Wysłany: Czw Cze 21, 2007 8:28 pm Temat postu: Sf3, debiut retiego i inne
Nie ma nigdzie tak dokładnie napisane o Sf3.
Ja chciałbym się dowiedzieć ideei tego debiutu.
Ponieważ czyste ruchy każdy głupi umie wykonywać a ja chciałbym zrozumieć debiut.
Gram Sf3, co najlepiej zrobić gdy przeciwnik nam odegra c5, g6, Sf3, d4.
Prosiłbym kogoś doświadczonego i wtajemniczonego w te klimaty o wytłumaczenie niektórych zagrań. Na przykład jak dla danego wariantu lepiej ustawić gońca, i ogólne taktyczne założenia. Podam tu kilka pierwszych ciekawych posunięć w jednej z parti na MP:
1. Sf3 Sf6
2. c4 c6
3.Sc3 d5
4. e3 g6
5. d4 Gb7
6. Ge2 0-0
7. 0-0 a6
8. b3 Se4
9. Gb2 Sxc3
10. Gxc3 Gf5
11. Wc1 Sd7
12. cxd5 cxd5
13. Hd2 Sf6
14. Hb2 Se4
15. Gb4 a5
16. Ga3 a4
Tajemnica 1.Sf4 polega na elastyczności tego posunięcia, na możliwości przejścia do różnych debiutów. Ale jeśli chcesz to grać, to powinieneś się dobrze orientować we wszystkich innych otwarciach (1.c4,d4,e4). Tutach chodzi o przestawienie ruchów. Sam Reti nie ma 'własej' idei.
Np. ta partia, którą przytaczasz występuje po 1.d4. I nie gra się 5...a6 tylko Gg7.
Po 1...c5 możesz grać angielkę wariant symetryczny, po 1...d5, 1...Sf6 - to co występuje po 1.d4 itd.
Pooher, ale ten Twój skoczek skoczny:P Już wiem, czemu ze mną wygrałeś w powolniaku, oszukisto _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Ja od dłuższego czasu(a dokładniej to od pamiętnej porażki z Petrosjanem na kurniku w wariancie 1.d4 e5 ) gram właśnie 1.Sf3 jeśli gram na poważnie. Grając Sf3 zamiast d4 unikam kilku debiutów, których nie mam opanowanych, np. wspomniane wyżej 1....e5 lub benoni 1....c5. Grając 1.Sf3 nie zdradzamy od razu swoich zamiarów, bo możemy zagrać w drugim posunięciu np. d4, c4, g3 i wiele innych. Ja gram zazwyczaj 2.d4. Warianty w stylu 2.g3 3.Gg2 4.d3 jakoś mi nie odpowiadają, moim zdaniem nie dają białym przewagi, a grając białymi należy po debiucie mieć choć troche lepszą pozycję.
Warianty w stylu 2.g3 3.Gg2 4.d3 jakoś mi nie odpowiadają, moim zdaniem nie dają białym przewagi, a grając białymi należy po debiucie mieć choć troche lepszą pozycję.
Według mnie jest to bardzo dobre ustawienie dla białych, lk85. Nie tylko pozwala na ominięcie masy teorii (jak już wspomniałeś), bo przecież można je grać także po 1.e4 - szczególnie na otwarcia czarnych z wczesnym ... e6. Czyli np. przeciwko obronie francuskiej czy wariancie Paulsena w sycylijce. Nade wszystko, tego typu formacja daje białym pozycję niezwykle solidną, z nakreślonym długoterminowym planem gry - czyli atakiem na skrzydle królewskim. Moim zdaniem daje ono białym niewielką przewagę, tylko niełatwo ją skonsumować. To podstawowa "wada" tego systemu - jest zwyczajnie trudny do grania i wymaga sporej erudycji, kultury szachowej. Jest bardzo wiele ustawień i w każdym gra wygląda trochę inaczej. Dobra znajomość obrony królewsko-indyjskiej też mile widziana... Zainteresowanych tym otwarciem można odesłać do książki Dworeckiego
pt. "Metody przygotowania debiutowego", w której to poświęcił on cały rodział otwarciu królewsko-indyjskiemu właśnie. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Otóż to! Reti daje przede wszystkim możliwość 'poczekania', niezdradzania swoich zamiarów jeszcze przez chwilę. Czarne muszą grać troszkę w ciemno. I są zablokowane z 1...e4. To najbardziej elastyczne zagrania no.1.
@Marcinos
Tak, tak też można, ale wg. mnie troszkę to pasywne. Jednak, faktycznie, wielkim plusem jest tu 'ominięcie teorii'. Na naszym poziomie to powinno dawać dobre efekty (zakładam, że białe wiedzą, co grają), ale już z przeciwnikiem silniejszym jest to ryzykowne. Myślę, że czarne przy optymalnej grze wyrównują szybko.
Z tego wychodzą niezłe cuda, praktycznie wszystko. Mówiłem o 1...c5 i angielce, ale może się i tak zdarzyć:
Tak, tak też można, ale wg. mnie troszkę to pasywne. Jednak, faktycznie, wielkim plusem jest tu 'ominięcie teorii'. Na naszym poziomie to powinno dawać dobre efekty (zakładam, że białe wiedzą, co grają), ale już z przeciwnikiem silniejszym jest to ryzykowne. Myślę, że czarne przy optymalnej grze wyrównują szybko.
Pozwolę sobie się nie zgodzić. Pozycja białych tylko wygląda na pasywną, a tak naprawdę kryję w sobie wielki potencjał, energię jak naciągnięta sprężyna. Zarówno Fischer, jak i Stein rozegrali na przełomie lat 60. i 70. wiele partii w tym debiucie, a ich zwycięstwa były efektowne. A czy można zarzucić obronie królewsko-indyjskiej (w wersji dla czarnych) pasywność? Na pewno nie. Natomiast zgodzę się, że czarne mają wiele dobrych dróg i rzeczywiście mogą uciekać w transpozycje do znanych sobie systemów.
Ale tak sobie myślę, że piszę troszkę nie w tym temacie, co trzeba... _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Pooher pionkom też dajesz fete, że odrazu na 1...e4 śmigają? Zaczynam poważnie się zastanawiać czy Cie nie podkablować gdzieś... _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
W wariancie 1.Sf3 c5 gram 2.e3. Widziałem gdzieś przy tym posunięciu wykrzyknik . 2.e3 niby blokuje czarnopolowego gońca białych, ale w tym wariancie nie jest to dla mnie znaczący problem.
Marcinos grając białymi chodzi o to, żeby sprawić trochę problemów czarnym, a ustawienie Sf3 g3 Gg2 d3 nie sprawia czarnym absolutnie żadnych problemów, mogą one uaktywnić wszystkie swoje figury, opanować centrum. Ja wiem, że nawet najlepsi to grają, ale mi to jednak nie pasuje, lubię grać czarnymi ten debiut, osiągam w nim dobre wyniki.
Marcinos grając białymi chodzi o to, żeby sprawić trochę problemów czarnym, a ustawienie Sf3 g3 Gg2 d3 nie sprawia czarnym absolutnie żadnych problemów, mogą one uaktywnić wszystkie swoje figury, opanować centrum.
Wybacz, że zabawię się w łapanie za słówka itp.
Jeśli takie ustawienie pozwala czarnym bez żadnych problemów wyrównać grę, to odwróćmy deskę - białe grają d4, c4 itd. a ty w odpowiedzi grasz obronę królewsko-indyjską, cenioną przecież powszechnie - to czy zgodnie z Twoją logiką białe nie powinny osiągnąć przewagi, nawet sporej? Przecież mają aktywne figury, opanowane centrum... Otwarcie królewsko- indyjskie białymi jest podobne do OKI - nacisk na centrum, ale figurowy i przedarcie się na skrzydle królewskim. Tu nie ma żadnej pasywności! Ale trudna, skomplikowana gra na pewno i sporo osób woli jej unikać. Tutaj jeden niewielki błąd może spowodować, że któraś ze stron "popłynie"...
Cytat:
Ja wiem, że nawet najlepsi to grają, ale mi to jednak nie pasuje, lubię grać czarnymi ten debiut, osiągam w nim dobre wyniki.
Nie bardzo rozumiem to zdanie... Możemy to obgadać, jak skończę 8 partię _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
Królewsko-indyjska grana czarnymi jest oczywiście ok, ale i tak przy dobrej grze z obu stron to białe mają lekką przewagę, zresztą jak niemal w każdym innym debiucie. Taki już los czarnych, że zawsze mają ciut gorzej . Uważam, że królewsko-indyjska grana białymi z jednym tempem więcej wyrównuje tylko pozycję, ale przewagi białych ja tam nie widzę. Jedno tempo więcej w takiej pozycji niewiele zmienia, bo czarnym nic nie grozi, mogą rozwinąć wszystkie swoje figury, zrobić roszadkę.
Grając białymi wolę mieć więcej przestrzeni niż czarne, a ten debiut daje więcej swobody czarnym. Są jednak zawodnicy(szczególnie ci starszej daty) którzy uwielbiają to grać białymi.
Co do tego zdania którego nie rozumiesz to chodziło mi o to, że fajnie mi się to gra czarnymi i wyniki w tym debiucie mam dobre. Pamiętam jak wiele lat temu mając V kat. wygrałem z II w długiej partii właśnie w tym debiucie .
Wszystko to książka FRITZA i myślę, że wszędzie czarne od początku mają wyrównanie. Co więcej, mogą grać przktycznie wszystko na co mają ochotę. I to one wytyczają dalszy przebieg partii. A przecież nie oto chodzi, kiedy gramy białymi. Solidna pozycja białego monarchy nie przekonuje mnie do tekiej gry, pasywnej jednak gry. Dla mnie zaletą tego systemu jest możliwość odejścia od książki, bo przecież nie każdy zna takie wygibasy czarnymi.
Nie tylko pozwala na ominięcie masy teorii (jak już wspomniałeś), bo przecież można je grać także po 1.e4 - szczególnie na otwarcia czarnych z wczesnym ... e6. Czyli np. przeciwko obronie francuskiej czy wariancie Paulsena w sycylijce.
Mi chodziło o granie otwarcia królewsko-indyjskiego w razie szybkiego e6 u czarnych, nie jako uniwersalne rozwiązanie debiutowe! Gdybym tak to traktował, sam bym przecież próbował w tym sił... Tak więc warianty pooherowe nie bardzo przystają do sytuacji - ale rozumiem, ze moje posty mogły być odczytane jako "Hymn ku czci Sf3"
Cytat:
Co więcej, mogą grać przktycznie wszystko na co mają ochotę.
Tak, masz rację! Sf6, d5, c5, g6 itd. - totalny misz-masz. Ale jeśli białe wystartują 1.e4, a czrne np. na to 1 ... e6, to gramy 2.d3 i przechodzimy do wcale korzystnego ustawienia. Za Dworeckim: " Białe, unikając obrony sycylijskiej lub francuskiej, rozwijają figury podobnie jak w obronie królewsko-indyjskiej. Przy czym nie liczą tylko na dodatkowe tempo, które mają z uwagi na na odwrotne kolory, ale przede wszystkim na niezbyt korzystny dla czarnych ruch e6-e7 (w obronie królewsko-indyjskiej białe bardzo rzadko grają e2-e3)" Zwracam uwagę na ostanie zdanie...
I tylko o nie mi chodziło, nie o 1.Sf3 ogółem Wychodzi na to, że moje posty pasują do tego tematu, jak pięść do nosa... I nie tylko one. _________________ Należę do grupy trzymającej trolling
A co w zagraniu e7-e6 w którymś tam ruchu jest złego? Ja właśnie lubię ustawić sobie figury następująco: Sf6, e6, d5, c5 Sc6. Czemu to jest błędem?
Niby to nie jest tematem(choć ma trochę wspólnego, gdyż też wg mnie nie dają białym przewagi), ale został przytoczony wariant francuza, więc warto o nim coś powiedzieć: 1.e4 e6 2.d3. Jestem zdania, że 2.d3 nie jest zbyt mocne, zresztą ogólnier uważam(ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie), że jedynie wariant 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 stanowi dla czarnych zagrożenie w obronie francuskiej, a dajmy na to niemniej popularna kontynuacja 3.Sd2 osobiście uważam za niezbyt dobre, czarne nie mają kłopotów. Mnie się zawsze dobrze to grało, niemal w każdej partii była wyrównana końcówka, no może minimalnie lepsza dla białych, ale przy dobrej grze czarnych remis można śmiało wyciągnąć.
To jest jednak tylko moja opinia, że jak francuz to tylko 3.Sc3.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach