Postanowiłem pogodzić wszystkich:) i przytoczę tezę bodajże Kasparowa, z którą się zgadzam, że perfekcyjnie rozegrana partia przez obu graczy prowadzi do remisu. Ludzki mózg jest bardzo potężny, jeszcze nie znamy jego totalnych możliwości, a badania wykazują, że te procenty jego możliwości, które używamy obecnie nie stoją w miejscu tylko rosną. Nie jest to proces roku, ani nawet życia jednostki, ale coraz to nowe pokolenia są coraz bardziej inteligentne, zdolne przyswoić większą wiedzę. Śmiem twierdzić, że żaden szachista sprzed 200-300 lat nie miałby szans z zawodnikiem z ELO na poziomie 2400, może nawet niższego. Uważam, że przyszłe pojedynki komputer-człowiek, mogą być na korzyść komputera tylko jeśli człowiek popełni błąd, a jak ktoś już wcześniej podał arcymistrz obecnie myli się raz na 200 posunięć, więc pewno za 100lat będzie to raz na 300-400 posunięć.
Chciałbym zauważyć, że pecet to też ZX Spectrum, C64, Atari i inne (choć przedpotopowe)
Tylko potocznie (i tylko w przypadku pełnej nazwy, nie peceta!). Personal Computer to architektura x86 i nazwa handlowa. (Kiedyś na wszystkie pecety -- czyli komputery zgodne z IBM PC -- mówiono IBM).
Tak więc dzisiaj mówimy o systemach operacyjnych dla platformy PC (i386), dla platformy Sparc, dla platformy PowerPC i tak dalej.
Prostował będę nadal.
Architektura procesora nie ma nic wspólnego z nazwą PC. Pierwsze komputery osobiste były na procesorze Intel 8080 (prawdopodobnie komputer firmy MITS nazwany ALTAIR 8800 – zaprezentowany przez Eda Robertsa i Williama Yatesa w 1975 roku).
Jeżeli chodzi o nazwę:
Komputer Osobisty (domowy, dla każdego) - Personal Computer - PC - PiSi lub PeCe't
W tej chwili (lub w naszych czasach) najbardziej osobistym komputerem jest telefon komórkowy (dla niewtajemniczonych: w komórkach też jest komputer).
Również polecam Wikipedię _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Architektura procesora nie ma nic wspólnego z nazwą PC. (...) Również polecam Wikipedię
Jak dla mnie piszą jednoznacznie...
Komputer osobisty (ang. Personal Computer, stąd skrót PC i powszechne polskie określenie pecet) to na dzień dzisiejszy natępca klonów mikrokomputera wyprodukowanego przez firmę IBM w latach 80. Przeznaczony przede wszystkim do użytku osobistego, domowego i biurowego, zazwyczaj stacjonarny. W węższym znaczeniu PC oznacza komputery standardu IBM-PC, w szerszym do komputerów osobistych zaliczamy także np. komputery produkcji Apple (Macintosh, Mac).
Personal Computer (tak, wielkimi literami!) to nazwa handlowa. To, że składa się ze słów odpowiadających znaczeniowo byle notebookowi czy palmtopowi, albo właśnie Macowi, to inna sprawa.
Wszystko rozbija się o te wielkie litery. Oto, co sam IBM pisze:
Although IBM's launch of the Personal Computer (IBM 5150) in 1981 set the industry standard for personal computing, IBM had introduced a variety of small computers for individual users several years before that.
A teraz małymi literami (w dodatku w cudzysłowie):
The next "personal computer" out of the gate was the IBM 5110 Computing System, announced by GSD in January 1978.
Daj na forum wątek: Co było lepsze w latach 80.? Pecet, Mac czy Amiga, a dla każdego będzie jasne, o co chodzi, nawet dla laika. Każdą dystrybucję Linuksa znajdziesz w wersjach dla PC, Sparc i tak dalej. Możesz jednak napisać komputer osobisty/personal computer na określenie każdej domowej skrzynki, będzie dobrze.
Krótko mówiąc: czepiasz się tego, że użyłem słowa "pecet" w tym węższym znaczeniu (jak i cała reszta świata)
Ale przydałoby się, aby niektórzy trochę częściej używali mózgownicy (a mniej krzemu:))
Tylko, że ten krzem pokonał Kasparowa.
Bo podobno człowiek wykorzystuje tylko kilka (lub kilkanaście dokładnie niewiem) % swojego mózgu. Z pewnością Kasparow by pokonał ten kawałek krzemu gdyby, wykorzystał 100%.
Mam taką fajną książkę „Pamięć doskonała w 10 dni.” Czytając ją można w zaledwie 10 dni (tak przynajmniej mówi tytuł) wykorzystywać 100% swojej pamięci a co za tym idzie większy procent swojego mózgu. Według mnie można wykorzystać tyle swojego mózgu ile się chce, to tylko kwestia ćwiczeń. Taki Kasparow nie ma więcej mózgu od nas a jednak położyłby nas wszystkich razem.
Fajna wypowiedź Gurewicza po tym, jak właśnie dostał po tyłku na Syberii (to wycinek autorstwa Chessbase, na dole doklejam jeszcze jeden fragment z oryginału):
I did not perform badly. I was playing against players who are younger than my eldest son. A new generation is here, we have successors! Of course the opening now takes almost 50 percent of the whole preparation, and such computer boys as Magnus have a huge advantage over others. They work hard with computers and they have an experienced coach who helps them comprehend new information, to memorize it.
The computer cannot substitute humans in everything. Such terms as position conception, experience, intuition, and skill to play an end game still exist. The computer cannot train for strategic struggle in a middle game either. When two high capacity computers with Junior9, Fritz9 and Shredder find incredible things! But in order to understand what is important out of all the material that is discovered and what is not, a strong grandmaster is needed. And the information that they produce is so vast that it is necessary to work a lot again.
There is nothing to be done: computers can beat us. But we should not be afraid of this. Chess still remains, people play in it, and it is still a creative game. There are positions still one should think over, one should understand, one should reflect on. I am a representative of the Soviet chess school. I always do creative work. Opening books are full with my games, my opening analyses. Nowadays I have to remake the new things invented by computers. I see no creative source in it. It is just mechanical hard work that demands an unbelievable amount of time and memory. To simply memorize is not interesting.
I have worked with many brilliant chess players – Kasparov, Anand, Topalov. All these players have worked for many years with computers; there is no way to escape from that. Vishy even has a Fritz program “installed” in his head. But he has remained a normal person. Other people might have gone crazy.
- You were working as a second of many strong chess players, of World Cha mpions. How much did the work with them differ from the modern work with computer?
Yes, it was absolutely different work. But… several years ago I met Kasparov who told me that after the computer analyzes our analyses of late 80ies - beginning 90ies occurred to be “with holes”. But I don’t think that the computer changed its opinion on all positions in openings.
wracajac do glownego wątku.Silniki szachowe zostały napisane przez ludzi.
w ciagu kilkunastu sekund licza skomplikowane pozycje do 10-15 posuniec wgląb.W tym nalezy dopatrywac sie sily programow.Z latwoscia mozna sobie wyobrazic silnik grajacy z sila 3000 elo i wiecej.Bo takie silniki juz są , reszta to sprawa sprzetu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach