Partia pierwsza, czyli dlaczego czasem lepiej być fartownym, niż dobrym.
Słów kilka o organizacji. Zawody odbywają się na ostatnim (VI) piętrze klubu garnizonowego. Sala jest przestronna, a p. anorama może się podobać, szczególnie pod wieczór. Niestety, warunki do gry są... skromne. W grupie B siedzimy wszyscy tak stłoczeni, że łokci nie sposób rozprostować. Co roku to samo, niestety. Zapowiadanego bufetu także nie ma. Nie ma jednak tego złego, etc.
Przyznam się, że byłem przed partią niezwykle spięty i to niestety wyszło. Obiektywnie nie ma tragedii, choć straconych szans troszkę żal. Gra środkowa leży i to na całej linii. Do partii:
[Event "?"]
[Site "?"]
[Date "2007.09.15"]
[Round "1"]
[White "Marcin Rozowski"]
[Black "Marcin Bajkowski"]
[Result "1/2-1/2"]
[ECO "B52"]
[WhiteElo "1800"]
[BlackElo "1816"]
[PlyCount "96"]
[EventDate "2007.09.13"]
1. e4 c5 2. Nf3 d6 3. Bb5+ Bd7 4. Bxd7+ Qxd7 5. O-O Nc6 6. c4 Nf6 7. Nc3 e6 8.
d4 cxd4 9. Nxd4 Be7 10. Be3 O-O 11. f4 Rad8 12. Qf3 Ne8 13. f5 Bf6 14. Rad1 a6
15. c5 Nxd4 16. Bxd4 Qe7 17. Bxf6 Qxf6 18. fxe6 fxe6 19. Qxf6 Rxf6 20. cxd6
Rxd6 21. Rxd6 Nxd6 22. Rxf6 gxf6 23. Kf2 Kf7 24. b3 Ke7 25. Ke3 Nf7 26. Kd4 Kd6
27. b4 Ne5 28. a3 b5 29. Ne2 Nc6+ 30. Kd3 Ke5 31. Ke3 f5 32. exf5 Kxf5 33. Ng3+
Ke5 34. Ne2 a5 35. Nc3 axb4 36. axb4 Nxb4 37. Nxb5 Nc2+ 38. Kd2 Nd4 39. Nxd4
Kxd4 40. Ke2 Ke4 41. Kf2 Kd3 42. g3 e5 43. h3 e4 44. Ke1 Ke3 45. h4 Kf3 46. h5
Kxg3 47. Ke2 Kf4 48. h6 e3 1/2-1/2
Niechaj posłużą nam diagramy:
Tutaj zrobiłem pierwsze (i ostatnie, rzecz jasna) odejście od książki. Gra się 11. He2, po czym czarne mają szereg dobrych odpowiedzi. Tak naprawdę wiedza teoretyczna - moja i mojego przeciwnika - nie sięgała do 11 ruchu, ale poszczególne posunięcia wydają się dość naturalne. W każdym razie ciężko mówić o jakiejś przewadze białych - godna uwagi wydaje się tylko większa przestrzeń. Ale przy desce pozycja mi jak najbardziej odpowiadała.
Jesteśmy dwa posunięcia dalej, ale przez dwa raczej pasywne ruchy czarnych przewaga białych stała się odrobinkę bardziej namacalna. Niestety, dokonałem złego wyboru. Obawiałem się mianowicie posunięcia f5, ale czy to rzeczywiście mocny ruch? Czarne cierpią w ciasnocie, a to posunięcie nic by nie zmieniło. Pomijam fakt, że zamysł mojego przeciwnika był inny. Ruch Wad1 wydaje się być teraz na miejscu. Niestety, zagrałem f5. Chciałem zapewnić sobie w ten sposób kontrolę nad d5, ale przeciwnik naturalnie nie współpracował.
Pozycja nadal jak najbardziej OK. Niestety, następuje fatalne c5, po którym czarne oswobadzają się przez serię wymian.
Sytuacja po 22. ... gxf6
Pozycja jest po tysiąckroć remisowa. W trakcie partii wydawało mi się, że mam trochę lepsze szanse, ale przeciwnik manewrował bardzo ładnie i w efekcie uzyskał niezłą kontrgrę. Ogółem bardzo poprawna gra w końcówce z obu stron. Ale do czasu.
Pozycja po 38.Sd4:
Każdy, nawet najgłupszy ruch skoczkiem (poza wykonanym w partii) prowadzi do gładkiego remisu. Niestety, postanowiłem przyspieszyć bieg spraw i wymieniłem skoki. To wciąż remis, ale to już trzeba wykazać, gdy tymczasem czarne nie ryzykują porażki ani przez chwilę, a przy tym mają jasny plan gry - przesuwać pionka do przodu. Białe pionki są zupełnie niegroźne. Tak więc gramy i...
Pozycja po 41. ... Kd3
Remisuje zarówno g4, jak i h4. Szkopuł tkwi w tym, że jeśli czarny król chce zatrzymać białe pionki, musi zagrodzić drogę swojemu wolniakowi, co daje białym cenny czas i pozwala się zbliżyć do wrażego pionka e. Po czym nawet jeśli czarne zdobędą oba białe pionki, to biały monarcha zdąży do rogu szachownicy i gra się zakończy - podziałem punktów. Ale miast tego następuje horrendalne g3.
Pozycja po 42.g3 e5
45... h5 wygrywało od razu. Podobnie 46 ... h6 ruch później. Ale mój przeciwnik zagrał prostolinijnie i w efekcie... (białe na posunięciu)
Książkowy remis. Niezasłużony, ale i tak cieszy. Szkoda tylko tego poważnego błędu, bo cały obraz jest od razu inny. Ale cóż, nie ma tego złego etc.
Jutro obrona CK. Pozdrawiam,
Marcin
_________________
http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html