Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Metody treningu - analiza partii
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1307
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Mar 25, 2007 8:47 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

@zxczxc

To wyjaśnia, dlaczego zdarzało Ci się twierdzić, że program nie znajduje błędów, podczas gdy powinien widzieć podstawki rzędu figury. Zainteresuj się trochę działaniem silnika szachowego. Kilka lub kilkanaście sekund na posunięcie to niekiedy za mało na rozwiązanie kombinacji dla średnio zaawansowanych. I nie dlatego, że jest taka skomplikowana — po prostu wstępny wybór kolejności na liście wariantów okazuje się chybiony. I nie mówię o końcówkach, których komputer przed sięgnięciem do tablic często zupełnie nie rozumie, choćby liczył cały dzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Janczewski
Hetman
Hetman


Dołączył: May 14, 2005
Posty: 1242

PostWysłany: Nie Mar 25, 2007 1:22 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

acidity napisał:
Z twojego postu wynika, że wiesz co robiłeś źle. Jeśli masz tego świadomość, to skąd te przekonanie, że nie zrobisz postępów?


Bo mam przesyt szachów, rzuciłem je w kąt, nie gram, nie ćwiczę, mało tego znalazłem coś innego co mnie zakręciło i to bardzo (uważni pewnie widzą, wiedzą lub się domyślają). Z jednym masz rację, przekonanie może jest mylne, zawsze można przeczekać aż mi "chandra"(nie uważam, że to jest chandra) przejdzie, tylko czy przejdzie?

wojtzuch napisał:
Gra w szachy jako taka czy trening po wiele godzin dziennie? Bo mój urlop z dwóch tygodni wydłużył się do dwóch miesięcy i jakoś mi z tym dobrze... To jednak jest bardziej nałóg niż uczucie.


Odpowiedź jak wyżej, coś mi się widzi, że nałóg można zastąpić innym nałogiem.

acidity napisał:
Myślę Krzysiek, że źle odebrałeś moje słowa o przydatności komputera. <ciach> A jednak ktoś musi naszą pracę sprawdzić(bez tego nigdy żadnych postępów nie będzie) i pozostaje tylko, jak to ładnie określiłeś "liczydło".


Rozumiemy się doskonale (byk o tym pisze wyżej) i mamy to samo zdanie, to była jak to mawiają, z mojej strony semantyczna pomyłka w odbiorze Twojego przekazu.

acidity napisał:
Generalnie Krzysiek, to ja zgadzam się z tym co piszesz. Do sukcesu może doprowadzić nas tylko własna praca, gra praktyczna i pomoc innego człowieka (trener instruktor, czy silniejszy od nas rywal).


Po wyjaśnieniach wszystko jest jasne.

JJThompson napisał:
To była moja odpowiedź na posta GITSa [przeniesionego w odpowiednie miejsce przez Tpp za co mu dziękuję], który sugerował, że Marcin grał ze mną w tej partii kompem. Udowodniłem, że komp nie popełnia takich błędów. Sam nie lubię engine'ów, bo zamydlają obraz - nie mają planu.


Wszystko jasne, po cięciach moderatora wyglądało to tak jak wyglądało, przepraszam.

byk napisał:
Janczewski - dziękuje za miłe słowa. Postęp widzę sam, a mam nadzieje, że w miarę upływu czasu, małymi kroczkami będę szedł dalej do przodu. Nie wyznaczam sobie żadnego celu, a już broń Boże żadnego celu mierzonego normami czy rankingiem - ja chcę tylko coraz lepiej grać, a wtedy cele wtórne (normy, rankingi, medale, pieniądze Wink ) same przyjdą.


To jest właściwe podejście do tematu, przede wszystkim przyjemność należy czerpać. Ja do tego podszedłem niestety z drugiej, gorszej strony.


Sporo już Wiecie o moich rozterkach, chciałem już wcześniej pożegnać się z Wami i z turniejem, keino celnie to zauważył, ale po silnych naciskach w kuluarach, dałem sobie trochę czasu. Jeżeli nic się nie zmieni w moim podejściu do szachów (raczej kompletnemu braku do nich podejścia) do 10 kwietnia 2007, to oficjalnie pożegnam się z turniejem forumowiczów.
Nie zagrałem żadnej partii, zatem nikogo nie pokrzywdzę. Czekam do 10.IV.

Proszę nie namawiajcie mnie do niczego ani tutaj na forum, ani na priva, byk wystarczająco silnie mnie męczy Wink
Chodzi mi o to, że pewne sprawy musi sam sobie poukładać i sam sobie odpowiedzieć na postawione pytania duży już chłopiec, i zewnętrzne formy nacisku zwyczajnie ani mi są potrzebne ani nie będą mile widziane.
Decyzję podejmę sam.
Wolno mi prawda?

Pozdrawiam, Krzysiek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
byk
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 09, 2005
Posty: 725
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie Mar 25, 2007 1:24 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

pooher napisał:
Byku, czy mógłbyś powiedzieć jeszcze dwa słowa jak wyglada praca/zajęcia w klubie?


O analizach partii wspomniałem wcześniej. Dodam tylko, że w czasie analiz padają uwagi typu "z analizy partii wynika, że zawodnik ma problemy z pasywnością swojej gry i nie szuka szans przełamania przeciwnika - zalecam rozwiązywanie więcej kombinacji". Pomaga? Powinno.
Poza tym jest realizowany program szkolenia (jak już wspomniałem wcześniej adekwatny do poziomu uczestników). Ostatnio zakończyliśmy końcówki wieżowe, na najbliższych zajęciach będą chyba końcówki gońcowe. Wiem, że na zajęciach grupy 1400 - 1600 realizowane są tematy typu: atak z odsłony. Z kolei grupa 1000 (mój chrześniak z bratem chodzą) chyba tylko gra i próbuje jak najmniej podstawiać Very Happy.
Co jakiś czas jest też mini turniej blitza. Nie mam opinii czy granie blitzów rozwija szachistę czy nie. Mi pomaga psychologicznie, bo mam w tych turniejach zdecydowanie dodatni bilans Wink . Grałem tez dwa blitze z trenerem - spłynąłem szybciej niż g.ó.w.n.o do szamba ...
Dodatkowo co tydzień dostaje 15-pack kombinacji do rozwiązania: z początku to były zadanka "na jeden strzał", ale z czasem są coraz trudniejsze. Mógłbym oczywiście rozwiązywać kombinacje z innego źródła, ale to, że wiem, że ktoś je sprawdzi, powoduje pozytywną presję i systematyzuje obowiązkowość ich rozwiązywania.
Są też zadania domowe dla wszystkich, publikowane na stronie klubu www.szachy.gda.pl - looknij tam (temat zajęcia szachowe) i zobacz (grupa poniedziałkowa to moja 1800-2000, grupa wtorkowa to 2000-2200, grupa środowa to 1400-1600).

@zxczxc

Rozumiem, że jeździć na nartach uczysz sie oglądając Eurosport, a gry w piłkę tnąc w FIFA2006?
Powodzenia. Nie mam siły z Tobą dyskutować.

byku
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
JJThompson
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 04, 2007
Posty: 536
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Mar 25, 2007 3:08 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

@Byku Bardzo mnie zainteresowałeś tym. Mi bardzo brakuje systematyczności, a rady, o których mówiłeś są skuteczne [w taki właśnie sposób została mi wskazana strona z taktykami, czy teorią i wyniki są jak widać]. Praca z trenerem, zadania, stopniowanie trudności - coś wspaniałego. Ciekawe czy jest w Krakowie klub, który ma podobny system i kształci graczy 20+ lat [znając życie na pewno jest - w końcu to miasto studentów]. Ktoś byłby w stanie mi polecić jakieś miejsce, bo planowałbym po świętach zacząć gdzieś uczęszczać. Byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie i pomoc : )


Janczewski napisał:
Odpowiedź jak wyżej, coś mi się widzi, że nałóg można zastąpić innym nałogiem.


No ja nie zastępuję - ja sobie dokładam kolejne. Poker [tzw. dealer choice, nie "polski" w każdym razie], MMORPG, łażenie po forach internetowych, szachy [oczywiscie ; )]. Zastanawiałem się kiedyś nad brydżem, ale jednak szachy bardziej mi się podobają. Może za 30 lat mi się odwidzi [choć wątpię!]. ; )

Namawiać Cię nie będę - nie ma sensu. Ja i tak wiem, że wrócisz, bo sam próbowałem zerwać z hazardem kilkakrotnie, ale zawsze wracałem : p

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1540
Skąd: Polska

PostWysłany: Nie Mar 25, 2007 5:53 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Janczewski napisał:
acidity napisał:
Z twojego postu wynika, że wiesz co robiłeś źle. Jeśli masz tego świadomość, to skąd te przekonanie, że nie zrobisz postępów?

Bo mam przesyt szachów, rzuciłem je w kąt, nie gram, nie ćwiczę, mało tego znalazłem coś innego co mnie zakręciło i to bardzo (uważni pewnie widzą, wiedzą lub się domyślają). Z jednym masz rację, przekonanie może jest mylne, zawsze można przeczekać aż mi "chandra"(nie uważam, że to jest chandra) przejdzie, tylko czy przejdzie?
Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, że jeszcze na moment wrócę do tematu. Na odległość to mnie to wygląda na problemy motywacyjne. Zaprzestałeś treningu i gry... Gdy zakończyła się poprzednia edycja powolniaka Krystian też odstawił szachy. W grudniu nawet na zgrupowanie do Olkusza nie chciał jechać, został jednak namówiony telefonicznie przez członka zarządu swojego klubu. Pojechał i nic - gra słaba, chęci do szachów jeszcze mniejsze. Aby podtrzymać jego kontakt z szachami starałem się aby jak najwięcej grał w obecnej edycji powolniaka, bo to gra bez większego stresu i obciążeń - pełen luzik. Pamiętacie zapewne, że pisałem iż jest bez formy, co nie było zgodne z prawdą, ale nie mogłem przecież napisać że właśnie rzuca szachy Smile Takie działanie przyniosło efekt. Po pierwsze odpoczął od "uciążliwych" treningów, po drugie załapał świeżości, a po trzecie udało się przetrwać kryzys podtrzymując kontakt z szachami. Przełamanie nastąpiło na turnieju w Dąbiu. Zabawne jest to, że miał to być jego ostatni turniej (nawet z MPJ chciał zrezygnować), a po nim miał już tylko dokończyć powolniaka i koniec. Na te zawody jednak namawiać go nie musiałem, motorem była chęć wygrania paru złotych kieszonkowego. Rzecz jednak w tym, że zagrał bardzo dobrze, m.in. ze swoim byłym trenerem zrobił jedną z najpiękniejszych kombinacji, ale i inne partie były równie dobre i ciekawe. W końcu też przełamał barierę rankingu osiągniętego (2000). W międzyczasie dostrzegł też, jak uczciwą samodzielną pracą jego siostra zrobiła postępy. Nie wiem co bardziej, a co mniej na niego wpłynęło, ale dostał takiego kopa, że aż miło. W końcu trenuje, w końcu się angażuje, w końcu robi to uczciwie, w końcu chce to robić i wkłada całe serce.
Interpretacji mojego powyższego wywody zamieszczał nie będę, nich każdy sam sobie spojrzy na to jak chce. Pragnę jednak zwrócić uwagę na jeden bezsporny fakt - kryzys można przetrwać Exclamation

Mam też ciekawy link do serii doskonałych artykułów w języku polskim. Chciałem go zamieścić w temacie byka o nauce dzieci, ale tu chyba lepiej będzie pasował www.mat-fencing.com/AkademiaA.html
Autor to wybitna postać w szermierce, ale jego artykuły często dotyczą sportu ogólnie. Niestety, nie jest mi znana żadna pozycja(ksiażka) kierowana tylko do szachistów, a więc trzeba czymś załatać tę dziurę i moim zdaniem, materiały na powyższej stronie doskonale się do tego nadają. A już dla byka jest to lektura obowiązkowa(z uwagi na syna), szczególnie artykuły o czynnikach motywujących, wyznaczanie celów itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
byk
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 09, 2005
Posty: 725
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 9:05 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

A to zadanie domowe z tematu ostatnich zajęć. Tak dla przykładu. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1540
Skąd: Polska

PostWysłany: Nie Kwi 01, 2007 6:34 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Jak pracować nad partiami www.konikowski.net/komb/komb01/kombinacja1.htm (patrz opis pod partią)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
pooher
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 01, 2006
Posty: 647
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 01, 2007 7:22 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Przeanalizowałem jak wiecie moją partię z JJThompsonem i zgadzam się (to mówił wcześniej chyba byk albo Janczewski), że 6 godzin jest odpowiednim czasem potrzebnym do przeanalizowania partii na świeżo, następnie należy odpocząć i wrócić ponownie do tematu po paru dniach (tak zrobię) aby wszystko było lepiej ułożone, zapamiętane, przemyślane itd. Inaczej to jest mały sens, mizerna nauka. Teraz czuję się lepiej, same plusy (poza ogromem czasu).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wladek
Hetman
Hetman


Dołączył: Nov 13, 2006
Posty: 795
Skąd: chicago

PostWysłany: Pon Kwi 02, 2007 3:57 am
Temat postu: Konikowski
Odpowiedz z cytatem

acidity napisał:
Jak pracować nad partiami www.konikowski.net/komb/komb01/kombinacja1.htm (patrz opis pod partią)

Polecam Konikowskiego.>nie tylko kombinacje> wszystko
www.konikowski.net
Partie z mlodosci Jerzego> robia na mnie wrazenie...
Kompozycje z komentarzami...

_________________
puzzle,strony,szachy,diagramy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
jakubinho
Pion
Pion


Dołączył: Mar 23, 2007
Posty: 105
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią Kwi 13, 2007 8:49 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

dzięki za 2 rady szczególnie sie przydały to o metodzie analiz partii mistrzow genialna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1307
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2007 1:50 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
Kilka lub kilkanaście sekund na posunięcie to niekiedy za mało na rozwiązanie kombinacji dla średnio zaawansowanych. I nie dlatego, że jest taka skomplikowana — po prostu wstępny wybór kolejności na liście wariantów okazuje się chybiony.


Zacytuję sam siebie, bo mam fajny przykład takiej kombinacji. Pochodzi z jednego ze zbiorów na poziomie Advanced (środkowy z pięciu) ze strony DejaScacchi:

Kod:
r2qrbk1/5ppp/pn1p4/np2P1P1/3p4/5N2/PPB2PP1/R1BQR1K1 w - - 0 0




(posunięcie białych)


Fritz 10 na bardzo szybkiej maszynie potrzebuje około minuty, zanim zobaczy G:h7. Zresztą człowiek prawdopodobnie od tego zacznie — to bardzo częsty motyw.


P.S.

Crafty 20.14 dałem pięć minut — bez skutku. Co ciekawe, Fritz 7 potrzebuje zaledwie 20 sekund (oczywiście z czystym hashem). Tylko Rybka (1.0 beta, tylko tę wersję miałem pod ręką) widzi G:h7 prawie od razu (przy domyślnym ustawieniu Very Positional).


Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Sro Kwi 25, 2007 2:59 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
pooher
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 01, 2006
Posty: 647
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2007 2:13 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

To ciekawe. Mój FRITZ10 po 3 minutach a FRITZ8 po niecałej minucie ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1307
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2007 2:19 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

pooher napisał:
To ciekawe. Mój FRITZ10 po 3 minutach a FRITZ8 po niecałej minucie ...


Dopisałem kilka innych wyników.

Jak pisałem: wiele zależy od wstępnej listy wariantów. To nie jest tak, że silnik od razu widzi wielką przewagę; po prostu uznaje jakiś wariant za najbardziej obiecujący, więc liczy go na początku, poświęca mu więcej czasu. Ponadto różne programy idą według listy w różnym tempie. Na przykład Fritz 10 zdążył kilka razy obrócić wszystkich kandydatów, łącznie z G:h7, zanim sięgnął odpowiednio głęboko do tego właściwego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1307
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2007 2:50 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

To jeszcze nie świadczy o tym, że Fritz 7 jest lepszy od 10. Ten drugi (nie wiem, co z Dziewiątką) został podobno napisany w dużym stopniu od nowa, tak aby lepiej radził sobie ze strategią. Są zresztą pozycje, w których Fritz 7 w ogóle sobie nie radzi i nie widzi wariantów, które od razu widzi Fritz 10. Świetnym przykładem jest partia korespondencyjna acidity, o której pisał na innym forum właśnie w związku z podobną dyskusją na tym:

Kod:
r2qr1k1/pb3p2/1p3pnp/5p2/3P4/P2NB1P1/1P2QP1P/3RR1K1 w - - 0 23




(posunięcie białych)

Fritz 10 na początku na drugim miejscu proponuje Hh5 (tak jak w partii). Po kilkudziesięciu sekundach widzi, że to spora podstawka, z tym że jeśli wykonać to posunięcie od razu, potrzebuje kilku sekund.

Fritz 7 też na początku proponuje Hh5, ale nie widzi podstawki jeszcze przez... kilka posunięć!

Zapis partii znajduje się na stronie, do której przed chwilą dałem łącze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
pooher
Hetman
Hetman


Dołączył: Dec 01, 2006
Posty: 647
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2007 4:29 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Mój "X" po chwili: 1.f3(0,06) 2.Hf1 (-0,0osiem) 3.Rc1 (-0,11). A od razu: 1.f3 i 2.Hh5 ... hmm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Strona 2 z 3

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • Strony internetowe, druk, dtp • Reklama, WSR • PZSZach, Szachy