| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mattihau Wieża


Dołączył: Jan 18, 2004 Posty: 490 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2005 5:19 pm Temat postu: |
|
|
|
Moim najgorszym przyzwyczajeniem i słabościa jest dostosowywanie swojego poziomu do poziomu gry przeciwnika :/ bardzo czesto sie zdarza że z wysokimi rankingami i z dobrymi przeciwnikami gram znakomite partie jednak rzadko zdobyuwam w nich punkty nie powiem ze nigdy bo się zdarzało, a z przeciwnikami teoretycznie słabszymi i naprawde ustepującymi siła gry gram słabo często popełniam dziecinne błedy. Ciekawe czy to jakies wewnetrzne lekceważenie przeciwnika czy jak...
I podpinam sie do prośby jak coś takiego wyeliminować!! _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589 |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1248 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2005 5:54 pm Temat postu: |
|
|
|
| mattihau napisał: | | bardzo czesto sie zdarza że z wysokimi rankingami i z dobrymi przeciwnikami gram znakomite partie (...), a z przeciwnikami teoretycznie słabszymi i naprawde ustepującymi siła gry gram słabo często popełniam dziecinne błedy. |
To raczej kwestia koncentracji, napięcia (brakuje go przecież, kiedy nudzisz się, grając z przewagą, aby skończyć, bo przecież się nie poddasz ), niekoniecznie lekceważenia. Przynajmniej w moim przypadku. Pewnie ma znaczenie także to, że dużo słabszy przeciwnik wykonuje posunięcia, których nawet nie próbowałeś analizować, i z ruchu na ruch odstawiasz Wielką Improwizację. Tak mi przyszło do głowy.
Ostatnio zmieniony przez wojtzuch dnia Pon Sie 22, 2005 9:02 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2005 7:25 pm Temat postu: |
|
|
|
A co do złych przyzwyczajeń to grałem dzisiaj z takim kolesiem który po każdym ruchu odchodził od szachowicy na jakieś średnio 2 minutki z sali ( raz wyszedł na 30 minut) i później jak zblizałiśmy się do 30 ruchu na które się miało 90' to się koleś bardzo śpieszył bo mu kilka minutek tylko zostało . Nie wiem czy to jest złe przyzwyczajenie może gościu potrzebował by umysł odświeżyć. |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1248 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2005 9:47 pm Temat postu: |
|
|
|
| kedzier15 napisał: | | po każdym ruchu odchodził od szachowicy na jakieś średnio 2 minutki z sali ( raz wyszedł na 30 minut) |
A to można tak? Z reguły nie można, czyż nie? Mógł przecież udać się na konsultacje do wujka Fritza...
Cóż, może miał rozwolnienie  |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1429 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2005 11:43 am Temat postu: |
|
|
|
| wojtzuch napisał: | | kedzier15 napisał: | | po każdym ruchu odchodził od szachowicy na jakieś średnio 2 minutki z sali ( raz wyszedł na 30 minut) |
A to można tak? Z reguły nie można, czyż nie? Mógł przecież udać się na konsultacje do wujka Fritza...
Cóż, może miał rozwolnienie  | Można odejsć od stolika pod warunkiem że nie jeteśmy na posunięciu. Poruszać sie można w obrębie sali gry, a tę wyznacza sędzia. Najczęściej w jej skład wchodzą sanitariaty, bufety oraz palarnia. |
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2005 12:30 pm Temat postu: |
|
|
|
Lysy urzywanie komórek jest zabronione jak zadzwoni to jest dyskwalifikacja a jak zapipka komuś zegarek (dzisiaj miałem taki przypadek ) mozna reklamować u sędziego ? |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1248 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2005 12:55 pm Temat postu: |
|
|
|
| Lysy napisał: | | Można odejsć od stolika pod warunkiem że nie jeteśmy na posunięciu. Poruszać sie można w obrębie sali gry, a tę wyznacza sędzia. Najczęściej w jej skład wchodzą sanitariaty, bufety oraz palarnia. |
No własnie, kedzier napisał:
"po każdym ruchu odchodził od szachowicy na jakieś średnio 2 minutki z sali"
Wychodził na świeże powietrze, czy jak?  |
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2005 12:58 pm Temat postu: |
|
|
|
Nie , wychodził z sali w której się gra ale siedział sobie koło sędziego biurka albo na balkonik na świeże powietrze a raz jak wyszedł to pół godziny go nie było ale nie wiem gdzie był to sobie pochodziłem popatrzeć jak inni grają. |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1429 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2005 10:04 pm Temat postu: |
|
|
|
| kedzier15 napisał: | | Lysy urzywanie komórek jest zabronione jak zadzwoni to jest dyskwalifikacja a jak zapipka komuś zegarek (dzisiaj miałem taki przypadek ) mozna reklamować u sędziego ? | Przepis brzmi cyt."Bezwzględnie zabrania się przynoszenia na salę turniejową telefonów komórkowych oraz innych elektronicznych środków łączności, nie autoryzowanych przez arbitra. Jeśli telefon komórkowy zawodnika zadzwoni na sali turniejowej w trakcie gry, to zawodnik przegrywa partię. W takim przypadku sędzia ustala wynik punktowy przeciwnika."
Na temat zegarków nigdy nic nie słyszałem, ale gdyby udało Ci sie udowodnić, że "piknięcie" czy alarm zegarka było nastawiane tak, aby przypomnieć o zbliżającej sie kontroli czasu, to kto wie jakby sędzia zareagował.
| kedzier15 napisał: | | Nie , wychodził z sali w której się gra ale siedział sobie koło sędziego biurka albo na balkonik na świeże powietrze a raz jak wyszedł to pół godziny go nie było ale nie wiem gdzie był to sobie pochodziłem popatrzeć jak inni grają. | Osobiście nie widzę w tym nic złego, to "taki typ" Niektórzy po prostu nie potrafią usiedzieć w miejscu i tyle. Jednak jeśli opuścił miejsce wyznaczone jako "sala gry" to mogłeś to zareklamować. Ja osobiście mam to gdzieś, gdy rywal robi sobie spacery, choćby poszedł sobie nie wiadomo gdzie, to nie doszukuję się w tym żadnych prób oszustwa.
Przepis brzmi cyt. "Zawodnicy nie mają prawa opuszczania "sali gry" bez zgody sędziego. Pojęcie "sali gry" obejmuje: wydzielone miejsce gry przeznaczone wyłącznie dla zawodników, sanitariaty, bufet, specjalnie wydzieloną palarnię i inne pomieszczenia wyznaczone przez sędziego. Zawodnik będący na posunięciu nie ma prawa opuszczania miejsca gry bez zgody sędziego." |
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Wto Sie 23, 2005 4:11 pm Temat postu: |
|
|
|
Też nic nie mam chociaż na jednym turnieju dziewczynka "wychodziła do taty z ruchami " i on jej analizował... Oczywiście nie podejrzewam o to mojego przeciwnika. |
|
| Powrót do góry |
|
Ediii Hetman


Dołączył: May 24, 2005 Posty: 542 Skąd: Gniezno
|
|
| Powrót do góry |
|
kedzier15 Goniec


Dołączył: Jun 03, 2005 Posty: 378
|
Wysłany: Sro Sie 24, 2005 12:14 pm Temat postu: |
|
|
|
Edii ja tak miałem na swoim 2 turnieju w życiu też wzięłem remis jak miałem lepszą z teoretycznie mocniejszym ode mnie . |
|
| Powrót do góry |
|
wojniz Pion


Dołączył: Jan 27, 2005 Posty: 161
|
|
| Powrót do góry |
|
lk85 Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004 Posty: 1858
|
Wysłany: Sro Sie 24, 2005 4:19 pm Temat postu: |
|
|
|
Ja gdybym miał piona przewagi w grze środkowej z kandydatem na mistrza lub mocną I, to bym remis przyjął. |
|
| Powrót do góry |
|
morton Skoczek


Dołączył: Apr 09, 2005 Posty: 287 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
|
| Powrót do góry |
|
|