Podane przeze mnie wyniki dla Fritzów uzyskałem przy czterech wariantach wyświetlanych jednocześnie. Rybka działała w trybie pojedynczego wariantu (inaczej się nie dało).
Po zmniejszeniu liczby wariantów pokazywanych przez Fritza 10 z czterech do dwóch z minuty robi się 20 sekund, czyli tyle, ile Fritz 7 osiągnął, wyświetlając cztery warianty naraz. Jednak zmniejszenie liczby wyświetlanych wariantów do dwóch nie przyśpiesza wcale Fritza 7 — wciąż jest to około 20 sekund.
Dziwne... Już w 2002 roku Steve Lopez pisał na stronie Chessbase, że jeśli liczba wyświetlanych wariantów mieści się w granicach rozsądku, jej wpływ na wydajność silnika jest bardzo niewielki. Ale może to nie kwestia wydajności, ale właśnie sposobu, w jaki silnik wstępnie wybiera kolejność liczenia?
Pomyślałem, że może Lopezowi chodziło o wydajność jako taką, nie o szybkość znajdowania wariantu, który nie znalazł się od razu na szczycie listy. Ale aż tak działania programów nie zgłębiałem i nie bardzo jeszcze wiem, czym się różni liczenie w tle od liczenia z wyświetlaniem. Może ilością czasu poświęconą na liczenie tych wariantów, które są pokazywane w oknie analizy?
Na innym forum napisano mądre słowa. Zastanawiałem się gdzie to umieścić na naszym. Uważam, że tutaj jest odpowiednie miejsce.
Joe Tapir napisał:
Cholera, szkoda naszej gry/ naszego sportu. Wpuściliśmy konia trojańskiego do tej pięknej dyscypliny i to teraz daje o sobie znać. Szkoda, że tak jak mówił Buli coraz mniej ludzi analizuje partie głową, a coraz większa ilość włącza po prostu Rybkę i nie bawi się szachami. Pamiętam jak choćby w Krakowie podczas Cracovii analizowaliśmy z Krzyśkiem niektóre nasze partie do 2-3 w nocy i mieliśmy świetną zabawę. Ciekawe czy wielu jeszcze pozostało zawodników, którzy cenią sobie przede wszystkim analizę własną, potem dopiero komputerową... Szkoda, wielka szkoda
Mam nadzieję, że jednak są jeszcze szachiści, co lubią sami analizować partie i sami rozwiązywać zadanka.
Program im tylko sprawdza czy się nie pomylili. Dzięki nim szachy przetrwają. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Analiza parti ,czy analiza zadania ,nie jest latwa Samemu. jesli nie jestesmy przyzwyczajeni do tego.
90 procent szachistow grajacych w szachy ,nawet swoich parti szachowych nie przeglada ,a co mowic o analizie.
Z zadaniami tu jeszcze jest gorzej.
Dlatego forsuje poglad ,by stronach internetowych byly diagramy: zadan #2 ,#3,#4, proste kombinacje matowe ,studia z krotkimi rozwiazaniami, Partie komentowane (miniatury do 25 posuniecia) wszystko po to,by szachistow zachecic do Szachow.
Przyzwyczaic do prostych pozycji ( nie trudnych ),aby poczatkujacy szachista dal sobie rade z w edukacji szachowej.
Edukacja bedzie skuteczna ,jesli ludzie w Zwiazkach Szachowych na kierowniczych stanowiskach,beda mieli wyobraznie do przeprowadzania imprez Szachowych wszelakich. Tu mamy najwieksze zaleglosci.
Amatorstwo dzialaczy jest naprawde amatorskie. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Władek gdyby 90% szachistów nie przeglądało swoich partii to byłoby tylko kilku arcymistrzów na świecie (czyste talenty). Prawdopodobnie szachiści nie przeglądający swoich partii nawet nie dojdą do poziomu I - kandydata na mistrz. _________________ "Geniuses like Beethoven, Leonardo da Vinci, Shakespeare, and Fischer come out of the head of Zeus, seem to be genetically programmed, know before instructed." - John Collins
Władek gdyby 90% szachistów nie przeglądało swoich partii to byłoby tylko kilku arcymistrzów na świecie (czyste talenty). Prawdopodobnie szachiści nie przeglądający swoich partii nawet nie dojdą do poziomu I - kandydata na mistrz.
Podaje dane sprawdzone. Mialem kilka razy normy kandydackie i nie wszystkie partie swoje przegladalem
Inni moi znajomi rowniez nie analizowali parti szachowych a mieli dobre Jedynki.
To teraz co robia III kat. szachowe ,a jeszcze nizsze czy analizuja ,watpie... Tylko nieliczni przegladaja ,jesli maja trenera, ktory na nich wymusza analizy... Zawodowcy musza analizowac ,ale ilu mamy zawodowcow w polsce 2 czy 5 procent ogolu szachistow... _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Mam nadzieję, że nikt mnie nie zaszczeka za to co poniżej napiszę (bo odeślę do konkurencji, a trochę nie wypada z racji miejsca gdzie dyskutujemy) Mogę sie jedynie usprawiedliwić tym, że robię to w słusznej sprawie, dla szachów i szachistów.
Otóż, kiedyś był tu gdzieś na forum wątek, w którym spierano się, czy gracz początkujący, może analizować partie arcymistrzów. No i akurat w czerwcowym numerze *** Szachowej znajduje się artykuł Piotra Romanowskiego (chyba przedstawiać nie potrzeba?) pt. "Gra praktyczna" a we wstępie można przeczytać "Czy początkujący mogą z pożytkiem dla siebie studiować i krytycznie oceniać partie mistrzów? Rzeczywistość wykazała, że tak. Nawet początkujący amatorzy mogą zrozumieć twórcze zamierzenia mistrza."
To naprawdę bardzo dobry artykuł, który jest niczym drogowskaz jak należy pracować nad szachami. Szkoda, że to tylko 6 stron, bo czyta się naprawdę świetnie.
Magazyn ten, można ciągle nabyć w EMPIKU.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach