Wciagnąłem "Kod ...". Książke czytało się przyjemnie, ale musze stwierdzić, że daleko Brownowi do asów takich jak Clancy czy Ludlum. Film obejrze (kiedyś, jak synka teściowej sprzedam ...), ale nie spodziewam się za wiele. Nie znam niestety żadnego filmu lepszego od pierwowzoru książkowego.
Pozdrawiam
byk
PS. Scena, w której Tom Hanks mówi Audrey Tatou, że jest ostatnim potomkiem Chrystusa wywołała wśród krytyków gromki śmiech

- to może tyle na temat jak bardzo film może zburzyć chrześcijański porządek świata.
PS.2 Czemu w roli tego mordercy z Opus Dei (nie pamiętam jak się nazywał) nie występuje vicepremier Roman Giertych?

Jak ulał pasuje.
