| Poprzedni temat :: Następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
adam-p Pion


Dołączył: Jul 17, 2004 Posty: 100
|
Wysłany: Sob Sty 14, 2006 6:04 pm Temat postu: |
|
|
|
generalnie koncowki to czysta matma, wygra ten kto lepiej liczy.Ale oczywiscie mozna opanowac pewne schematy , oprocz ksiazke polecam tez programy szachowe do nauki koncowek. |
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 2897 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sob Sty 14, 2006 7:45 pm Temat postu: |
|
|
|
| bigran napisał: | | jedker13 napisał: | | A jaką inną książke byście polecali ... tylko w języku polskim?? |
No to faktycznie wspomniane tu już trzytomowe dzieło Zerka "Końcówki szachowe". Moim zdaniem nieźle nauczy myślenia szachowego . A na dokładkę dwa tomy Panczenki. Do dostania w sprzedaży wysyłkowej. | Panczenko to najlepiej czytać w oryginale. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński |
|
| Powrót do góry |
|
rafan Nowy


Dołączył: Jul 27, 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Nie Sty 15, 2006 12:23 am Temat postu: |
|
|
|
Pytacie o nauke końcówek?ja studiowałem je na partiach Rubinsteina.Polecam wiezówki Awerbacha oraz pionkówki Szulca.Analizujcie dużo komentowanych końcówek.
Niezgodze sie że końcówki to czysta "matma".Są takie gdzie trzeba liczyć ale to nie wzystkie.Najważniejsze to mieć plan w
końcówce"lepiej mieć zły plan niż grać bez żadnego"-jak mawiał Capablanca.Końcówki mają do siebie to że są bogate w niuanse... |
|
| Powrót do góry |
|
bigran Hetman

Dołączył: Dec 11, 2005 Posty: 529
|
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1429 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie Sty 15, 2006 11:17 am Temat postu: |
|
|
|
| adam-p napisał: | | generalnie koncowki to czysta matma, wygra ten kto lepiej liczy.Ale oczywiscie mozna opanowac pewne schematy , oprocz ksiazke polecam tez programy szachowe do nauki koncowek. |
| rafan napisał: | Niezgodze sie że końcówki to czysta "matma".Są takie gdzie trzeba liczyć ale to nie wzystkie.Najważniejsze to mieć plan w
końcówce"lepiej mieć zły plan niż grać bez żadnego"-jak mawiał Capablanca.Końcówki mają do siebie to że są bogate w niuanse... | Trudno się nie zgodzić z rafanem. Aby zacząć cokolwiek liczyć, trzeba wiedzieć co liczyć, a więc mieć prawidłowy plan gry. W ustaleniu tego planu w sposób decydujący pomaga wiedza, zbiór ogólnych zasad w konkretnych typach końcówek i znajomość sposobów ich rozgrywania. |
|
| Powrót do góry |
|
estoril Hetman

Dołączył: Jul 25, 2004 Posty: 1031
|
Wysłany: Nie Sty 15, 2006 6:15 pm Temat postu: |
|
|
|
| bigran napisał: | Ostatnio zakupiłem w antykwariacie "Końcowa gra szachowa - króle i piony" Szulce i "Końcowa gra szachowa - zakończenia wieżowe" - Gawlikowski. Obie z lat 50. Gawlikowski - typowa, do bólu aż encyklopedia, natomiast Szulce troszkę więcej stara się przystępniej wyjaśniać. Książki póki co wylądowały na półce, bo czasu na ich studiowanie ostatnio jakoś brak  |
Gawlikowski podaje bardzo dużo wariantów w każdym przykładzie ale plany gry w tych przykładach , oceny pozycji , wszelkie niuanse strategiczne i taktyczne oraz szczegółowe zasady w poszczególnych typach końcówek wyjaśnia bardzo wyraziście i dokładnie.Mam jego "Końcową Grę Szachową - zakończenia figurowo - pionowe".Posiadam sporo lektury końcówkowej i ogólnie szachowej a książkę a raczej księgę (prawie 1000 stron) Gawlikowskiego uważam za zdecydowanie najlepsze dzieło ze wszystkich , z jakimi się do tej pory spotkałem.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Nie Lut 24, 2008 11:11 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1249 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 13, 2006 1:10 pm Temat postu: |
|
|
|
Wiele mówiący przykład przegranej przez silnego arcymistrza końcówki, która jest omawiana nawet w książkach dla początkujących.
Memoriał Tala 2006. Aronian (2741) – Carlsen (2698). Doszło do pozycji, którą znam z Winning Chess Endings Seirawana (omawiana zaraz po Lucenie i Philidorze w sekcji Short Side vs. Long Side):
(czarne na posunięciu).
| Kod: | | r7/4K1k1/3RP3/8/8/8/8/8 b |
Jedyny ruch prowadzący do remisu to Kg6. Carlsen poszedł Wa7+ i zrezygnował (jak piszą na Chessbase, Carlsen's memory reached back far enough to understand that he had blundered). |
|
| Powrót do góry |
|
Janczewski Hetman


Dołączył: May 14, 2005 Posty: 1237
|
Wysłany: Pon Lis 13, 2006 3:32 pm Temat postu: |
|
|
|
| wojtzuch napisał: | Wiele mówiący przykład przegranej przez silnego arcymistrza końcówki, która jest omawiana nawet w książkach dla początkujących.
Jedyny ruch prowadzący do remisu to Kg6. Carlsen poszedł Wa7+ i zrezygnował (jak piszą na Chessbase, Carlsen's memory reached back far enough to understand that he had blundered). |
A to już świadczy o tym jak świat szachowy poleciał do przodu..., w świecie tym nie ma już czasu na naukę elementarza, ot i "śmieszno i straszno", arcymistrz tego nie zna, bo pewnikiem, zostając arcymistrzem na końcówki nie starczyło czasu, przynajmniej nie na wszystkie.
Cieszyć się czy beczeć?... to znak przecie wielki dla nas, nie trzeba się uczyć wszystkiego by zostać Carlsenem, albo sobą  _________________ Ja Ciebie też |
|
| Powrót do góry |
|
wojtzuch Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005 Posty: 1249 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
pooher Hetman


Dołączył: Dec 01, 2006 Posty: 566 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 22, 2007 10:39 pm Temat postu: |
|
|
|
B. Zerek "Końcówki szachowe" cz. 1 - 3.
Dobre to?
Albo:
A. Panczenko "Teoria i praktyka końcówek szachowych" cz. 1 i 2. |
|
| Powrót do góry |
|
acidity Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002 Posty: 1429 Skąd: Polska
|
Wysłany: Wto Maj 01, 2007 2:33 pm Temat postu: |
|
|
|
| bigran napisał: | | jedker13 napisał: | | A jaką inną książke byście polecali ... tylko w języku polskim?? |
No to faktycznie wspomniane tu już trzytomowe dzieło Zerka "Końcówki szachowe". Moim zdaniem nieźle nauczy myślenia szachowego . A na dokładkę dwa tomy Panczenki. Do dostania w sprzedaży wysyłkowej. | Właśnie szukałem odpowiedniego tematu aby zamieścić posta i natknąłem się na stary post, do którego chciałbym się odnieść. Ale do rzeczy.
Faktycznie, te książki wszystkie razem są po prostu potężne. Do niedawna ucząc dzieci korzystałem głównie z końcówek Bogdana Zerka, a te Panczenki czekały na swoja kolej. Jednak od kilku miesięcy jest odwrotnie - korzystamy głównie z Panczenki. Książki te zostały napisane w dużym odstępie czasu, jednak spora część sie powiela (wiadomo, pozycje teoretyczne są niezmienne), jednak czytając obie książki można dostrzec, że są one inne, że dosyć często autorzy te same pozycje postrzegają inaczej. Bogdan Zerek w swoich książkach stara się przedstawić nam daną pozycję jako szablon, do którego wystarczy przypasować odpowiednia regułę, natomiast Panczenko daje nam dużą ilość przykładów, które na dodatek nie zawsze są do końca omówione, a bardzo często z pominięciem ogólnych zasad. Bardzo często zadajemy sobie z dziećmi pytanie, a co jeśli zagra tutaj - i wtedy zaczyna się cała zabawa. Książki te dają nam mnóstwo możliwości aby się wykazać. Zdarza się, że nie potrafimy znaleźć obalenia naszego wzmocnienia, wtedy staram się znaleźć analogię w książkach Zerka poszukując właśnie zasad, których nie braliśmy pod uwagę. Taka praca, to czysta satysfakcja! |
|
| Powrót do góry |
|
Miro16 Nowy
Dołączył: Apr 01, 2007 Posty: 7
|
|
| Powrót do góry |
|
tpp Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002 Posty: 2897 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Maj 04, 2007 10:41 pm Temat postu: |
|
|
|
| acidity napisał: | | Tpp popełnił błąd i sam nie wiem, czy jest tego świadomy. | Czytełem Twe posty jeden za drugim i je pomyliłem przy przenoszeniu. Dzięki za wskazanie nieprawidłowości/niekonsekwencji. Post jest (teraz) we właściwym miejscu. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński |
|
| Powrót do góry |
|
|