No turniej był pierwsza klasa! Super zabawa ekhm... sportowa rywalizacja no i okazja do poznania niektorych osob z tego forum osobiscie Miejsce chyba tez calkiem OK jak na moja skromna 4 kategorie - 1 pozycja za Krzyskiem J. Jednym slowem bylo super !
Odważyłem się, zapisałem, byłem i nie zwyciężyłem .
To był pierwszy prawdziwy turniej w moim życiu, taki co to zapisywać trzeba, wyniki liczą się do norm (do niedawna jeszcze nie wiedziałem co to takiego, teraz już wiem nawet jak toto się oblicza).
Turniej był wspaniały, organizacja fantastyczna, może troszkę za ciepło było, ale to jakby, nie w gestii organizatorów leżało.
Powiem Wam, że do przed turnieju to nawet wysokie mniemanie o swojej kulturze szachowej posiadałem.
Jak się siedzi przed monitorkiem, otoczony literaturą, bazami partii, czy wspaniałymi skądinąd silnikami szachowymi, to się można wymądrzać, a jakże .
Prawda w zderzeniu z realnym, prawdziwym światem szachów jest drastycznie różna.
Szachy za monitorkiem, czy z kolegami przy kawce(innym czymś do picia, jak kto woli) to czysta rekreacja, rekreacja i nic więcej.
Prawdziwe szachy są dopiero w prawdziwym życiu na prawdziwych zawodach.
Ediii napisał:
Kurcze, chyba wam zazdroszcze, gdańszczanie, tego turnieju:) Ciekawe jakie katy ukulacie i jakie będa wasze wrażenia! Czekam z niecierpliwością!
Krzychu - na Ciebie licze w szczególności bo Cie troszke już poznałem:) ale i bykowi życzę jak najlepiej ( wygranej w ostatniej rundzie )
Ukulaliśmy III kategorie, gdyby mi ktoś przed turniejem powiedział, że zrobię trójkę, to bym spoglądał na niego spode łba, że tak mnie nisko ocenia przecież to raptem 1600.
A tu się okazało, że bardzo się z tej III cieszę.
maxum napisał:
Koledzy Krzysztof J. i Wojciech C. zdobyli III kategorie szachowe, gratulacje !
Liczymy, że w przyszłym roku zagrają już w turnieju A
pozdrawiam
Maciej Kuśmierz
Dzięki Maciek za gratulacje.
Do turnieju A można się było dostać mając 1800, zatem będzie trzeba to zrobić, oby, też liczę na to, że w przyszłym roku zagram już w turnieju A.
mrozik napisał:
Gratulacje panowie może ciekawe partie z analizami pokażecie
Dzięki.
Żeby coś pokazywać to może najpierw trzeba by się nauczyć lepiej grać... .
Jak odpocznę, poanalizuję to może i coś pokażę .
Matti - wielkie dzięki
A Mily'emu gratuluję
Podsumowując: bardzo mi się ta forma szachów spodobała, z udziału w turnieju jestem bardzo zadowolony i nie o wyniku tu mówię, a o następstwach. A nastąpiło to, że się do klubu zapisałem. Wielu z Was zapewne pamięta doradzającego Janczewskiego, że najlepiej to się do klubu zapisać, to się w końcu w lustrze przejrzałem i zapisałem się do klubu, będę się teraz szachów uczył pod okiem fachowca.
Stary jestem, ale przynajmniej pospełniam sobie moje niespełnione marzenia z dzieciństwa, a co mi tam .
Do wszystkich bojących, wachających, chybających:
Panowie, nie bać się!
Zapisujcie się do klubów i grajcie w prawdziwe szachy!!!
Powiadam Wam WARTO!!!
Do wszystkich bojących, wachających, chybających:
Panowie, nie bać się!
Zapisujcie się do klubów i grajcie w prawdziwe szachy!!!
Chyba będę się musiał wyprowadzić z tej szachowej pustyni, na której mieszkam. Przejazd przez pół Polski bez zniżek, 7–8 noclegów — droga impreza. Chyba że pojadę po jedno z pierwszych miejsc
Jakieś turnieje w dalszej okolicy zdarzają się, ale to najwyżej 15-minutówki.
Łódź to szachowa pustynia
Wojtzuch, jak byś dobrze pogadał to może bym Cię przenocował
Dla chcącego... coś mi się wydaje, że słabo się po Łodzi rozglądałeś.
np.: Szach-Centrum ul. Kilińskiego 82 Łódź, AKADEMICKI ZWIĄZEK SPORTOWY AZS Politechnika Łódzka Al. Politechniki 3 SEKCJA SZACHOWA.
To tak naprędce dwa adresy znalazłem, tylko trzeba tam pójść, zadzwonić, zapytać, głowy Ci nie urwą
Nie są to wszystkie turnieje, ale te pozostałe, o których czytałem, to były szachy szybkie, a gra poniżej godziny na zawodnika po prostu mnie nie interesuje — czy na żywo, czy w necie.
Tak czy siak w tak dużym mieście nikt nie organizuje takich turniejów jak ten w Gdańsku i podobne w dużo mniejszych miejscowościach (Kowalewo, Polanica). Cały czas coś (jeszcze Kraków, Gniezno itd.), tylko nie Łódź.
Cytat:
Wojtzuch, jak byś dobrze pogadał to może bym Cię przenocował
Dzięki, pogadamy za rok
Cytat:
np.: Szach-Centrum ul. Kilińskiego 82 Łódź, AKADEMICKI ZWIĄZEK SPORTOWY AZS Politechnika Łódzka Al. Politechniki 3 SEKCJA SZACHOWA.
To tak naprędce dwa adresy znalazłem, tylko trzeba tam pójść, zadzwonić, zapytać, głowy Ci nie urwą
Szach-Centrum nie znalazłem, choć szukałem długo (nie ma też linków na stronie łódzkiego związku, a przynajmniej niedawno nie było). Aktualizacja: teraz go pamiętam — jeszcze dalej ode mnie niż Politechnika, dlatego o nim zapomniałem. Ta sekcja szachowa Polibudy (drugi koniec miasta) otarła mi się o oczy, ale ja nie jestem studentem. Ale może to bez znaczenia? Popytam się. Zresztą od jesieni powinienem regularnie bywać w okolicy.
Jest jeszcze jakieś kółko w Łódzkim Domu Kultury, "tylko" pół godziny ode mnie, ale podobno mało "sportowe" — z tego, co piszą, nie jest to klub jako taki, w którym codziennie da się z kimś zagrać.
aktualizacja
Teraz dopiero zwróciłem uwagę na adres tego Szach-Centrum. Kilińskiego 82 to trochę bliżej niż ten Łódzki DK (Kilińskiego 210). Zresztą to także adres Łódzkiego Związku Szachowego. Adres, który googlowałem, to była Brzezińska — bardzo daleko i z przesiadkami.
Mam nadzieję, że Kilińskiego to nowy adres, a Brzezińska to stary, nie na odwrót
Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Pon Lip 31, 2006 8:47 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wojtzuch nie przesadzaj wkońcu Łódź to drugie co do wielkości miasto w Polsce więc turnieje muszą być, jeśli Łódź jest pustynią szachową to co dopiero z miastami poniżej 30 tyś mieszkancow wynikało by z tego że tylko w paru miastach można zrobić kategorie
Wojtzuch nie przesadzaj wkońcu Łódź to drugie co do wielkości miasto w Polsce więc turnieje muszą być, jeśli Łódź jest pustynią szachową to co dopiero z miastami poniżej 30 tyś mieszkancow wynikało by z tego że tylko w paru miastach można zrobić kategorie
Czego więcej Ci potrzeba poza tymi linkami? Lista ze strony Łódzkiego Związku Szachowego:
- Mistrzostwa Województwa Łódzkiego 2006 (juniorzy)
- Drużynowe Mistrzostwa Województwa Łódzkiego 2006 (zresztą też juniorzy)
- Półfinały Mistrzostw Polski Juniorów 2005
- DMWŁ Juniorów 2005 (Mała Liga)
- ART DOM 2005 (juniorzy)
- Mistrzostwa Województwa Łódzkiego Juniorów 2005
- Dni Łodzi 2005 (juniorzy)
- Gimnazjada 2005 (juniorzy)
- Igrzyska Młodzieży Szkolnej 2005 (juniorzy)
- Drużynowe Mistrzostwa Województwa Łódzkiego (seniorzy, ale drużynówka)
- Mistrzostwa Województwa Łódzkiego Seniorów P'5 (tempo)
To wszystko od początku 2005 roku. Gdzie widzisz okazję do zrobienia kategorii przez trzydziestolatka?
Dwa tegoroczne turnieje seniorskie (choć nie w Łodzi):
- VI Międzynarodowy Turniej Szachowy o Puchar Burmistrza Opoczna P'15
- I Krajowy Turniej Szachowy o Puchar Wójta Gminy Żarnów P'15
W piętnastominutówkach pograsz dla przyjemności (jak ktoś lubi taki sprint) i ewentualnie nagród.
Takie są fakty. Może nie znam wszystkich faktów i są turnieje, o których nie słyszałem. Ale gdyby były jakieś normalne turnieje, musiałbym o nich słyszeć — z tygodniową imprezą nikt krył się nie będzie.
Z tego, co widzę, miejsc do zrobienia kategorii jest co najmniej kilkanaście. Chyba wszystkie większe miasta poza Łodzią i sporo mniejszych. Tak więc zamierzam gdzieś pojechać — ale kilkaset złotych do wydania trzeba mieć. I mam, ale mam też ważniejsze wydatki. Może zimą albo za rok.
Jeśli senior(a często nawet junior) chce podwyższać umiejętności i kategorie bazując na lokalnych turniejach, to może zająć mu wiele, wiele lat Sytuacja w Łodzi nie jest niczym nadzwyczajnym i dotyczy prawie wszystkich dużych miast. Chcesz się rozwijać, to trzeba jechać gdzieś dalej.
Próbujcie sami rozkręcać w swoich środowiskach zycie szachowe. Trzy lata temu pracowałem w małej wiosce. Zauważyłem, że są talenty w tym środowisku stwierdziłem, że szkoda je marnować i zaczeliśmy organiować najrozmaitsze turnieje ligi wyjazdy i tak powoli narodziła się Diecezjalna Liga Szachowa, potem Gminna Liga szachowa, Szkolna Liga szachowa. Wójt zatrudnił instruktora. Kiedy odszedłem z tego środowiska zastąpili dobrzy ludzie, którzy potrafią pociągnąć dalsze życie szachowe w małej wiosce. Marzenia się spełniają. Zachęcam.
Dołączył: Mar 17, 2002 Posty: 83 Skąd: od 2 lat poza Gdynią ...
Wysłany: Wto Sie 01, 2006 7:46 pm Temat postu:
Wszystkich chętnych zapraszam na sobotnie zawody szachowe do Klubu Riwiera w Gdynia przy ul. Zawiszy Czarnego 1. Gramy turniej 9 rund P'15; jak zwykle zaczynamy o 10 rano. Nie spóźnijcie się !
Dziękuje za gratulacje, choć przyznam szczerze, że zdobywanie kategorii jest dla mnie celem wtórnym. Przede wszystkim chce się nauczyć grać, a kategorie same przyjdą (pamiętacie Małysza i jego gadki, że on chce tylko dobrze skoczyć? ). Generalnie wynik oceniam dobrze, choć cieniem mi się kładzie fatalny bilans z zawodnikami z II kategorią (3 porazki i remis) - to jest ten niedosyt o którym wspominałem.
Turniej zorganizowany bez zarzutu. Tylko dla mnie troche cieżko sie grało po całym dniu pracy, ale to mój problem, a nie organizatorów.
Przed pierwszą runda miałem treme - ostatni turniej z takim tempem (2h/partie) grałem, kiedy większości moich przeciwników jeszcze na świecie nie było. Musiałem się przestawić na dłuższe myślenie i przyznam, że średnio mi to wyszło, bo nie zużyłem więcej niż 1h10min na partie. Nad tym trzeba popracować.
A teraz co mnie szachowo spotkało.
To pozycja z partii z pierwszej rundy:
Runda 1. przeciwnik byka [1800] - byk [1400], czyli koszmar nr 1
ruch czarnych
Pozycja powstała z ataku angielskiego wariantu scheveningen obrony sycylijskiej. Jak widać gram bez jakości (bynajmniej nie ofiarownej niestety, a podstawionej ...), ale właśnie odbijam piona. Ciekawe, że Fritz ocenia tą pozycję na -0,5, czyli ze wskazaniem na czarne Tak czy siak pozycja jest obosieczna i wiele w tej partii mogłoby się zdarzyć, gdyby nie ...
32. ... N:f4 ???
Przeciwnik z hukiem postawił przesunął gońca
33. Bh7+
i zajął się analizą partii granej obok. Pograłem jeszcze kilkanaście posunięć, ale to była właściwie agonia
Runda 6 byk [1400] - przeciwnik byka [1000] (forumowicz zresztą, może się ujawni), czyli błysk byka nr 1 (i jedyny ...)
Pozycja powstała z wariantu smoczego obrony sycylijskiej Przeciwnik niefrasobliwie rozegrał debiut, stracił jakość, a co gorsze odciągnął czarnopolowego gońca i królewskiego skoczka od obrony króla. Generalnie czarne mają już wór totalny, więc byku pobawił się chwilę w wirtuoza i ...
21. Ne7+
Skoczek odcina obrońców pola h7, a bić go rzecz jasna nie można. Potem przeciwnik zrobił jeszcze jeden błąd i dostał mata w 23 posunięciu.
Runda 7 przeciwnik byka [1800] - byk [1400], czyli koszmar nr 2.
Przed tą rundą miałem 3,5 punkta i zwycięstwo dawało mi realne szanse na miejsce w pierwszej dziesiątce. Zatem żadnych kompromisów.
Dumałem nad tą pozycją i oceniłem ją bardzo pozytywnie. Za mój atut uznałem przewagę pionków na skrzydle królewskimi to, że dwa pionki na hetmańskim trzymają 3 pionki przeciwnika. Gońce są tych samych kolorów, co prognozowało rezultatywność partii Jednakże droga do zwycięstwa była jeszcze długa i zawiła. Zatem wpadłem na szatański pomysł poświęcenia gońca i stworzenia wolnego piona na linii "a".
41. ... B:c3 ??
W emocjach nie spostrzegłem, że biały goniec z c5 zdąży zająć diagonalę a1-h8 i z promocji piona na hetmana będa nici ... Pograłem jeszcze chwile, ale maksymalnie wnerwiony zrobiłem kolejny błąd i zamiast zwycięstwa zainkasowałem wielkie zero.
To tyle z moich "wyczynów". Następnym razem będzie lepiej .
Do klubu zapiszę się razem z synem (teraz ma rok), czyli za dobre kilka lat . Póki co trzeba będzie zrobić gdzieś II kategorie (to proste, prawda? ), żeby w przyszłym roku zagrać w turnieju A.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach