Hehe... no właśnie... ta rozmowa jest żałosna
Ale ile miałem zabawy gdy starałem się dawać głupkowate odpowiedzi a byłem zaskakiwany jeszcze głupszymi _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Zdecydowałem się na wyedytowanie jednego z wcześniejszych postów, ze względu na jego treść. Ale zaznaczyłem to poprzez [mod. K_M_K], aby nie zmieniać (teraz i na przyszłość) znaczenia czyjejś wypowiedzi. Ponownie bardzo proszę o zachowanie pewnej powściągliwości w wyrażaniu swojej opinii o kimś i czyiś rozmowach. Jeżeli nie jest to konieczne, to sugerowałbym zrezygnowanie z cytowania czyiś wypowiedzi z Gadu-Gadu. Są to rozmowy typowo prywatne i powinny takimi pozostać, szczególnie jeżeli ich odbiór może powodować na forum jakieś niepotrzebne emocje. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Obydwaj - Ediii i anonimowy forumowicz - zgodzili się na umieszczenie tej rozmowy na forum. Estoril to skomentował, i nikt z rozmówców nie poczuł się tym urażony. "Niepotrzebne emocje" fakt ten wywołał jedynie u pana moderatora.
Ponownie bardzo proszę o zachowanie pewnej powściągliwości w wyrażaniu swojej opinii o kimś i czyichś rozmowach. Jeżeli nie jest to konieczne, to sugerowałbym zrezygnowanie z moderowania czyichś wypowiedzi na forum.
PS Itor to Witalis Sapis _________________ pay attention or pay the price
Cieszę się, że najbardziej zainteresowany w sprawie, czyli Ediii zrozumiał mój post bo to przecież było tylko skojarzenie. A wracając do postu Ediiiego to najbardziej śmieszne w tym wszystkim jest nie to co wkleił ale ta otoczka tajemniczości, anonimowości, a wręcz komiczne starania o zgodę publikacji tego na forum. Negocjacje musiały być conajmniej tak interesujące jak sama konwersacja
Tak sobie pomyślałem że "Uderz w stół a nożyczki się odezwą" to niegłupie przysłowie i skomentowałem. Zabrzęczało bardzo szybko ze strony lk85, który tym samym staje się pierwszym podejrzanym o molestowanie Ediiiego, chociaż prawdę mówiąc to bardziej mi pasuje do nowej supergwiazdy forum - Karpowa. Nawet joki tak nie potrafi. Musiałby solidnie przyćpać, może wtedy nawiązałby rywalizację
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Pon Lut 25, 2008 10:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mały przykład na to jak sobie można samemu pokomplikowac życie...
Ożenilem się z trzydziestoczteroletnią ładną i młodą wdówką, która miała równie ładną szesnastoletnią córkę. Mój ojciec ożenił się z moją pasierbicą. Od tej pory wszyscy potraciliśmy orientację w rodzinnych stosunkach:
Moja żona, czyli synowa mojego ojca jest również jego teściową. Moja pasierbica zostala moją macochą, a mój ojciec moim zięciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodzil mi się syn, a pól roku pózniej jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej żony została w ten sposób siostrą swojego wnuka, bedąc równocześnie babką swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Mój ojciec jest szwagrem swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna. Moja żona, teściowa i synowa mojego ojca jest babką mojego brata. W ten sposób zostałem swoim własnym dziadkiem ... _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Słyszałem kiedyś (podczas zawodów gimnazjalnych) takie powiedzenie:
"Życie jest jak szachy; bijesz konia, albo posuwasz królową"
To mi poprawiło humor i wygrałem z tymi "leszczami" z mojej szkoły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach