Wysłany: Wto Sie 01, 2006 12:55 pm Temat postu: Od czego zaczac?!
Witam serdecznie, jestem z Olkusza mam 19 lat. W dziecinstwie nauczylem sie podstaw szachow, zawsze grywalem z wujkiem. Sportem czynnym interesowalem sie zawsze, przez pol roku uprawialem biegi dlugodystansowe z dobrymi perspektywami na przyszlosc, jednak nie wyrabialem czasowo z rzeczami wazniejszymi, zdrowie czasami tez dawalo sie we znaki i po prostu zaniechalem uprawiania tej formy sportu w takim wymiarze jakim to mialo miejsce wczesniej.... i wlasnie postanowilem grac w szachy. Jak sie za to zabrac, trening czyni mistrza. Na co zwrocic uwage na poczatku? Analizowanie parti ? Jezeli tak to jak to powinno przebiegac? Czy analizowac wszystkie mozliwe ruchy? Gra sam na sam ze soba ? Czy pojedynki na internecie w moim obecnym przypadku maja jakikolwiek sens? Jestem typem indywidualisty takze ... sam chce osiagnac pewny poziom ... a czy sie uda, zobaczymy. W jaki sposob pracowac nad dalekozwrocznoscia w tej grze, przywidywaniem ... prosze o jakies rady, ktory na pewno mi sie przydadza podczas swojej przygody z szachami. Bardzo mnie ta gra wciagnela, a chcialbym grac lepiej! Serdecznie pozdrawiam, dziekuje za rady i sugestie.
Te dwie pozycje stanowić będą rozsądne podstawy do dalszej pracy.
A co ponadto - gra - i to dużo, może być kurnik(odradzam partie na 3-5-7min).
I troche zadań - najlepiej maty w dwóch posunięciach - to da ci pewien poziom i to w miare szybko.
A dalsza praca powinna być uzależniona od rezultatów.
Analiza partii to temat rzeka, na początek skup się na własnych i przeciwnika błędach, potem staraj się oceniać kluczowe pozycje, szukać dobrych planów gry itp. te umiejętności kształtuje się z czasem, wiedzą i doświadczeniem i jeszcze jedno - notuj wszystko _________________ http://szachywkowalewie.republika.pl http://mokrabkazdroj.shou.pl/
Na początku musisz grać, grać i jeszcze raz grać (nieważne czy przez neta, czy na żywo). Nie przejmuj się ewentualnymi niepowodzeniami, rezulataty przyjdą z czasem, a każdy kiedyś musiał przegrać swoje...
Na analizy partii przyjdzie czas później. Podstawowe warianty debiutowe również w sumie możesz podpatrzeć w czasie gry Później je ewentualnie oszlifujesz.
Ja jestem zdania, że samą grą, można dojść swobodnie do poziomu II kategorii, a jest już to w miarę przyzwoita siła gry.
Co do tempa to dostosuj się do swoich upodobań i charakteru. Ja nauczyłem się grać grając zazwyczaj blitze - P'3 i P'5. Ale zdania na temat takich partii są różne;) Dlatego wybór pozostawiam już Tobie. Do żadnego tempa nie będę Cie zachecał.
Kategorie zdobywa się grając na turniejach, które takie zdobycie umożliwiają
A co i jak należy, jest tu: http://kolegiumszs.w.interia.pl/kategorie.htm _________________ Ja Ciebie też
Myślę tak samo jak Morton, czyli grać, grać i jeszcze raz grać.
Morton z tą II kategorią to jest taka teoria, że samą grą można do tego dojść. Mnie sie udało samą grą dojść do III kat., ale przy odrobinie szczęścia II można zdobyć(znam II co grają na poziomie IV kat.).
gram na necie wlasnie, ale to nie to co pojedynki na zywo ... narazie to sie boje brac udzial w jakich kolwiek turniejach, bo daleko nie zajde (zreszta wszystko mi sie wydaje takie skomplikowane, te zasady, zapisy ruchow itp. ), ale na internecie moge spokojnie grac z ludzmi z calego swiata... szachy mnie wlasnie pasjonuja od strony wielu, nieskonczonych kombinacji, jeden ruch i nasza taktyka, strategia sie zmienia. trzeba miec mnostwo wariantow w glowie ... i dlatego chce trenowac szachy bystrosc umyslu, poczucie spelnienia ... szachy + ruch na swiezym powietrzu ... czego chciec wiecej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach