Edii z twoich postów wynika, że ty tylko grasz paulsena. W sycylu paulsena w hiszpańskiej, paulsena w obronie alechina paulsena i we włoskiej też paulsena. Ty nie powinieneś się nazywać, Ediii tylko paulseniii.
Po ruchu czarnych 1. ...c5 proponuje grać ofensywne f4 lub Sc3 i grać wariant zamknięty powstają po nim ciekawe i skomlpikowane pozycje, ostatnio na kurniku w 3 minutówce zabrałem gościowi hetmana (gość miał ranka 1750 ok) Te warianty są obszernie opisane w książce J. Konikowskiego pt. ,,Gram e4! Kompletny repertuar debiutowy białymi". Uważam że książka jest super ponieważ prezentuje warianty po których białe stoją lepiej.
Joki czy Ty wiesz o czym piszesz?? bo chyba nie...
Paulsena gram po ruchu e4 (rozumiesz tak?? dobrze uważaj bo idę dalej). Teraz po 1.e4 c5...jak chcesz grac hiszpańską?? bo ja myślałem że ona powstaje po ruchach 1.e4 e5 2.sf3 sc6 3.gb5 ... Jak widac bardzo się myliłem...taki ze mnie amator... Możesz mi powiedziec jak w innych wariantach gra się Paulsena( np. gram alechina i przechodzę do paulsena jak to się robi profesjonalnie) ?? Bo nie wiem...a bardzo chciałbym wiedziec.
Aha i jeszcze do Wojtzucha - nie robiłem sobie jaj! Czytałem wiele Twoich postów i wnioskuję z nich że naprawde niezły z Ciebie szachista..i zero w tym ironii..na prawdę!! _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Wydaje mi się, że nie złapałeś żartu Chodziło mu chyba o to, że ostatnio kilka razy pisałeś, że grasz Paulsena, a o innych debiutach jakoś cicho.
Cytat:
Aha i jeszcze do Wojtzucha - nie robiłem sobie jaj! Czytałem wiele Twoich postów i wnioskuję z nich że naprawde niezły z Ciebie szachista..i zero w tym ironii..na prawdę!!
Ja tam jestem początkujący (formalnie to gram w szachy 20-kilka lat, ale tylko formalnie), co najwyżej nie błądzę po omacku.
Jeśli więc znam transpozycje, nie znaczy jeszcze, że w ogóle zacząłem nad tym pracować.
Zawsze to lepiej niż ja ( gram od 1,5 roku ). Nie złapałem żartu niestety...A gram jeszcze obrone królewsko indyjską przeciwko d4 i c4:) Paulsena przeciwko e4...w caro kann przepycham piona e...w francuzie gram wymienny...tak to hiszpanka albo włoszka...Ale w tym temacie to mało wazne:) Kiedyś grałem dragona w sycylu...ale chyba dla mnie on jest za bardzo skomplikowany _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 2:59 pm Temat postu:
seadog napisał:
Po ruchu czarnych 1. ...c5 proponuje grać ofensywne f4 lub Sc3 i grać wariant zamknięty powstają po nim ciekawe i skomlpikowane pozycje... ...Uważam że książka jest super ponieważ prezentuje warianty po których białe stoją lepiej.
Jedyny problem w tym, że po Sc3 i f4 to białe walczą o wyrównanie(nie są to moje analizy własne, ale zdanie m.in. Kasparowa) _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Jedyny problem w tym, że po Sc3 i f4 to białe walczą o wyrównanie(nie są to moje analizy własne, ale zdanie m.in. Kasparowa)
Myślę, że on miał na myśli grę na poziomie arcymistrzowskim Ja akurat bardziej martwiłbym się zupełnie innymi aspektami, niezależnie od tego, czy debiut ma skuteczność 60 proc., czy 40.
Ediii napisał:
Kiedyś grałem dragona w sycylu...ale chyba dla mnie on jest za bardzo skomplikowany
Jak pewnie dla połowy arcymistrzów, podobno nie ma gorszego pod tym względem. I ciekawszego, niestety.
Może i ten wariant jest trudniejszy ale nikt nie obalił tego otwarcia. Trzeba wiedzieć, że także Kasparov się mylił, ten wariant zgadzam się, że stosuje sie w wyższej praktyce turniejowej poziom ok I+. Wtedy można w pełni wykorzystać możliwości i swoje i tego wspaniałego otwarcia. Moje samodzielne analizy (nie lubie analizy komputerowej wolę ,,Metodę Kotowa") oraz praktyka na kurniku oraz turniejach wyższej rangi sprawiają, że uważam ten wariant za najlepszy. Jak powszechnie wiadomo debiut trzeba dobierać do swojego charakteru, a ja lubię zamkniętą pozycyjną grę i aktywne ataki na skrzydłach.
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 6:26 pm Temat postu:
wojtzuch napisał:
Myślę, że on miał na myśli grę na poziomie arcymistrzowskim ...
Nie potrzeba arcymistrza... wystarcza jurnior około 2300 elo, który wykuł na pamięć wszystkie warianty ataku Grand Prix. I na starcie po rozegraniu debiutu masz beznadziejną pozycję, której nie ma nawet za bardzo jak bronić
Dlatego też mało który arcymistrz zamiast "standardowego" Sf3 gra Sc3... i ja też tego już nie zagram... _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Myślę, że on miał na myśli grę na poziomie arcymistrzowskim ...
Nie potrzeba arcymistrza... wystarcza jurnior około 2300 elo, który wykuł na pamięć wszystkie warianty ataku Grand Prix.
A co to zmienia w kwestii oceny Kasparowa? Poza tym sam powiedz, czy kiedykolwiek wygrałeś dzięki temu, że jakiś debiut teoretycznie dawał Ci niewielką przewagę? Albo przegrałeś w przeciwnym wypadku?
Na razie co rusz czytam, jak to jakiś początkujący biadoli, że podobno Gambit Królewski (albo inny, to tylko przykład) nie jest uważany za dostatecznie solidny debiut, i pyta wszem wobec, co polecają w zamian. A wiecie, co ostatnio piszą, gdy ktoś w czołowym turnieju zagra Królewsko-indyjską?
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 7:14 pm Temat postu:
wojtzuch napisał:
A co to zmienia w kwestii oceny Kasparowa? Poza tym sam powiedz, czy kiedykolwiek wygrałeś dzięki temu, że jakiś debiut teoretycznie dawał Ci niewielką przewagę? Albo przegrałeś w przeciwnym wypadku?
Na razie co rusz czytam, jak to jakiś początkujący biadoli, że podobno Gambit Królewski (albo inny, to tylko przykład) nie jest uważany za dostatecznie solidny debiut, i pyta wszem wobec, co polecają w zamian. A wiecie, co ostatnio piszą, gdy ktoś w czołowym turnieju zagra Królewsko-indyjską?
W kwestii oceny Kasparowa faktycznie nie zmienia to nic. Chcialem jedynie powiedzieć, że nie potrzeba Kasparowa by zrównać kogoś w tym wariancie z powierzchnią szachownicy..
Wygrać wygrywałem gdy debiut dawał mi wyraźną przewagę . Ale ostre warianty zamkniętego sycyla są dość specyficzne. W standardowym Sc3, f4, Gc4, 0-0, d3, He1... doszedłem do teoretycznej pozycji w bodajże 31 posunięciu ocenianej już jako "znacznie lepsza czarnych". W grze początkujących to zapewne nie ma znaczenia, ale juniorzy bardzo dobrze śledzą rozwój teorii. A jak się dowiadujesz, że 31 posunięciu znaleziono wzmocnienie dla czarnych, co obala całą gałąź tego wariantu i masz już niemalże przegraną pozycje, to troche może cie to podłamać _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Wiesz to, że niektórzy nigdy nie słyszeli o pewnych wariantach mnie nie dziwi. Jak znasz tylko jedną odpowiedź na obronę sycylijską to jesteś cienki. Wariant zamknięty jest bardzo ciekawym progresywnym debiutem w którym białe przejmują inicjatywę na skrzydle królewskim i są zobowiązane do przeprowadzenia ataku na tym skrzydle. Ranking nie jest ważny gdyż debiutów nigdy NIE UCZY SIĘ NA PAMIĘĆ ponieważ po innym ruchu niż książkowym szachiści uczący się na pamięć nie wiedzą co grać znam gościa z rankiem 2250 (juniora mojego kolegę) który dopiero kilka miesięcy temu się przekonał co znaczy książkowy debiut. Graliśmy w jakimś drugorzędnym turnieju wg. naszego koordynatora był to turniej przygotowawczy do sezonu i ligi. spotkaliśmy się w 5 rundzie (obydwaj mieliśmy po 5/5. Zazwyczaj po ok 20 ruchach braliśmy remis, ale tego dnia postanowiłem grać do końca ponieważ przygotowałem się właśnie do walki z moim kolegą. Przed partią umówiliśmy się że gramy do końca tempo było chyba 60/20 posunięc i 30 na dokończenie. Wiedziałem że zara sycylijską przygotowałem ten wariant wiedziałem, że on go lubi lecz znalazłem pewną nowinkę i on nad ruchem po nowince myślał 20 minut i nic nie wymyślił przed pierwszą kontrolą popadł w duży niedoczas i porobił kilka błędów potem przerwa na obiad i dokończenie widziałem, że nawet nie jadł tylko analizował i po kontroli poddał się. Ten debiut przyniósł i mi i jemu wiele wspaniałych i szybkich zwycięztw więc polecam go gorąco! Nie dowiesz się póki nie zagrasz!!!
Wojtzuch co piszą o królewsko indyjskiej? Gram tą obronę i jestem zainteresowany:) _________________ Jeszcze nigdy, tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym
Wojtzuch co piszą o królewsko indyjskiej? Gram tą obronę i jestem zainteresowany:)
Choćby ChessBase, pisząc o meczu Kempińskiego z Bacrotem:
Another opening that has taken some hard hits in recent years got another bashing on board two. Kempenski's King's Indian looked terribly fragile against Bacrot and the Pole didn't make it move 30.
Gdzie indziej było o ostatnio tragicznych statystykach na poziomie arcymistrzowskim. Ale wystarczy spojrzeć na tegoroczne statystyki szerszej grupy szachistów (nieamatorów! -- na przykład na Chessgames.com), i jakoś nic się nie zmieniło. No ale Topałow czy Anand powiedzą, że to już nie pozwala grać o zwycięstwo, a potem 3/4 amatorów się tym kieruje.
To był tylko przykład, przecież nie sugeruję rezygnacji z Królewsko-indyjskiej! Zresztą pewnie nikomu tutaj nie uda się tego sprawdzić na własnej skórze, a i tak za jakiś czas znów coś się może zmienić i jeszcze się to okaże najsilniejszą odpowiedzią czarnych...
Jak dojdziecie do 2600, to się będziecie martwić 5 procentami w tę czy we w tę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach