Wysłany: Nie Mar 18, 2007 6:46 pm Temat postu: Otwarcie Barnesa
1.f3 !?
Co sądzicie o tym wariancie
Nie cieszy się popularnością ale ma coś w sobie, sama idea jest pasjonująca 1. f3 ; 2.g3 3.Sh3 4.Sf2 5.Gg2 6.0-0 _________________ http://szachy.jun.pl - extra forum szachowe
Wszystkie otwarcia, za wyjątkiem e4, d4, c4, Sf6 to lewizna. A na 1.f3 nie gra się g tylko zajmuje centrum (d5, e5). To nic białym nie daje i stwarza same problemy. Nie przytaczam wariantów bo kontynuacje po 1.f3 to mały cyrk.
jak chcesz grać f3 to chyba tylko po to by wspierał pionka na e4 ale w pierwszym posunięciu... Może inaczej. Jakie korzyści osiągniesz po tym posunięciu?
ideą f3 jest stworzenie doskonałej ochrony dla króla
tak jak już pisałem powyżej 1. f3 2.g3 3.Sh3 4.Sf2 5.Gg2 6.0-0
gra ma charakter zamknięty, białe mogą długo zwlekać z wyborem ataku czy w centrum bądź ma skrzydle hetmańskim, a nawet królewskim
wszystko zależy jak ustawiły się czarne
Moim zdaniem, tego typu posunięcia wykonywane białymi, to zagrywka mająca na celu zachęcenie czarnych do ataku i ukarania ich za "taką nonszalancję". Co ciekawe, to dosyć często się sprawdza - czarne napierają, napierają i często przeholują Dawno temu grałem czarnymi na kurniku partię P-30 przeciwko silnemu szachiście(chyba km) w tym otwarciu i niby miałem go na talerzu, ale ciągle nie potrafiłem postawić kropki nad i, podciągnąłem więc króla i się w mata wpędziłem
Zapytam tak z ciekawości, zagrasz coś takiego w poważnej partii turniejowej gdy czarnymi gra słabszy od ciebie szachista? Jak czarne nie będą szarżować, to wywalczenie całego punkta białymi może okazać się niemożliwe...
Wszystkie otwarcia, za wyjątkiem e4, d4, c4, Sf6 to lewizna. A na 1.f3 nie gra się g tylko zajmuje centrum (d5, e5). To nic białym nie daje i stwarza same problemy. Nie przytaczam wariantów bo kontynuacje po 1.f3 to mały cyrk.
Grywam na www.kurnik.pl tylko f6 czaenymi, a bialymi f3..
To nazywam Obrona Czestochowy.
Wyniki mam 70 procent wygranych.
Dlaczego az tyle,bo tam graja szachisci amatorzy.
Czasem jest jakas jedynka,kandydat to rzadko sie znajdzie...
Debiut nie ma znaczenia.
Sila gry decyduje.
Zrozumienie SZACHOW. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
wladek w fascynującym temacie Obrona Czestochowy napisał:
(...)Gdy nie mam ochoty na gre , lub widze ze na kurniku Ktos kiepsko poigraiet ,to nagle daje gosciowi ta przyjemnosc ze gram O CZ i po kilku posunieciach dostaję mata ja jestem heppy,a gosc szczesliwy ze spotkal jeszcze slabszego gracza niz on.. (...)
Ja Zastosowalem OBRONE Czestochowy i to mnie zadowolilo,w zupelnosci.Koles po kilkunastu przegranych partiach wreszcie wygral z fraierem podkladaczem.....
a DEBIUT to
zawsze f3 lub f6 i krolem do przodu ,aby szybko dostac mata..Mat to jest podstawa szachow.Czyli szach mat
Skąd nagle taki zwrot? Panie waldku, Pan się nie boi?
Przecież możesz Pan, Panie waldku stracić cały swój wypracowany tu autorytet. Panie waldku, dlaczego wystawiasz Pan na szwank swoją niepodważalną do tej pory wiarygodność?
Pan psujesz wspaniałą zabawę szachistom, swoją postawą pozbawiasz ich Pan smaku zwycięstwa. Co ta wierna gromadka Pańskich zawiedzionych czytelników teraz pocznie? Stracą zapał do pucli
Ojojoj niedobrze się dzieje w chicago.
W ostatnim turnieju w jakim grałem był taki starszy pan, który w każdej partii grał Sh3, f3, Sf2 g3 itd. i mimo podeszłego wieku zrobił ranking wyższy o jakieś 100 pkt. niż wynosił jego obecny ranking.
Jak ktoś chce wiedzieć kto to taki niech pisze na PW.
Przeciwnik sobie zapewne w tym wariancie myśli "ale gość cieńko gra, zaraz go rozjadę " no i nieoczekiwanie przegrywa .
Według mnie nie warto stosować tej idei ze słabszym zawodnikiem. Celem jest zaskoczenie przeciwnika silniejszego od siebie (najlepiej znacznie lepszego) i to oczywiście w partiach błyskawicznych, ewentualnie jeszcze w szybkich. Dobra znajomość wielu "nowinek" (jeśli można tak nazwać ten debiut) to już połowa sukcesu.
Tu również trzeba zauważyć iż debiut prawie natychmiast się kończy. Już po paru posunięciach pozostaje czarnym tzw twórczość własna, jednym słowem nie mogą się już oprierać na teori debiutowej.
Szachista który całkowicie nie orientuje się w bocznych debiutach to nie jest i nie będzie w stanie w partiach tego typu dostrzegać wielu ukrytych zalet białych. _________________ http://szachy.jun.pl - extra forum szachowe
Tu również trzeba zauważyć iż debiut prawie natychmiast się kończy. Już po paru posunięciach pozostaje czarnym tzw twórczość własna, jednym słowem nie mogą się już oprierać na teori debiutowej.
Debiut to nie "klepacz książkowy" i nie kończy się wtedy, gdy "skończyła się książka".
Teoria debiutu to też nie jest zbiorek "szachowej geografii". Teoria to zasady rozgrywania debiutu. Zbiory partii, to tylko przykłady (sprawdzone w praktyce) realizacji tych zasad.
W tym przypadku białe stosują metodę "Obrony Aliechina" - świadomie rezygnują z zasady szybkiej walki o centrum. Ale pozwalają (a nawet zachęcają) aby czarne poszły do przodu, chcąc je następnie zaatakować. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
wladek w fascynującym temacie Obrona Czestochowy napisał:
(...)Gdy nie mam ochoty na gre , lub widze ze na kurniku Ktos kiepsko poigraiet ,to nagle daje gosciowi ta przyjemnosc ze gram O CZ i po kilku posunieciach dostaję mata ja jestem heppy,a gosc szczesliwy ze spotkal jeszcze slabszego gracza niz on.. (...)
Ja Zastosowalem OBRONE Czestochowy i to mnie zadowolilo,w zupelnosci.Koles po kilkunastu przegranych partiach wreszcie wygral z fraierem podkladaczem.....
a DEBIUT to
zawsze f3 lub f6 i krolem do przodu ,aby szybko dostac mata..Mat to jest podstawa szachow.Czyli szach mat
Skąd nagle taki zwrot? Panie waldku, Pan się nie boi?
Przecież możesz Pan, Panie waldku stracić cały swój wypracowany tu autorytet. Panie waldku, dlaczego wystawiasz Pan na szwank swoją niepodważalną do tej pory wiarygodność?
Pan psujesz wspaniałą zabawę szachistom, swoją postawą pozbawiasz ich Pan smaku zwycięstwa. Co ta wierna gromadka Pańskich zawiedzionych czytelników teraz pocznie? Stracą zapał do pucli
Ojojoj niedobrze się dzieje w chicago.
Hahahahaha...Nie zapominaj , że ma gdzie Władysław odreagować swe niepowodzenia - Mosiek ma przecież puzzle _________________ NASZ DZIENNIK
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Nie Lut 24, 2008 11:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
@ Bigran ależ nie rozumiesz. Pan Władysław gra z takimi cieniasami na kurniku, że nawet jak gra tak żeby dostać mata to wygrywa. Ot i cała historia ; ) _________________
@ Bigran ależ nie rozumiesz. Pan Władysław gra z takimi cieniasami na kurniku, że nawet jak gra tak żeby dostać mata to wygrywa. Ot i cała historia ; )
Dokladnie za 2 tygodnie jest >OPEN Chicago << i sie zastanawiam ,czy nie zagrac z Arcymistrzami???
Koszty okolo 300 dolarow, ale pierwsza nagroda 14.000 $.
Kiedys gralem w grupie II >> 2200 ranking >> zrobilem dwa plusy.
Jesli ktos z WAS sie wybiera na ten Turniej, to prosze mnie powiadomic...
Moze To bedzie doping,bym sie Zdecydowal zagrac....i dodatkowo zastosowal moje ruchy f3 i f6.
Kiedys wygralem z arcymistrzem, a teraz jest okazja by ONI mnie ograli... _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach