Wysłany: Czw Lip 06, 2006 7:49 am Temat postu: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
Praktycznie wg nowelizacji ustawy o obronie narodowej przed wojskiem nie będzie nas chronić nic, każdy odbędzie nową 4-miesięczną służbę wojskową.
Jak dla mnie to poroniony pomysł, realia ewentualnej wojny się diamentralnie zmieniły poprzez ostatnich kilkudziesięciu lat. Teraz wystarczy mieć garstkę ludzi i świetny sprzęt, a nie całą rzeszę ludzi jak w czasie Wojen Światowych.
Mam nadzieję, że te 4 miesiące wojska będą w wakacje, jakoś nie widzi mi się pójście do woja, a później na studia (dobrze, że idę już w październiku, to jeszcze nie zdążą mnie złapać )...
Obecnie jest możliwość dla studentów odbycia 6-tygodniowego przeszkolenia wojskowego, myślę, że to dobry pomysł i chętnie na takie szkolenie bym się wybrał. Wszak 6 tygodni to nie stracone 4 miesiące... A obecne szkolenia odbywają się wśród samych studentów, a nie wśród jakiś ***ów po zawodówkach...
Dla mnie to również jest idiotyczne. Jest tyle osób chętnych do służby wojskowej, a ich nie biorą natomiast tych co nie chcą iść to biorą z chęcią . Ja np. nie czuję nic pozytywnego do naszego narodu i nie mam zamiary go bronić z kilku przyczyn:
- bieda w kraju;
- wzrastająca przestępczość;
- ogólnie wszystko jest do d..y .
Już sie nie moge doczekać, aż stąd wyjade .
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 2:22 pm Temat postu: Re: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
morton napisał:
wojskiem nie będzie nas chronić nic, każdy odbędzie nową 4-miesięczną służbę wojskową.
Nareszcie maminsynki poznają trochę samodzielnego życia.
morton napisał:
Jak dla mnie to poroniony pomysł, realia ewentualnej wojny się diamentralnie zmieniły poprzez ostatnich kilkudziesięciu lat. Teraz wystarczy mieć garstkę ludzi i świetny sprzęt, a nie całą rzeszę ludzi jak w czasie Wojen Światowych.
Jak dla mnie to świetny pomysł. Wojsko uczy "alternatywnego myślenia", podejmowania szybkiej i odpowiedzialnej decyzji i to nieraz w głębokim stresie. Przydaje się każdej osobie, która ma kierować ludzmi.
A co do wojen, to od tego są zawodowcy. Ale wojny na froncie (linijeczka) były baaardzo dawno temu. Teraz są na całym obszarze skonfliktowanych państw (oraz ich sojuszników).
morton napisał:
te 4 miesiące wojska
{...}
dla studentów odbycia 6-tygodniowego przeszkolenia wojskowego
To za krótko aby nauczyć się życia, ale można je nieco liznąć.
Studenci zawsze mieli przeszkolenie wśród studentów, a praktykę już w "normalnych" jednostkach.
lk85 napisał:
Ja np. nie czuję nic pozytywnego do naszego narodu i nie mam zamiary go bronić z kilku przyczyn:
- bieda w kraju;
- wzrastająca przestępczość;
- ogólnie wszystko jest do d..y .
Już sie nie moge doczekać, aż stąd wyjade .
Naród narodem, państwo (kraj) państwem (krajem).
Nie pytaj co naród zrobił dla Ciebie, spytaj co Ty zrobiłeś dla narodu.
Jak chcesz wyjechać to wyjeżdzaj, droga wolna! Bylebyś już nie wracał.
Fora ze dwora _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 3:29 pm Temat postu: Re: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
A kto pisze o niewolnikach? Dalszy ciąg zacytowanego przez Ciebie fragmentu:
tpp napisał:
Wojsko uczy "alternatywnego myślenia", podejmowania szybkiej i odpowiedzialnej decyzji i to nieraz w głębokim stresie. Przydaje się każdej osobie, która ma kierować ludzmi.
A co do wojen, to od tego są zawodowcy. Ale wojny na froncie (linijeczka) były baaardzo dawno temu. Teraz są na całym obszarze skonfliktowanych państw (oraz ich sojuszników).
mattihau napisał:
Młody jestem może głupi ale naprawde nie rozumiem...
Nie każdy nadaje sie do wojska... Wielu ludzi straci na tym dużo..
A czy Armia i kraj na tym zyska ?
Aby stwierdzić, trzeba zrobić bilans zysków i strat.
Armia może stracić (szkolenie kosztuje), kraj zyska ludzi trzeźwo myślących.
O stratach indywidualnych niech wypowiedzą się dyskutanci. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 3:53 pm Temat postu: Re: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
tpp napisał:
Armia może stracić (szkolenie kosztuje), kraj zyska ludzi trzeźwo myślących.
O stratach indywidualnych niech wypowiedzą się dyskutanci.
Naprawde uważasz armie za dobry sposób na wyszkolenie ludzi trzeźwo myślących ?? To ja prosze żeby pierwsze nasi posłowie, ministrowie i inni władni przeszli to szkolenie...
indywidualne straty: 4 miesiące wyrwane z życia? Ciekawy jestem jak ustawodawca wyobraża sobie załatwienie tego problemu na Uczelniach i w Pracy ?
A armia napewno więcej by zyskała szkoląc kilka razy mniej żołnierzy zawodowych chętnych do pracy w wojsku ! za tą samą cene zapewne _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589
Dla mnie to również jest idiotyczne. Jest tyle osób chętnych do służby wojskowej, a ich nie biorą natomiast tych co nie chcą iść to biorą z chęcią . Ja np. nie czuję nic pozytywnego do naszego narodu i nie mam zamiary go bronić z kilku przyczyn:
- bieda w kraju;
- wzrastająca przestępczość;
- ogólnie wszystko jest do d..y .
Już sie nie moge doczekać, aż stąd wyjade .
A ja nie mogę się doczekać , aż wszystkie takie patałachy wyjadą z Polski.Pisząc takie rzeczy nie zasługujesz na nic , co Ojczyzna Ci dała i wciąż daje , na naukę , na bezpieczeństwo własnej du.y , chronionej przez armię , na którą psioczysz i wiele innych rzeczy , na życie w naszym kraju.Wypier...aj i więcej tu nie wracaj!
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Sob Lut 23, 2008 7:57 pm, w całości zmieniany 3 razy
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 4:13 pm Temat postu: Re: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
mattihau napisał:
Naprawde uważasz armie za dobry sposób na wyszkolenie ludzi trzeźwo myślących ?? To ja prosze żeby pierwsze nasi posłowie, ministrowie i inni władni przeszli to szkolenie...
Większość wspomnianych wojsko zna z opowieści.
mattihau napisał:
indywidualne straty: 4 miesiące wyrwane z życia?
"wyrwane z życia" czyli są w śpiączce?!
Jesteś obecnie w okresie obowiązkowego (przymusowego) nauczania. Czy uważasz to za kilka lat "wyrwanych z życia"?
mattihau napisał:
A armia napewno więcej by zyskała szkoląc kilka razy mniej żołnierzy zawodowych chętnych do pracy w wojsku ! za tą samą cene zapewne
Armia tak, ale czy obywatele? ...
Weź pod uwagę, że wiele osób, którzy uciekali od wojska, jeździ na "obozy przetrwania", ubiera się w ubranie typowo wojskowe, bawi się w wojnę. Czyżby brakowało im czegoś? _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 6:03 pm Temat postu: Re: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
Nie ma co przeżywać bo i tak nic z tego nie będzie. Przymusowe szkolenia dla studentów wprowadzono już dawno, mieli brać też rolników i jedynych żywicieli rodziny i co?
To tylko czysta teoria bo armi na to nie stać.
Śmiać mi sie chce z przerażenia studentów Jak usłyszałem ich pokrętne tłumaczenia na łamach TV pt. "dlaczego nie powinno się brać studenta do wojska", to coraz bardziej zaczynam wątpić w dzisiejszy system szkolnictwa. Trudno było wymyślić coś głupszego niż np. stwierdzenie wojsko nie pozwala nam się kszytałcić, 4 miesiące wyrwane z życia.
Pieprząc takie rzeczy, jednoznacznie dajecie do zrozumienia, że nie zasługujecie na żadną pomoc państwa w tym na darmowe szkolnictwo. Tak, tak, czerpać korzyści od państwa to OK, ale dać mu marne 4 miesiące(troszkę więcej niż wakacje) swojej pracy w służbie dla ojczyzny to już jest źle.
morton napisał:
A obecne szkolenia odbywają się wśród samych studentów, a nie wśród jakiś ***ów po zawodówkach...
Więcej szacunku dla innych, szczególnie tych mniej wykształconych, bo to oni odwalają całą brudną robotę w naszym kraju, po to, aby innym żyło się lepiej i wygodniej.
Powiem szczerze, wolałbym odbywać służbę z ludźmi po zawodówce, niż ze studentami. Chodzi o odpowiedzialnosć, a tej studentom wyraźnie brakuje - ot, zwykłe szczeniactwo pod maminym parasolem.
Jeden sie uczy, bo mu mama za szkołę zapłaci, nakarmi, da na alkohol, prochy i inną zabawę.
A ludzie z nizin są zmuszeni jak najszybciej zdobyć zawód i zacząć zarabiać na swoje utrzymanie. Moim zdaniem to jest odpowiedzialność.
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 6:18 pm Temat postu: Re: Studia cię nie uratują. Do wojska pójdą wszyscy!
acidity napisał:
morton napisał:
A obecne szkolenia odbywają się wśród samych studentów, a nie wśród jakiś ***ów po zawodówkach...
Więcej szacunku dla innych, szczególnie tych mniej wykształconych, bo to oni odwalają całą brudną robotę w naszym kraju, po to, aby innym żyło się lepiej i wygodniej.
Nie chcę brać udziału w dyskusji, ale jemu chyba chodziło o falę w niektórych rocznikach. Tak to już jest (było?) skonstruowane, że mieszanie roczników ma (miało?) miejsce tylko w przypadku zasadniczej służby wojskowej.
acidity napisał:
Śmiać mi sie chce z przerażenia studentów Jak usłyszałem ich pokrętne tłumaczenia na łamach TV pt. "dlaczego nie powinno się brać studenta do wojska", to coraz bardziej zaczynam wątpić w dzisiejszy system szkolnictwa.
Spytam z ciekawości: mówili o tym właśnie projekcie, który dzisiaj wypłynął? Nie o sytuacji, gdy wojsko zwleka z decyzją 2–3 lata, każdy pracodawca pyta się o uregulowany stosunek do służby wojskowej, nie można planować doktoratu za granicą albo skończyć na dodatkowych studiach ostatniego semestru, za który zapłaciło się kilka tysięcy?
Witam!
Mój wielki autorytet Bertrand Russell powiedział kiedyś " Patrioci zawszę mówią o umieraniu za kraj, a nigdy o zabijaniu za kraj.".
Nie dziwię się młodzieży, że nie chce umieć zabijać.
1. Czy umiejętnośc zabijania jest dobra?
Cytat:
"To za krótko aby nauczyć się życia, ale można je nieco liznąć."
Nauczyć się życia?
Panie Kołakowski, tpp znalazł sens istnienia!
Bertrand Russell - wielki filozof a także matematyk, noblista z 1950 roku, pacyfista o IQ przekraczajacym 170 nigdy nie nauczył się życia!
Tak! Russell nigdy nie był w wojsku!
Ostatnio było głośno o amerykańskim żołnierzu który jest oskarżony o morderstwa, a także gwałty podczas wojny w Iraku.
Ten żołnierz był w wojsku - NAUCZYŁ SIĘ ŻYCIA!
Cytat:
Jesteś obecnie w okresie obowiązkowego (przymusowego) nauczania. Czy uważasz to za kilka lat "wyrwanych z życia"?
Obowiązek nauczania jest tylko do 18 roku życia. Dalej można robić co się chce. Żyjemy w wolnym kraju, więc takie przymusowe 4 miesiące w jednostce jest sprzeczne z oświeceniowymi wyobrażeniom wolności.
Cytat:
Chodzi o odpowiedzialnosć, a tej studentom wyraźnie brakuje - ot, zwykłe szczeniactwo pod maminym parasolem.
Uogólnienia to jeden z największych problemów w naszym kraju. Na tej bazie powstają stereotypy i wzajemne waśnie.
Spytam się jedno: Czy byście chcieli - acidity i tpp - iśc teraz do wojska na 4 miesiące? Prosta odpowiedź - Tak lub nie. _________________ Pozdrawiam
chciałbym dodac jeszcze że patrzycie troszke z innej perspektywy niż ja i morton np
Wy macie już prace skończyliście studia... a my jesteśmy w trakcie i wiemy że 4 miesięczna przerwa w nauce utrudni nam życie bardzo nie mówiąc już o ludziach którzy znalezli pracę i nagle muszą do woja na 4 miesiące...
Cytat:
Nie ma co przeżywać bo i tak nic z tego nie będzie. Przymusowe szkolenia dla studentów wprowadzono już dawno, mieli brać też rolników i jedynych żywicieli rodziny i co?
To tylko czysta teoria bo armi na to nie stać.
popieram Bertranda postawcie się w naszej sytuacji i odpowiedzcie na to pytanie _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589
Uogólnienia to jeden z największych problemów w naszym kraju. Na tej bazie powstają stereotypy i wzajemne waśnie.
No właśnie... Twoja filozofia przesłania Ci nieco trzeźwe spojrzenie na ogół własnych wypowiedzi bo oto ładną puentę poprzedzasz uogólnieniem w najczystszej postaci:
Bertrand72 napisał:
Bertrand Russell - wielki filozof a także matematyk, noblista z 1950 roku, pacyfista o IQ przekraczajacym 170 nigdy nie nauczył się życia!
Tak! Russell nigdy nie był w wojsku!
Ostatnio było głośno o amerykańskim żołnierzu który jest oskarżony o morderstwa, a także gwałty podczas wojny w Iraku.
Ten żołnierz był w wojsku - NAUCZYŁ SIĘ ŻYCIA!
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Sob Lut 23, 2008 7:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Uogólnienia to jeden z największych problemów w naszym kraju. Na tej bazie powstają stereotypy i wzajemne waśnie.
No właśnie... Twoja filozofia przesłania Ci nieco trzeźwe spojrzenie na ogół własnych wypowiedzi bo oto ładną puentę poprzedzasz uogólnieniem w najczystszej postaci:
Bertrand72 napisał:
Bertrand Russell - wielki filozof a także matematyk, noblista z 1950 roku, pacyfista o IQ przekraczajacym 170 nigdy nie nauczył się życia!
Tak! Russell nigdy nie był w wojsku!
Ostatnio było głośno o amerykańskim żołnierzu który jest oskarżony o morderstwa, a także gwałty podczas wojny w Iraku.
Ten żołnierz był w wojsku - NAUCZYŁ SIĘ ŻYCIA!
To już Pan odczytał to jako uogólnienie.
tpp twierdzi, że wojsko uczy życia.
Prosta myśl tpp
Wojko jest=Umiesz żyć.
Wojska brak=Nie umiesz żyć.
No skoro umie żyć morderca, a wielki geniusz nie umie to....
A sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.......
Ja tylko pokonałem tpp jego własną bronią. Mozna by rzec, że uogólnieniem na uogólnienie. Uwaga - nie brać tego dosłownie. [/b] _________________ Pozdrawiam
Jeśli komuś sie podoba nasz kraj to jego sprawa, bo mnie sie tutaj nic nie podoba. Teraz są wakacje i wszyscy członkowie mojej rodziny mieszkających w Niemczech polecą sobie na piękne zagraniczne wczasy. Owszem, gdybym sie uparł to też bym poleciał, jednak dla mnie wydać ok. 5000 zł na wczasy(z osobą towarzyszącą) to ogromny wydatek. Przeciętny Polak żeby sobie mół na coś takiego pozwolić, to musi na to pracować dobre kilka miesięcy, podczas gdy przeciętny Niemiec pracuje na to ze 2 tygodnie. Bida z nędzą jest w naszym państwie i tyle.
estoril- o jakim bezpieczeństwie mówisz?! Pospacerował byś sobie po niektórych dzielnicach u mnie w mieście a byś sie przekonał, że żadnego bezpieczeństwa nie ma .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach