Dołączył: Jul 21, 2007 Posty: 39 Skąd: Kamień Wielki
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 11:53 am Temat postu: Nauka gry w szachy
Cześć
Od niedawna zacząłem grac w szachy i bardzo mnie to zafascynowało. Ogólne pojęcie o szachach mam tzn. wiem jak poruszają się bierki, co to jest roszada, pat, szach, szach mat,
co to związania, klamry itp. Słyszałem, że naukę gry w szachy trzeba, należałoby zaczynać
od nauki gry końcowej. Idąc tym tropem myślenia chciałem kupić książkę(ki) z tym związane min.”Teoria i praktyka końcówek" cz. 1 cz. 2 A. Panczenko i ”Końcówki szachowe" cz. 1
wieżowe pionowe, "Końcówki szachowe" cz. 2 lekkofigurowe, "Końcówki szachowe" cz. 3 pozostałe B. Zerka. Co myślicie o tych książkach, warte są uwagi?
Później chciałbym kupić coś o debiutach, jakąś ogólną książkę, która mnie wprowadzi w ten klimat. Myślałem nad książką P.Keresa ”Teoria debiutów szachowych – debiuty otwarte” cz. 1, 2. Nie wiem czy to jest dobry wybór, czekam na opinie.
Sciągłem z emula dwie książki Bruce Pandolfini ”Chessercizes” i ”More Chessercizes – checkmate!” ale jednak jak na razie te maty w 2,3,4,5 ruchach i te zadania szachowe są dla mnie za trudne.
Jeszcze mam jedno pytanie związane z debiutami, bo to mnie męczy nie tylko mnie, ale wszystkich początkujących szachistów. Przypuśćmy, że moim repertuarem debiutowym jest Partia Hiszpańska i tylko ją umie grac. Jej ruchy wyglądają tak: 1.e4 e5 2. Nf3 Nc6 3. Bb5 i później są rozgałęzienia. Więc ja gram 1. e4 a mój przeciwnik zagra mi Obronę Sycylijską
1… c5 lub Obronę Caro-Kann 1… c6 lub też inną możliwość. Ja byłem przygotowany na odpowiedz 1… e5 a tu zonk, i co teraz mam zrobić?
To chyba wszystkie pytania, które chciałem wam zadać. Liczę na bardzo obfite odpowiedzi.
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 12:24 pm Temat postu: Re: Nauka gry w szachy
Piotrek1990 napisał:
Ja byłem przygotowany na odpowiedz 1… e5 a tu zonk, i co teraz mam zrobić?
Nie jestem pewien, czy rozumiem pytanie, bo trochę jest dziwne.
Są trzy możliwości:
- być przygotowanym na różne warianty czarnych (tylko głównych opcji jest kilkanaście);
- grać na czuja możliwie dobre posunięcia;
- świadomie lub nie od razu zagrać coś, czego prawie nikt nie gra (byle nie przegrywało na samym starcie), i w ten sposób być równie nieprzygotowanym co przeciwnik (ale to oznacza z reguły gorszą pozycję; z drugiej strony do pewnego poziomiu związek pozycji po debiucie z rezultatem partii jest niewielki). _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Dołączył: May 29, 2007 Posty: 564 Skąd: gdzieś w Polsce...
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 12:25 pm Temat postu:
hmm ja odpowiem na pytanie co po 1.e4 inne niż 1. ... e5 np. 1. ... c5 moim zdaniem naucz się kilku antysycyli ( niektórzy się tutaj na forum dobrze na tym znają) oto jeden z nich 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.Gb5+ itd.
Mam nadzieję że coś pomogłem choć nie jestem jakimś super szachistą.
Pozdrawiam Michał
Ostatnio zmieniony przez Michał95 dnia Pon Sie 20, 2007 1:49 pm, w całości zmieniany 1 raz
np. 1. ... c5 moim zdaniem naucz się kilku antysycyli (...) lub graj np. po 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.Gb5+ itd.
To też antysycyl
Można też grać coś uniwersalnego, jak atak królewsko-indyjski, albo coś, co bardzo ogranicza opcje przeciwnika, ale chyba nie warto. Tak czy inaczej, jeśli ktoś gra 1.e4, musi być gotowy na wszystko. A jeśli po 1...e5 gra 2.Sf3, dochodzą następne opcje. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Dołączył: May 29, 2007 Posty: 564 Skąd: gdzieś w Polsce...
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 1:49 pm Temat postu:
wojtzuch napisałem że są specjaliści na naszym forum od antysycyli... a tamtego antysycyla podałem z braku jakis pomysłów ;]..., a niechce nikogo wprowadzać w błąd więc podałem to .
wojtzuch napisałem że są specjaliści na naszym forum od antysycyli... a tamtego antysycyla podałem z braku jakis pomysłów ;]..., a niechce nikogo wprowadzać w błąd więc podałem to .
Nie bardzo rozumiem, co chcesz powiedzieć. Napisałeś:
Cytat:
naucz się kilku antysycyli (...) lub graj
stąd moja odpowiedź. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Nie chcę być natrętny, ale może ktoś odpowiedzieć na moje pytania?
Ja akurat Ci nie odpowiem, bo od początku kupuję książki w języku angielskim (z jednym wyjątkiem), ale być może ci, co wiedzą, nie chcą się powtarzać. O książkach o końcówkach i o tym, jak się uczyć, było wiele razy. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Ostatnio dyskutowaliśmy sobie z innym forumowiczem na GG jak to wszyscy początkujący poszukują złotego środka w postaci literatury, tak aby po przerobieniu wiedzieć wszystko. Takiego środka nie ma.
Z dalszej dyskusji pisał, że lepiej kupić jakąś książkę traktującą szachy ogólnie i przerobić ją dokładnie, niż kupić wiele książek i pozostawić je na półce.
Ja przyjmuję, że ma rację, w końcu to km.
Książka szachowa to nie powieść, którą czytasz przez 2-3 dni.
Czesc
niestety nie mam żadnych swoich partii na dysku, nawet nie mam konta na kurniku ale założe niedługo. Tak jak wcześniej wspomniałem białymi narazie chcę grac Partie Włoską a czarnymi chyba słowiańską, która jak się nie myle powstaje po gambicie hetmańskim odrzuconym. Jednak nie chciałbym zaczynac od debiutów bo nie powinno sie od nich zaczynac lecz od końcówek. Jak możesz to wypowiedz się w moim temacie założonym w dziale "Nauka gry", mój temat "Nauka gry w szachy".
pozd.
Zgodnie z życzeniem - ciąg dalszy korespondencji w tym temacie.
Cytat:
Słyszałem, że naukę gry w szachy trzeba, należałoby zaczynać
od nauki gry końcowej. Idąc tym tropem myślenia chciałem kupić książkę(ki) z tym związane min.”Teoria i praktyka końcówek" cz. 1 cz. 2 A. Panczenko i ”Końcówki szachowe" cz. 1
wieżowe pionowe, "Końcówki szachowe" cz. 2 lekkofigurowe, "Końcówki szachowe" cz. 3 pozostałe B. Zerka. Co myślicie o tych książkach, warte są uwagi?
Osobiście uważam, że na początku drogi szachista powinien skupić się zarówno na taktyce jak i na końcówkach. To po troszku elementarz, bez którego opanowania zbyt daleko się nie zajdzie. Przy tym taktyka jest chyba odrobinę ważniejsza - "obowiązuje" przez całą partię, natomiast wiedza o końcówkach jest użyteczna w końcowych stadiach partii - choć to naturalnie duże uogólnienie. Co do książek - posiadam 2 pierwsze części serii B. Zerka i uważam je za naprawdę dobre pozycje. Na początek z pewnością wystarczą - przerobienie ich, opanowanie pozycji w nich zawartych zajmie wiele dni.
Cytat:
Później chciałbym kupić coś o debiutach, jakąś ogólną książkę, która mnie wprowadzi w ten klimat. Myślałem nad książką P.Keresa ”Teoria debiutów szachowych – debiuty otwarte” cz. 1, 2. Nie wiem czy to jest dobry wybór, czekam na opinie.
"Teoria..." to znakomita książka i nad jej zakupem nie ma co się zastanawiać. Niech data wydania nikogo nie zmyli, bo lwia część materiału jest aktualna po dziś dzień.
Cytat:
Przypuśćmy, że moim repertuarem debiutowym jest Partia Hiszpańska i tylko ją umie grac. Jej ruchy wyglądają tak: 1.e4 e5 2. Nf3 Nc6 3. Bb5 i później są rozgałęzienia. Więc ja gram 1. e4 a mój przeciwnik zagra mi Obronę Sycylijską
1… c5 lub Obronę Caro-Kann 1… c6 lub też inną możliwość. Ja byłem przygotowany na odpowiedz 1… e5 a tu zonk, i co teraz mam zrobić?
Ten temat był wałkowany n razy, więc tylko tak na szybko - musisz rozwijać figury, walczyć o centrum i przede wszystkim grać aktywnie tzn. nie dawać wolnej ręki przeciwnikowi, bo to wyrok śmierci.
Cytat:
Tak jak wcześniej wspomniałem białymi narazie chcę grac Partie Włoską a czarnymi chyba słowiańską, która jak się nie myle powstaje po gambicie hetmańskim odrzuconym.
Obrona słowiańska powstaje głównie po 1.d4 (też 1.Sf3 i 1.c4) i nie należy jej mylić z nieprzyjętym gambitem hetmańskim - to dwa różne systemy. A co po 1.e4? Jeśli chodzi o grę białymi, to możesz spokojnie zostać przy partii włoskiej - książka Keresa ci tu z pewnością pomoże.
Tyle z mojej strony. Pozdrawiam,
Marcin _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Taki ciekawy temat ,a Ty chcesz zamykac.
W Twoim wieku poznalem szachy (16-17 lat) i nigdy nie przykladalem sie do debiutow. Majac 20 lat dopiero poznalem debiuty ,ale tak po lebkach i do dzis tak jest.
Wygralem z 7 mistrzami. a debiutow nie znam, gram na logike. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Każda książka z diagramami szachowymi jest dobra.
Wogóle diagramy są dobre.
Diagram szachowy przemawia do wyobraźni. Zapis partii nie.
Po co znać jakieś debiuty po 1.e4 kiedy nie wie się co to samomat.
Bez zadań nie ma szachów.
To wszystko czego mi tu jeszcze brakowało, przepraszam wszystkich:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach