Hej,
Odnośnie odpowiedzi Janczewskiego - popieram rozgrywanie partii jako rankingowych. Ale żeby mieć konkretne porównanie, wszyscy musielibyśmy startować z tej samej podstawy rankingowej, a także zawiesić działalność na FICS jeśli chodzi o inne partie... No chyba, że o czymś nie wiem.
Osobiście przekonałem się do FICS-a i powrotu na Kurę nie przewiduję.
Pozdrawiam
Faktycznie nie znam jeszcze za dobrze FICS'a i to jest główny powód moich uprzedzeń. Szachownicę sobie jako tako dostosowałem (ulubione kolorki jeeee) no ale w grze na tak długim dystansie to i tak sobie rozłożę szachownicę przed sobą... chyba że nie wolno
Wolno
To między innymi było ideą przewodnią powstania powolniaka.
A FICS polubisz, to pewne
w grze na tak długim dystansie to i tak sobie rozłożę szachownicę przed sobą... chyba że nie wolno
Wolno!
dlatego główną ideą dodania czasu dodatkowego było umożliwienie przeniesienia pozycji (a właściwie posunięcia) na drewno (z powrotem też). _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Hej,
Odnośnie odpowiedzi Janczewskiego - popieram rozgrywanie partii jako rankingowych. Ale żeby mieć konkretne porównanie, wszyscy musielibyśmy startować z tej samej podstawy rankingowej, a także zawiesić działalność na FICS jeśli chodzi o inne partie... No chyba, że o czymś nie wiem.
Osobiście przekonałem się do FICS-a i powrotu na Kurę nie przewiduję.
Pozdrawiam
P.S. Mój FICS-owy nick to Marcinos
Myślę, że się wstrzymywać od grania innych partii nie ma powodu, ranking PZSzach, czy zmieniający się dynamicznie ranking FICS'a dadzą dosyć dobry obraz siły naszej gry, plus wyniki Naszych partii, to wszystko razem będzie ciekawym materiałem do przemyśleń.
Natomiast nie przeceniałbym wartości merytorycznej tych porównań. Tak naprawdę liczy się tylko to co w realu, reszta jest tylko ciekawostką, nie przeczę, że czasami nawet ciekawą ciekawostką..., ot co.
Chodzi mi o następującą sytuację:
Pan X i pani Y grają w turnieju forumowiczów. Pan X zaczyna turniej majać na koncie ranking 1600, pani Y 1800. Radzą sobie różnie, turniej się kończy i...
Nowy rank X = 1700
Nowy rank Y= 1950
O co mi biega? Otóż względny progres jest trudny do ustalenia, oboje mieli punkty liczony w różny sposób. De facto X mógł zaliczyć średni występ, a Y wygrać wszystko - a różnica to tylko 50 punktów.
Wiem czepiam się. Chodzi o zabawę, ale zmierzenie progresu byłoby naprawdę ciekawe... _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Na pewno fajnie jest znać prawdziwy ranking, choćby tylko po to, aby po turnieju zobaczyć, jakie kto zrobił postępy. W czasie trwania pierwszej edycji wiele się zmieniło, swoje kategorie podnieśli: byk, Janczewski, Roksana. Tylko bigrana nie mogę rozgryźć Gra na minimum II+, ale w niektórych partiach miałem wrażenie, że ponad 2000.
Zaznaczam jednak, że moim zdaniem nie powinniśmy nikogo do niczego przymuszać. Jak ktoś chce się tym dzielić, to ok, a jak nie chce to jego sprawa. Podobnie to postrzegam, jeśli chodzi o grę na serwerze. Jak ktoś woli towarzyską, to nie widzę problemu (u mnie w domu na takie rzeczy nikt uwagi nie zwraca)
Pewnie, że do niczego zmuszać nie należy, jak ktoś nie będzie chciał ze mną grać "rated" to oczywiście, że zagramy bez rankingu, jednak w odróżnieniu od pierwszej edycji gdzie zawsze proponowałem grę bez rankingu, w edycji drugiej będę proponował grę rankingową, chyba, że ktoś się wyraźnie nie zgodzi, wtedy oczywiście po towarzysku będziemy się na szachownicy oklepywać
Eee tam, byk ma szczątkowe informacje
Każdy jak był mały to zrobił trójkę.
Z wyjątkiem może wicepremiera, ministra oświaty - ten pewnie zawsze był duży
Jeśli chodzi o regulamin, proponuję wrzucić go do pierwszego postu w temacie, aby nikt nie miał problemów z jego znalezieniem. Tempo gry uzupełni się później.
Nagrody powinniśmy otrzymać już w styczniu. Zostaną przesłane do mnie lub do tpp (musimy uzgodnić kto się zgodzi zmagazynować). Po ich otrzymaniu, wszyscy zostaną poinformowani o co gramy.
P.S. 1
bigran napisał:
Każdy jak był mały to zrobił trójkę.
Z wyjątkiem może wicepremiera, ministra oświaty - ten pewnie zawsze był duży
Zgodzę się, że wicepremier zawsze był duży, ale nigdy nie miał trójki, bo od zawsze miał "jedynkę"... nawet w szkole
P.S. 2 Mateusz, podczas pierwszej rundy Roksana Cię podglądała
Nie mnie się wypowiadać za organizatorów zabawy, ale myślę że nie będą mieli nic przeciwko . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach