Wojtzuch możesz mi konkretnie wytłumaczyć te skrajności?? bo z lekka nie skapowałem:)
Dragon jest bardzo niesymetryczny i ryzykowny, rosyjska symetryczna i mniej teoretyczna (co nie znaczy, że mało, choć nie znam się za bardzo ).
Dragon ma najmniejszy odsetek remisów ze wszystkich, ok. 34% (zwłaszcza najpopularniejszy atak jugosłowiański, 25%), rosyjska największy (wg książki Fritza główna linia, 3. Sxe5, to 62% remisów, przy czym ciekawostka: po 2...Sf6 remisy to 85%, ale to może przejść w różne systemy).
Jeśli chodzi o własne odczucia, to tak się składa, że to dwa debiuty, które do niedawna grałem najczęściej -- dragon czarnymi i rosyjska białymi. Dragon był najciekawszy, rosyjska najmniej.
Aha, akurat smok jest najmniej polecany dla niezaawansowanych szachistów -- właśnie ze względu na ogrom teorii i ryzyko, jakie niesie ze sobą brak precyzji. No ale jest najbardziej popularny niezależnie od poziomu, tu jest najwięcej zabawy.
Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Pon Lis 28, 2005 11:52 pm, w całości zmieniany 2 razy
Widzę tutaj gracza który lubi chyba identyczne pozycje co ja, czyli raczej spokojna partia, ale nie za spokojna . Jednym słowem gra pozycyjna z elementami kombinatoryki .
Ja mam fritza 8 ale kompletnie nie potrafie się w nim bawić:/ . Ja lubie debiuty w których nie jestem strasznie ścisnięty i mam jasny atak:) _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Ja mam fritza 8 ale kompletnie nie potrafie się w nim bawić:/ . Ja lubie debiuty w których nie jestem strasznie ścisnięty i mam jasny atak:)
Masz zakładkę Openings book na prawym panelu, a obok każdego posunięcia liczbę partii oraz statystykę z punktu widzenia strony, która jest na posunięciu (średnia liczona na podstawie zarówno zwycięstw, jak i remisów). Po zaznaczeniu któregoś z posunięć (klawiszem kursora lub rolką myszy) wyświetlają się statystyki w postaci słupków (zw. białych, remisy zw. czarnych). Masz też średni ranking graczy, którzy wykonali to posunięcie (Av), i parę innych danych, mniej istotnych.
Jeśli wcięło Ci statystyki (te kolorowe poziome słupki), kliknij prawym przyciskiem myszy gdzieś w zakładce, wybierz Properties i zaznacz Statistics.
A na przyszłość Help w menu (lub F1)
Pamiętaj tylko, że statystyki z książki mogą być zupełnie inne, jeśli wziąć pod uwagę partie niezawodowców. Tak jak pisałem -- my gramy jakiś debiut, jeśli jest ciekawy (np. Dragon), nawet gdy nie znamy teorii i po paru posunięciach improwizujemy. Zawodowiec nie będzie go grał, zanim nie wkuje kilku książek i nie opanuje wszystkich wariantów do 20. ruchu (w jugosłowiańskim chyba normalka), i nie będzie czuł się mocny w typowych dla danego debiutu końcówkach. Jasne, że statystyki dla takich graczy będzie sobie można o kant potłuc.
Z drugiej strony, remisowość takiej rosyjskiej też nie będzie miała przełożenia na amatorską grę. Te 62 proc. może nagle zmaleć do 5. W końcu normalnie jest tak, że jeśli pozycja pod koniec jest remisowa, jest remis. W przypadku amatorów to się z reguły odbywa na zasadzie: kto zrobi większy błąd. Niemniej statystyka wciąż jakoś świadczy o charakterze gry i typowych pozycjach.
Ja tam gram samą klasykę czyli otwarcia szkockie i partie rosyjską ale poniewaz na kurniku dużo ludzi boi się tego debiutu (nie wiem czemu) to przeradza się w obronę czterech skoczków A co do sycylijskiej to nie lubie jej w żadnym wykonaniu oprócz wariantu zamkniętego.
Ja tam gram samą klasykę czyli otwarcia szkockie i partie rosyjską ale poniewaz na kurniku dużo ludzi boi się tego debiutu (nie wiem czemu) to przeradza się w obronę czterech skoczków A co do sycylijskiej to nie lubie jej w żadnym wykonaniu oprócz wariantu zamkniętego.
Jeśli wychodzi z tego debiut czterech skoczków to powinieneś się cieszyć, bo uważam, że jest lepszy dla czatach.
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 11:14 pm Temat postu:
joki napisał:
Jeśli wychodzi z tego debiut czterech skoczków to powinieneś się cieszyć, bo uważam, że jest lepszy dla czatach.
Pogląd równie kontrowersyjny jak jego zapis (zakładając, że czatach=czarnych)
Choć Tal również uważał, że w symetrycznym wariancie angielskiej to czarne mają łatwiejszą gre
Inna sprawa, czy seadog ma się cieszyć bo joki uważa, że ... _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Jeśli wychodzi z tego debiut czterech skoczków to powinieneś się cieszyć, bo uważam, że jest lepszy dla czatach.
Pogląd równie kontrowersyjny jak jego zapis (zakładając, że czatach=czarnych)
Choć Tal również uważał, że w symetrycznym wariancie angielskiej to czarne mają łatwiejszą gre
Inna sprawa, czy seadog ma się cieszyć bo joki uważa, że ...
Sorki coś mi się pokręciło, bo miałem napisać czarnych. A poza tym nie taki kontrowersyjny, bo chyba znasz kontumację Rubinsteina. Ja to czasem gram i jest mi z tym dobrze.
Yo, a ja faworyzuje otwarcia szkockie, uwielbiam je grać i białymi i czarnymi. Jeśli przeciwnik zagra w 1. Posunięci d4 to lubię grywać obronę słowiańską, ewentualne Obronę Hetmańsko - In. . Czasami grywam Gambit Królewski i Obronę Skandynawską. To tyle z tych naj naj naj.
Gdymymbył silny to grałbym 1.e4, czelał z utęsknieniem na e5 czy c5 i atakowałbym. Byłbym talo-fischero-kasparowem niemylącym się w obliczeniach. Dla odmiany grałbym 1.d4 i dalej forsował indyjskie sztuczki. I żadnych remisów!
Ale jestem niedzielnym amatorem i gram 1.c4, bo niby chcę ZaskaKiwać (częściej jednak mnie to zaskakuje, to co zastaję na desce i wymęczm mierne kombinacje). Na 1.e4 ...c6 statyczne, spokojne i lękliwe w moim wykonaniu.
Na d4 też mam d5 ale co dalej już nie powiem.
Jak widzicie - d4, gambit hetmański, sycylka jest fajna czarnymi. A zaczynałem od e4 - jak wszyscy. Co dalej? Wszystko co przynosi korzyść. _________________
A poważnie - bardzo mało osób to gra. Na początku byłem zaskoczony kiedy po raz pierwszy się z tym spotkałem. Teraz śmieję się z polskiego immortala, bo Glucksberg odwalił fuszerkę. Najdorf mógł mieć poważne problemy jeśli białe zagrałyby trochę inaczej w ósmym ruchu ; )
Holenderka generalnie jest sympatyczna i ciągle daje mi solidną pozycję. _________________
Czarne w tym wariancie próbują grać ofensywnie, ale jednocześnie mają bardzo mało aktywne figury, stąd w tej wspomnianej nieśmiertelnej partii tyle poświęceń [pomijając geniusz Najdorfa w "ciśnięciu" przeciwnika]. _________________
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach