To już zamierzchła historia, nie warto się tym zajmować.
0%
[ 0 ]
Te mecze to straszna nuda.
0%
[ 0 ]
Temat jest mi zupełnie obcy, z różnych powodów.
12%
[ 4 ]
Nie mam wyrobionego zdania.
6%
[ 2 ]
Wszystkich Głosów : 33
Autor
Wiadomość
K_M_K Hetman
Dołączył: Dec 08, 2003 Posty: 851 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Sty 23, 2006 9:45 am Temat postu:
Mecz 1, partia 38, G.Kasparow-A.Karpow, Gambit hetmański.
W partii zastosowano ciekawą ideę ataku na wiszące pionki czarnych. Po ruchu 14...Sb8-d7 sytuacja wygląda następująco:
Już na pierwszy rzut oka widać, że walka będzie toczyć się właśnie wokół czarnych pionków c5 i d5. Białe zagrały, jak się wydaje nieco dziwnie, 15.Gb5. Dlaczego Karpow chce się pozbyć swojego "dobrego" gońca? Jego operatywność jest przecież zdecydowanie większa od możliwości "złego", czarnego gońca. Okazuje się jednak, że po zabiciu figury na polu c6, można zaatakować osłabionego w ten sposób pionka d5 (cyt. za W.Bagirowem). Po naturalnej odpowiedzi 15...Hc7 nastąpił ważny ruch 16.Hc2(!?), będący nowinką zalecaną przez wspomnianego wcześniej Bagirowa. Jest to interesujące wzmocnienie pozycji białych, w porównaniu z analogiczną sytuacją z partii 12 (m. 1). Tam zagrano 16.Hd2 co spowodowało, że hetman nie miał zbyt dużego pola manewru. Co więcej, nie kontrolował pola (wieży) b1, co umożliwiło czarnym uproszczenie (i rozluźnienie) pozycji: 16...Wfd8 17.Wfc1 Wab8 18.G:c6 W:b1 19.S:b1 H:c6, itd., z dalszym remisem. Natomiast ruch 16.Hc2 w omawianej 38 partii, zwiększa operatywność hetmana na białych polach i przygotowuje posunięcie a2-a4 podpierające białego gońca. Taką sytuację widzimy na poniższym diagramie po 18 posunięciu.
Dużym błędem czarnych byłoby teraz zdjęcie nacisku z piona c5 ruchem 18...c4(?). Po 19.G:c6 H:c6 20.Wb5, biała wieża zajmie aktywną pozycję z atakiem na pionka d5.
REMIS. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 1:03 pm, w całości zmieniany 2 razy
Mecz 1, partia 46, G.Kasparow-A.Karpow, Partia hiszpańska.
Trudna partia, ale co się dziwić - hiszpańska. W pozycji na diagramie poniżej, ruch mają białe.
Akcja ofensywna białych trwa na skrzydle królewskim. Garri zagrał 27.Gd5?! z ideą wymiany gońców. Nie był to najlepszy ruch mimo, że prowadził do utworzenia w miarę bezpiecznego pionka d5 (tzn. nie zagrożonego atakiem czarnych pionów z sąsiednich linii). Ten pomysł mógł się sprawdzić dziesięć posunięć wcześniej, ale nie teraz. Białe (doskonały gracz kombinacyjny) powinny wykorzystać możliwości taktyczne kryjące się w ruchu 27.G:h6!. Jest to typowa ofiara figury w podobnych pozycjach, mająca na celu otwarcie linii "g" i przygotowująca atak ciężkich figur na wrażego króla. Zamiast ofiary gońca (w zależności od sytuacji na szachownicy (grywa się też S:h6, poświęcając skoczka w tym samym celu, co w omawianym wariancie). Często dąży się do ustawienia hetmana na polu g4 z planem Wd1(lub We1)-d3(e3)-g3 z atakiem matowym, lub ostatecznym rozbiciem pozycji czarnych. Ale wróćmy do wariantu 27.G:h6!. Nastąpi 27...g:h6 28.Sh5 Gg7 29.Hg3 Kh8. Natomiast dalsze 30.S:g7! nie tylko upraszcza pozycję, ale co ważniejsze, usuwa czarnego skoczka z kwadratu e6 (30...S:g7), z którego bronił pola g7. Po biciu 31.S:h6, czarny król jest nagi.
REMIS. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 1:05 pm, w całości zmieniany 2 razy
To nie mecz Fritz - Shredder, oceniając pozycję trzeba pamiętać, że grali ją ludzie w konkretnych okolicznościach. Program zagrałby 27.G:h6! w każdej sytuacji i przeciw każdemu, ale który człowiek poświęciłby figurę Mistrzowi Świata, przegrywając z nim 5-1 i pamiętając o tym, że szósta porażka oznaczałaby przegranie meczu?
Pamiętaj o takich niuansach K_M_K, a mój ulubiony wątek na tym forum będzie jeszcze lepszy. Czekam na kolejny odcinek _________________ pay attention or pay the price
To także mój ulubiony wątek.
K_M_K mam pytanie, prośbę, czy wyraziłbyś zgodę na skopiowanie tego co piszesz(twórczości Twojej znaczy się) do mojej bazy w "Scid" na użytek własny oczywiście, łatwiej by mi się to wszystko przeglądało, śledziło
Pamiętaj o takich niuansach K_M_K, a mój ulubiony wątek na tym forum będzie jeszcze lepszy. Czekam na kolejny odcinek
Dzięki za wszelkie uwagi i zainteresowanie tematem . Kolejny odcinek jest już przygotowany i ukarze się niebawem.
Janczewski napisał:
To także mój ulubiony wątek.
K_M_K mam pytanie, prośbę, czy wyraziłbyś zgodę na skopiowanie tego co piszesz(twórczości Twojej znaczy się) do mojej bazy w "Scid" na użytek własny oczywiście, łatwiej by mi się to wszystko przeglądało, śledziło
Pozdrawiam
Krzysiek
Oczywiście! Gorąco zachęcam. Między innymi dlatego z powrotem przeniosłem ten temat do części publicznej forum, aby na nowo upowszechnić mecze K-K wśród jak największego grona entuzjastów szachów. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
To także mój ulubiony wątek.
K_M_K mam pytanie, prośbę, czy wyraziłbyś zgodę na skopiowanie tego co piszesz(twórczości Twojej znaczy się) do mojej bazy w "Scid" na użytek własny oczywiście, łatwiej by mi się to wszystko przeglądało, śledziło
Pozdrawiam
Krzysiek
Oczywiście! Gorąco zachęcam. Między innymi dlatego z powrotem przeniosłem ten temat do części publicznej forum, aby na nowo upowszechnić mecze K-K wśród jak największego grona entuzjastów szachów.
Jesli to możliwe i nie sprawiło by kłopotu to prosiłbym o podanie linków(na koncu kazdego posta) gdzie można zobaczyc w całosci analizowane partie najlepiej z np z chessgames.com lepiej by sie w tedy analizowalo to co napisałes Chciałem poszukac niektorych partii na chessgames ale tam jest tak duzo tych partii KvsK ze trudno jest sie doszukac tych wymienionych
Hmm... to nie będzie proste, gdyż ja korzystam z materiałów drukowanych (które przerabiam i dostosowuję do formy przyjętej w tym temacie), a nie z analiz zaczerpniętych z internetu. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Mecz 1, partia 47, A.Karpow-G.Kasparow, Gambit hetmański.
Nic nie zapowiada przegranej. Po ruchu 11...a7-a5 mamy sytuację:
Ogólnie nie jest źle. Czarne są nieco opóźnione w rozwoju (oba gońce na wyjściowych pozycjach), za to białe mają czarnopolowego gońca, który ugrzązł samotnie na skrzydle królewskim. Powrotu nie ma, a to za sprawą swoich pionków, które blokują czarne pola (d4, e3 i f2). Białe powinny teraz zagrać w swoim klasycznym, karpowowskim stylu: 12.O-O z dalszym Wf1-c1, Sd2-b3-c5, z dobrą grą na linii "c". O dziwo, nastąpiło jednak 12.a4?!. Z pozycyjnego punktu widzenia, fatalne posunięcie, które będzie się mściło do końca trwania partii. Białe niepotrzebnie osłabiły pole b4, co czarne natychmiast wykorzystały, grając 12...Gb4 (!). Pole b4 jest doskonałym miejscem dla gońca, gdyż nie jest tu zagrożony atakiem pionów brak piona na linii "c").
Kolejny błąd miał miejsce po 16 posunięciu, patrz diagram poniżej.
Ruch mają białe. Dlaczego zignorowały gońca na g6? Powinny bić 17.G:g6. Po odbiciu pionkiem, można myśleć o obronie. Anatolij Jewgieniewicz zagrał pochopnie 17.b3(?!). Reakcja czarnych była oczywista 17...G:d3+ i po jedynej odpowiedzi 18.K:d3, biały król uległ zgubnej w skutkach centralizacji.
BIAŁE PODDAŁY SIĘ. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 1:01 pm, w całości zmieniany 2 razy
Mecz 1, partia 48, G.Kasparow-A.Karpow, Partia rosyjska.
Partia rosyjska w rękach czarnych, to ciche przyzwolenie do gry na remis. Ale i tu białe mogą grać na wygraną. W omawianej partii Anatolij Jewgieniewicz nie popełnił błędów w debiucie, ale mimo to nie uzyskał dostatecznego wyrównania. Wydaje się, że mniej więcej od 19 posunięcia sprawy przybrały obrót, korzystny dla białych:
Ich sytuacja jest nieco lepsza. Zajmują więcej przestrzeni za sprawą zaawansowanego pionka e5, mają aktywne gońce i półotwartą linię "c" (z możliwością ataku wieżą). Nie można tez zapomnieć o klasycznym planie We1-e3-g3. Garri Kimowicz zagrał 19.Hc2(!), z podwójnym uderzeniem na pionka c7 (grozi Wa1-c1) oraz po przekątnej na piona h7. Po uniku 19...h6 idea białych sprawdziłaby się całkowicie: 20.Wac1 c6 21.We3 z dalszym We3-g3. A.Karpow odpowiedział 19...g6. W przyszłości pozycja króla zostanie odsłonięta, ale mimo to nie widać lepszej odpowiedzi czarnych.
Po ruchu 20.Wa1-d1 gracze doszli do pozycji, która zaważyła na wyniku partii (1-0):
Karpow obawiał się ataku na pionka c7. Dlatego wybrał dosyć naturalne posunięcie 20...c6?!. Naturalne, gdyż pion c6 jest teraz broniony pionkiem "b", co zwalnia hetmana od tego męczącego zajęcia, a poza tym ruch w partii umacnia czarnego gońca na polu d5. Ale w szachach trzeba bardzo uważać na tzw. naturalne posunięcia, gdyż nie zawsze są poprawne. W tym konkretnym przypadku, posunięcie to doprowadziło czarne do porażki. Mistrz świata powinien wybrać drogę 20...Hc6, aby po wymianie 21.H:c6 G:c6 22.Gc4, przejść do końcówki, aczkolwiek trochę lepszej dla białych.
CZARNE PODDAŁY SIĘ. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 1:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mecz 2, partia 5, G.Kasparow-A.Karpow, Partia hiszpańska.
Ach, te hiszpańskie komplikacje. W omawianej partii Garri Kimowicz zagrał ostro...i przegrał. Oto ważna dla dalszego przebiegu rozgrywki, pozycja po 19...Hd7:c6:
Na szachownicy trwa walka pionów w centrum, a ścieśnione figury czekają na lepsze czasy. Komentatorzy zalecali teraz spokojne 20.He2 lub 20.Gb2 prowadzące do eskalacji napięcia w centrum, jednak Kasparow zdecydował się zagrać agresywniej. W planach miał otworzenie centrum, a następnie atak gońcami na skrzydło królewskie czarnych oraz na osłabionego w przyszłości piona e5. Te trzy cele chciał zrealizować po ruchu 20.c5(?!), atakującym piona d6 - obrońcę swego kolegi na e5. Ruch w partii otworzył przekątną a2-f7, a po dalszym 20...Sd8 21.Gb2 d:c5! zagroził atakiem baterii dwóch gońców. Teraz figury obu stron znacznie zwiększyły swą aktywność i obszar działania. Czy jest jeszcze jakaś inna przyczyna, dla której czarne tak chętnie zgodziły się na otworzenie centrum? Odpowiedź przynosi kolejny ruch 22.b:c5 H:c5. Czarne uzyskały wolnego oddalonego pionka, który decyduje o losie partii. Jego promocji na hetmana nie sposób przeszkodzić.
BIAŁE PODDAŁY SIĘ. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 12:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mecz 2, partia 6, A.Karpow-G.Kasparow, Gambit hetmański.
Są sytuacje, w których gracze podpisują remis w pozycjach pełnych dynamizmu. Taki przypadek miał miejsce w szóstej partii. Na diagramie poniżej ruch mają białe.
Tylko pozornie panuje tu równowaga. Białe atakują pionka b7, który musi zginąć. A więc równowaga materialna zostanie zakłócona. Z drugiej strony, czarne nie muszą się tego obawiać, bo dysponują bardzo aktywną wieżą. Czyli jest to "typowy Kasparow" - oddać pionka za inicjatywę. Nastąpiło 19.Sc5. Ruch w partii atakuje piona b7 na co czarne uruchamiają, trudną do zatrzymania, wieżę: 19...Wd2. Pionek b2 jest teraz pod biciem, a więc wydaje się, że ruch 20.b3 rozwiąże problem na zasadzie "dwa w jednym" - obrona piechura z odrzuceniem gońca. A jednak zalecano tu 20.b4 z dobrą grą białych. Ruch w partii nieomal wymusił następującą kolejność posunięć: 20...Gc6 21.S:b7 i nie można bić 21...G:b7, bo po 22.G:b7 czarny skoczek miałby duże kłopoty z włączeniem się do gry. Jego skoki po białych polach byłyby poważnie utrudnione, ze względu na nieprzyjacielskiego białopolowego gońca. W takim razie czarnym pozostało wymienić gońce, gdyż po 21...G:f3 g:f3 stwarzają słabego pionka f3. W dalszych planach Garriego Kimowicza jest ...Sd7 oraz ...Sd7-e5 z atakiem na słaby punkt f3, lub ...Sd7-e5-d3 z podwójnym uderzeniem na pionka f2. Jednocześnie obie strony ryzykują, próbując w tej pozycji gry na wygraną. Nic więc dziwnego, że w aktualnej sytuacji meczowej, gracze woleli utrzymać status quo.
REMIS. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Mecz 2, partia 7, G.Kasparow-A.Karpow, Obrona Nimzowitscha.
Obrona Nimzowitscha to jeden z ulubionych debiutów Karpowa. Ale z biegiem czasu, bilans czarnych w "nimzowitschu" stawał się coraz bardziej niekorzystny. Spójrzmy na diagram:
Białe mają silne centrum pionkowe i możliwość ataku na skrzydle królewskim po białych polach (goniec+hetman). Mimo wykonania 10 posunięć, jeszcze nie zroszowały. Na razie nie musiały tego robić, bo przeciwnik nie jest w stanie zagrozić białemu królowi. Teraz Garri Kimowicz zagrał gambitowe 11.Sd2!, ofiarowując pionka za inicjatywę oraz za otwarcie kolumny "g". Np. 11...G:g2 12.Wg1 Gb7 i po 13.f4 następuje atak pionkami na skrzydło królewskie, lub 13.0-0-0 z dalszym zdwojeniem wież na kolumnie "g". Anatolij Jewgieniewicz nie poszedł za rekomendacją pretendenta i dlatego odpowiedział kontratakiem 11...g5 z odrzuceniem gońca na pole g3. Ale tu też mogą dziać się interesujące rzeczy. Nastąpiło 12.Gg3 Sh5 i warto oddać gońca za skoczka, bo otworzy się kolumna "h" z atakiem na króla. Przykładowy wariant: 13.f3 S:g3 14.h:g3 z dalszym g4, 0-0-0, Sd2-f1-g3 i zdwojeniem wież na linii "h". Kasparow zdecydował się jednak na 13.Hd1?! z rozważanym powyżej planem wymiany figur na g3 i przemieszczeniem hetmana na pole h5. Natomiast Karpow: 13...Sg7 i nie ma bicia na g3, czym udowodnił że ruch białego hetmana był stratą tempa. Otwarcie kolumny "h" i tak nastąpi dwa posunięcia później, ale już bez udziału najsilniejszej figury białych, która musi szukać nowego zajęcia na skrzydle hetmańskim.
REMIS. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 12:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mecz 2, partia 8, A.Karpow-G.Kasparow, Gambit hetmański.
Niekończące się rozgrywki panów K-K charakteryzowały się tym, że gracze często wracali do sporów toczących się wokół pewnych debiutów. Obecna partia jest tego przykładem. Aby zrozumieć sytuację przedstawioną na diagramie poniżej, celowe jest powtórne zapoznanie się z analogiczną pozycją z analizowanej partii 38 (m. 1). W obu przypadkach chodzi o podobny schemat walki, czyli o atak białych na wiszące pionki c5 i d5.
W aktualnej pozycji gońce zostały już wymienione na polu c6, co osłabiło ochronę pionka d5. Jest jednak istotna różnica w porównaniu z diagramami z 38 partii (m. 1). Tam biały pionek stał na a4, i w ten sposób wpierw podpierał gońca na b5, a po jego wymianie, skoczka (Sc3-b5). Taki tandem: pionek a4 + figura na b5, stanowi plombę zamykającą kolumnę "b" przed atakiem czarnej wieży. W obecnej 8 partii (m. 2), Karpow wykorzystał lukę na linii "b" i rozpoczął wymianę figur. Słusznie uważał, że drastyczne zmniejszenie ilości figur na szachownicy spowoduje zmniejszenie liczby obrońców piona d5. Nastąpiło: W:b8 W:b8 20.d:c5 G:c3 21.H:c3 H:c5 22.H:c5 S:c5 i zrobiło się pusto na szachownicy. Pionek d5 jest słaby, więc Kasparow zdecydował się oddać go w zamian za inicjatywę (jak zwykle). Po wymianie skoczków, powstała końcówka wieżowa ma charakter remisowy.
REMIS. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Ostatnio zmieniony przez K_M_K dnia Wto Mar 21, 2006 12:59 pm, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach