie długie ,tą partie którą wkleiłem była grana tempem P'60min. Dodam jeszcze że jesli u mnie chodzi o szybkie myślenie to jest z tym kiepsko ,aby rozegrać niezłą parte potrzebuje minimalnie 30min. Ciekawe jest to że nad każdym ruchem myślę bardzo długo natomiast nie zawsze wykonuje ten najlepszy jak to było tutaj ,ruch Nawet nie chodzi o ten najlepszy, chodzi o zauważanie banalnie prostych ruchów
Spróbuj sobie pograć na 5 minut przez jakiś czas . Nie ma tu wprawdzie czasu na liczenie niewiadomo jak głęboko, ale nauczysz się bardziej pobieżnego, całościowego spoglądania na szachownicę . No i szybciej będziesz potem podejmował decyzje... A długie myślenie nie zawsze jest dobre . Nieraz lepiej wykonać intuicyjnie jakieś posunięcie, niż dumać długo i... wykonać jeszcze gorsze . Bo i tak bywa . Poza tym, przy krótszych partiach łatwiej utrzymać pełne skupienie do końca... _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Trochę odbiegając od tematu , chciałbym się was spytać czy jest możliwość zakupienia "lekcji wideo" na płycie CD? Chodzi mi mianowicie o wykłady w dzidzinie np. strategii na wideo. Tak jak jest to zorganizowane na dodadkowej płycie do Fritza 8 ,gdzie zawarte są lekcje z arcymistrzami którzy poruszają różne zagadnienia. Jeśli jest taka możliwość to proszę mi podać stronę na której mógł bym dokonać takiego zakupu.
Sprawdzałeś na ChessCafe? Tam takie bajery są też i po polsku. Ale gdzie indziej też pewniakiem znajdziesz. Skorzystaj z www.google.pl _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Ta strona ChessCafe jest spoko ale ja wolałbym bardziej zaawansowane wykłady ,prezentuje już poziom między III a II kategorią więc te wykłady raczej nie są dla mnie Szukałem w necie ale raczej nic nie znalazłem jeśli chodzi o takie wykłady na CD ,ewentualnie zastanawiam się nad serią Winning of chess, tylko że ja wolałbym mimo wszystko takie lekcje na video...
Chodzi mi mianowicie o wykłady w dzidzinie np. strategii na wideo. Tak jak jest to zorganizowane na dodadkowej płycie do Fritza 8 ,gdzie zawarte są lekcje z arcymistrzami którzy poruszają różne zagadnienia.
To są fragmenty płyt normalnie dostępnych w sklepie Chessbase.
Cytat:
PS:Takie bajery to raczej tylko w j.angielskim?
Chessbase niemieckich autorów wydaje także po niemiecku, przynajmniej niektórych. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Spróbuj sobie pograć na 5 minut przez jakiś czas . Nie ma tu wprawdzie czasu na liczenie niewiadomo jak głęboko, ale nauczysz się bardziej pobieżnego, całościowego spoglądania na szachownicę . No i szybciej będziesz potem podejmował decyzje... A długie myślenie nie zawsze jest dobre . Nieraz lepiej wykonać intuicyjnie jakieś posunięcie, niż dumać długo i... wykonać jeszcze gorsze . Bo i tak bywa . Poza tym, przy krótszych partiach łatwiej utrzymać pełne skupienie do końca...
Normalnie nie wiem, jak delikatnie opisać to, co przychodzi mi do głowy, jak czytam takie "dobre rady".
petrosjan napisał:
Spróbuj sobie pograć na 5 minut przez jakiś czas . Nie ma tu wprawdzie czasu na liczenie niewiadomo jak głęboko, ale nauczysz się bardziej pobieżnego, całościowego spoglądania na szachownicę
Od kiedy to partia blitza jest lekarstwem na podstawki?
petrosjan napisał:
Spróbuj sobie pograć na 5 minut przez jakiś czas . Nie ma tu wprawdzie czasu na liczenie niewiadomo jak głęboko, ale nauczysz się bardziej pobieżnego, całościowego spoglądania na szachownicę .
Słowa pobieżnego i całościowego wykluczają się wzajemnie. Grając partię błyskawiczną na poziomie amatorskim, najczęściej koncentrujemy się na pewnym fragmencie szachownicy, a nie na całej. Skuteczni blitzkarze nawet to wykorzystują w końcówkach, gdy czasu już mało. Wykonuje się wtedy taki schemacik 2 ruchy "krótkie" i jeden "długi" (przerzut figury w inny rejon szachownicy, np. gdzieś na tyły wroga). Po ruchach krótkich rywal odpowiada natychmiast, natomiast po tym długim prawie każdy się zatrzyma i straci cenne sekundy, bo musi odnaleźć sens tego posunięcia i odkryć groźby z niego płynące. Poza tym, odradzam uczenia się pobieżnego spoglądania na szachownicę. W pozycję trzeba wniknąć, a nie spłycić.
petrosjan napisał:
No i szybciej będziesz potem podejmował decyzje...
Trzeba podejmować trafne decyzje, a nie byle jakie. Aby podjąć trafną decyzję, należy nauczyć się grać, a to z kolei wiąże się z koniecznością wykorzystywania większej ilości czasu do namysłu.
petrosjan napisał:
A długie myślenie nie zawsze jest dobre . Nieraz lepiej wykonać intuicyjnie jakieś posunięcie, niż dumać długo i... wykonać jeszcze gorsze .
Długi namysł zawsze jest dobry. Grając intuicyjnie i bezmyślnie prawdopodobieństwo pomyłki jest wielokrotnie większe, niż po głębokim przemyśleniu. Tylko amator pozwala sobie na granie od ręki, bez namysłu, natomiast silni szachiści, zastanawiają się nawet nad najbardziej banalnym posunięciem. Czasem możemy mieć wrażenie, że tak nie jest, ale to tylko dlatego, że oni myślą szybciej. To jest efekt treningu i doświadczenia praktycznego.
Propo problemu podstawek, to ten temat nawet nie powinien powstać. Stary, jesteś początkującym szachistą, więc czego oczekujesz? Że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przestaniesz podwalać? To jest niemożliwe, bo każdy podwala, nawet arcymistrz z najwyższej półki. Podłoże podstawek może być różne np. polecana przez kużytkownika petrosjana pobieżność i szybkość. Mogą one mieć też podłoże psychologiczne. Może to być też brak poczucia niebezpieczeństwa, koncentracji itd.
Jedyne co można poradzić początkującym, to wyrobienie sobie dobrego nawyku w postaci sprawdzania czy to nie jest podstawka. Gdy Twój rywal zagra ruch, to jak automat powinieneś w pierwszej kolejności sprawdzić czy nie podstawił. Jak nie, to następnie czym grozi jego ruch, po co tam zagrał. W zależności od odpowiedzi na to pytanie, wymyślasz własną ripostę. Gdy już wymyślisz, to przed zagraniem sprawdzasz, czy to nie będzie podstawka. Jak widać, aby to zrobić, trzeba mieć na to czas. Tego nie da się zrobić pobieżnie i szybko. Jednak mogę cię zapewnić, że z biegiem czasu, jak automat zaskoczy, będziesz to robił wielokrotnie szybciej i dokładniej - trening czyni mistrza.
Mój problem nie tkwi na podstawianiu bo ten etap mam już dawno za sobą , mój problem tkwi w prostych kombinacjach gdzie nie zauważam oczywistych posunięć Myślę że to będzie związane z psychologią i koncentracją. Jak już wcześniej wspomniałem potrafie zauważyć wiele ciekawych i trudnych do znaleźenia posunięć.
Partie 5min w żadnym wypadku nie pomagają, przez takie partie można zahamować swój rozwój szachowy ,wyrobić sobie złe nawyki. Takie jak szybkie i złe myślenie, niedbałość ,niechlujstwo ,zła ocena sytuacji i nawet to oczym wspomniał p.acidity spoglądanie w jedną część szachownicy.
Mój problem nie tkwi na podstawianiu bo ten etap mam już dawno za sobą
Nie podstawia tylko ten, który nie gra.
Cytat:
mój problem tkwi w prostych kombinacjach gdzie nie zauważam oczywistych posunięć
Nie ma oczywistych posunięć.
Ja ćwiczę taktyki i oglądam partie silniejszych zawodników. Polecam szczególnie śledzenie partii szachowych na żywo samemu lub z innymi szachistami. Zawodnicy zastanawiają się długo nad każdym posunięciem, a to zmusza widza do trochę dłuższego przyjrzenia się pozycji na szachownicy. _________________
mój problem tkwi w prostych kombinacjach gdzie nie zauważam oczywistych posunięć
Nie ma oczywistych posunięć.
Dziś oglądałem jedną taką partię na żywo. To co się stało, było dla mnie bardzo bolesne, ale trzeba przejść nad tym do porządku dziennego. Na potwierdzenie, że nic nie jest oczywiste, prezentuję poniższy diagram
Białe przez kilkanaście posunięć chodziły gońcem tak, żeby w odpowiednim momencie bronić piona e5. Zdawały sobie jednocześnie sprawę, że gońca nie można wymienić. Grający białymi, widział "oczywiste" 54.Gd2 Gd4 55.Gf4 (bo tak gra wyglądała od dłuższego już czasu), jednak "wydawało" mu się, że po 54. Gb2 Gxd4 też jest remis. Oto do czego prowadzi pobieżna ocena pozycji i zanik poczucia niebezpieczeństwa. Zagrał Gb2 i lada moment się poddał.
Można zadać sobie pytanie, czemu nie kontynuował taktyki, która przez cały czas się sprawdzała? Czemu raptem postanowił coś zmienić, nie próbując przewidzieć konsekwencji? Na te pytania, tylko on sam może sobie odpowiedzieć.
Mawiasz, że nie podstawiasz... A czy to co nastąpiło powyżej to nie była podstawka? Jeśli masz skłonności do przeoczeń wygrywających kontynuacji, to masz te same skłonności w przypadku kontynuacji prowadzących do remisu. Podobnie będziesz miał skłonność do niedostrzegania możliwości rywala.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach