Nie wiem ilu takich natoletnich RJF moze chodzić po świecie, o ile wiem nie są zaczipowani jeszcze
"Szukajcie a znajdziecie" - Fischer nauczył się rosyjskiego żeby korzystać z inszych analiz, książek, rzucił szkołę (nie polecam), pewnie też był samotny żeby nikt mu w szachcach nie przeszkadzał. Chodzi mi o to że czynniki zewnętrzne np. słaba koniunktura szachowa w danym kraju niekoniecznie dominują nad czynnikami wewnętrznymi czyli talent i charakter gracza. Nie jestem przeciwnikiem dobrej atmosfery wokół szachów w Polsce wręcz przeciwnie, mam nadzieję ze tego tak nie odebrałeś.Zresztą poczekajmy, zobaczymy ilu będzie następców Adam Małysza teraz jest dobra koninktura na skoki (powinni więc ich być z 10 -ciu)
Czy jesteście absolutnie pewni, że Fiszer od samego początku do wszystkiego doszedł sam, bez niczyjej pomocy?
Poza tym, jedno jest pewne, arcy wybitna jednostka wypłynie żeby nie wiem co, jednak aby poziom ogólny szachistów-pracusiów w danym kraju był wysoki, trzeba na to ogromnych nakładów finansowych, a żeby te otrzymać, trzeba albo dostać "z góry", albo spopularyzować dyscyplinę na tyle, aby ludzie czytając relację/wyniki turnieju wiedzieli o co chodzi.
Pomyślcie, na którym miejscu są szachy w głowach samorządowców, którzy rozpatrują wnioski o dotacje? Dlaczego w małych miastach łatwiej jest zorganizować turniej czy nawet prowadzić klub szachowy (przy wsparciu władz lokalnych) niż w miastach dużych?
Czy jesteście absolutnie pewni, że Fiszer od samego początku do wszystkiego doszedł sam, bez niczyjej pomocy?
Poza tym, jedno jest pewne, arcy wybitna jednostka wypłynie żeby nie wiem co, jednak aby poziom ogólny szachistów-pracusiów w danym kraju był wysoki, trzeba na to ogromnych nakładów finansowych, a żeby te otrzymać, trzeba albo dostać "z góry", albo spopularyzować dyscyplinę na tyle, aby ludzie czytając relację/wyniki turnieju wiedzieli o co chodzi.
Pomyślcie, na którym miejscu są szachy w głowach samorządowców, którzy rozpatrują wnioski o dotacje? Dlaczego w małych miastach łatwiej jest zorganizować turniej czy nawet prowadzić klub szachowy (przy wsparciu władz lokalnych) niż w miastach dużych?
Szachy nie potrzebuja dotacji.
Szachy potrzebuja zaangazanowanych ludzi. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Czy jesteście absolutnie pewni, że Fiszer od samego początku do wszystkiego doszedł sam, bez niczyjej pomocy?
Poza tym, jedno jest pewne, arcy wybitna jednostka wypłynie żeby nie wiem co, jednak aby poziom ogólny szachistów-pracusiów w danym kraju był wysoki, trzeba na to ogromnych nakładów finansowych, a żeby te otrzymać, trzeba albo dostać "z góry", albo spopularyzować dyscyplinę na tyle, aby ludzie czytając relację/wyniki turnieju wiedzieli o co chodzi.
Pomyślcie, na którym miejscu są szachy w głowach samorządowców, którzy rozpatrują wnioski o dotacje? Dlaczego w małych miastach łatwiej jest zorganizować turniej czy nawet prowadzić klub szachowy (przy wsparciu władz lokalnych) niż w miastach dużych?
Szachy nie potrzebuja dotacji.
Szachy potrzebuja zaangazanowanych ludzi.
Wiesz, przed moim synem w tym roku otworzyła się szansa wyjazdu na Mistrzostwa Europy (za 4 miejsce na OOM), ale co z tego skoro nie byłem w stanie sfinansować tego wyjazdu (kwota ponad 5.000zł). Próbowałem szukać też sponsora, ale moje starania były bezskuteczne. Mogę się mylić, ale jeśli zawodnik wywalczy kwalifikacje do tak ważnej imprezy, to władze są od tego, aby mu pomóc żeby tam pojechał. Moim zdaniem jest to wyjątek, kiedy państwo faktycznie powinno wspierać kluby. Wykłada się natomiast masę pieniędzy, za sukcesy na szczeblu miasta czy też wojew.
Generalnie jednak, to nie o to mi chodziło. Jutro, jak znajdę chwilkę, to napiszę.
Szachy nie potrzebuja sponsorow.\
Szachisci nie potrafia sie reklamowac,wstydza sie ,lub nie potrafia.
Prosze popatrzec na strony internetowe ...
Dobrze popatrzec... tak bedzie patrzyl samorzadowiec.
Patrzy i nie widzi szachow.To komu ma dac pieniadze...
Jesli junior robi postepy ,to sie musi odpowiednio reklamowac ze jest szachista.
Musi miec swoje logo szachowe.
Cos wydrukowane na wzor ksiazeczki szachowej.
To przemawia do wyobrazni dzialacza samorzadowego ,do trenera szachowego ,do zwyklego szachisty. Jak kandydat pracuje jakie ma osiagniecia ,trzeba miec cos pokazac. Trzeba podac z kim sie trenuje, w jaki sposob itd...
Na papierze , nie w komputerze na papierze.
To sie tyczy wszystkich szachistow w polsce nawet kadrowiczow. Jak trenuja co trenuja ,jak komentuja swoje partie szachowe i czy wolole komentuja. Gdzie komentuja.
Na mistrzostwa Europyczy.Swiata. deleguja szkoleniowcy,a finansuje POLSKI Zwiazak Szachowy.
Dobrego szachisty wszyscy potrzebuja i o niego sie beda upominac. Nawet sponsor sie znajdzie nie trzeba go szukac . Tylko trzeba miec wyniki i te wyniki odpowiednio pokazywac ,dla wszystkich.
Szkola rowniez moze znac te wyniki. Wyniki Szachowe na papierze.
Wyniki wirtualne sa potrzebne dla osob u ktorych mysli kraza wirtualnie...
Nie chciałem nikogo urazić swoją wypowiedzią. Zresztą Accidity znasz polskie realia szachowe 100 razy lepiej ode mnie. Ja tez bym sobie życzył żeby w jakimś ogólnopolskim dzienniku sportowym np. Przegląd S. była strona nie tylko z wynikami z imprez szachowych ale takze przynajmniej 0,5 stronicowa analiza jakiejś ciekawej partii z ważnego miedzynarodowego turnieju. Fajnie jakby wpakować 1 h./tyg. nauki szachów do programu szkolnego. Ale zrobić to mogą ludzie którzy szachy znająi doceniaja. Politycy lubią np piłkę nożną bo moga pójsć na mecz założyc szalik i podnieść swoje notowania bo zobaczy ich wielu ludzi a zdjecia będą w gazetach...
Jest np. TVn meteo, Style itp itd, trudno uwierzyć że oglądanie pogody j est popularniejsze od szachów Ale chyba jest ataki kanał byłby super nawet w jezyku ang.
Ostatnio zauwazylęm że szachy są modne w mediach, np u mnie w lokalnej tv sa relacje z turnieju prezydenta miasta ale nic poza tym.
Nie chciałem nikogo urazić swoją wypowiedzią. Zresztą Accidity znasz polskie realia szachowe 100 razy lepiej ode mnie. Ja tez bym sobie życzył żeby w jakimś ogólnopolskim dzienniku sportowym np. Przegląd S. była strona nie tylko z wynikami z imprez szachowych ale takze przynajmniej 0,5 stronicowa analiza jakiejś ciekawej partii z ważnego miedzynarodowego turnieju. Fajnie jakby wpakować 1 h./tyg. nauki szachów do programu szkolnego. Ale zrobić to mogą ludzie którzy szachy znająi doceniaja. Politycy lubią np piłkę nożną bo moga pójsć na mecz założyc szalik i podnieść swoje notowania bo zobaczy ich wielu ludzi a zdjecia będą w gazetach...
Jest np. TVn meteo, Style itp itd, trudno uwierzyć że oglądanie pogody j est popularniejsze od szachów Ale chyba jest ataki kanał byłby super nawet w jezyku ang.
Ostatnio zauwazylęm że szachy są modne w mediach, np u mnie w lokalnej tv sa relacje z turnieju prezydenta miasta ale nic poza tym.
Mnie tam nie uraziłeś, bo niby czym? Dyskusja, jak wiele innych.
Z piłką nożną trafiłeś idealnie.
Poprzednio obiecałem uzupełnienie. W dużych miastach budżet jest zdecydowanie większy, ale też i więcej "gęb" do wykarmienia. Idealną pozycję mają dyscypliny popularne np. piłka nożna, siatkówka, koszykówka i to właśnie one zdominowały wielkie miasta (nie będę się tutaj produkował i wymyślał w jakiej wielkości mieście która z tych dyscyplin może zagościć na długo) Tam wręcz ludzie wymagają, aby władze jak najbardziej wspierały klub. Dyscypliny niszowe w "molochu" nie mają praktycznie racji bytu i dla przeciętnego mieszkańca one są zbędne. Tak je też traktują samorządowcy i sponsorzy. Klub piłkarski dostanie potężne pieniądze, natomiast dyscypliny niszowe jakieś ochłapy. Przykładem niech tu będzie Pogoń Szczecin, która od miasta miesięcznie dostaje 87 tys. zł, szachiści mogą natomiast liczyć na kilka tys. rocznie.
Ciężko jest trafić dyscyplinom niszowym na łamy prasy, bo mało kogo to interesuje. Z moich kilkuletnich doświadczeń wynika, że już wielkim sukcesem jest jak ukarze się tekst ze zdjęciem. Na ogół jednak, okroją tekst tak, że praktycznie nic z niego nie zostanie. W ten sposób nie możemy nikogo zareklamować, a więc nikt też z tego nie korzysta. Koło się zamyka.
Tu jeszcze napiszę ciekawostkę, która być może świadczy o głupocie autora, ale bardzo wyraziście pokazuje, gdzie przeciętny mieszczuch ma szachy. Otóż, swojego czasu pisałem na szczecińskiej grupie dyskusyjnej o Mistrzostwach Szczecina i zarzucono mi spamowanie grupy, bo w jest w tym czasie w Szczecinie wiele innych ciekawszych imprez, bardziej związanych ze Szczecinem...
Zupełnie na odwrót jest w małych miastach czy miejscowościach. Tam wielka piłka nawet jeśli zagości, to nie na długo. Po prostu miasteczka nie będzie stać, aby utrzymać klub piłkarski, a niewielka liczba kibiców nie zachęci nikogo aby w klub inwestować. Tam trzeba celować w coś mniejszego i tańszego, zapewniającego rozgłos. Na ogół w miasteczkach takich niewiele się dzieje, więc gdy tylko ktoś zaczyna odnosić sukcesy, to zaraz wszyscy o tym świergolą. Z tego co słyszałem, to łatwiej jest skrzyknąć lokalnych przedsiębiorców i załatwić jakiś patronat honorowy, niż w dużym mieście.
Władek, co post, to kolejna złota myśl - szachy nie potrzebują dotacji, szachy nie potrzebują sponsorów... Fakt, wystarczy wziąć deskę pod rękę i udać się na najbliższy skwer na ławeczkę, aby poprzestawiać te klocki... Do tego ciągle stawiasz wszystkim jakieś zarzuty, nie argumentując ich jednocześnie.
wladek napisał:
Na mistrzostwa Europyczy.Swiata. deleguja szkoleniowcy,a finansuje POLSKI Zwiazak Szachowy.
Hmmm, z tego co się orientuję, to na ME lub MŚ może jechać tylko pierwsza czwórka(trzecie i czwarte miejsce jako zawodnicy dodatkowi), ale związek finansuje wyjazd tylko mistrza który wybiera sobie imprezę oraz wicemistrza który jedzie tam, gdzie mistrz nie chciał.
lk85 napisał:
acidity a klub nie sfinansuje tego wyjazdu?
Po pierwsze, to już jest po ptakach, bo deklarację trzeba było złożyć już dosyć dawno temu, więc można już o tym mówić tylko w czasie przeszłym. Po drugie, w klubie jest tyle kasy, co w większości innych polskich klubów
Wiecie, ja tam specjalnie nie przeżywam tego faktu. W sumie jak zagra w jakimś polskim openie, to koszta będą mniejsze, a nauka podobna, szkoda mi tylko że nie byłem w stanie pozwolić mu "skosztować" wyjazdu na imprezę tej rangi. Wiecie, dla małolata taki wyjazd za granicę, to wielkie przeżycie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach