chciałbym dodac jeszcze że patrzycie troszke z innej perspektywy niż ja i morton np
Wy macie już prace skończyliście studia... a my jesteśmy w trakcie i wiemy że 4 miesięczna przerwa w nauce utrudni nam życie bardzo nie mówiąc już o ludziach którzy znalezli pracę i nagle muszą do woja na 4 miesiące...
Cytat:
Nie ma co przeżywać bo i tak nic z tego nie będzie. Przymusowe szkolenia dla studentów wprowadzono już dawno, mieli brać też rolników i jedynych żywicieli rodziny i co?
To tylko czysta teoria bo armi na to nie stać.
popieram Bertranda postawcie się w naszej sytuacji i odpowiedzcie na to pytanie
Matti a Ty postaw się w sytuacji tych , którzy idąc do wojska (prawdziwego wojska a nie czteromiesięcznego przedszkola) mieli przed sobą perspektywę 1,5 lub nawet dwóch lat służby , perspektywę doznania niezwykle ekscytującej przyjemności pod nazwą "fala" , perspektywę diametralnej zmiany trybu życia jak i w ogóle życia.Postaw się w sytuacji rówieśników , którzy dziś idą do wojska na cały rok.To właśnie Oni z różnych przyczyn nie mają możliwości "dojenia" budżetu , najmniej dostają i najwięcej dają i jakoś tak dziwnie jest , że najmniej narzekają.
Wasze narzekania , mówienie o jakichś utrudnieniach itp itd , to wszystko jest conajmniej śmieszne , że nie powiem żałosne.To nie tpp , nie Lysy ale Wy odpowiedzcie na pytania.Dlaczego ma być tak , że jeden tylko bierze a drugi tylko daje?Dlaczego jest tak , że ten , który bierze nie chce dać nawet znikomego procenta tego , co dają inni , tego , co powinien dać od siebie i to w sytuacji , gdy ułatwia mu się to , jak tylko można.Czy to jest przyszłość narodu?Czy tak wykształcone kadry będą w przyszłości rządzić państwem?Czy najgorsza z możliwych cech - egoizm stoi u podstaw tej przyszłości?
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Sob Lut 23, 2008 7:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Uogólnienia to jeden z największych problemów w naszym kraju. Na tej bazie powstają stereotypy i wzajemne waśnie.
No właśnie... Twoja filozofia przesłania Ci nieco trzeźwe spojrzenie na ogół własnych wypowiedzi bo oto ładną puentę poprzedzasz uogólnieniem w najczystszej postaci:
Bertrand72 napisał:
Bertrand Russell - wielki filozof a także matematyk, noblista z 1950 roku, pacyfista o IQ przekraczajacym 170 nigdy nie nauczył się życia!
Tak! Russell nigdy nie był w wojsku!
Ostatnio było głośno o amerykańskim żołnierzu który jest oskarżony o morderstwa, a także gwałty podczas wojny w Iraku.
Ten żołnierz był w wojsku - NAUCZYŁ SIĘ ŻYCIA!
To już Pan odczytał to jako uogólnienie.
tpp twierdzi, że wojsko uczy życia.
Prosta myśl tpp
Wojko jest=Umiesz żyć.
Wojska brak=Nie umiesz żyć.
No skoro umie żyć morderca, a wielki geniusz nie umie to....
A sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.......
Ja tylko pokonałem tpp jego własną bronią. Mozna by rzec, że uogólnieniem na uogólnienie. Uwaga - nie brać tego dosłownie. [/b]
Bardzo dobrze zrozumiałem Twoją ironię drogi Bertrandzie , nie biorę niczego dosłownie , zauważam tylko , że Twoje wypowiedzi są przesycone uogólnieniami i niezwykle subiektywnym podejściem do tematu.Oto pokazujesz wysokie IQ filozofa pacyfisty jak gdyby to miało być dowodem lub jakimś argumentem na słuszność ruchu pacyfistycznego.Dodajesz przykład zdegenerowanego żołnierza i budujesz z tego ogólną ironię.Widzisz tylko efekt , który miał być błyskotliwy i być może taki jest ale nie widzisz fundamentów , na których to stawiasz.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Sob Lut 23, 2008 8:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wasze narzekania , mówienie o jakichś utrudnieniach itp itd , to wszystko jest conajmniej śmieszne , że nie powiem żałosne.To nie tpp , nie Lysy ale Wy odpowiedzcie na pytania.Dlaczego ma być tak , że jeden tylko bierze a drugi tylko daje?Dlaczego jest tak , że ten , który bierze nie chce dać nawet znikomego procenta tego , co dają inni , tego , co powinien dać od siebie i to w sytuacji , gdy ułatwia mu się to , jak tylko można.Czy to jest przyszłość narodu?Czy tak wykształcone kadry będą w przyszłości rządzić państwem?Czy najgorsza z możliwych cech - egoizm stoi u podstaw tej przyszłości?
Przepraszam, ale zadaliśmy pytanie i oczekujemy odpowiedzi.
A na pańskie chętnie odpowiem:
Co mam dać państwu?
O, nauczę się strzelać! Fajnie, pozabijam parę osób (Uwaga ironia jakby co!).
Oddać 4 miesiące swojego życia, aby nauczyć się mordować uważa Pan za przejaw patriotyzmu?
Wykształcone kadry? Przepraszam, ale jednym z koalicjantów (wicepremier) jest człowiek bez matury.
Czy egoizm w kierowaniu państwem to wada? Makiaweli by miał cos do powiedzenia na ten temat.
Dobra! Pójdę do wojska na te cztery miesiące, oddam jeszcze nerkę o i palca! Kocham ten kraj. Człowiek sie nie liczy, liczy się państwo!
Przepraszam za ironię, ale od 200 lat wielu ludzi straszy taki tekst:
"Każdy człowiek urodził się wolnym". _________________ Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Bertrand72 dnia Czw Lip 06, 2006 8:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo dobrze zrozumiałem Twoją ironię drogi Bertrandzie , nie biorę niczego dosłownie , zauważam tylko , że Twoje wypowiedzi są przesycone uogólnieniami i niezwykle subiektywnym podejściem do tematu.Oto pokazujesz wysokie IQ filozofa pacyfisty jak gdyby to miało być dowodem lub jakimś argumentem na słuszność ruchu pacyfistycznego.Dodajesz przykład zdegenerowanego żołnierza i budujesz z tego ogólną ironię.Widzisz tylko efekt , który miał być błyskotliwy i być może taki jest ale nie widzisz fundamentów , na których to stawiasz.
W takim razie za kim by Pan poszedł?
Za geniuszem czy za mordercą? _________________ Pozdrawiam
A obecne szkolenia odbywają się wśród samych studentów, a nie wśród jakiś ***ów po zawodówkach...
Więcej szacunku dla innych, szczególnie tych mniej wykształconych, bo to oni odwalają całą brudną robotę w naszym kraju, po to, aby innym żyło się lepiej i wygodniej.
Nie chcę brać udziału w dyskusji, ale jemu chyba chodziło o falę w niektórych rocznikach. Tak to już jest (było?) skonstruowane, że mieszanie roczników ma (miało?) miejsce tylko w przypadku zasadniczej służby wojskowej.
Fala przy 4 miesięcznej służbie? To chyba jakiś żart... Nawet nie zdąży się zadomowić, a już do domu będzie wracał.
wojtzuch napisał:
acidity napisał:
Śmiać mi sie chce z przerażenia studentów Jak usłyszałem ich pokrętne tłumaczenia na łamach TV pt. "dlaczego nie powinno się brać studenta do wojska", to coraz bardziej zaczynam wątpić w dzisiejszy system szkolnictwa.
Spytam z ciekawości: mówili o tym właśnie projekcie, który dzisiaj wypłynął? Nie o sytuacji, gdy wojsko zwleka z decyzją 2–3 lata, każdy pracodawca pyta się o uregulowany stosunek do służby wojskowej, nie można planować doktoratu za granicą albo skończyć na dodatkowych studiach ostatniego semestru, za który zapłaciło się kilka tysięcy?
Tak, mowa o tym projekcie. I nie mieszajmy pracy do nauki.
Przynajmniej przez ostatnie 15 lat nikt nikomu nauki w naszym kraju nie utrudniał służbą wojskową. Ileż to wiecznych studentów tak przetwało do 28 roku życia? Byli nawet tacy, co ich zwykła szkoła średnia uratowała (pomimo, że ustawa pozwala powołać jeśli ten ma skończone 23 lata).
Bertrand72 napisał:
Witam!
Mój wielki autorytet Bertrand Russell powiedział kiedyś " Patrioci zawszę mówią o umieraniu za kraj, a nigdy o zabijaniu za kraj.".
Nie dziwię się młodzieży, że nie chce umieć zabijać.
Nie musi! Wystarczy być członkiem organizacji pacyfistycznej, ewentualnie można się wywinąć religią.
Bertrand72 napisał:
Spytam się jedno: Czy byście chcieli - acidity i tpp - iśc teraz do wojska na 4 miesiące? Prosta odpowiedź - Tak lub nie.
Gdybym dostał taką szansę, to tak! Mało tego, zrobiłbym wszystko, aby tam pozostać, bo to dobra praca jest. Mam wśród kolegów 2 "zawodowych", także w rodzinie(nawet kuzynka pracuje w armii) i dosyć często wykonując czynności zawodowe mam styczność z innymi i żaden nie marudzi że mu źle.
estoril napisał:
Dlaczego jest tak , że ten , który bierze nie chce dać nawet znikomego procenta tego , co dają inni , tego , co powinien dać od siebie i to w sytuacji , gdy ułatwia mu się to , jak tylko można.Czy to jest przyszłość narodu?Czy tak wykształcone kadry będą w przyszłości rządzić państwem?Czy najgorsza z możliwych cech - egoizm stoi u podstaw tej przyszłości?
Ludzie którzy rządzą narodem... Jedna z czołowych postaci SLD Grzegorz Napieralski ok. 8-10 lat temu(dokładnie nie pamiętam) prowadził stronę internetową pt. jak uniknąć wojska. Mało tego, wykorzystując tę stronę promował się w swoich pierwszych wyborach samorządowych w Szczecinie.
Macie wielkie szczęście (młodzi), że możecie rozmawiać o projektach dotyczących 4-miesięcznej SŁUŻBY naszemu (Waszemu) narodowi.
Ja miałem wybór między 36 a 24 misiączków. Było 24
To tak dla tych wszystkich przestraszonych, w dyskusji o motywach nie zabiorę głosu.
Nie chcę brać udziału w dyskusji, ale jemu chyba chodziło o falę w niektórych rocznikach. Tak to już jest (było?) skonstruowane, że mieszanie roczników ma (miało?) miejsce tylko w przypadku zasadniczej służby wojskowej.
Fala przy 4 miesięcznej służbie? To chyba jakiś żart... Nawet nie zdąży się zadomowić, a już do domu będzie wracał.
Ja tylko spekuluję, o co chodziło mojemu przedpiszcy... A jemu chyba chodziło o to, że teraz studentom fala nie grozi
acidity napisał:
Tak, mowa o tym projekcie. I nie mieszajmy pracy do nauki.
OK, tylko pytałem. Pewnie chodziło im o brak wakacji po maturze. Chociaż sam nie wiem, kiedy oni chcą zmieścić te cztery miesiące. Na wyniki matury trochę się czeka, potem składanie papierów i dodatkowe egzaminy na wiele kierunków... Jeszcze gorzej, jeśli to nie będzie od początku czerwca — oby z tych czterech miesięcy nie zrobił się rok w plecy.
Cytat:
Przynajmniej przez ostatnie 15 lat nikt nikomu nauki w naszym kraju nie utrudniał służbą wojskową.
Gdybym z prośbami o odroczenie i odwołaniami nie czekał do końca ustawowych terminów, musiałbym przerwać dość kosztowne dodatkowe studia w środku semestru (drugie studia, nawet magisterskie, nie dawały prawa do odroczenia). Nie zgodzili się przełożyć mnie z zimy na lato, na szczęście zaraz potem zrezygnowali z mojego rocznika.
Jeśli chodzi o studia doktoranckie, też nie odraczają bezwarunkowo (a przynajmniej kilka lat temu tak było — m.in. był wymóg skończenia ich w trzy lata, co może być problemem). Zresztą nie każdy doktorant jest formalnie na studiach doktoranckich.
Zaznaczam ponownie, że nie chcę wypowiadać się na temat idei szkolenia wojskowego jako takiego.
acidity napisał:
Gdyby nie armia, to nasz kraj przestałby istnieć pewnie z 1000 lat temu.
A tak pół żartem — spójrz na to z innej strony: gdyby nie było żadnych armii, nie byłoby przed czym się bronić, bo nikt by nikogo nie atakował
Szczerze mówiąc nie sądziłem, że ten temat spotka się z aż takim zainteresowaniem i z takimi silnymi emocjami
acidity napisał:
Więcej szacunku dla innych, szczególnie tych mniej wykształconych, bo to oni odwalają całą brudną robotę w naszym kraju, po to, aby innym żyło się lepiej i wygodniej.
Nikt tym "mniej wykształconych" jak to ładnie określiłeś, nie bronił się uczyc! Żyjemy w takim kraju, że u nas już brakuje rąk do pracy przy niektórych prostych czynnościach (np zbieranie owoców i warzyw). Każdy trzeźwo myślący będzie potrafił zarobić na swoje studia (tym bardziej, że pracodawca na ucznia patrzy przychylniejszym okiem, bo nie musi mu odprawadzać ZUS-u i go ubezpieczać)
acidity napisał:
Powiem szczerze, wolałbym odbywać służbę z ludźmi po zawodówce, niż ze studentami.
Chyba, nie wiesz co mówisz... Ciekawe o czym byś z takimi ludźmi rozmawiał? A może myślisz, że byś z nimi w szachy grał? Lepiej iść już chyba do klasztoru i medytować...
acidity napisał:
Chodzi o odpowiedzialnosć, a tej studentom wyraźnie brakuje - ot, zwykłe szczeniactwo pod maminym parasolem.
Jeden sie uczy, bo mu mama za szkołę zapłaci, nakarmi, da na alkohol, prochy i inną zabawę.
A ludzie z nizin są zmuszeni jak najszybciej zdobyć zawód i zacząć zarabiać na swoje utrzymanie. Moim zdaniem to jest odpowiedzialność.
Znowu uogólnianie, o którym była już mowa. Znam masę studentów, którym rodzice praktycznie grosza na studia nie dali, a jednak mają ambicję zdobyć porządne wykształcenie...
W Polsce takowe posiada zaledwie góra kilkanaście % ludności... Do diabła przecież ktoś tymi "mniej wykształconymi" musi żądzić, powiedzieć im co mają robić. Trzeba szukać nowych rozwiązań technicznych itp, "mniej wykształceni" raczej tego nie zrobią...
Janczewski napisał:
Macie wielkie szczęście (młodzi), że możecie rozmawiać o projektach dotyczących 4-miesięcznej SŁUŻBY naszemu (Waszemu) narodowi.
Ja miałem wybór między 36 a 24 misiączków. Było 24
Mogłeś iść przecież na studia, studia odraczały służbę, po studiach wskakujesz do woja jako młodszy chorąży i masz tam życie jak w Madrycie...
Ogólnie morton, nie zgadzam się z Twoim światopoglądem. Bieda, brak wykształcenia i podejmowanie zwiazanych z tym decyzji na lini uczyć się, czy iść do pracy nie jest takie proste, jak Ci się wydaje.
Trochę odbiegamy od tematu, więc dodam tylko, że mam wielu znajomych po zawodówkach i szkole średniej i mamy o czym rozmawiać.
W dzisiejszym Metropolu możemy przeczytać:
MON zaprzeczył, że istnieje projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, wedłud którego do armii trafiliby wszyscy 19-latkowie. W ministerstwie przyznano jednak, że to jeden z pomysłów, ale odmówiono podania szczegółów.
To już Pan odczytał to jako uogólnienie.
tpp twierdzi, że wojsko uczy życia.
Prosta myśl tpp
Wojko jest=Umiesz żyć.
Wojska brak=Nie umiesz żyć.
No skoro umie żyć morderca, a wielki geniusz nie umie to....
A sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.......
Ja tylko pokonałem tpp jego własną bronią. Mozna by rzec, że uogólnieniem na uogólnienie. Uwaga - nie brać tego dosłownie. [/b]
Że uczy wojsko życia tego (na razie) nikt nie zprzeczył.
Bertrand72 napisał:
Prosta myśl tpp
Wojko jest=Umiesz żyć.
Wojska brak=Nie umiesz żyć.
Chciałbym zaznaczyć, że ten cytat to nie myśl tpp lecz wymysły (interpretacja) jaką przedstawił Bertrand72.
Pomoc naukowa:
szkoła podstawowa uczy pisać
podstawówka jest = umiesz pisać
podstawówki brak = nie umiesz pisać
tylko dlaczego wiele osób ma kłopoty z pisaniem?
Wojsko uczy zabijać? Tak.
Wojsko uczy tylko zabijać? Nie.
Studenci boją się wojska. Tylko cztery miesiące (około 120 dni) bez mamusi, rodzinki (pomijam przepustki i urlopy).
Osoby inteligentne (studenci nimi być powinni) potrafią z każdej sytuacji skorzystać.
Bertrand72 napisał:
Za geniuszem czy za mordercą?
Ani za jednym, ani za drugim.
To skrajności, życie jest między nimi.
Poresztą lubie sam wykuwać drogę
-----------
@ morton,
jeżeli nie masz o czym rozmawiać z osobami z mniejszym (lub innym) wykształceniem od Ciebie, to żal mi Cię. Nie znasz ludzi. Ciekawe, kim chcesz być jak będziesz dorosły. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Studenci boją się wojska. Tylko cztery miesiące (około 120 dni) bez mamusi, rodzinki (pomijam przepustki i urlopy).
Osoby inteligentne (studenci nimi być powinni) potrafią z każdej sytuacji skorzystać.
Jasne, tylko te 120 dni, lepiej by było wykorzystać choćby na praktykę zawodową, a nie na wykonywaniu bezsensownych czynności. Mam kilku znajomych po studiach, którzy poszli do wojska i wszyscy zgodnie twierdzą, że to był po prostu stracony czas.
Jedną z czynności jaką wykonywali było np nadzorowanie jak to przyszli poborowi czyszczę sznurówkami fugi...
Sądzisz tpp, że to rzecz niezbędna dla rekruta? Umieć czyścic fugi sznurówkami?
tpp napisał:
szkoła podstawowa uczy pisać
podstawówka jest = umiesz pisać
podstawówki brak = nie umiesz pisać
tylko dlaczego wiele osób ma kłopoty z pisaniem?
Bardzo dużo w tym prawdy, a niektórzy mają problemy, bo albo nie przykładali się, albo przestali w ogóle pisać i wdał się tzw wtórny analfabetyzm.
tpp napisał:
morton, jeżeli nie masz o czym rozmawiać z osobami z mniejszym (lub innym) wykształceniem od Ciebie, to żal mi Cię.
Mam wrażenie, że nie miałeś tpp przyjemności obcowania z "marginesem społecznym". Ja przeraziłem się poziomem inteligencji, a przede wszystkim poziomem kultury osobistej, niektórych moich rówieśników będąc na WKU... Być może za bardzo przyzwyczaiłem się do towarzystwa z całkiem niezłego ogólniaka, którego niedawno skończyłem. Ot tak, olbrzymia przepaść.
Myślę, że nawet Ty tpp, wybitny znawco ludzi, nie miałbyś o czym porozmawiać z gościem, który ma problemy ze złożeniem zdania (pomijam, że co drugi wyraz to kur**)
A na koniec przytoczę wypowiedź jednego z przyszłych poborowych, którzy mają nas przecież chronić...
Czekając na swoją kolej w WKU czytałem książke, od mojego rówieśnika usłyszałem:
Cytat:
Eeeeee, ja nie wiem kur** jak Ty mozesz kur** książke czytać kur**, ja w swoim życiu kur**przeczyłem jedną i to mi kur** wystarczy
P.S. Składnia w wypowiedzi została poprawiona przeze mnie, żeby była ona zrozumiana przez forumowiczów.
nie miałbyś o czym porozmawiać z gościem, który ma problemy ze złożeniem zdania (pomijam, że co drugi wyraz to kur**)
Z tym ma problemy duża część absolwentów wyższych uczelni — zarówno techniczni, jak i humaniści. Akurat moja praca polega na przekładaniu tego na polski, więc wiem, jak to wygląda.
Zwiększanie napięcia odbywa się używając potencjometru a mianowicie zmieniając się w górę, jednak jest to powolne tudzież nie dość szybkie
Liczba mieszkańców kraju zależy od wielkości zamieszkującej go populacji
Programiści nie będą ryzykować, aby stać się niebraniem udziału w projekcie
Treść wymyślona lub zmieniona, ale błędy nie. Czasem humor zeszytów i raportów policyjnych wysiada. Proszę prawnika o dodanie do zdania brakującego orzeczenia... Nie znam się na tym, o czym Pan mówi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach